jerzykrajewski7
27.02.07, 07:22
"Braveheart" podniósł bunt Szkotów, gdy angielski lord poderżnął gardło jego
ukochanej żonie, bo broniła się, by angielscy żołdacy jej nie zgwałacili.
"Braveheart" wziął z ukochaną ślub potajemnie, by uniknąć prawa pierwszej
nocy, czyli gwałcenia panny młodej przez przedstawiciela angielskiej rasy
panów.
Prawo pierwszej nocy było jednym z najbardziej haniebnych praw w historii
ludzkości.
Mało o nim wiem. Wydaje mi się, że zaprowadzili je w Europie germańscy
zdobywcy - Frankowie, Niemcy i wikingowie.
Te łotry nigdy za to barbarzyństwo nie przeprosili.
Rasa panów nie ma zwyczaju przepraszać.
Prawo pierwszej nocy obowiazywało na świecie bardzo długo. Tak naprawde chyba
dopiero komuniści z nim się rozprawili, za co należy się im wdzięczność.
Janusz Korwin Mikke twierdzi, ze prawo pierwszej nocy był OK, bo dzięki niemu
rosprzestrzeniały się dobre geny. Gada jak rasista. To był kolejny powód
opuszczenia przeze mnie UPR.
Czy ktoś za Was natknął się na jakąś dobrą książke o prawie pierwszej nocy?
Podobno w Polsce prawo pierwszej nocy obowiazywało jeszcze w II
Rzeczpospolitej. Wiecie coś na ten temat?
Pozdrawiam
Jerzy Krajewski