beata2802
12.11.07, 21:49
Moja co prawda nie ma nic przeciwko porodowi domowemu (ciekawostka:
najmłodszy brat mojej mamy urodził się w domu!),
ale nie mogę powiedzieć, żeby moja mama dobrze na mnie działała.
Od zawsze opowiada mi, że poród to największy ból jaki kiedykowiek
czuła, i że jest to ból nie do wytrzymania, zawsze mówi to głośno,
podniecona, od najmłodszych lat mi to wpaja...
Jesli cokolwiek mówi o porodzie, to zawsze jest to jakiś dramat, coś
bolesnego. Nigdy nie słyszałam od mamy nic pozytywnego, że to
wzruszająca chwila, czy cokolwiek. Zawsze tylko użalanie się, jaka
to krzywda jej się przy porodzie stała (albo komuś innemu).
Kiedy wyobrażam sobie poród, i mamę, to wiem, że bardzo nie chcę
żeby przy tym była.
Jak to jest u Was?