izolllda
27.10.07, 19:31
Witam,
przygotowuję się do porodu prawie domowego (bo w Domu Narodzin). Na ostatnim
spotkaniu z położną dowiedzialam sie, ze jeśli bedę chciała dziecko dostanie
domięśniowo witaminę K, jeśli nie, to nie. Nie mam pojecia po co ta witamina i
czym grozi jej niepodanie. Wolałabym uniknąć niepotrzebnego zastrzyku dla
córeczki, ale z drugiej strony moze warto podać? Pisze tu, bo na forum
niemowlę zostałabym pewnie od razu zakrzyczana jako wyrodna matka

Jakie sa
wasze opinie na ten temat? Czy swoim "domowym"

dzieciom podawałyście ten
zastrzyk?
Pozdrawiam