lyla1
21.02.07, 07:43
Wczoraj około 15 tej godziny z wieżowca wyskoczył 12 letni chłopiec.
Widziałam akcję reanimacyjną, ale nie chciałam czekać, aż odjedzie karetka.
Nie chciałam wiedzieć, czy odjedzie na sygnale czy nie. Popełnił samobójstwo.
Zostawił w domu list pożegnalny. Od czasu tego widoku zastanawiam się co my ,
rodzice możemy zrobić, aby uchronić nasze dzieci przed samobójstwem. Jak je
wychowywać, żeby być pewnym, że kiedyś nasze dziecko nie targnie się na swoje
życie?Jak z nimi współżyć, żeby wiedzieć jak w danej chwili to dziecko się
czuje? Sama z własnego życia wiem, że moi rodzice nie wiedzą wszystkiego o
mnie, chociaż zawsze starali sie uczestniczyć w moim życiu.