Dodaj do ulubionych

Silije co u ciebie?

31.05.10, 15:02
Jak sobie radzicie?Twoja syt. jest taka sama jak przed kilkoma
miesiacami?
(sorry za prywate)
Obserwuj wątek
    • juleg Re: Silije co u ciebie? 03.06.10, 19:20
      i ja myślę o Silije...
    • silije.amj Re: Silije co u ciebie? 08.06.10, 00:44
      U mnie wiele zmian. Również pozytywnych. Mam kontakt z Fizulą i może potwierdzić smile
      Dzieci przeżyły to bardzo ciężko, teraz trochę im lepiej, bo mają we mnie więcej
      oparcia, odkąd sama się pozbierałam.
      U męża zmian niewiele, nie wiem gdzie mieszka, odwiedza dzieci, będzie sprawa w
      sądzie o alimenty.
      Ja się nie zgodzę na rozwód.
      • 987ania Re: Silije co u ciebie? 08.06.10, 08:51
        Dlaczego nie zgodzisz się na rozwód? Pomyśl czy warto sobie fundować kolejną
        jazdę. Moja mama rozwodziła się przez 3 lata i do tej pory pamiętam te jazdy a
        miałam wtedy kilka lat.
        Trzymaj się, dużo sił Ci życzę.
      • nuit4 Re: Silije co u ciebie? 10.06.10, 09:15
        Super,ze masz prace!!!Nawet nie potrafie sobie wyobrazic,jak ciezko
        Ci bylo.W srodku na pewno jeszcze mocno boli....
        Myslalam o was.Ja po poltora roku po rozstaniu moge powiedziec,ze
        dochodze do siebie-moje wyniszczone stresem i niedozywieniem cialo
        tez.Angel jest stabilny,staralam sie,zeby nie czul tego co sie
        dookola dzialo.

        Jetses bardzo dzielna.Bardzo.
        Sciskam!I przesylam pozytywna energie smile
      • ciociacesia czytałam Twoje swiadectwo 14.06.10, 10:37
        na WwW i mam mieszane uczucia.
        z jednej strony zazdroszcze siły i odnalezienia sie w tym wszystkim, z drugiej
        przeraza mnie sposób w który to sobie poukładałas. ale ciesze sie ze
        subiektywnie Ci lepiej i bardzo chce wierzyc ze i obiektywnie same korzysci z
        takiego obrotu sprawy bedą. takie tam przemyslenia agnostyczki w odrobine
        podobnej sytuacji. trzymaj sie
        • 987ania Re: czytałam Twoje swiadectwo 14.06.10, 12:49
          jakie świadectwo, jaka strona? o co chodzi?
          • ciociacesia forum sasiednie 14.06.10, 13:07
            wychowanie w wierze. zagladam tam czasem bo lubie byc na biezaco w tematach
            ktore mnie bezposrednio nie dotycza.
    • joannapoznan Re: Silije co u ciebie? 08.06.10, 09:46
      a co z pracą? daj znać jeśli czegoś szukasz to rozpuścimy wici
      • silije.amj Re: Silije co u ciebie? 08.06.10, 17:42
        Od września mam zaklepaną wymarzoną pracę w szkole moich córek 5 minut od domu,
        także na tej linii pełen sukces, akurat dzisiaj jestem po rozmowie z dyrektorką
        i przyjmuję gratulacje smile Straaaasznie się z tego cieszę. Na razie do lipca
        pracuję jeszcze w żłobku.

        A na rozwód się nie piszę z powodów religijnych oraz z powodów rodzinnych (a
        może facet kiedyś otrzeźwieje i dzieci będą miały z powrotem ojca?) i żadna to
        dla mnie jazda. Jazdę to bym miała postępując wbrew sobie.

        I jaka szkoda że w tej sytuacji widoków na jeszcze jakikolwiek poród w życiu
        brak wink))
        • silije.amj Re: Silije co u ciebie? 08.06.10, 17:48
          A w ogóle to jest wzruszające i rozczulające, że jeszcze o mnie myślicie po paru
          miesiącach i pytacie.
          • sugarxxx Re: Silije co u ciebie? 08.06.10, 18:39
            Silije, często myślę i trzymam kciuki smile

            Zdarzyło mi się też pomodlić, choć z religijnością akurat w moim przypadku jest
            na bakier.

            A z tym porodem, to jeszcze wiele przed Tobą! Małolata jesteś i tyle! wink
          • annairam Re: Silije co u ciebie? 08.06.10, 19:02
            Tez myślę o Tobie i Twojej rodzinie. Trzymamy kciuki. Gdybyśmy mogli pomóc to
            dawaj znać.
          • kaakaa Re: Silije co u ciebie? 08.06.10, 21:27
            Silije - gratuluję nowej wymarzonej pracy!
            Jasne, że o Tobie myślimy!
            A w kwestii niezgody na rozwód - rozumiem, bo mam podobne zapatrywania - w końcu
            ślubowałam, że aż do śmierci i nawet fakt, że tej drugiej stronie się odwidziało
            nie zwalnia mnie z danego słowa. Ale obawiam się, że nie jest z tym łatwo żyć.
            Tym bardziej, że wiele osób będzie doradzać szybki rozwód i ułożenia sobie życia
            od nowa... sad
            • kaczkastrofa Re: Silije co u ciebie? 08.06.10, 22:14
              ja tez o Tobie myslę. Chociaż ostatnio nie miałam czasu aby tu
              zaglądać.
              Rozumiem względy religijne. Jednak ja już, nawet jeśli mąż by
              otrzeźwiał, nie mogłabym z nim być. Nigdy. Nie potrafiłabym mu
              zaufać po zdradzie. Wydaje mi się, że jesli ktoś już raz to zrobił
              to nigdy do końca nie można byc pewnym, że drugi raz też sobie na to
              nie pozwoli. A rozwód, no cóż, można wziąć cywilny, bez
              unieważnienia ślubu koscielnego, co i tak jest długą i żmudną
              procedurą. Jak facet zmądrzeje i będzie chciał wrócić, a Ty na to
              przystaniesz to zawsze można wziąć drugi raz ślub.
              Silje spójrz na to z trochę innej perspektywy. Jeśli Twój mąż jest w
              100% pewny, że chce rozwodu to będzie dążyć do tego aby go uzyskać.
              Podejrzewam, że wszelkimi sposobami. Niestety nie przełoży się to
              dobrze ani na wasze wzajemne stosunki, ani na Twoje zdrowie
              emocjonalne, a już napewno na relacje z dziećmi, a to one zawsze na
              tym najbardziej cierpią.

              Grauluję pracy.
              pozdrawiam i przytulam.
              • joannapoznan Re: Silije co u ciebie? 09.06.10, 09:28
                cieszę się że przynajmniej zawodowo wszystko układa sie po Twojej
                myśli.
                • oldzinka Re: Silije co u ciebie? 09.06.10, 09:49
                  Silije, ja też myślę jak tam sobie radzisz. Wstrząsnęła mną twoja historia i
                  cieszę się, że idziesz do przodu i dajesz radę. Pozdrawiam i życzę samych
                  pogodnych dni.
          • hab_ek Re: Silije co u ciebie? 09.06.10, 12:29
            Gratuluję pracy.
            To bardzo ważne, że udało Ci się znaleźć to czego szukałaś.
            Trzymam kciukismile
          • bonga_dax1 Re: Silije co u ciebie? 10.06.10, 07:16
            No to gratulujemy pracy. Mam nadzieję, że na innych polach też się szybko ułoży.
        • soldie Re: Silije co u ciebie? 09.06.10, 23:00
          Silje, podziwiam cię i twoja postawę. Tym bardziej, że kilka miesięcy temu mieliśmy w rodzinie podobna sytuację,ale dziewczyna walczyła ( w modlitwie głównie) o swojego męża i on się opamiętał i na prawdę zrozumiał co za głupotę i krzywdę zrobił żonie i dzieciom. Teraz budują wszystko do początku, chociaż jest trudno,ale na prawdę widać,że jest między nimi szczerość i znowu rośnie miłość. Życzę ci,żeby tak sie stało i w waszej rodzinie...
    • deigratia Re: Silije co u ciebie? 10.06.10, 21:16
      Tak trzymaj Silije! a jak książka? jest tam coś dla Ciebie?
      • silije.amj Re: Silije co u ciebie? 10.06.10, 21:45
        Deigratia dzięki wielkie za pożyczenie książki, propaguję Dobsona wśród
        znajomych z podobnymi problemami smile
        O niezgodzie na rozwód napisałam informacyjnie, a nie po to, by poddać to pod
        dyskusję, bo mojej wiary na inną nie zmienię.
        A w ogóle spotkałam na swojej drodze w tych ciężkich miesiącach wiele życzliwych
        serdecznych osób chętnych do pomocy mnie i moim dzieciom i jakoś tak jaśniej od
        razu się robi, patrząc ile w ludziach bliższych czy dalszych dobra się wyzwala w
        chwilach próby.
        • karj-oka Re: Silije co u ciebie? 10.06.10, 22:49
          Ludzie chętnie pomagają, gdy się na nich otworzyć więc... pewnie to Twoja
          zasługa, że tyle życzliwych osób spotykasz Silje. Trzymam kciuki by było ich jak
          najwięcej. Cieszę się że będziesz miała od września pracę jakiej dla siebie
          chciałaś.

          Życzę, by wszystko, nawet jeśli powoli, ułożyło się po Twojej myśli i tak by
          Tobie i dzieciakom było dobrze!smile

          Uściski serdeczne!
    • kropkaa Re: Silije co u ciebie? 11.06.10, 17:12
      Też się zastanawiałam co u Was. Cieszę się, że powoli lepiej i to w kilku dziedzinachsmile
      Powiem szczerze, że Twoja historia dała mi dużo do myślenia. I za to dziękuję, że nam napisałaś. Jednak trzeba liczyć na siebie, wracać dp pracy i być niezależną chociaż zadowowo i finansowo. I parę innych przemyśleń, takich czyspo praktycznych, też mi się nasunęło. Jak każdy mam nadzieję, że mnie to nie spotka, ale takiej pewności chyba nigdy mieć nie można.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka