pytanie dotyczace zoltaczki

22.07.07, 14:02
Co dzieje sie, jesli maluch rodzi sie z nia w domu? Moja gine, jak tylko
uslyszala, ze bede rodzic w domu, oczywiscie krzyknela: zwariowalas???? uncertain,
ale do tego przywyklam.
W kazdym razie zapytala, co by bylo, jakby mala sie urodzila z zoltaczka
fizjologiczna. A ja nie wiem.
    • kropkaa Re: pytanie dotyczace zoltaczki 22.07.07, 14:27
      Nie robi się nic. Czeka się, aż zejdzie. U naszego dziecka się pojawiła po
      dwóch dniach od porodu, było lekko żółte. Najlepiej, by dziecko jak najczęściej
      przystawiać do piersi, by siusiając i robiąc kupkę wydalało bilirubinę. Nie
      jest to proste, bo dziecko z żółtaczką jest senne i ciężko jest je wybudzać,
      ale trzeba, by się nie odwodniło.
      Po porodzie położna w trzecim dniu ogląda dziecko i matkę, jeśli coś ją
      zaniepokoi, to powie czy jest to stan ponad normę, czy nie ma się czym martwić.
      I czy jakieś kroki należy podjąć.
      My nie robiliśmy nic. Tydzień po porodzie pediatra powiedziała, że barwę widać,
      ale jest to w normie; kilka dni póżniej neonatolog też zauważył, że jeszcze
      żółty do końca nie zszedł, ale to już końcówka.
      Jeśli kolor się bardzo nasila, dziecko śpi cały czas, jest mało aktywne, nie
      chce ssać, to natychmiast trzeba dzwonić do położnej, a ona pewnie doradzi
      wizytę w szpitalu.
      • wytuli Re: pytanie dotyczace zoltaczki 22.07.07, 19:57
        dzieki!!!!
    • pacsirta Re: pytanie dotyczace zoltaczki 22.07.07, 21:35
      Mieliśmy mały stres, bo w pierwszej dobie po urodzeniu mąż musiał jechać z
      córeczką na podbranie krwi, ponieważ bilirubina z krwi pępowinowej była wysoka.
      Na dodatek było już po południu i nie było łatwo znaleźć miejsce, gdzie zrobią
      na cito. W końcu zgodzili się w Damianie. Na szczęście okazało się, że nie
      wzrastała gwałtownie, dziecko nie zżółkło i wszystko skończyło się dobrze.
      Ale nawet jeżeli dziecko rodzi się w szpitalu, nie gwarantuje, że nie będzie
      trzeba z dzieckiem wrócić z domu na naświetlania, tyle że już nie do szpitala
      położniczego, tylko do zwykłego, między chore dzieci. Sama mam takie znajome
      dziecko.
      • juleg Re: pytanie dotyczace zoltaczki 22.07.07, 22:11
        u nas była śladowa, po oksytocynie zdarza się częściej, także się mie martwsmile tak jak napisała Kropka, dużo piersi i będzie oksmile)
        • fizula Re: pytanie dotyczace zoltaczki 23.07.07, 23:19
          Żółtaczka fizjologiczna ma to do siebie, że jest fizjologiczna ;o) czyli jest
          normą nie patologią. Dopiero gdy poziom bilirubiny sięgnie bardzo wysokich
          poziomów istnieje ryzyko dla dziecka.
          Dwoje moich dzieciaczków rodzonych w domu miało żółtaczkę fizjologiczną.
          Wystarczyło, że karmiłam PIERSIĄ co godzinę. Danielka musiałam budzić na te
          karmienia, bo sam był bardzo senny (czasem przez sen ssał). Po tym, jakie
          części ciała obejmuje zażółcenie można poznać nasilenie żółtaczki. Położna
          domowa powinna o tym wiedzieć i doradzić sposób postępowania. Moim zdaniem na
          zapas nie ma co się martwić. Odtąd z każdą sytuacją tak już będzie: tylko z
          bardzo poważną trzeba ruszać do szpitala, z błahostkami nie ma co się tam
          wybierać.
    • klp78 Re: pytanie dotyczace zoltaczki 25.07.07, 16:20
      Mój syn urodzony w domu dostał żółtaczki w drugiej dobie. Jedynym zaleceniem
      lekarza, była obserwacja dziecka ( nie powinna trwać dłużej niż osiem dób) i
      jedna kropla witaminy E na dobę.Nie polecam dopajania dziecka glukozą - jest to
      zbyteczne, mleko matki równie dobrze wypłucze żółtaczkę.
      A dziecko wygląda śliczniewink.

      Kasia
      • fizula Re: pytanie dotyczace zoltaczki 25.07.07, 22:50
        Nie polecam dopajania dziecka glukozą - jest to
        >
        > zbyteczne, mleko matki równie dobrze wypłucze żółtaczkę.
        Mleko matki wypłukuje lepiej bilirubinę :o)
    • kaakaa Re: pytanie dotyczace zoltaczki 26.07.07, 22:24
      Mój średniaczek miał silną żółtaczkę od trzeciej doby. Po stopniu zażółcenia
      oceniam, że bilirubinę miał >18 mg%. Badań nikt nie robił. W szpitalu to już by
      miał "solarium" na oddziale noworodkowym, jak nic. W domu też mu przeszło
      pomalutku (ok. 3 tygodnie). Żółtaczka była prawdopodobnie nasilona przez kilka
      czynników: maluch chyba nie był tak całkiem donoszony (urodził się sporo
      wcześniej niż bracia, był znacznie mniejszy od rodzeństwa, chudziutki i obficiej
      niż pozostali pokryty mazią płodową), mieliśmy konflikt krwi w grupach AB0, pod
      koniec porodu dostałam dożylnie oksytocynę bo zanikły skurcze.
      Przyznaję, ze miałam spory stres, szczególnie, że synek nie budził się sam na
      karmienia a obudzenie go było w ogóle bardzo trudne - żeby chciał jeść i nie
      zasypiał przy cycu, moczyliśmy mu w czasie karmień stopy w zimnej wodzie, bo
      inaczej zasypiał natychmiast po przystawieniu.
      Ale cudowne było to, że po jedzeniu spał jak suseł przez trzy godziny, aż się go
      obudziło na następne karmienie.
      I jeszcze taka jedna uwaga:
      wytuli napisała:
      > W kazdym razie zapytala, co by bylo, jakby mala sie urodzila z zoltaczka
      > fizjologiczna.
      Jakby dziecko urodziło się z żółtaczką, to by to nie była żółtaczka
      fizjologiczna, tylko wrodzona. Fizjologiczna zaczyna się w drugiej lub trzeciej
      dobie i jest związana z rozpadem czerwonych krwinek, których po przejściu na
      oddychanie tlenem dziecko ma za dużo. Z żółtaczką wrodzoną, to ja bym się jednak
      pofatygowała do lekarza. Przy całej mojej rezerwie do służby zdrowia. Ale to się
      chyba bardzo rzadko zdarza.
      • housewife1 Re: pytanie dotyczace zoltaczki 27.07.07, 01:31
        żółtaczka fizjologiczna jest w normie i nie trzeba jej leczyć, żółtaczka
        patologiczna (powyżej przyjętej normy bilirubiny) pojawia sie najczęściej po
        podaniu oksytocyny w szpitalu na przyspieszenie porodu... w domu sie takiej
        praktyki nie stosuje.
Pełna wersja