Mam termin na 8 stycznia:)

08.01.08, 10:23
8 stycznia z pierwszego usg, a z OM na 17 stycznia. Ja jestem gotowa
do porodu ale Maluszek chyba jeszcze niesmile Wczoraj moja macica
cwiczyla i nieregularnie sie kurczyla, dzisiaj sobie odpoczywa.
Koncowka ciazy jest piekna ale strasznie sie dluzy. Pozdrawiam Was
wszystkie slonecznie w ten deszczowy dzien!
    • nuit4 Re: Mam termin na 8 stycznia:) 08.01.08, 16:11
      wiesz jak to z tymi datami-baaaardzo umowne wink
      mi czop odszedl pod koniec lipca,9 sierpnia termin z USG,17 sierpnia z
      OM,"urodzilam" w szpitalu ( sad )przez cc 4 wrzesnia wink

      trzymam kciuki zeby bylo szybko i bezbolesnie wink bo byc 10 miesiecy w ciazy to
      juz lekka przesada big_grin - a wiem to z doswiadczenia wink
      • justair Re: Mam termin na 8 stycznia:) 08.01.08, 16:56
        O rany! Jak wytrzymalas przez ten czas?
        Przeciez mozna zwariowac.
        A jakie mialas wskazania do cc?
        • nuit4 Re: Mam termin na 8 stycznia:) 08.01.08, 21:49
          zaciskałam mocno nogi wchodząc do szpitala big_grinDDDD

          chcieli wywołać mi poród-bo nic a nic sie nie działo
          no ale to było do przewidzenia-szpital wyzwala u mnie duze ilosci adrenaliny.....
          jeszcze trafiłam na najgorsza z najgorszych położnych

          lekarze po prostu się bali-to był 43 tydzień...
          ani wywołują na chama 7 dni po terminie
          so
          pewnie nigdy nie mieli doczynienia z takim krnąbrnym przypadkiem big_grin

          tetno po podlaczeniu oxy bylo na stałym poziomie-tzn za mało sie wychylało
          mam wpisane niewydolność łożyska

          a jak wytrzymałam? hehe nie miałam wyboru wink
          ale nerwy mi pod koniec juz puszczały...
          po terminie nie odbierałam telefonow-zeby sie nie stresowac niepotrzebnie
          ("urodziłas juz?" , "a w którym szpitalu rodzisz?..")
    • lessing Re: Mam termin na 8 stycznia:) 08.01.08, 19:25
      Oh tez pamietam jak czekałam... też przeszło 3 tygodnie a myślałam,
      że gdy data wybije to poród się zacznie! Wielka szkoła cierpliwości
      te ostatki zwłaszcza dla tych w gorącej wodzie kąpanych ;>wink
      Życzę szybkiego i dobrego spotkania z wyczekiwanym suspicious) i korzystaj z
      ostatnich chwil kiedy sama decydujesz kiedy śpicie,jecie potem już
      raczej nie bedziesz o tym decydować suspicious)
    • mocpytan Re: Mam termin na 8 stycznia:) 08.01.08, 23:06
      justair wysłałam ci mailka
    • deigratia Re: Mam termin na 8 stycznia:) 09.01.08, 11:56
      Mojej siostrze wszyscy mówili, że urodzi przed terminem. Zaczęli miesiąc
      wcześniej, bo "brzuch się jej opuścił" (położna), bo szyjka miękka (lekarka).
      Tak się nakręciła, że ledwo wytrwała do terminu. Urodziła 2 dni po przez cc, bo
      brzuch to się jej nawet wtedy nie opuścił (tekst tej samej położnej urabiającej
      ją już do cc, dziecko nie chciało się przez chwilę wstawić). To tak a propos
      "opuszczania brzucha", żebyś nie dała się nabrać na głupie gadki.

      Ja po jej przejściach obiecałam sobie się nie nakręcać, ale łatwiej gadać niż
      zrobić (szczególnie, że tu przełom roku był i fajna niewiadoma, czy bobas będzie
      starszy czy młodszy). Tymczasem termin z Nagellego mija mi dziś a ja jednego
      przepowiadającego nie miałam! smile Teraz to już się tylko boję, żeby samo się
      naturalnie zaczęło w możliwym do przyjęcia przez położne terminie (i żeby nie
      powtórzyła się u mnie historia Oldzinki czy Nuit4).
      • monicus Re: Mam termin na 8 stycznia:) 09.01.08, 12:08
        u mnie podobnie z pierwsza. z kalendarza bylo 8 lipca, oni se wyliczyli z usg 24
        czerwca czy jakos i dawaj mnie od tego terminu ciagac do szpitala na kontrole.
        cala rodzina sie na mnie gapila i mnie tak tym wszystkim zestresowali, ze mi sie
        astma nasilila i ostatecznie 7 poznym wieczorem odeszly mi wody, ale ze juz
        mialam na 8 rano cesarke to mnie w nocy pocieli... jesssu jak ja zaluje ze sie
        dalam w te kolomyje wplatac. teraz sie odcielam od wszystkich.
        wlasnie od 2 tyg moj brzuch sie opuscil (ale sie nie opuscil tak ze widac tylko
        tak, ze ja czuje i wiem) i nikt mi nic nie mowi. i to jest luksusik. a tak jak
        sobie jeszcze analizuje poprzednie akcje z kontrola szyjki co 2 dni albo
        codziennie, to mysle ze infekcja wewnatrzmciczna (bo taka tez sie pojawila na
        koniec) to byla ich sprawka. czop odszedl mi 2 tyg wczesniej, podczas kolejnego
        badania czystosci wod. ehhh dobrymi checiami pieklo wybrukowane. teraz lekarze
        mi mowia ze 25 a ja mowie ze 21/22 bo wiem kiedy zrobiony. co bedzie to sie
        okaze smile
    • justair Re: Mam termin na 8 stycznia:) 09.01.08, 12:23
      Dzisiaj bylam u lekarza i juz wybuchla panika! Minal jeden dzien po
      terminie z usg i lekarz wyslal mnie na KTG dodajac, ze byc moze
      zostawia mnie w szpitalu. O nie! Nie dam sie!smile)) Napisal tez na
      skierowaniu, ze to juz 40 tydzien a jest 39. Nie dal sie przekonac i
      zostal 40. Dlaczego nam to robia???
      Szyjke mam dluga, nie ma rozwarcia wiec najwyrazniej jeszcze nie czas
      na porod! Zaczne sie martwic po 17 styczniasmile
Pełna wersja