silije.amj
19.06.07, 11:53
Termin mam pojutrze i marzy mi się, by dzieciątko nie było spóźnialskie.
Powodów jest kilka - w weekend nawiedzają nas rodzice, a bardzo nie chcę
zaczynać przy nich, rozdrażniła by mnie ich panika. W piątek kończy się szkoła
i moja najstarsza córcia autentyczne łzy roni, że zaczną się wakacje, a mama
nie urodzi i ona nie pochwali się już w szkole - dopiero we wrześniu. I tak
dalej. Może jak wszyscy zawołają moje dziecko na świat, to zdecyduje się
wyjrzeć na czas?