połóg i sprawność fizyczna

05.05.08, 18:53
Moje miłe Panie,
mój połóg dobiega końca a moje samopoczucie niewiele sie poprawiło.
Po porodzie czułam sie dokładnie tak samo, dokuczają mi te same
porozciągane wiezadła co w ciazy, czasami mam problem z
podniesieniem nogi, o bieganiu nie wspomne! niby cos robie, wsiadlam
na konia, cos tam cwicze ale sadzilam ze po takim bezproblemowym
porodzie to w miesiac bede w swietnej formie. zwłaszcza ze zaraz po
czułam sie super
Dziewczyny czy Wy tez tak długo dochodziłyscie do siebie i co
robiłyscie?

    • monicus Re: połóg i sprawność fizyczna 05.05.08, 18:58
      moj gin po pierwszej ciazy powiedzial mi, ze jego zona pol roku prawie plackiem
      lezala tak byla porozlazona... ja juz ponad 3 miechy a spojenie lonowe to mam
      chyba na cm rozsuniete, bo jak nie tak noge postawie to czarno w oczach mi sie robi.
      troche to potrwa niestety. ale sie nie martw.smile
      • jola-kropek Re: połóg i sprawność fizyczna 05.05.08, 19:25
        po porodzie szpitalnym (pierwszym) dochodzilam do siebie
        zdecydowanie dluzej, popekalam troche i szwy mi niezle dokuczaly.
        tym razem na trzeci dzien po, juz wszytskie podlogi w domu na
        kolanach pomylam... no ale rodzilam w domku, w pozycji takiej, ze
        ciezko popekac...
        z pologowych dolegliwosci, to plecy chyba mi dosc dlugo dokuczaly...
        no i waga, jestem prawie 3 miechy po, a nadal jakies 4 kilo na
        plusie...
        no i problemy z koncenrtacja... tez jestescie takie zapominalskie?
        pamietam ten stan po pierwszej ciazy, ale teraz on sie chyba jakos
        dluzej utrzymuje...
        • alexkieszek Re: połóg i sprawność fizyczna 05.05.08, 20:37
          ja nie miałam problemów z chodzeniem, ale póki karmiłam byłam słaba i to
          bardzo... pociłam się okrutnie, ciągle było mi zimno, duży wysiłek był
          niemożliwy a nawet głupie sprzątanie sprawiało mi trudność. Na fintess wróciłam
          dopiero po odstawieniu Frania od cycusia. Pamiętaj, że karmienie to bardzo
          ciężka praca... a moda na szybkie wracanie do formy to mrzonka dziennikarek smile

          Moja waga spadła szybko ale byłam na ścisłej diecie bo Franio to alergik, ale 4
          kg poszły w dół dopiero po odstawieniu się maluszka od Cysia...

          wypoczywaj, karm, rób brzuszki i ćwicz kegla z resztą poczekaj jeszcze co
          najmniej 6 miesięcy smile
          • monicus Re: połóg i sprawność fizyczna 05.05.08, 20:51
            oj tak, na glowe to sie mocno rzuca. chociaz pierwsze dziecie bardzo mnie
            umeczylo. przy drugim jakos lepiej mi musk dziala. ale tez mam odloty niezle. a
            z odchudzaniem, to u mnie tez spadlo ostatecznie po odstawieniu od cyca. i teraz
            pewnie tez tak bedzie. bo ponizej 60 nie moge zejsc, a w moim przypadku to
            ciagle 7 kilo do przodu.
            • silije.amj Re: połóg i sprawność fizyczna 05.05.08, 23:02
              Ja mam odwrotny problem, zawsze chudnę jak karmię tak bardzo, że prawie mnie nie
              ma sad
              • jola-kropek Re: połóg i sprawność fizyczna 06.05.08, 05:35
                ja tak mialam za pierwszym razem... bylam tak chuda, ze az brzydko wygladalo...
                wiec bardzo zdziwionajestem ze teraz inaczej.... ale t wiecej przytylam w tej
                ciazy.. wiec moze dlatego...
                • monicus Re: połóg i sprawność fizyczna 06.05.08, 07:13
                  a ja teraz sobie przypomnialam, ze schudlam jak zaczelo jesc cos jeszcze, a nie
                  po odstawieniu smile bo pozniej cycalo jeszcze przez wiele miesiecy doprowadzajac
                  mnie do 51 kilo smile a u mnie norma to 53-55 na 170 cm. chudo wygladalam hihi
    • juleg Re: połóg i sprawność fizyczna 06.05.08, 09:50
      ja muszę przyznac, ze czułam się cudownie po porodzie i fizycznie i psychicznie, to chyba kwestia indywidualna...
      • lessing Re: połóg i sprawność fizyczna 07.05.08, 10:04
        Dzieki dziewczyny za odzew i odpowiedzi na pytania, których nie
        zadałam: o kilogramy i stan umysłowy.
        Tak, tak po pierwszej ciąży, pozostało mi pół mózgu i to przez
        prawie cały czas karmienia czyli dobre półtora roku.
        Już zaczęłam się martwić, ze bede musiala z zawodu zrezygnować
        (jestem nauczycielem akademickim i pracownikiem naukowym i uzywanie
        polowy mozgu dyskwalifikuje! ) ale na szczescie odpusciło ale na
        krótko bo zaszłam w drugą ciąże i teraz sprawa dotyczy tak około
        jedenej czwartej i mam nadzieje ze potrwa krócej!
        Juleg uswiadomiłaś mi że tak naprawdę tez czuję się cudownie i za
        chwilę nie bedę pamiętać o rozciągniętych więzadłach a po prostu
        postawiłam sobie za wysoko poprzeczkę (na pierwszym spacerze i
        zakupach byłam w dzien po porodzie i od pierwszego tygodnia jestem
        aktywna, wożę i odbieram meża do pracy, buduję dom - biegam z dwojką
        dzieci po polu i nawet probuję pracowac intelektualnie w wolnych
        chwilach) a oczekiwanie, że jak urodzę to zachowam kondycję którą
        budowałam polrocznym intensywnym treningiem plywackim jest przesadą -
        nie wziełam pod uwagę, ze mimo wszystko urodziłam jednak dziecko ;>wink
        No cóż brakuje mi tej ćwiartki!
        • jola-kropek Re: połóg i sprawność fizyczna 07.05.08, 17:19
          i chyba wlasnie o to chodzi, ze nie pamietamy jak to bylo... ze
          porod to wysilek, niewazne gdzie sie rodzi... tez chcialam byc od
          razu "na nogach" i bylam, tyle ze "cos" mi nie pasowalo, a to waga,
          a to polowa mozgu smile dajmy sobie luz i troche czasu wink))
          pozdrowionka!
          • alexkieszek Re: połóg i sprawność fizyczna 08.05.08, 21:42
            mnie mózg odebrała pierwsza ciąża... trochę to było przykre doświadczenie bo nie
            mogłam przez 8 godzin skupić się na jednej kartce umowy którą przyszło mi
            pisać... teraz jest ciut lepiej smile

            mózg jest, jest go mniej, albo inaczej już nie muszę pisać umów więc nie
            odczuwam tego tak mocno smile
            • silije.amj Re: połóg i sprawność fizyczna 09.05.08, 09:12
              Ja wam powiem co mi sie przydarzyło 2 miesiące po urodzeniu w domu Domisia.
              Czułam się już od dawna super, szczupła, silna, byliśmy na wakacjach nad morzem.
              Któregoś wieczoru chciałam zmęczyć moją wówczas 7-latkę bo szalała po
              pensjonacie. Zaproponowałam wyścig do plaży i z powrotem. W końcu od porodu
              minął już huk czasu i co z tego że nie biegałam ponad 9 miesięcy? No to
              pobiegłyśmy. Mała Julka przodem jak sarenka i matka z wywieszonym jęzorem ledwie
              młócąc nogami z tyłu. I jeszcze zaśmiała się do mnie słodka córeczka i rzuciła
              tymi sarkastycznymi słowami: "No jak na matkę karmiącą nieźle biegasz!"
              W pensjonacie jak ostatkiem sił wdrapałam się na schody i ległam, proponowała mi
              wyścig powtórny.
              Po prostu zapomniałam że ledwie parę tygodni po połogu lepiej się nie ścigać
              nawet z pierwszoklasistką smile. Także nie podnoście sobie poprzeczek za wysoko,
              poczekajcie, poleniuchujcie.
              • lessing Re: połóg i sprawność fizyczna 09.05.08, 20:48
                Święte słowa Silije, chociaż przyznam, ze jestem przekonana że
                trening pływacki zagwarantował mi dobry poród, a teraz lato idzie i
                tak by sie juz chciało biegać i miec dużo dużo energii ale jak się
                wyżaliłam to odrazu lepiej mi się zrobiło! I kondycja jakby lepsza i
                więzadła mniej dokuczają suspicious)
                a co do połowy i ćwierci mózgu to oczywiście nie znikają tylko
                miejsce w nich zajmują nasze dzieci, zeby jakis trol nie napisał ze
                to forum półgłówków - półgłówek znaczy się ;>wink
Pełna wersja