lessing
03.04.08, 19:27
Dopadła Tosię żółtaczka, wczoraj czyli w drugiej dobie zauwazyłam
żółteczko, dzwoniłam do pediatrów, kazali dopajać glukozą, ale
dzisiaj połozna środowiskowa podniosła larum, że trzeba wracać do
szpitala na naświetlania!!!
Dziecko faktycznie spokojniejsze od mojego pierwszego, pierwsza noc
przespała prawie całą troche mnie to zaniepokoiło ale już dwie
ostatnie budzi się co dwie, trzy godziny na karmienie sama z siebie,
fakt je i zasypia, mało pozostaje w kontakcie ale chyba ma prawo w
trzeciej dobie zycia nie?
Doświadczone mamy domowe - powinnam się martwić i jak mogę pomóc
maleństwu? Na razie po prostu karmię i wierzę, że będzie dobrze. A
położna miala kłopot z faktem, że wyszłam dwie godziny po porodzie
ze szpitala.