enut
09.07.11, 19:53
Skusilismy sie na ciasto u Sowy konsumowane na miejscu. Na paragonie - narzut 20%! Zadnej informacji, ze cos jest dodatkowo platne, nic nie mowia, tylko doliczaja do paragonu!
Kupowalam wczesniej u nich ciasta, ale chyba teraz przestaly mi smakowac. (Pieniadze oddali, jak im zrobilismy awanture. Powiedzieli, ze zawsze doliczaja, jak ktos je na miejscu.)
Uwazajcie, bo to jest zwykle oszustwo.