znowu nie na temat- najlepsze i najgorsze rzeczy

15.02.08, 15:58
Ja z nowu nie na temat ale może i ten wątek okarze sie pomocny dla nowo
upieczonych mam. Napiszcie jakie byly Wasze najlepsze i najgorsze zakupy
zrobione dla dziecka. Podzielmy to może na kategorie:
1. książki o ciąży, porodzie i wychowaniu dzieci
2. książki dla dzieci
3. kosmetyki dla dzieci
4. zabawki
5. sprzęty dla dzieci

    • nuit4 Re: znowu nie na temat- najlepsze i najgorsze rze 16.02.08, 20:09
      > 1. książki o ciąży, porodzie i wychowaniu dzieci

      ja korzystalam tylko z trzech:
      "Rodzić w domu" Shili Kitzinger i
      "Narodziny w nowym świetle.Lotosowy poród" Shiwam Rahana
      Irena Chołuj "Poród w domu"
      bardzo polecam

      > 2. książki dla dzieci
      mielismy papierowe-moze ciezko uwiezyc ale szybko sie podarly wink-niepolecam
      plastikowe ksiazeczki do wanny-porazka

      polecam drewniane ksiazeczki oraz tekturowe ze zwierzatkami i probkami ich futerek

      > 3. kosmetyki dla dzieci
      oliwki,mydelka poszly do kosza-dwie najbardziej uczulajace firmy to Johnson's i
      Bambino

      na bolace po karmieniu sutki - masc homeopatyczna castor equi - ja z jej pomoca
      po prawie 3 miesiacach moglam zrezygnowac z kapturkow i karmic normalnie

      przy AZS-zamiast oilatum/balneum lepsze jest siemie lniane (wrzucalam ziarenka
      do cieplej wody w wanience,wkladalam Angel po 5 minutach jak ziarenka puscily
      "gluta")

      > 4. zabawki
      ratowala nas czasto karuzela z pozytywka NA BATERIE-nie robcie sobie tego i nie
      kupujcie nakrecanych..
      zaluje ze nie mielismy maty edukacyjnej..
      jak juz dziecko troszke podrosnie-najlepsze zabwki to pokrywki wink zakretki wink
      wszystko co ma klawisze,ewentualnie grajace zabawki - Angel nie interesowal sie
      dluzej zadna kupowana zabawka z wyjatkiem jednej grajacej

      za to swietnie mu poszlo rozpracowanie mojej komorki wink

      dla takich calkiem malych maluszkow-podobno (nie sprawdzala-chociaz bardzo
      chcialam) super sprawdzaja sie czarno-biale obrazki zawieszone nad lozeczkiem
      > 5. sprzęty dla dzieci
      nie wiem czy o to dokladnie chodzi

      laktator-przydal sie przy zastojach (nie umialam wtedy sama sciagac) i jak nie
      moglam karmic przez dobe

      nie wiem czy to w temacie ale polecam podawanie dzieciom np witamin lyzeczka.my
      podawalismy Angelowi rozuszczone w wodzie kulki homeopatyczne odkad byl jeszcze
      noworodkiem - o wiele latwiej jest potem zaczac karmic papkami

      mielismy pozyczony podgrzewacz do butelek-nigdy sie nie przydal
      nie uzywalismy tez sterylizatora-smoczki/butelki/kapturki mozna wyparzac wrzatkiem

      cążki sprawdzaly sie lepiej niz nozyczki do paznokci

      jesli ktos chce uzywac smoczka-fajny jest taki lancuszek ktory z jednej strony
      przyczepia sie do smoczka,a z drugiej do dziecka

      przewijak-nam sie nie przydal (mielismy specjalna mate do przewijania) -
      zmienialismy pieluszke wszedzie

      mysle ze teraz kupilabym taka specjalna wkladke do wanienki na ktorej kladzie
      sie dziecko-osoby ktore ja mialy bardzo sobie chwialily

      nie kupowalabym lozeczka wink w sumie i tak spal caly czas z nami.no chyba tylko
      po to zeby karuzelke bylo gdzie przymocowac wink

      od poczatku!! nosilabym w chuscie-prawdziwej,wiazanej-nie zadnym tam lulu czy
      premaksie.a tak pchalam wozek dzien w dzien przez 2 miesiace..

      nigdy nie mielismy poscieli dzieciecej (z czego sie bardzo ciesze)-z poduszka i
      tak lepiej poczekac rok,a zamiast koldry moze byc po prostu kocyk/spiworek.

      z becika bardzo szybko wyrosl i uzywalam go w sumie na sile do wozka-zeby nie
      bylo ze nie uzywalam.teraz na pewno bym nie kupila.
      • nuit4 przypomniałam sobei jeszcze: 18.02.08, 11:15
        jako zasypka super sprawdza się mąka ziemniaczana (Alantan i inne takie sa
        robione na bazie mąki ziemniaczanej)
        na ciemieniuche super jest olej z wiesiołka
        nie każdy lekarz o tym informuje ale ciemieniucha jest objawem alergii

        butelke zawsze warto kupic-na wypadek nagłych sytuacji-u mnie taka była chociaz
        zaparłam sie ze nigdy nie podam dziecku bebilonu.

        butelka moze sie tez przydac do podania sciagnietego pokarmu-jakby mloda mama
        chciala troche odpoczac poza domem wink

        super jest tez miec zapas waty wink - Angel nie akceptowal wanienki/wody bo
        pamietał bezduszne mycie pod kranem w szpitalu (wrrrrrrrrrrr) i przez 3 miesiące
        mylismy go wacikami na łóżku
        • kasiaimichael Re: przypomniałam sobei jeszcze: 18.02.08, 12:30
          "Angel nie akceptowal wanienki/wody bo
          pamietał bezduszne mycie pod kranem w szpitalu (wrrrrrrrrrrr) i przez 3 miesiące
          mylismy go wacikami na łóżku"
          Moj Kuba tez sie darl w nieboglosy w szpitalu i pielegniarki mowily ze wszystkie
          dzieci nie lubia wody. W domu kapany powolutku caly czas oparty na przedranieniu
          i z pieluszka na brzuchu (nie mielismy na poczatku tummy tub) nagle polubil
          kapiele tak bardzo ze nic innego by nie robil tylko sie kapal :0
          • nuit4 Re: przypomniałam sobei jeszcze: 18.02.08, 20:57
            u nas przy probie kapieli w domu w wanience (bardzo powoli i delikatnie z
            mowieniem co sie robi- po pierwszym zetknieciu z woda (temp odpowiednia) zaczal
            sie drzec, zachlysnal sie swoja slina,przestal oddychac,zrobil sie
            fioletowy,umieral mi na rekach , przytomnie odwrocilam go,slina splynela,zalapal
            oddech.nastepna proba kapieli po 2,5 miesiaca..
        • fizula Re: przypomniałam sobei jeszcze: 19.02.08, 12:02
          nuit4 napisała:
          > butelke zawsze warto kupic-na wypadek nagłych sytuacji-u mnie taka
          była chociaz
          > zaparłam sie ze nigdy nie podam dziecku bebilonu.
          >
          > butelka moze sie tez przydac do podania sciagnietego pokarmu-jakby
          mloda mama
          > chciala troche odpoczac poza domem wink

          A myślałam szczerze mówiąc, że na tym forum są mamy bardziej
          wyedukowane. Mam trójkę dzieci wykarmionych piersią, a butelka ani
          razu mi się nie przydała (inna sprawa, że w ogóle jej nie
          kupowałam), pomimo że wychodziłam z domu bez dziecka na jedną-kilka
          godzin już kilka tygodni po porodzie. Mąż czy dziadkowie karmili
          wówczas zwykłą dziecięcą łyżeczką, a ja nie musiałam się obawiać, że
          dziecko się nauczy podczas mojej nieobecności
          niewłaściwego "butelkowego" mechanizmu ssania. Zresztą gdyby akurat
          łyżeczka im nie pasowała, mogliby przecież też karmić kieliszkiem,
          zestawem łyżeczki. Jest teraz dużo alternatyw w stosunku do butelki.
          A kupowanie butelki i smoczków "na wszelki wypadek", to najprostsza
          droga, by w chwili kryzysu przerzucić się na karmienie sztuczne.
          Do usunięcia ciemieniuchy, masażu po kąpieli, zabezpieczania pupy
          przed odparzeniem używałam oliwy z oliwek z pierwszego tłoczenia.
          Chusty kangurki kółkowej używałam, uszytej przez koleżankę (jeszcze
          czasem mi się zdarza używać), u mnie się sprawdziła. Na pewno mniej
          z nią zachodu, łatwiej, szybciej się nakłada niż te wiązane.
          Ja jestem pod wrażeniem pozytywnym ochraniaczy na bawełniane
          wielorazowe pieluchy firmy Popolini i ich dobrej jakości pieluch
          (chociaż na przemian z tetrą używam).
          Sprawdził mi się jeszcze wózek z torbą na dziecko, z rączką
          przekładaną na obie strony.
          Wszystkie książki prof. W.Fijałkowskiego polecam, może nawet
          bardziej niż Sheili Kitzinger. O karmieniu i pielęgnacji niczego
          sobie książeczki:
          "Jesteś całym moim światem" Krupa;
          "Sztuka karmienia piersią"; LLL;
          "Warto karmić piersią" M. Nehring-Gugulska;
          Do spania dla małego dziecka najbardziej nam się sprawdza
          rodzicielskie bardzo szerokie łóżko. Od łóżeczka wolimy kojec do
          baraszkowania malucha. A że mamy taki z odpinaną jedną ścianką, to
          obecnie służy jako zabawka-namiot-domek dla całej naszej trójki.
          • nuit4 Re: przypomniałam sobei jeszcze: 19.02.08, 17:48
            > A myślałam szczerze mówiąc, że na tym forum są mamy bardziej
            > wyedukowane.
            Mąż czy dziadkowie karmili
            > wówczas zwykłą dziecięcą łyżeczką,

            nie wszyscy maja tak wyedukowanych i cierpliwych mezow/partnerow..
    • kropkaa Re: znowu nie na temat- najlepsze i najgorsze rze 16.02.08, 23:11
      Od kilku dni ten temat też mam w głowiesmile... Telepatia???
      1. Książki
      (-) średnia - nie spełniła oczekiwań i NIC z niej nie dało się
      wprowadzić w życie - T. Hogg "Język niemowląt". Dziwne, bo programy
      z Zaklinaczką były światne.
      (+) super - miesięcznik "Dziecko". Uwielbiam i polecam wszystkim
      znajomym. Te, które się dały namówić są bardzo zadowolone.

      2. książki dla dzieci
      Mam mnóstwo książek "po mnie". Na razie w koło Brzechwa, Tuwim i
      inne wierszyki rymowane. Z nowości kupiłam kilka "Obrazków dla
      malucha" - bardzo fajne są te modelinowe figurki wszystkiego.

      3. kosmetyki dla dzieci
      Mało używam. Oilatum może być. Najlepiej się sprawdza Linomag i maść
      nagietkowa do pupy i czasem używam Sudocremu.

      4. zabawki
      Matę kupiłam Tiny Love i do tej pory sama nie wiem, czy była aż tak
      potrzebna. Ale wszędzie o niej pisali i każdy ją miał, więc czułam,
      że będę się czuła jak wyrodna matka, jeśli moje dziecko nie będzie
      mieć... Zalety - dziecko wszybko nauczyło się ładnie chwytać. Ale
      czy ktoś widział człowieka, który chwytać nie umie??? Leżała tam
      nawet 15 - 20 minut i zajmowała się sobą, co było dobre, ale mata u
      nas działała wyjątkowo krótko, bo jak tylko panna się nauczyła
      przekręcać, to zaraz się ewakuowała spod pałąków. Co mnie aż tak nie
      dziwi, bo ile można pod tym leżeć.
      Generalnie też nie przepada za zabawkami - dopóki są nowe, czyli 1-2
      dni, to się interesuje, potem w kąt. Znacznie bardziej interesujące
      są sprzęty kuchenne, łazienkowe (raz spała z moją szczoteczką do
      zębów, bowiem szczoteczki daży wielką atencją, i elektryczne i
      zwykłe...). Sprawdzają się tylko zabawki z dźwiękami (muzyka +
      odgłosy zwierzątek) - ma 4 i się nie nudzą, w przypływie natchnienia
      gra na trzy ręce... Tzn. włącza po kolei trzy i tak wkoło grają
      razem.

      5. sprzęty dla dzieci
      Nie kupiłam i nie kupiłabym nigdy:
      - mobila nad łóżeczko, bo po pierwsze się boję, że "jedno oko na
      Maroko, drugie na Rzym", a poza tym mnie by niesamowicie wkurzało,
      gdyby coś mi dyndało nad łbem i nijak bym się tego pozbyć nie mogła;
      -leżaczka, bo dzieci potem mają problem z przekręcaniem się; dla
      niemowlaków jest podłoga;
      -elektrycznej huśtawki - niezdrowa dla układu nerwowego malucha;

      Nie wiem po co nam łóżeczko - służy za graciarnię...
      Nie sprawdził się też leżący na nim przewijak - fragment graciarni.
      Nożyczek do paznokci nie mam, tylko cążki. Wybór świadomy i świetny.
      Nie kupowałam też becika (wiedzieliśmy, że nie będziemy krępować
      dziecka), butelek.
      Kupiłam za mało ubranek na 56 cm, bo mi wszyscy mówili, że nie ma
      co - dziecko z nich szybko wyrasta. Noworodek nie miał w czym
      chodzić i trzeciego dnia po porodzie musiałam dokompletować
      wyprawkę. Natomiast ubranek na później kupiłam za dużo i części nie
      założyłam ani razu. Leżą nowe w szafie.

      Fatalne ubrania to tania kurtka i kombinezon. Kurteczkę dostała w
      prezencie, jakiś badziew z bazarku albo od innego prywaciarza i
      zamek nie wytrzymał zimy. Już się rozwalił; za każdym razem, jak mam
      zasunąć to ustrojstwo oblewają mnie zimne poty, bo wiem, co się
      będzie działo. Kilka razy się rozepnie, dziecko się spoci i zacznie
      wiercić, denerwować, a ja będę stawać na rzęsach, by się nie
      rozpłakała i po raz kolejny próbować. Koszmar. Podobnie z
      kombinezonem. Zamek szlag trafił po miesiącu, ale na szczęście udało
      mi się dostać końcówkę i jest trochę lepiej. Ktoś kupił chłam i
      zadowolony, że dał prezent, a my się bujamy. A co jest najgorsze -
      choć chciałam, nie znalazłam żadnej sensownej kurtki zimowej, bo już
      wszystko wyprzedane, a resztki dane na obniżki, na których już nie
      znalazłam rozmiaru, który by nie przypominał okropnej kufajki dla
      chłopa. Na przyszły rok i na 3 latka już kupiłam (!) śliczne i
      porządne kurtki, bo nie chcę żadnych tanich prezentów.

      Najgorszy bubel, jaki nabyłam drogą kupna to chusta Lulu firmy
      Bebelulu. Przestrzegam wszystkich! Nie dałam majątku, bo odkupiłam
      nową na Allegro, ale i tak są to pieniądze wyrzucone w błoto. Jak
      była malutka, to nie nosiłam, bo nie umiałam. Jak się nauczyłam, to
      pozycja a la zgięta w pałąk była niewygodna, bo nie widziała świata.
      Używałam więc nosidełka Babybjorn, które jest rewelacyjne, bardzo
      udany zakup, uwielbialiśmy wszyscy. No ale z tego wyrosła i
      pomyślałam, że na krótkie wypady wrócę do chusty, do pozycji
      siedzącej na biodrze. I tu się zaczęła moja gehenna. Co to
      ustrojstwo wezmę, to zaraz mnie coś boli. A to szyja, a to ramię, a
      to plecy. Ostatnio wyszłam na kilkaset metrów do sklepu i tak mi się
      coś naciągnęło, że nie mogłam się w ogóle obracać ani z łóżka wstać.
      Lulu jest wyjątkowo niefortunna. Ciężar dziecka się w ogóle nie
      rozkłada równomiernie, tylko ciągnie od góry. Jak dziecko jest małe,
      to jest dla niego niewygodna, potem jest za ciężkie dla rodzica.
      Niby do 12 kg piszą, ale chyba dla Pudziana. Ja przy 9,5 już
      wysiadłam. Czemu kupiłam ten badziew do kwadratu? O forum chustowym
      nie wiedziałam, a bardzo polecał i rekomendował P. Z. Podejrzewam,
      że ma udziały w firmie i dlatego tak się zachwyca i zachwala wszem i
      wobec.
      • beata2802 Re: znowu nie na temat- najlepsze i najgorsze rze 18.02.08, 20:10
        > Najgorszy bubel, jaki nabyłam drogą kupna to chusta Lulu firmy
        > Bebelulu. Przestrzegam wszystkich! Nie dałam majątku, bo odkupiłam
        > nową na Allegro, ale i tak są to pieniądze wyrzucone w błoto. Jak
        > była malutka, to nie nosiłam, bo nie umiałam. Jak się nauczyłam,
        to
        > pozycja a la zgięta w pałąk była niewygodna, bo nie widziała
        świata.
        > Używałam więc nosidełka Babybjorn, [...] O forum chustowym
        > nie wiedziałam, a bardzo polecał i rekomendował P. Z. Podejrzewam,
        > że ma udziały w firmie i dlatego tak się zachwyca i zachwala wszem
        i
        > wobec.

        Kropkaa, a mozesz wyjaśnić, co właściwie zachwalał PZ, bo nie mogę
        sie dorozumieć: zachwalał babybjorny czy chusty?
        A chusty jesli tak, to jakie? Bo chust jest wiele różnych rodzajów,
        nie tylko Bebelulu.
        • nuit4 Re: znowu nie na temat- najlepsze i najgorsze rze 18.02.08, 21:01
          PZ zachwala bebelulu - chwalil wiazanki ale mu sie odwidzialo kiedys tam i teraz
          uwaza ze dziecko noszone w wiazanej cierpi-z uporem maniaka mowi ze dziekco ma
          tam nozki rozstawione pod katem 180 stopni..Dla mnie to na pewno nie fachowiec
          od noszenia w chustach..

          wejdz na trone gazetowa o chustach-tam moga ci doradzic co i jak:
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=44603
        • kropkaa Re: znowu nie na temat- najlepsze i najgorsze rze 18.02.08, 21:54
          Jak mówi Nuit4 - PZ z uporem maniaka poleca i używa model Lulu firmy
          Bebelulu. Na filmikach jak i na spotkaniach live używa właśnie tego
          ustrojstwa. Nisidełko na nie!
          A co jest baaardzo ciekawe - mówi, że można w tym Lulu dziecko nosić
          od urodzenia, nawet wcześniaka, a kiedyś powiedział, że do 4.
          miesiąca dziecko powinno leżeć tylko na płaskim... I bądź tu mądra i
          słuchaj PZ.
          Dla mnie on też w kwestii chust ma jakieś dziury, luki i zaćmienia.
          Kurde, jak można zachwalać taki (obiektywnie, bo wiele osób moją
          opinię podziela) badziew??? I tylko to? Wiązane nie, nosidełka be, a
          Lulu to cud.

          Pytanie do Kasiimichael:
          do ilu kg można używać tego przecudnego i fantastycznego hamaczka?
          • kasiaimichael Re: znowu nie na temat- najlepsze i najgorsze rze 19.02.08, 08:12
            > Pytanie do Kasiimichael:
            > do ilu kg można używać tego przecudnego i fantastycznego hamaczka?

            od urodzenia do 15 kg a potem jesli dziecko nie jest za dlugie mozna kupic
            mocniejsza sprezyne i jeszcze troche. Niestety moj Kuba zanim mial 15 kg byl juz
            za dlugi na hamak. Hamak jest ekstra bo nie jest statyczny nawet jak maly spi
            calkiem spokojnie rusza sie odrobine z rytmem serca, dlatego mowia ze pomaga na
            kolki. Poza tym to idealne lozko turystyczne, jak mala miala 1 miesiac
            wyjechalismy na wies i kazdego ranka spala pod orzechem mojej prababci smileZ
            firanki maila zrobiona na hamak moskitiere.
          • kasiaimichael lulu 19.02.08, 08:18
            Nie mialam lulu, mama za to: hotsling 2*- bawelna i polar, wiazana elastyczna,
            kolkowa i mei tai. Nawet na zdjeciu lulu wyglada na niewygodne badziewie a PZ ma
            pewnie placone za to co mowi, tak jak ostatnio cholera mnie wziela jak kupilam
            "Dziecko" (moim zdaniem to czasopismo jest do bani bez urazy, kupilam bo byl
            Bolek i Lolek) i przeczytalam jakie to wspaniale pieluchy jednorazowe sa i jaki
            jest ich wspanialy sklad (przy skladzie nie napisala o granulkach, ale dalej
            uspokajala mamy ze to nic straszneg jak sie je widzi na skorzy dziecka i zeby
            sie nie martwic) a tetra to be i bardziej kosztowna (?) od jednorazowek, 0
            wspomnienia o innnych wielorazowkach- napisze do niej tak mnie wkurzyla. Ile
            razy wezme to pismo cisnienie mi skacze, teraz jak bede kupowac dla dodatkow dla
            Kuby to od razu wyrzuce do kosza zeby sobie nerwow nie szargac.
            • 987ania Re: lulu 19.02.08, 10:38
              kasia czyli mam się zaopatrzyć i używać tetrowych pieluszek zamiast pampersów?
              Proszę wyjaśnij, czemu jednorazowe nie są dobre. Z góry dziękuje.
              • kasiaimichael Re: pieluchy 19.02.08, 12:01
                odsylam Cie do watku "zdrowe pieluszki dla niemowlaczka"
                forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=45447&w=67407725&v=2&s=0
                oraz:
                www.diapernet.org/whycloth.htm
                www.mothering.com/articles/new_baby/diapers/joy-of-cloth.html
                www.thenappylady.co.uk/public/articledetails.aspx?id=189
            • sugarxxx Re: lulu 24.02.08, 17:10
              Kasia, ja też mam hotsling nr 2, ale ani razu go nie użyłam. Od jakiego
              wieku/wagi można w nim nosić dziecko?
              Pewnie na kołyskę to od noworodka, ale moja mała w wieku 3mies dostaje histerii
              w pozycji horyzontalnej.

              Co do tego hamaczka, to czy używasz go również w wersji toddler? Dla mnie to
              niebezpiecznie przypomina chodzik... Tzn idea podobna.
              • kasiaimichael Re: lulu 25.02.08, 09:44
                "Co do tego hamaczka, to czy używasz go również w wersji toddler? Dla mnie to
                > niebezpiecznie przypomina chodzik... Tzn idea podobna."
                Nie rozumiem Toddler nie bo dziecko jest za dlugie, jakby byly wieksze to sama
                bym sobie kupila.
                hotsling od urodzenia, na stronie masz pozycje:
                www.hotslings.com/s.nl/it.I/id.5/.f
                ja w tym wieku nosilam "na-pol-siedzaco" jakby kolyska ale podniesiona
                • kasiaimichael Re: lulu 25.02.08, 09:46
                  o moze Ty mowisz o tym do skakania nie hamaku? Nie nie uzywam go tez uwazam ze
                  to nie jest za dobre.
                  • sugarxxx toddler 25.02.08, 13:44
                    tak, o tym do skakania pisałam.
                    Hmm, zaczynam się już wyrabiać jako mama smile już wyczuwam, co dla dziecka może
                    być dobre a co nie.
    • kasiaimichael Re: znowu nie na temat- najlepsze i najgorsze rze 17.02.08, 10:22
      1. Najlepsze o porodzie i przygotowaniu do niego książki: te wymienione na
      górze, najgorsza książka jaką czytałam o ciąży i porodzie to: „W oczekiwaniu na
      dziecko”Murkoff. Trzymajcie sie z daleka od tej lektury, która powinna się
      nazywać „Przygotowanie przyszłego rodzica do niesprawiania kłopotów personelowi
      medycznemu”
      Najlepsze ksiażki o wychowaniu dzieci (przepraszam ale jest ich dużo i trudno
      coś wyrzucić, poza tym po angielsku- może są już jakieś przetłumaczone ja wole
      czytać orginał wink):
      Wszystko, co napisała ****Margot Sunderland****, a szczególnie fantastyczne
      poradniki o pomaganiu dzieciom w radzeniu sobie z trudnymi uczuciami z
      dołączonymi do nich historyjkami dla dzieci
      Wszystko, co napisał ***dr William Sears***

      The Unschooling Handbook : How to Use the Whole World As Your Child's Classroom
      Mary Griffith

      Naturally Healthy Babies and Children: A Commonsense Guide to Herbal Remedies,
      Nutrition, and Health Aviva Jill Romm

      Siblings Without Rivalry: How to Help Your Children Live Together So You Can
      Live Too Adele Faber

      Raising Children Who Think for Themselves Elisa Medhus

      Above All, Be Kind: Raising a Humane Child in Challenging Times Zoe Weil

      Peaceful Parents, Peaceful Kids: Practical Ways to Create a Calm and Happy Home
      Naomi Drew

      Words That Hurt, Words That Heal: How to Choose Words Wisely and Well Joseph
      Telushkin

      Screamfree Parenting: The Revolutionary Approach to Raising Your Kids by Keeping
      Your Cool Hal Edward Runkel

      The Highly Sensitive Child: Helping Our Children Thrive When the World
      Overwhelms Them - Elaine Aron

      Connection Parenting: Parenting Through Connection Instead of Coercion, Through
      Love Instead of Fear, 2nd Edition Pam Leo

      Playful Parenting Lawrence J. Cohen

      Perfect Parenting Elizabeth Pantley

      Easy to Love, Difficult to Discipline: The 7 Basic Skills for Turning Conflict
      into Cooperation Rebecca Anne Bailey

      Between Parent and Child: The Bestselling Classic That Revolutionized
      Parent-Child Communication Dr. Haim G Ginott

      Learning All the Time by John Caldwell Holt

      Raising Our Children, Raising Ourselves: Transforming Parent-child Relationships
      from Reaction And Struggle to Freedom, Power And Joy
      Naomi, Ph.D. Aldort

      Parenting With Love And Logic (Updated and Expanded Edition) Foster W. Cline
      and Jim Fay

      2. Książki dla dzieci: też po angielsku, dodam po polsku później

      Welcome With Love (Hardcover)
      by Jenni Overend- Kuby ulubiona ksążka zaraz po urodzeniu Sary, pomogła mu
      zrozumieć skąd to małe się wzięło, fantastyczna książka dla dzieci rodziców,
      którzy planują poród domowy

      Time for Bed Mem Fox

      The Peace Book Todd Parr

      No Matter What Debi Gliori

      Mama, Do You Love Me? Barbara M. Joosse, Barbara Lavelle.

      3. kosmetyki dla dzieci: najlepsze- woda, mydło biały jeleń, hipp szampon i to
      co wspominała nuti, na ciemieniuche jeśli sie pojawi szampon ***Dentinox***,
      znika po 1 zastosowaniu, do tylka NAJ wszechczasów ***Burt’s Bees Diaper
      ointment*** 98% naturalne składniki
      najgorsze: mustela szalenie drogi szampon do włosów który powinien nie uczulac a
      uczula i przeraźliwie mocno pachnie, wszystkie w zasadzie ogólnie dostępne
      kosmetyki dla dzieci prócz tych wspomnienych (nie mówie o eko) zawieraja
      substancje szkodliwe dla młodej (i nie tylko)skóry

      4. z powodu wszechobecnych wiadomości o toksycznych zabawkach plastikowych
      mała nie bawi się plastikowymi, bo wszystko bierze do buzi. Co do Kuby plastiku
      nie da sie uniknąć. Dla niemowląt polecam jednak zabawki drewniane i z materialu
      haba, selecta, melissa and doug, rewelacyjne i świetnej jakości , zamias maty
      polecam koc z rożnymi zabawkami na nim, fajna zabawka choc plastikowa jest tiny
      love dzwoneczki i Developlay™ Activity Center
      5. Sprzęt: Naj wszechczasów:
      • Amby hamak www.ambybaby.com/
      do spania w ciągu dnia i w ogrodzie pos drzewem ,
      • skorka owcza Bowron albo Kaiser, absolutnie nie normalna skóra sprzedawana
      gdzie badź (w tym te IKEii) MUSI być dla dziecka bo te normalne wyprawiane sa
      przy użyciu soli metali ciężkich, formaliny i chloru i innych szkodliwych
      substancji, grzeje w zimie chłodzi w lecie (sprawdzone empirycznie, mala w lecie
      sie nie pociła leżąc w hamaku na skórze, poza tym dzieła uspokajająco i dziecko
      nie budzi sie jak sie je kładzie uśpione na miękką skórke)
      • tummy tub- zamiast wanienki
      łóżeczko- graciarnia, skoczek do zawieszania w drzwiach- Kuba walnął sie w głowe
      o framuge i skoczek skończył na ebay
Pełna wersja