sasanka195
25.06.07, 11:57
Kto wie i jakie odpady mogą być przywożone?
Bo:
www.rzeczpospolita.pl/dodatki/warszawa_070625/warszawa_a_5.html
Rzeczpospolita z 25.06.2007
Warszawa
INWESTYCJE
Okazja: metro rozdaje ziemię
1,5 mln metrów sześciennych ziemi muszą wywieźć do Euro 2012 budujący odcinek
metra od ronda Daszyńskiego do Dworca Wileńskiego. Teraz przeliczają ziemię na
piramidy Cheopsa i szukają bagien na Mazowszu
Gdyby z odcinka między rondem Daszyńskiego i Dworcem Wileńskim wywozić ziemię
pociągami towarowymi, trzeba by dotego60 tys. wagonów. A gdyby ustawić je
jeden za drugim, powstałby pociąg o długości840km, czyli odpowiadający trasie
z Warszawy do Belgradu w Serbii.
Pociąg nad Zatokę Perską
Na tym nie koniec rekordów. Kiedy druga linia wydłuży się na Bemowo, Pragę i
Gocław, ilość zbędnej ziemi urośnie do6 mln metrów sześciennych (dla
porównania: piramida Cheopsa w Gizie ma 1,5 mln metrów sześciennych
objętości). W ten sposób nasz wirtualny pociąg z ziemią wykopaną spod ul.
Kasprzaka, Świętokrzyskiej, Targowej i Fieldorfa wydłuża się do 240 tys.
wagonów o łącznej długości 3360 km, czyli odległości między Warszawą i Kuwejtem.
- Zastanawiamy się, co zrobić z taką ilością ziemi -mówi rzecznik Metra
Warszawskiego Grzegorz Żurawski. -Może posłużyć do osuszania bagien albo
regulacji rzek. Rozesłaliśmy już zapytania po Mazowszu. Być może zaczniemy
szukać w całej Polsce - ujawnia.
Czy na Mazowszu znajdą się chętni na urobek z metra? Według rzecznika urzędu
wojewódzkiego Maksyma Gołosia ziemia może posłużyć np. dobudowy wałów
przeciwpowodziowych. Jednym tchem wymienia wylewające mazowieckie rzeki
wymagające regulacji: Wisłę, Radomkę, Wkrę i Liwiec.
W urzędzie marszałkowskim nie chcą się wypowiadać w sprawie ziemi, dopóki nie
poznają jej rodzaju. Tego nie znają zaś jeszcze w Metrze Warszawskim. Druga
linia ma być bowiem budowana za pomocą automatycznych tarcz - jak w Madrycie
czy Tuluzie. Dopiero pod koniec roku zapadnie decyzja, jakie to będą
urządzenia. Na całym świecie przy budowie metra są wykorzystywane dwa
podstawowe rodzaje: tarcze suche (wydalające suchą ziemię, gotową do użycia)
albo zawiesinowe (ziemia jest wymieszana z tzw. bentonitem, czyli zawiesiną
wody, iłów itp.).
Ciężarówki rozjeżdżą miasto?
Wywiezienie milionów metrów sześciennych ziemi to ogromna operacja
logistyczna. Na razie w Warszawie nikt się nią nie zajmuje, nawet
teoretycznie. Tymczasem tysiące ciężarówek mogą zablokować miasto i rozjeździć
nowe ulice (szczególnie te po nietrwałych weekendowych remontach). Może więc
transport Wisłą? Nic z tego - wyładowane urobkiem barki nie dałyby rady
przepłynąć stołecznym odcinkiem rzeki, który po raz ostatni regulowany był
ponad30 lat temu (w ubiegłym roku spasował nawet tramwaj wodny). A co z
koleją? Tutaj też mamy problem: w rejonie budowy centralnego odcinka metra nie
ma towarowej bocznicy kolejowej z urządzeniami przeładunkowymi.
Sprawdziliśmy, jak radzą sobie z wywozem ziemi na budowie bielańskiego odcinka
pierwszej linii metra. Z 4 km pod ul. Kasprowicza ziemię zabierają ciężarówki,
ale jest jej wielokrotnie mniej niż w przyszłości na drugiej linii.
-Na Bielanach budowa odbywa się metodą odkrywkową, więc część ziemi wraca jako
tzw. zasypka - tłumaczy Ryszard Orłowski z firmy PeBeKa Lubin, budującej
stację Młociny wraz z tunelami. - Resztę wywozimy na legalne zwałki, np. w
okolicach Marek - twierdzi.
Maksym Gołoś z urzędu wojewódzkiego przypomina, że ziemia zbudowanego w latach
80. i 90. odcinka pierwszej linii metra była zwałowana na Gocławiu. Później
część posłużyła do inwestycji drogowych, np. budowy nasypów.
Tunele pierwszej linii metra były jednak budowane w archaicznym tempie 2
metrów na dobę (jak w XIX wieku w Londynie). Tarcza mechaniczna może zaś
osiągnąć w warszawskich warunkach geologicznych wydajność ok. 12 metrów na
dobę. Ziemi będzie więc przybywało sześć razy szybciej.
Ziemię z pierwszej linii wywozi się od 24 lat, na pozbycie się urobku z
centralnego odcinka drugiej linii będą niespełna cztery lata. Jak obiecała
prezydent Warszawy Hanna Gronkiewicz-Waltz metro między rondem Daszyńskiego i
Dworcem Wileńskim ma powstać między2009 a2012 r.
KONRAD MAJSZYK