co niestandardowego robicie dla swoich dzieci?

19.02.08, 23:43
Niestendardowe mamy!
Podzielcie się tym, co robicie dobrego dla swych pociech. Pytam z
ciekawości, może się przerodzi w inspirację. Np ten hamaczek jest
bombowy, ale dla mnie już raczej za późno. Szkodacrying bo bardzo mi się
podoba.
Nie chodzi mi o jakieś cuda-wianki, bardziej rzeczy, które wśród nas
są normalne (chusta, pieluchy wielorazowe - ja nie, bo się
zniechęciłam, homeopatia), ale u innych wywołuje to zdziwienie.
Ja np. migam - z forum Miganie wiem, że Matka-założycielka też.
I od narodzin piszę pamiętnik - super sprawa - sama lubię sobie
przypominać, jak to było, co było i kiedy. W ciąży nie pisałam, bo
jakoś się nic nie działo, a teraz akcja za akcją!


    • kasiaimichael Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 20.02.08, 12:09
      Skonczylam Kubie zakladac pieluchy jak skonczyl rok, budzil sie - sadzalam na
      nocnik po jedzeniu tez, potem sama juz wiedzialam jakos kiedy chce siku.
      zdarzaly sie wpadki ale coraz rzadziej, jak mial 1 1/2 przestal nosic pieluchy
      nawet na spacery. Teraz z Sara zaczelam zanim skonczyla 6 miesiecy, na poczatku
      jesli ja przewijalam a pieluszka byla sucha mowilam psssssiiiiiiiiiiiiiii i
      zwykle sikala na pieluszke na lezaco. Oczywiscie brwo Sara i takie tam
      wzmacnianie motywacjiwink. Potem mniej wiecej wiedzialam kiedy chce siku, czasem
      jak jestem zajeta to nie dzila ale kupke robi juz tylko i wylacznie na nocnik.
      Jak tylko widze ze jej sie chce sadzam i dziecko czyste i mniej mycia tylka,
      zawsze to milej dla niej tak mysle. W kazdym razie plecam- to sie nazywa
      elimination communication.
      • jola-kropek Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 20.02.08, 13:44
        tez trick mozna od urodzenia juz stosowac, ale chyba nie w moim klimacie z
        dzieckiem urodzonym w lutym smile
      • jola-kropek Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 20.02.08, 13:45
        dzieki za przypomnienie o miganiu! pamietam ze kiesdys strasznie sie tym
        zaiteresowalam, ale jakos wylecialo mi z glowy. mala ma dowpiero 9 dni... od
        kiedy najlepiej zaczac cwiczenia?
        • kropkaa Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 20.02.08, 22:14
          Jak dziecko ma około pół roku.
          Powinno mieć świadomość rąk.
          Na efekty czeka się różnie; u mnie mała zakumała, że jest to forma
          porozumiewania, jak zobaczyła, że gdy zamiga "pierś", to dostaje
          mleko. I od tego tak naprawdę się zaczęło. Wcześniej migała np.
          światło, ale jakoś to do niej nie przemawiało.
          Najfajniejsze jest, jak zagaja rozmowęwink Np. siedzi, przegląda
          gazetę i miga "kwiatek". Albo "pies".
          Gdzieś mi kiedyś wpadło, że syn Kasi miga, ale nie pamiętam, gdzie
          to czytałam, bo znalazłąm to przypadkiem.
          Kasia! A córka miga?
          • kasiaimichael Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 22.02.08, 08:50
            Sara jeszcze nie miga. Dopiero zaczęłam ją uczyć, za dużo miałam na głowie z
            rehabilitacją męża (dalej ma) ale zaczynamy smile
      • kropkaa elimination communication 20.02.08, 21:52
        Czytałam o tym niedawno na forum u PZ i normalnie mnie zatkało, że
        takie rzeczy są możliwe tak wcześniej.
        Spróbowałam kiedyś z kupką, udało się, brawo, brawo oczywiście i...
        nie wiem czemu, ale poddałam się, jak mi koleżanka wyłożyła teorię,
        że nie chodzi o to, by złapać, tylko o świadomą komunikację dziecka,
        że odczuwa potrzebę, zasygnalizuje i samo ściągnie majteczki. Byłam
        głupia, że to do mnie, nie wiedzieć czemu, przemówiłocrying Ale zaczynam
        ponownie z nocnikiem w takim razie.
        • kasiaimichael Re: elimination communication 21.02.08, 08:52
          Najśmieszniej bylo jak Kuba migał, że chce siku na placy zabaw i szliśmy pod
          drzewko- trzeba było widzieć zdziwienie innych mam smile. Cała ta kampania z
          |”gotowością” została zaczęta przez faceta, który pracuje dla Pampersa. Kto
          kiedyś widział dziecko 2letnie sikające w pileluchę? Teraz 3 latki dalej sikaja
          w pieluchę a sama widziałam kilkoro dzieci, które zaczęły być „toilet trained”
          jak miały 2.5 roku i po prostu bały się własnej kupy bo nigdy wcześniej tak
          naprawdę jej nie widziały, dwoje z nich tak sięło załatwiać że dostały
          chronicznego zaparcia, które musiało być leczone. Ostatnio rozmawialm też a
          koleżanką mojej mamy, która nauczyła swoją córke (teraz w moim wieku) robić na
          nocnik jak miała rok. Dziewczyna ma teraz 1 ½ letniego synka i mieszka we
          Francji. Babcia byla u niej przez miesiąc i w tym czasie nauczyła dziecko
          załatwiać sie na nocnik. Bardzo łatwo jej poszło bo dziecko nie lubiło być
          mokre- teraz jednak żłobek ma pretensje bo to dla nich za dużo roboty- łatwiej
          im zmienic co 3 godziny jednorazówkę sad((
          • fizula Re: elimination communication 23.02.08, 23:23
            Cała ta kampania z
            > |”gotowością” została zaczęta przez faceta, który pracuje dla Pampe
            > rsa. Kto
            > kiedyś widział dziecko 2letnie sikające w pileluchę?

            No to ja się nie zgodzę z Tobą, Kasiu, pod tym względem. Uważam, że
            to kiedy dziecko zacznie kontrolować swoje zwieracze cewki moczowej,
            to fizjologia. Owszem, dawniej też 2-3-latki też sikały w pieluchy i
            przezywano je "sikut itd", zawstydzano, że takie duże, a jeszcze nie
            umieją do nocnika.
            Mój brat (18 miesięcy starszy) pomimo że sadzany od niemowlęcia na
            nocnik, opanował tą sztukę razem ze mną. A używano wtedy wyłącznie
            tetry.
            Moja najstarsza córcia mając 14 miesięcy wołała "siusiu", miesiąc
            później wszędzie chodzilismy z nią bez pieluchy. Wiele sposobów
            znam, by dziecko nauczyć szybkiego zgłaszania potrzeb
            fizjologicznych. Więc myślałam, że i z młodszym 4 lata syniem też mi
            pójdzie z płatka. A tu nic. Chociaż też używałam cały czas tetry
            (nawet bez żadnego ochraniacza), samych majtek, puszczałam z gołą
            pupą. Chwaliłam za nasiusianie do nocnika (po spaniu), pokazywałam,
            jak gumowe kaczuszki sikają do nocnika, chwaliłam itd. Nawet siostra
            instruowała i robiła pokazy sikania. Stawiałam nocnik w centrum
            pokoju. I co? I nic.
            Ponawiałam te próby co jakiś czas, ale to po prostu nic nie dawało.
            Dopiero przyszedł jego czas, właśnie jakieś 2,5 roku i zaczął ładnie
            się załatwiać na nocnik. Nic nie dało żadne przyspieszanie, uczenie.
            Po prostu musiał do tego dorosnąć. Zresztą chłopcy słyną z tego, że
            również pod tym względem wolniej się rozwijają.
            Wracając do tematu wątku, to my sami robimy czasem własnoręczne
            prezenty dla dzieci. Ostatnio na Walentynki zrobiliśmy każdemu
            książeczkę z ich własnymi zdjęciami (formatu A4 wydrukowanymi przez
            męża) i z zabawnymi wymyślonymi przez siebie tekstami. Dzieciaki
            były zachwycone.
            My co prawda mamy telewizor, ale w najmniej uczęszczanym, najgorszym
            pokoju, wolimy książki i czytamy niekiedy dzieciakom bardzo dużo.
            Ja jeszcze zwykle staram się moje maluchy leczyć domowymi sposobami,
            bez chemikaliów. Najczęściej stosuję: inhalacje, płukania gardła,
            syrop z cebuli, czosnku, nacieranie, oklepywanie, okłady, bańki,
            ziółka (choć od homeopatii trzymam się z daleka).
            Zresztą nawet jakbym nie chciała tego robić, to najmłodsze dziecię
            mnie do tego zmusza, bo wymiotuje wszystkie farmaceutyki.
            Jeszcze śpiewamy i gramy z dziećmi.
            • kasiaimichael Re:"gotowosc" 25.02.08, 10:06
              Ja sie niestety smiem z tym nie zgodzic. Ta metoda to nie nie tylko sadzanie
              dziecka na nocnik topodobne jest do karmmiania piersia matka wie kiedy dziecko
              jest glodne to samo z sygnalami wysylanymi przez dziecko ze chce mu sie siku.
              niestety jesli te sygnaly sa ignorowane przez kilka miesiecy dziecko przestaje
              je wysylac, dlatego najlepiej zaczac przed 6 miesiacem. Na poparcie tego faktu
              moja siostra ktora byla poprzednio przeciwniczka ec pojechala do Azjii w tamtym
              roku a teraz wrocila z Ameryki poludniowej i zobaczyla to na wlasne oczy w tym
              niemowleta podrozujace autobusem kilka godzin z matkami bez zadnych pieluch,
              przystanek mamy wysiadaly, trzymaly dzieciaka w powietrzu mowily si si i
              dzieciak sikal. Wiec jak ze wszystkim jak sie nie trenuje pecherza i nie ma sie
              tej umiejetnosci. Tak jest tez z ludzmi chorymi np na Alzheimera tzeba jak
              najdluzej zachecac ich do uzywania toalety a nie przerzucic sie od razu na
              pieluchy jak tylko zdarzy sie im "wpadka" bo jak zaczna uzywac pieluch to
              powrotu do toalety juz niestety nie ma sad.
              Jest fajna grupa na yahoo ec, polecam i ksiazka Diaper Free!
          • ann_a30 Re: elimination communication 05.04.08, 14:20
            No i co z tego, że długo sika w pieluchę. Ja czekałam, aż mój syn sam się
            zdecyduje. Miał ok. 3 lat.
        • h_o_s_h_i Re: elimination communication 07.03.08, 11:19
          Jeśli chodzi o informacje na temat elimination communication to polecam stronę
          www.ekobaby.pl/
          Jest to strona mamy z forum chustowego. W części teoria opisuje jak się zabrać
          za wychowanie bezpieluchowe (sama wychowuje tak synka).
          Na forum
          www.chusty.info/forum/
          też jest wątek temu poświęcony - dziewczyny opisują jakie miały problemy i jak
          je rozwiązały.
    • kasiaimichael Re:Montessori i liczby i litery 22.02.08, 09:03
      Bawimy się Montessori. Dla takich małych dzieci to zabawa bardziej niż nauka ale
      przy tym się uczą. Zaczełam niedawno bo widzę że Kuba trochę się nudzi. Nauczyl
      się alfabetu i liter kilka miesięcy temu, ale wcale go nie uczyliśmy. Mamy kilka
      książeczek dla dzieci o alfabecie po polsku i angielsku: Alfabet z obrazkami
      Strzałkowskiej, ABC dr. Seus, ABC of Canada i Halloween counting story
      www.amazon.ca/Two-Little-Witches-Halloween-Counting/dp/1564026213 którą
      Kuba uwielbia (lubi książki, które maja rytm i rym). Czytaliśmy mu te książeczki
      a on patrzył na ilustracje, kiedyś włączył sobie laptop dla dzieci, który ma min
      literowanie i komputer zapytał jak przeliterować microwave no i Monż mu literuje
      a dzieciak po kolei wciska literki. Byliśmy w szoku  Słyszałam o uczeniu
      niemowląt czytać zastanawiam się nad tym. Dzieci i tak nie pojdą do normalnej
      szkoęc nie mam się co martwić że bedą sie w szkole nudzić. A jak chcą się uczyć
      przez zabawę to dlaczego nie?
    • nuit4 Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 22.02.08, 12:55
      no to tak smile
      my tez migamy
      nieszczepimy
      chustujemy sie
      mialam rodzic w domu-lotosowo
      homeopatia rulez wink
      uczymy Angela liczyc i pokazywac na palcach - mowi i pokazuje juz 5 smile) - to
      apropos wczesnej edukacji.zazdroszcze ze wasze dzieci lubia jak im sie
      czyta-Angel tego nigdy nie lubil...toleruje opowiadanie co jest na obrazku,ale
      tylko krotkie i szybkie wink

      jemy tylko ekologiczne jedzenie (glownie ze wzgledu na chorobe Angela ale nie
      tylko) i tylko wegańsko

      nie wiem czy to tez na ten watek,ale to troche inne,szczegolnie dla polskiej
      rodziny w Polsce - niechrzeczenie (idea dawania wyboru dziecku)

      uzywamy tylko naturalnych kosmetykow (wczesniej robilam je sama w domu)

      chce chodzic z Angelem na joge dla dzieci-mamtu w poblizu taka mozliwosc
      • kropkaa Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 22.02.08, 22:52
        Też bym tu zaliczyła pieluchy wielorazowe (ja się poddałam po
        nietrafionym zakupie w Mothercare).
        A niechrzczenie w Warszawie coraz powszechniejsze.

        I coś jeszcze.
        Zastanawia mnie po co kupować płyty typu Muzyka bobasa, malucha,
        muzyka na sen czy inne tego typy produkcje - zbijacze pieniędzy
        wzorowane na muzyce klasycznej. Nie można po prostu puścić Mozarta,
        czardaszów Brahmsa czy Vivaldiego w oryginale???

        Aha, nie sadzamy dziecka przed telewizorem, bo nie mamy.
        • jola-kropek Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 22.02.08, 23:09
          pol zycie nie mialam telewizora!!! i baardzo tesknie z a tamtymi czasami. tylko
          ludzie sie na mnie czasem dziwnie patrza jak nie rozpoznaje jakichs aktorow albo
          prezenterow.... ale maz niestety wierny fan footballu amerykanskiego, wiec mamy
          wielka krowe w domu sad(((
          ale juz mu zapowiedzialam, ze tylko wyremontujemy piwnice, to ta krowa schodzi
          tam i tam moze sobie krzyczec i kibicowac ile wlezie!!!
          • kasiaimichael Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 23.02.08, 08:07
            zapomnialam o TV tez nie mam od roku i jaka szczesliwa z tego powodu jestem smile
        • kasiaimichael Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 23.02.08, 08:06
          "Nie można po prostu puścić Mozarta, czardaszów Brahmsa czy Vivaldiego w
          oryginale??? "
          można ja zrobilam sobie takie specjalne cd sama
    • sugarxxx Kobiety, załamałyście mnie :( 23.02.08, 22:46
      Aaaaaaaaaaa! Jak wy to wszystko robicie?
      Miganie, elimination communication, wczesna edukacja... Tu są same supermamy.
      Czyżby poród domowy tak uskrzydlał? Dla matki po cc to kosmos.

      Pocieszcie mnie jakoś, że te wszystkie super rzeczy są łatwe do zrobienia, bo
      wpadnę w jakąś deprechę wink

      Z niestandardowych rzeczy to u mnie są raczej te z rodzaju zaniechanie działania
      niż działanie:

      Pieluchy wielorazowe
      Nieszczepienie
      Noszenie w chuście
      Brak telewizora od 5 lat

      • kropkaa Re: Kobiety, załamałyście mnie :( 23.02.08, 23:35
        Moja Droga, nie przesadzaj! Celem tematu jest inspiracja, nie
        wyliczanka. Jak sama widzisz, jakoś nie odstajesz. Chciałabym być
        proeko i używać pieluch wielorazowych (krew mnie zalewa jak płacę za
        jednorazówki i mam świadomość, że wspieram korpoświat), ale przy tym
        dziecku odpuściłam. Za póżno się zorientowałam w chustach wiązanych
        i już nie ma sensu kupować, a Lulu (by Bebelulu) po prostu
        nienawidzę i po ostatnim naciągnięciu czegoś tam nie planuję szybko
        uzyć. Teraz sobie myślę, że nieszczepienie wcale nie jest takie
        głupie.
        Miganie jest wg mnie super (długa była moja polemika z PZ, który
        jest przeciwnikiem. Ktoś powinien mu zapłacić...?) i po raz pierwszy
        przeczytałam o tym długo przed myślą o dziecku. O EC dowiedziałam
        się kilka dni temu z forum PZ i przez dwa dni byłam w szoku, że coś
        takiego jest możliwe. I proszę - Kasia nie tylko wie, ale i robi.
        Forma porodu tu nie ma nic do rzeczy, po prostu tu jest zbiór
        różnych freak of nature i wiedziałam, że inspiracje będzie można
        czerpać garściamiwink I co, nie pomyliłam się!

        >Tu są same supermamy.
        Pewnie dużo takich jest. Ja mam ambicje być Wystarczająco Dobrą
        Mamąsmile Ostatnio zdawałam kolejny państwowy egzamin i... brak czasu -
        dla dziecka słoiczki, zamiast spaceru spanie na balkonie. Przeżyło i
        ma się dobrzewink A to nie ostatni raz...
        • sugarxxx Re: Kobiety, załamałyście mnie :( 24.02.08, 17:02
          Dzięki kropka. Z tym rodzajem porodu, to zapomniałam postawić jakiegoś
          emotikonka smile i wyszło strasznie poważnie.

          A te wszystkie rzeczy których piszą dziewczyny są naprawdę fajne, ale zdaję
          sobie sprawę, że jak wrócę do pracy, to wprowadzenie ich w życie będzie
          graniczyło z cudem. Stąd moje chwilowe głębokie załamanie psychiczne wink
          (emotikonka nie zapomniałam). Więc te Twoje słoiczki i balkon będzie u mnie
          stanem permanentnym. Tak czy owak na razie po prostu będę się inspirować na
          forum i może przynajmniej jedną rzecz się uda wprowadzić...
    • silije.amj Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 03.03.08, 23:43
      Wychodzi że jestem jednak mało nie standartowa, bo myślę nad tym wątkiem już
      drugi tydzień.
      Ale jeśli się równać do statystycznych Polaków wink to nieprzeciętnie
      interesujemy się literaturą dla dzieci, jesteśmy rodziną moli książkowych ze
      czcią kompletujących biblioteczki dziecięce. Moja najstarsza czytała sprawnie
      książki jako czterolatka, a tutaj jest moje drugie ukochane forum gazetowe:
      forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=16375
      • kasiaimichael Re:ksiazki 04.03.08, 19:14
        Jako milosniczka podpowiedz jakie ksiazki sa fajne dla dzieci w wieku do 4 lat.
        Moj maly lubi takie ksiazki dla 3-4 latkow, raczej zeby byla jakas historyjka
        niz takie proste dla 2-latkow. My mamy duza biblioteczke ksiazek po angielsku
        dla malego i dopiero kilkanascie po polsku.
        • silije.amj Re:ksiazki 05.03.08, 17:15
          Kasiu polecam "Lottę z ulicy Awanturników" i inne tzw. obrazkowe książki Astrid
          Lingren nowego świetnego wydawnictwa Zakamarki
          www.zakamarki.nazwa.pl/show_object.php?id=34
          Z wierszowanych wszystkie przezabawne książki Dr. Seussa np. "Słoń który
          wysiedział jajko" genialnie przetłumaczone przez Stanisława Barańczaka (są z
          płytami).
          Franklin jest fajny i popularny.
          Przesympatyczne dla maluchów są "Julek i Julka" A. Schmidt wyd. Hokus Pokus (4
          tomy) oraz książki Janoscha o misiu i tygrysku.
          www.czytamznaki.pl/ksiazki.php?kat_id=34
          A z polskich autorów nieśmiertelny "Miś Uszatek" Janczarskiego, "Hihopter" (lub
          "Znajomi z zerówki") M. Musierowicz,
          Natomiast z nowych polskich dziełek chyba największych hitem jest "Pan
          Kuleczka" Wojciecha Widłaka (to musicie mieć!) są 4 tomy.
          I jeszcze polecam stronkę www.bromba.pl żeby być na bieżąco w sprawach książek smile.
          • kasiaimichael Re:ksiazki 07.03.08, 21:34
            Dziekuje smile
    • h_o_s_h_i Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 07.03.08, 11:25
      Oby część przynajmniej tego co robimy przestała być niestandardowa i stała się
      co najmniej "niedziwna" smile)))
      A jeśli chodzi o mnie to:
      poród w domu (chociaż nie do końca się udało)
      brak telewizora
      noszenie w chuście
      pieluszki wielorazowe i nieśmiałe przymiarki do wychowania bezpieluchowego
      jak najmniej chemii wokół dziecka (naturalne kosmetyki itp.)
      masowanie
      no i za jakiś miesiąc pewnie zaczniemy migać smile
      • sugarxxx Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 07.03.08, 21:42
        hoshi, czy chodziłas gdzies na kurs masowania?
        mozesz cos polecic?
        a moze znasz jakies miejsce w internecie gdzie sa opisy jak to robic?
        • kluska26 Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 07.03.08, 23:09
          Hej, na stronie ekomamy jest troche o technice: www.ekodzieciak.pl,
          poza tym jest niezla ksiazka Joanny Kaczary Masaz niemowlecia, jak
          chcesz moge poszukac i ewentualnie podeslac zeskanowana ksiazke o
          masazu, ale troche gorsza niz Masaz. Pozdrawiam
        • kropkaa Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 07.03.08, 23:59
          Też masowałam, nawet do tej pory czasem mi się uda.
          Korzystałam z "Dziecka", byłam w fundacji Rodzić po ludzku na
          wykładzie o masażu antykolkowym, który do niczego nie był mi
          potrzebny, bo było to już w wieku dawno pokolkowym, ale zaleta była
          taka, że rozmawiałam z panią Małgosią Czarniecką o tym, że jest
          w "Dziecku", a ona mi podała, że robiła też sesję z innym
          miesięcznikiem (nazwy nie pamiętam) i poradziła mi, bym odszukała w
          internecie. Co uczyniłam:
          babyonline.pl/niemowle_pielegnacja_niemowlaka_masaz_dziecka.html
          Zasada jest jedna - NIE MASUJEMY KRĘGOSŁUPA. A poza tym każdy
          mocniejszy dotyk (by nie smyrało) i dotykanie dziecka jest w jakimś
          sensie masażem.
        • h_o_s_h_i Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 10.03.08, 23:22
          Nie chodziłam na kurs, ale poprosiłam fizjoterapeutkę, która takie kursy
          prowadzi, żeby przyjechała do mnie do domu i pokazała co i jak. Jedno spotkanie
          w zupełności wystarcza.
          Jej strona:
          fizjoterapia.waw.pl/
          Bardzo fajna dziewczyna.
        • kasiaimichael Re:masaz 10.03.08, 23:33
          Bardzo fajne sa videa na youtube np:
          uk.youtube.com/watch?v=zdIeKzkahv4
          • silije.amj Re:masaz 11.03.08, 10:00
            Uwierzycie że moje dziecko (8 mies.) nie lubi masażu? On jest na to stanowczo
            zbyt ruchliwy, nie ma czasu leżeć i czekać aż go wymasują wink A kolek nigdy nie
            miał (średnia też nie), więc tylko najstarszej masowałam niegdyś brzuszek.
            • 987ania Re:masaz 11.03.08, 22:17
              Też nie na temat ale w temacie kolek. Jak mój brat był malutki (2 miesiące)
              strasznie dużo płakał, był niespokojny, źle spał, napinał się. Kolki męczyły go
              strasznie i nic nie pomagało. Wtedy prababcia (to było 20 lat temu) po kąpieli
              zaczęła z nim ćwiczyć. Tzn. jak leżał na pleckach to kolanko na krzyż do łokcia
              a jak na brzuchu to stópka do rączki. Na początku szło opornie, naprykał sie
              bardzo ale po tyg. była znaczna poprawa. Mało to chyba ma wspólnego z masażem
              ale tak kiedyś się robiło, jak dziecko było przesunięte.
              • kropkaa Re:masaz 11.03.08, 23:07
                Polecam odpowiedź Pawła Zawitkowskiego co sądzi o takich praktykach.
                Ja bym tego masażem jednak nie nazwała.
                • 987ania Re:masaz 12.03.08, 11:28
                  Nie toleruje faceta ani tego co mówi, więc nie będę szukać tej wypowiedzi. Po
                  prostu pisałam co sie robiło kiedyś jak nie było netu, książek i espumisanu.
                  Było to skuteczne jak widać.
                  • kropkaa Re:masaz 12.03.08, 21:13
                    Moje dziecko szczęśliwie okazało się egzemplarzem bez kolek więc nie
                    wypowiadam się na ten temat. Ale moralnie czuję się zobowiązana
                    powiedzieć, że PZ (pomimo, że nie zgadzam się z nim nt. migania z
                    niemowlętami i prowadziłam dość długą polemikę) jest naprawdę
                    niesamowity. Miałam z nim wykład w szkole rodzenia, byłam na
                    wykładzie w fundacji Rodzić po ludzku, moja koleżanka, której
                    opiniom ufam, chodziła do niego z dzieckiem na rehabilitację, jak i
                    jej koleżanka. I jeśli chodzi o sprawy fizjoterapeutyczne to nie
                    mówi, by sobie pogadać. Książki nie mam, w tv oglądam rzadko - jak
                    akurat jestem u kogoś, kto ma tv i leci z nim program, ale forum
                    śledzę z wielką ciekawością. I jego poglądy są nierzadko w naszym
                    zaścianku rewolucyjne, ale dzięki niemu moje dziecko uniknęło wiele
                    niepotrzebnych rzeczy - choćby pieluchowania, becika, leżaczka. I wg
                    jego rad, szczególnie na początku życia noworodka, widać, że
                    stymulowanie dziecka naprawdę daje efekty. I tak samo mu wierzę, gdy
                    mówi, że coś (tak jak gimnastyka naprzemienna niemowlęcia) nie jest
                    najlepsze. Zwłaszcza, gdy zdrowy rozdądek to potwierdza.
                    • alexkieszek u nas :) 14.03.08, 10:20
                      chusty póki nie zaciążyłam smile
                      gramy razem na pianinie tzn. ja gram a mały wali gdzie popadnie rękami i nogami
                      ale frajdę ma dużą, w zasadzie "zęby" są otwarte cały dzień i Fran ja ma chęć to
                      sobie plumka smile
                      dużo tańczymy
                      masujemy się
                      kąpiemy razem (mąż też)
                      i non stop jeździmy do dziadków i dajemy się ustawiać po kontach w zabawach smile
                      (jakoś ten kontakty z dziadkami cudownie wpływają na małego)
                      homeopatia, biorezonans plus medycyna konwencjonalna
                      trochę migałam ale jakoś nie bardzo mi się udawało robić to codziennie smile
                      chodziliśmy na gimnastykę ale jak dla mnie to nie wypał smile

                      a przed nami jeszcze sporo ciekawych rzeczy tylko czekam aż mały podrośnie smile od
                      kwietnia idziemy na basen (tzn. tata idzie smile)
    • oldzinka Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 18.03.08, 11:45
      Dziewczyny. Po raz kolejny okazałyście się wspaniałą inspiracją dla
      mnie! Dzięki wam bardzo bardzo bardzo. Od godziny szperam po necie i
      szukam wszystkiego nt. migania z bobasem. Mój entuzjazm rośnie smile
      Gdyby ktoś chciał się podzielić przydatnymi linkami lub literaturą
      na ten temat będę wdzięczna.
      Pozdrawiam wszystkie domowniczki wink
      • kropkaa Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 10.04.08, 01:59
        www.migowy.pl
        Pod koniec kółka Bobomigi są w pdf-ie zasady etc.
        No i na stronie są też podstawowe znaki.

        A to historia, gdy Mała miała 11,5 miesiąca:
        Sprzątałam w kuchni, gdy z pokoju przywędrowała córcia z jakąś
        tajemniczą zdobyczą w rączce. Rozłożyła skarb na podłodze, a ja,
        zdziwiona, mówię bardziej do siebie niż do niej, bo przecież i tak
        nie spodziewałam się odpowiedzi: "Co to jest??? Skąd to masz?", a
        ona odmiguje mi: "kwiatek"!!! I faktycznie - były to, wzięte z
        doniczki, części tej nieszczęsnej rośliny, którą to nasze dziecię
        raz po raz pozbawia kolejnych łodyg...
        • rogatek_bambi Re: co niestandardowego robicie dla swoich dzieci 12.04.08, 17:34
          forum migowe na gazeta pl.
          forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=34961
          my natomiast:
          chustujemy się
          basenujemy,
          masujemy,
          cwiczymy,
          powoli wkraczamy w swiat homeopatii
Inne wątki na temat:
Pełna wersja