pytanie o karmienie i alergie

12.03.08, 19:54
meczy mnie, ze baby dokarmily mi dziecko jak bylam po cc. a ze mam jobla na punkcie karmienia piersia i walki z alergiami...
takie pytanie mam przy okazji do was matki polki rodzace w domu.
bo wy macie pewnosc,ze zadna zmaza nie podala mieszanki zeby uspokoic dziecko. jak sie ma to, ze byl tylko cyc do alergii? bo badania mowia, ze 80% dzieci ktore w pierwszych dniach dostaly mleko modyfikowane ma alergie. choruja wasze bable? czy nie?
    • kaakaa Re: pytanie o karmienie i alergie 12.03.08, 21:32
      Moi wszyscy trzej nie dostawali żadnych mieszanek (nigdy!) i wszyscy trzej są
      alergiczni makabrycznie. I nie żaby jakieś tam pomidory, czy cytrusy - z grubej
      rury chłopaki walą - mleko i pochodne, pszenica, jaja, czasem jakieś inne
      drobiazgi typu orzechy, soja, gluten czy kakao... Najstarszy (6 lat) trochę
      wyrasta, średniakowi (4 lata)rozszerzyło się na wziewy (kurz, sierść, pyłki),
      najmłodszy (20 mies.) dopiero w tym miesiącu przestał rzygać po produktach
      glutenowych.
      Masakra, mimo, że mieszanek nigdy nawet nie wąchali nawet...
      • silije.amj Re: pytanie o karmienie i alergie 13.03.08, 10:15
        Żadne z moich dzieci nie dostało mieszanki ani po urodzeniu ani w pierwszych
        miesiącach życia, najstarsza jest alergiczką, średnia nie jest, najmłodsze -
        zobaczymy, oby nie. Zależność nie jest taka prosta.
    • nuit4 Re: pytanie o karmienie i alergie 13.03.08, 10:40
      moj dostał mieszanke i jest mega alergikiem-ale u niego to się wiąze z
      powikłaniem poszczepiennym..
      • sugarxxx Re: pytanie o karmienie i alergie 13.03.08, 11:27
        Nuit, po jakim szczepieniu?
        • nuit4 Re: pytanie o karmienie i alergie 13.03.08, 22:45
          po pierwszym czyli szpitalnym
          prawdopodobnie na żółtazke (podane mial jednoczesnie z BCG wiec zawsze bedzie
          watpliwosc ktore,ale mniej bezpieczn abyla żółtaczka wiec na nia stawiala pediatra)
    • lessing Re: pytanie o karmienie i alergie 13.03.08, 19:34
      Moja Polka też była dokarmiona a ja jeszcze jej dowaliłam i zaczęłam
      od jogurtów i kawy zbożowej z mlekiem i wywaliła taką skazę białkową
      i alergię, że przez pierwszy rok, zeby ratować sytuację - nie
      wzięłam do ust niczego co mogło zawierać sladowe ilości białka
      krowiego, sojowego miesa nie jem, nawet jak było napisane że leżało
      koło serwatki to też omijałam szerokim łukiem - pomogło!!
      Nie jadlam też nic alergicznego zadnych orzechów, kakao w zasadzie
      zaczełam od suchego chleba własnej produkcji, po dwoch dniach
      wprowadziłam oliwę, potem po kolei wprowadzałam produkty do swojego
      menu, notując co zjadłam i jak była reakcja przez cały dzień i
      kolejne i tak doszłam do tego co ją uczulało, potem próbowałam po
      miesiącu czy dwóch czy dalej tak działa - trochę męka ale skuteczna.
      Margaryna delma, ciastka digestive, chałwa i wtedy też zaczęlam jesc
      ryby, bo jaj na poczatku tez nie mogłam.
      Koleżanka mi podpowiedziała metodę - tez wyprowadziła dzieciaka z
      alergii - karmiła trzy lata
      • monicus Re: pytanie o karmienie i alergie 13.03.08, 20:58
        no ja starszego tez mozna powiedziec - wyprowadzilam. ale nie tak drastyczna dieta. poprostu ograniczylam i w tej chwili wcina prawie wszystko ale z umiarem. ograniczam z ostroznosci jajka i wyroby fabryczne typu slodycze. napewno uczula go wedlina i podobne ze sklepu. wiec nie jada. ja nie jadam ani miesa ani ryb smile
        tak sie poprostu zastanawialam jak to jest u tych co maja pewnosc, ze nikt im nie dokarmial smile
        bo starszy dostal w czasie mojej nieprzytomnosci nutramigen - ale to po znajomosci, bo inni to by dostali beleco.
        a z mlodszym - nie wiem. a ze ja po 2 cc w tej chwili wiec nie wiem jak zachowuje sie noworodek w ciagu pierszych 12 h. nie wiem jakie sa szanse, ze spal az go zabralam. kurde jakie to okropne nie wiedziec jak to jest w tych pierwszych chwilach.
        • sugarxxx Re: pytanie o karmienie i alergie 14.03.08, 19:33
          Monicus, przede wszystkim wyluzuj. Z tego co wiem od koleżanek, to w Zofii z
          reguły nie dokarmiają. Z tego co pamiętam z Twojego opisu, to cc miałaś w zzo,
          więc raczej mało było okazji, żeby Ci dokarmili.
          Ja też miałam zzo i jakby chcieli, to musieliby to zrobić naprawdę wyjątkowo
          perfidnie i podstępnie, np w nocy po operacji, gdy spałam po karmieniu
          piersią... Ale w sali pooperacyjnej było więcej kobiet, dzieci były z nami i ani
          przez moment nie widziałam skradającej się po cichu zmazy z butelką wink

          Co do mojej pociechy: mam przekonanie, że nie dokarmiana (jw), nie szczepiona,
          karmiona tylko piersią. Ja jem wszystko oprócz mięsa, ale łącznie z krewetkami
          po tajsku, ostrym curry, kakao, czekoladą, rybami, orzechami, truskawkami.
          Więcej grzechów już nie pamiętam wink Dziecko nie ma żadnej alergii (mam nadzieję,
          że nie zapeszę). Mąż też nie ma, ja mam na... zimno. No joke, jak złapie mróz a
          wyjdę bez kalesonów lub rajstop to mam całe nogi w wysypce.
      • silije.amj Re: pytanie o karmienie i alergie 13.03.08, 21:00
        Ojej Lessing ale czy z ciebie coś zostało po tej diecie?
        • lessing Re: pytanie o karmienie i alergie 14.03.08, 18:09
          Niestety ciągle wyglądam za dobrze ;>wink
          teraz jak księżyc w pełni ale ostatecznie mam prawo!!!
          Ale słabo szczupleję w czasie karmienia, choć dziecię wyglądało
          dobrze i pokarmu miałam dla dwójki, bo zciągałam i mroziłam.
          Teraz też chyba zacznę na wszelki wypadek od diety
    • kropkaa Re: pytanie o karmienie i alergie 13.03.08, 20:52
      Moja latorośl była wyjątkowo (przeze mnie) pilnowana, by przez
      pierwsze pół roku nie dostała absolutnie nic. I nie dostała nawet
      dłużej. Wodę, soki - po ok. 7 m-cu, jedzenie - 2 tyg. później.
      Alergię ma na orzechy. Na laskowe, gdy ja jadłam, na pistacje, gdy
      sama spróbowała. Po laskowych były drobinki krwi i raz śluz (zanim
      się kapnęłam, co jest winowajcą). Po pistacjach była krwawa masakra.
      Ja mam tylko uczulenie na nikiel (ale to ma chyba 3/4 ludzi), mąż
      na... słońce (bo kicha jak wyjdzie na dwór i ostro świeci). Także
      zależność nie jest oczywista.
      • kaakaa Re: pytanie o karmienie i alergie 14.03.08, 06:20
        Z tym uczuleniem na słońce, to zastanawiałabym się raczej, czy winowajcą nie są
        pyłki - w słoneczne dni są bardziej "agresywne". Wiem to po sobie.
    • pacsirta Re: pytanie o karmienie i alergie 14.03.08, 20:26
      Moje dwie domowe córki oczywiście żadnej miesznki nawet nie
      powąchały i obie, niestety, są alergiczkami. U starszej wyszło jak
      dostała jajecznicę w dziesiątym miesiącu życia (ja jadłam wszystko i
      było ok). Niestety, białko jaja uczula ją do dziś (ma 6 lat). A
      karmiłam ją 3,2 lata. Młodsza, jak miała 3 m-ce, zaczęła robić
      fatalne kupy (zielone, z dużą ilością śluzu). Po jakimś czasie
      intuicja podpowiedziała mi, żeby wycofać ze swojej diety jajo i
      problem zniknął. Dziś ma 20 m-cy i źle reaguje nawet na przepiórcze
      (starsza może jeść), poza tym jeszcze na coś, czego nie
      zidentyfikowałam i słoiczkowe obiadki (niezależnie od składu a więc
      jakiś czort musi w nich jeszcze tkwić). Nabiału jeszcze nie
      testowałam. Nadal ją karmię, sama nie jem jaj, orzechów, sezamu, a
      poza tym jem właściwie wszystko (unikam chemii) i jest ok, np. teraz
      ma jelitówkę czyli jest wyłącznie na moim mleku i od razu poprawiła
      jej się buzia (zwykle jest nieco szorstkawa). Pewnie na to jajo już
      jesteśmy skazane... Ani Mąż, ani ja żadnej alergii nie mamy.
Pełna wersja