hyris
09.02.08, 23:30
Zakładam, że wszystkie, które pragnęły porodu domowego (nie ważne
czy się udało urodzić w domu) mamy wielką wiarę w moc natury.
Ciekawa jestem, czy przekłada się to także na karmienie piersią.
Starszaka karmiłam tylko 6 miesięcy i przyznam szczerze, że choć nie
miałam problemów, to zupełnie tego karmienia "nie czułam". Z
młodszym to inna historia... W każdym razie sama się sobie dziwię,
że moje absolutne pro natura w dziedzinie porodu nie przekłada się
na entuzjazm dla karmienia piersią. Karmię raczej z rozsądku - wiem,
że to dobre dla dziecka.
Nie linczujcie proszę. Napiszcie tylko jak to jest u Was, bom
ciekawa