Dodaj do ulubionych

czy da się mieć super poród w Toruniu???

08.04.09, 07:53
zastanawiam się nad drugim dzieckiem, ale pierwszy poród w Toruniu
to był koszmar...szkoda słów jeśli chodzi o lekarzy i obsługę na
porodówce....trafiłam chyba na ich zły dzień....ze względu na to mam
taki uraz, że aż strach pomyśleć o drugiej ciąży....czy "da" się
mieć dobry poród w Toruniu...wiecie coś na ten temat
Obserwuj wątek
    • lucjatoja Re: czy da się mieć super poród w Toruniu??? 08.04.09, 11:00
      ja miałam super poród w Toruniu, naprawde, byłam bardzo miło
      zaskoczona, bo tez sie bałam. Do tego stopnia, że jeszcze dzien po
      terminie byłam na 'zwjadach' w aleksie, ale szybko uciekłam -
      tragedia.
      Moze tak miło było w Toruniu, bo chodziłam do lekarza, który tam
      pracuje i chodziłam do szkoły rodzenia prowadzona przez przelozona
      położnych, a może dlatego, ze mam książeczke ubezpieczeniowa z
      pieczątka szpitala wojskowego... wole jednak myśleć, ze to nie
      dlatego;)
    • gaga805 Re: czy da się mieć super poród w Toruniu??? 21.04.09, 23:11
      Madzia da się wierz mi kochana , ja dwa razy rodziłam w Toruniu i nie narzekam
      oba porody super , opieka również podczas pierwszego porodu pracowała tam
      jeszcze moja lekarka cały czas czułam że nie jestem jedną z wielu.... gdy rodził
      się Nikuś już tam nie pracowała i strasznie się obawiałam jak to będzie ale
      wszystko super nawet lepiej niż za pierwszym razem( może dlatego że znacznie
      krócej???) trzymam kciuki przełam się i do roboty...... pozdrawiam cieplutko
      • sylwiksylwik czy chelmza nie jest juz zbyt oblegana? 25.04.09, 12:17
        Czy nie jest tak ze sie tam pojedzie i nie bedzie miejsc?
        Tak sie zastanawiam bo wiem ze duzo ludzi jezdzi do chelmzy rodzic......
        Ja bym sie bala bo na pierwszy porod pojechalam do bydgoskiej dwojki w czasach,
        kiedy zdobyla ona nagrodze "rodzic po ludzku".
        Przezylam tam totalny horror :-(
        pozdr
        s.
        • paskap Re: czy chelmza nie jest juz zbyt oblegana? 25.04.09, 12:59
          poród byl ok, ale byl mój lekarz prowadzący; a potem niefajnie, bo nikt mi nie pokazal jak powinnam karmic dziecie, mimo iz prosiłam o to kilka razy. Mialam potem duzo problemów z karmieniem, z sutkami. W końcu wzielismy prywatna wizyte p. konsultant od laktacji.
              • wronka32 Re: to ja podobnie jak paskap ! 30.04.09, 09:34
                rodziłam w Toruniu dwa razy ...Oba porody ok , dobrze
                wspominam ,,,fajne połozne mi sie trafiły ..Potem, na sali z
                dziecmi koszmar ...nikt sie taką młodą matką nie
                przejmuje ...kroluje zasada radz sobie sam,,,niestety !! i połozne
                są rozne ... Mi sie trafiła młoda zołza ...ale nie wszystkie były
                złe ...Za drugim razem było lepiej bo i ja doswiadczona wiec pomocy
                nie potrzebowałam !
                • sylwiksylwik Re: to ja podobnie jak paskap ! 30.04.09, 13:04
                  Ja mialam dwa cc. Pierwsze w Byggoszczy a drugie w Toruniu i oddzial poporodowy
                  to..... jak na dworcu, ale nie wiem, czy zwrocilyscie uwage ze na te ok 50
                  kobiet po porodach to w zasadzie byly tylko dwie polozne... A byly rozne ja
                  poznalam dwie takie ktore np w nocy na zmiane nosily na rekach synka dziewczyny
                  z mojej sali, ktore miala depresje poporodowa i ktorej maly plakal a mama nie
                  byla w stanie go przytulic, nakarmic. Przychodzily do niej polozne od laktacji.
                  Akurat peoblem z karmieniem tam byl taki ze nie wszystkie polozne zajmowaly to
                  samo stanowisko. Ja tez przeryczalam pol nocy bo mi jedna powiedziala, ze mala
                  tak to sie nie bedzie najadac, ze zle ja trzymam. W koncu dalam sobie mentalnego
                  kopa, ze tak starsza sie najadala 15 miesiecy i okazalo sie ze tak mloda sie
                  najadala 19 miesiecy :-).

                  A wracajac do tematu to byly i takie, ktore ciagle musialy uzupelniac cos w
                  papierach.

                  Acha jako, ze lezalam dluzej, po cesarce, to widzialam tez pare walnietych mam,
                  ktore np oklamywaly, ze biora leki a wyrzucaly je do kosza i sie skarzyly, ze
                  nie dzialaja.

                  Bardziej niz polozne denrewowaly mnie trzaskajace drzwiami salowe.
    • anna7774 Re: czy da się mieć super poród w Toruniu??? 30.04.09, 13:58
      Da sie, choc teraz chyba jest remont i patologia polaczona z poporodowa, wiec na
      pewno ciezko zniesc czas poporodowy.

      Dwa lata temu spotkalam i mile, i gburowate polozne. Choc jedna, ktora nie byla
      mila, to akurat pomogla mi w czasie kryzysowej nocy i jeszcze po zakonczeniu
      dyzuru pokazywala jak karmic malego z kieliszka. Szkoda, ze nie znam imienia,
      aby podziekowac :-) Moze przy drugim porodzie? :-) Polozne, jak i my, raz dobry
      a raz zly dzien i stad nastroje rozne. Grunt to prosic, dziekowac, pytac, nie
      ustawac!

      Jak slucham opinii kolezanek, to w miare mozliwosci polecalabym uczeszczanie do
      szkoly rodzenia i wynajecie poloznej do porodu.

      p.s. Co do salowych to zgadzam sie. Pobudka po paru minutach od zasniecia (bo
      akurat maly zasnal) o 5-6 rano to koszmar.

      • lucjatoja Re: czy da się mieć super poród w Toruniu??? 30.04.09, 17:29
        Tak to jest, że ludzie maja czasem gorszy dzień, nie ktorzy zawsze
        maja zły humor i niewiadomo na kogo sie trafi. Ja założyłam sobie,
        że to moja impreza i nikt mi jej nie popsuje. Ani jakaś wredna
        połozna, ani żaden niewyspany lekarz. Licze sie tylko ja , dziecko i
        moj mąż. Starałam się przyjechać do szpitala możliwie jak najpoźniej
        i na wstępie zaznaczyłam, że nie życzę sobie ZADNYCH interwencji
        medycznych bez zgody mojej albo męża. Jeszcze dużo przed porodem
        starałam się być świadoma tego co się ze mna będzie dziac.
        Wiele kobiet jedzie do szpitala licząc na to , że cały czas jakas
        ciągle usmiechnieta miła pani bedzie głaskac je po rece i szeptac
        mile słowka. A o porodzie i karmieniu wola wczesniej nie czytać bo
        po co sie niepotrzebnie stresowac (moja dobra przyjaciółka wyszla z
        takiego założenia - karmiła tylko tydzien bo miala za słade mleko;/)
        Dla ludzi pracujących na porodówce jestesmy jedna z wielu,moj maż
        mowi, ze to taka wylęgarnia jest;-) maja ręce pełne roboty, ciągły
        stres, czasami naprawde ekstremalne sytuacje, a zarabiaja marne
        grosze, taka mamy służbe zdrowia i tyle.
        Aha, następne dziecko chcę urodzic wdomu, ale jeśli z jakiś powodów
        nie bedzie takiej możliwości to wybiore Torun.;-)
        • ipb1 do lucjatoja 30.04.09, 19:34
          napisz cos wiecej o porodzie, mieliscie porod rodzinny?i ile sie
          placi i jak to wszystko wyglada w Toruniu, bo ja sie do Waszego
          miasta przeprowadzam i bede rodzic w grodzie Kopernika, ale sie boje
          bo nie znam terenu, u siebie mam wszystko oblatane i nie wiem czy
          nie czekac do rozwiazania.
          • agnese11 Re: do lucjatoja 03.05.09, 01:05
            kończy się remont sal porodowych, wiec wizualnie przynajmniej będzie lepiej :) a
            tak na poważnie ja rodziłam i nie wspominam źle mimo porodu z komplikacjami,
            opieka ok, jak ktoś poprosił to pomagali, tylko wg mnie zdecydowanie jest tam za
            mało personelu i to tez wpływa na opiekę
            poród rodzinny jest bezpłatny
            hehe ranne mycie podłóg i wszelkie sprzątania - tez to uwielbiałam
            • sylwiksylwik Re: do lucjatoja 03.05.09, 13:37
              Te mucia podlog pewnie nie przeszkadzaja ludziom, ktorzy leza tam jeden dzien i
              wychodza (po porodzie sn i bez komplikacji) ale jak sie lezy kilka to juz
              zaczyna to draznic. Pamietam jeszcze ten huk, ktory robily lozka , na ktorych
              dzien i noc przywozono kobiety z sal porodowych/ pooperacyjnych.
              Ja w sumie pomocy za bardzo nie potrebowalam (z kamieniem, przewijaniem).
          • lucjatoja Re: do lucjatoja 12.05.09, 19:46
            Chyba nalepiej bedzie jesli poprostu sama tam pojdziesz i o wszystko
            zapytasz. Ja rodzilam ponad rok temu, wtedy sie nie placilo za porod
            rodzinny, w sumie za nic sie nie placilo. Pratner musi wyjsc podczas
            badania, a tak moze byc caly czas. Po porodzie niby nie ma
            odwiedzin, ale do mnie maz przychodzil. Niedawno bylam w
            odwiedzinach i tez niby nie wolno, ale nikt nie protestowal jak
            weszlam. Sale bardzo ładne, sa dwie w ktorych mozna rodzic w
            wodzie. Jedzenie jest obrzydliwe, ubranek ani pampersow nie musisz
            miec ze soba.
            • myrtille Re: do lucjatoja 13.05.09, 15:00
              Chełmża jest tak blisko i świadomość świetnej opieki tam powinna Cię uspokoić.
              Też bałam się porodu w Toruniu, tym bardziej, że byłam w mieście napływowa i nie
              wiedziałam gdzie, co i jak, a jednak zdecydowałam się na Chełmżę.
              Teraz tu mam dopiero twardy orzech do zgryzienia bo chyba w ogóle ciąża nie
              wchodzi w grę bo Wrocław i okolicę mają fatalną opiekę poporodową.
              Nie wspominając już o ostatnim niechlubnym miejscu w Polsce jeśli chodzi o stan
              noworodków.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka