Henryk G. znowu w złym kontekście

IP: 213.241.23.* 17.07.03, 18:24
SLD domaga się przeprosin



SLD złożył do Sądu Okręgowego w Warszawie pozew o ochronę drób osobistych
przeciwko redaktorowi naczelnemu tygodnika "Wprost" Markowi Królowi i
Wojciechowi Sumlińskiemu, autorowi artykułu "To tylko mafia", zawierającego
zeznania "Masy".


Grzegorz Dyduch, fot. TVN24

"Nasza reakcja wynika z ogromnej liczby przypuszczeń i pomówień, jakie tam
się pojawiły" - powiedział sekretarz generalny Sojuszu Marek Dyduch.

SLD złożył też zawiadomienie do Prokuratury Apelacyjnej w Warszawie o
popełnieniu przestępstwa wraz z wnioskiem o wszczęcie postępowania
przygotowawczego z urzędu. Ma to związek również z tą samą
publikacją "Wprost".

Jak czytamy w zawiadomieniu, "w publikacji tej pomówiono Sojusz oraz niektóre
osoby związane z SLD, nazwane z imienia i nazwiska w artykule, o udział w
grupie przestępczej wspólnie z tzw. «mafią pruszkowską», w szczególności
zarzucając pomówionym czerpanie korzyści materialnych poprzez wymuszanie
haraczy od firm handlujących, wydzierżawiających i eksploatujących automaty
do gier hazardowych, a zatem o postępowanie, które poniżyło SLD w opinii
publicznej oraz naraziło na utratę zaufania potrzebnego do prowadzenia
działalności statutowej i państwowej".

W pozwie do Sądu Okręgowego o ochronę dóbr osobistych Sojusz domaga się
zobowiązania Króla oraz Sumlińskiego do złożenia oświadczenia w pierwszym
programie TVP między godz. 19 a 20, w którym przeprosiliby SLD za wyrządzoną
krzywdę i oświadczyli, że "zawarte w tej publikacji twierdzenia dotyczące SLD
stanowią dziennikarską manipulację".

Sojusz wnioskuje, aby Król i Sumliński oświadczyli, że "zawarte w publikacji
informacje dotyczące rzekomych związków SLD, jak też wskazanych w niej z
imienia i nazwiska działaczy SLD, z organizacjami przestępczymi są
nieprawdziwe".

Sojusz domaga się również zobowiązania pozwanych do zapłaty 100 tys. zł na
rzecz Polskiego Czerwonego Krzyża.

W uzasadnieniu pozwu czytamy, że zarówno autor tekstu, jak i
naczelny "Wprost" "z pełną premedytacją udostępnili opinii publicznej
materiał będący wyłącznie dziennikarską manipulacją godzącą w prawnie
chronione dobra". A także, że "rozpowszechnili nieprawdziwe wiadomości, które
poniżyły SLD w opinii publicznej".

"Z treści publikacji wynika, że SLD jako organizacja zrzeszająca około 150
tys. członków jest organizacją przestępczą mającą na celu m.in. osiąganie
przychodów z wymuszania haraczy od firm handlujących, wydzierżawiających i
eksploatujących maszyny do gier hazardowych. Autor nie podaje żadnych
okoliczności uprawdopodobniających postawioną tezę" - napisano w uzasadnieniu.

Dyduch powiedział, że artykuł "To tylko mafia" jest "skomponowany bardzo
sugestywnie, ale w wielu miejscach nieprawdziwie". Ocenił, że to "ewidentne
nadużycie" jakie popełnił tygodnik "Wprost".

"SLD ma ogromną wolę wyjaśnienia wszystkich spraw, które mają albo znamiona
naruszenia prawa przez funkcjonariuszy SLD pełniących funkcje publiczne, albo
przez któreś struktury SLD" - podkreślił.

"Z oburzeniem konstatujemy, że artykuł ten jest bezprzykładną prowokacją,
wymierzoną w SLD, przerażającym atakiem na całą formację, która sprawuje
władzę i wciąż cieszy się największym zaufaniem społecznym" - czytamy w
oświadczeniu rzecznika SLD Jerzego Wenderlicha.

"Walka polityczna w demokratycznym i praworządnym kraju nie ma prawa opierać
się na burzeniu cudzej godności i honoru; w imię tego przekonania dochodzić
swoich praw będziemy na drodze procesowej" - napisał rzecznik Sojuszu.

W najnowszym wydaniu tygodnika "Wprost" opublikowano zeznania "Masy", świadka
koronnego w procesie "Pruszkowa". Według "Masy" człowiekiem, który udzielał
pożyczek w imieniu "Pruszkowa", był Bogusław Bagsik, a po pożyczki do niego
przychodzili m.in. poseł Jerzy Dziewulski oraz Ireneusz Sekuła.

Człowiekiem kontaktującym mafię ze światem biznesu miał być biznesmen Dariusz
W., kandydat na ministra budownictwa w połowie lat 90. W artykule padają też
nazwiska Jerzego Dziewulskiego z SLD i b. wicepremiera w rządzie Hanny
Suchockiej, Henryka Goryszewskiego. Oni sami zaprzeczają jakimkolwiek
nielegalnym związkom z "Pruszkowem". "Prokuratorzy wręcz bali się słuchać
tego, co miałem im do powiedzenia" - twierdzi "Masa".

Dyduch zapowiedział również, że w każdej sytuacji, gdzie pojawią się
pomówienia, sprawy będą kierowane do sądu lub prokuratury.

    • Gość: MPL Re: Henryk G. znowu w złym kontekście IP: 195.136.50.* 18.07.03, 00:59
      Szanowny Panie Redaktorze,

      Czy Pan się nie pomylił? Poza pozorną zbieżnością imienia redaktora naczelnego
      tygodnika "Wprost" z nazwą naszego miasta nie widzę powodu zamieszczenia tego
      tekstu na TYM forum.

      Z poważaniem,
      Michał P. Lubiszewski
      • Gość: frico Re: Henryk G. znowu w złym kontekście IP: 195.136.3.* 18.07.03, 11:18
        Nie będę uzasadniać powodu, dla którego ten tekst został tu umieszczony, bo go
        nie znam. Chcę jednak zaznaczyć, że los Henryka Goryszewskiego interesuje wielu
        ludzi w Markach.
        Pewnie Pan nie wie, ale Henryk G. urodził sie w Markach, tu skończył szkołę, tu
        mieszkał z rodziną przez wiele lat.
        Pozdrawiam
        • Gość: MPL Re: Henryk G. znowu w złym kontekście IP: 195.136.50.* 18.07.03, 14:53
          Gość portalu: frico napisał(a):
          > Nie będę uzasadniać powodu, dla którego ten tekst został tu umieszczony, bo
          > go nie znam.
          > Chcę jednak zaznaczyć, że los Henryka Goryszewskiego interesuje wielu ludzi
          > w Markach.
          > Pewnie Pan nie wie, ale Henryk G. urodził sie w Markach, tu skończył szkołę,
          > tu mieszkał z rodziną przez wiele lat.
          > Pozdrawiam

          W takim razie wszystkich tych "wielu ludzi zainteresowanych losem pana
          Goryszewskiego" najmocniej przepraszam, moja reakcja była nie na miejscu i
          więcej się nie powtórzy.

          Oczywiście, że nie wiedziałem, że Henryk G. nie tylko się w Markach urodził,
          ale że skończył tutejszą szkołę, a także, że przez wiele lat Nasze Miasto było
          Jego Miastem.

          Dopiero przed chwilą zapoznałem się z informacjami nt. pana Goryszewskiego i
          wiem już kim jest i czym się zajmuje.

          Pozdrawiam,
          Michał P. Lubiszewski

          p.s. Czy związki pana Goryszewskiego z Markami kończą się na powyższych
          faktach, czy też działa on w jakikolwiek sposób na dobro Naszego Miasta?

          • Gość: Rafał R. Re: Henryk G. znowu w złym kontekście IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 18.07.03, 19:24
            Gość portalu: MPL napisał(a):
            > p.s. Czy związki pana Goryszewskiego z Markami kończą się na powyższych
            > faktach, czy też działa on w jakikolwiek sposób na dobro Naszego Miasta?

            Jak jest obecnie, nie wiem. Wiem, że około roku 2000 reprezentował miasto
            Marki w sporze o prawo gminy do bycia udziałowcem niepublicznego ZOZ-u. Nie
            wiem niestety czy robił to społecznie z sympatii dla rodzinnego miasta czy nie
            tylko. Fakt, że sprawę miasto wygrało.

            Tu można dowiedzieć się o tym ciekawym w końcu sporze nieco więcej:

            www.gazetasamorzadu.infor.pl/archiwum/1/zdrowie/
            www.powiat-wolominski.pl/starostwo/przeglad_prasy/gazeta_2000-a13.html
          • Gość: Jerzy Krajewski Re: Henryk G. znowu w złym kontekście IP: *.warszawa.cvx.ppp.tpnet.pl 21.07.03, 23:45
            Może wyjaśnię dlaczego w tytule wątku pojawiło się słowo "znowu". Stali bywalcy
            tego forum pewnie pamiętają historię pewnego mieszkańca Marek, który starał się
            o zezwolenie na handel alkoholem, ale go od burmistrza JW nie dostał. Henryk G.
            oferował pomoc w załatwieniu zezwolenia za 12 tys. zł.
            Pozdrawiam
            Jerzy Krajewski

            Gość portalu: MPL napisał(a):

            > Gość portalu: frico napisał(a):
            > > Nie będę uzasadniać powodu, dla którego ten tekst został tu umieszczony, b
            > o
            > > go nie znam.
            > > Chcę jednak zaznaczyć, że los Henryka Goryszewskiego interesuje wielu ludz
            > i
            > > w Markach.
            > > Pewnie Pan nie wie, ale Henryk G. urodził sie w Markach, tu skończył szkoł
            > ę,
            > > tu mieszkał z rodziną przez wiele lat.
            > > Pozdrawiam
            >
            > W takim razie wszystkich tych "wielu ludzi zainteresowanych losem pana
            > Goryszewskiego" najmocniej przepraszam, moja reakcja była nie na miejscu i
            > więcej się nie powtórzy.
            >
            > Oczywiście, że nie wiedziałem, że Henryk G. nie tylko się w Markach urodził,
            > ale że skończył tutejszą szkołę, a także, że przez wiele lat Nasze Miasto
            było
            > Jego Miastem.
            >
            > Dopiero przed chwilą zapoznałem się z informacjami nt. pana Goryszewskiego i
            > wiem już kim jest i czym się zajmuje.
            >
            > Pozdrawiam,
            > Michał P. Lubiszewski
            >
            > p.s. Czy związki pana Goryszewskiego z Markami kończą się na powyższych
            > faktach, czy też działa on w jakikolwiek sposób na dobro Naszego Miasta?
            >
            • slaw Re: Henryk G. znowu w złym kontekście 22.07.03, 15:43
              Jerzy Krajewski napisał:
              > Henryk G. oferował pomoc w załatwieniu zezwolenia za 12 tys. zł

              Widocznie, jako dobry prawnik, zna jakieś kruczki prawne, które zmuszą
              burmistrza do wydania pozwolenia. A taka wiedza kosztuje.
              --
              Slaw ;-)

              P.S. Zwróciłeś uwagę jak ja potrafię ładnie ciąć cyctaty ?
              • Gość: frico Re: Henryk G. znowu w złym kontekście IP: 195.136.3.* 22.07.03, 16:35
                To fakt, jesteś bardzo zdolny.
Pełna wersja