Kaakaa - wspomóż wiedzą :)

09.07.08, 15:01
Kaakaa mam pytanko nt. zaciskania/ przecinania pępowniny. Przed
porodem zależało mi na tym, by moje dziecko mogło powoli nauczyć się
oddychać powietrzem, by nie zaciskano od razu pępowiny. Położna
domowa powiedziała mi, że nie będzie to możliwe ze względu na
niezgodność serologiczną.
W książce Ireny też jest zdanie o tym, że pępowinie można pozwolić
się wytętnić pod warunkiem, że nie ma niezgodności serologicznej.
Możesz wyjaśnić dlaczego? Czy istnieje ryzyko, że krew, która
przechodzi przez pępowinę do dziecka z łożyska po porodzie jest
wymieszana z krwią matki i może zawierać przeciwciała Rh? Czy to o
to chodzi?
Bo ja tak główkuję i nic nie mogę wymyślić innego...
    • kaakaa Re: Kaakaa - wspomóż wiedzą :) 09.07.08, 16:20
      Generalnie dobrze główkujesz smile
      Ale... u mnie 3 razy była niezgodność i wcale się z przecinaniem pępowiny nie
      spieszyliśmy - przecinaliśmy, gdy przestawała tętnić.
      Na pewno trzeba szybko przeciąć pępowinę jeśli jest konflikt Rh i matka ma
      przeciwciała. Ale w takiej sytuacji nikt przy zdrowych zmysłach nie powinien
      rodzić w domu.
      Przeciwciała anty Rh przenikają z krwi matki przez barierę łożyska. Oczywiście
      problem istnieje tylko, jeśli matka takie przeciwciała posiada. Teoretycznie w
      każdym momencie ciąży może dojść do immunizacji matki Rh- krwią dziecka Rh+ w
      wyniku czego wytwarzają się przeciwciała. Jednak w prawidłowo przebiegającej
      ciąży, gdy nie było krwawień, inwazyjnych badań prenatalnych, czy innych
      sytuacji, które zwiększałyby ryzyko immunizacji, obecność przeciwciał u matki
      jest bardzo mało prawdopodobna. Największe ryzyko immunizacji jest związane z
      porodem, dlatego po porodzie powinnaś niezwłocznie zbadać:
      * grupę krwi dziecka (z krwi pępowinowej)
      * poziom przeciwciał antyD u siebie
      Jeśli dziecko ma Rh+ a Ty nie masz przeciwciał, to koniecznie podać
      immunoglobulinę antyD.
      Tyle, co pamiętam. Mam nadzieję, że żadnych głupot nie napisałam smile
      • oldzinka Re: Kaakaa - wspomóż wiedzą :) 09.07.08, 19:08
        O tym ,że immunoglobulinę należy przyjąć po porodzie wiem, ale tak
        się zastanawiam, jakie ryzyko dla dziecka niesie zostawianie
        pępowiny do wytętnienia. Czy te ewentualne przeciwciała dostają się
        do krwiobiegu dziecka i robią podobne spustoszenie co podczas
        konfliktu serologicznego w ciąży?
        Drążę temat, bo to, co się dzieje z dzieckiem tuż po porodzie jest
        dla mnie głównym powodem, dla którego chcę rodzić w domu. Chciałabym
        z położną dojść do porozumienia i chcę wiedzieć wszystko co możliwe
        na ten temat. A może możesz polecić jakąś literaturę fachową, gdzie
        mogłabym się więcej dowiedzieć???
        • oldzinka Re: Kaakaa - wspomóż wiedzą :) 09.07.08, 19:11
          A ta immunizacja podczas porodu dotyczy właściwie tylko matki.
          Przecież dzieciom z ciąż niezgodnych serologicznie nawet w szpitalu
          nie podaje się żadnych leków. Chociaż w szpitalu to od razu tną
          pępowinę, byle szybciej...
          • kaakaa Re: Kaakaa - wspomóż wiedzą :) 09.07.08, 22:05
            O konflikcie Rh i spowodowanej nim chorobie hemolitycznej można poczytać w
            każdym podręczniku do położnictwa ale jeśli jesteś w ciąży, to szczerze odradzam
            kontakt z takimi podręcznikami - sama patologia, szkoda się tym faszerować. No i
            nic tam nie ma o niezgodności (matka Rh- dziecko Rh+) tylko od razu o konflikcie.
            Zalecenie natychmiastowego odpępnienia stosuje się do matek, u których
            stwierdzono przeciwciała antyRh. Tak sobie myślę (może nadmiernie kombinuję, bo
            to tylko moja fantazja, nigdzie tego nie przeczytałam), że może by Cię (i Twoją
            położną) uspokoiło, jak byś pod koniec ciąży zrobiła sobie badanie poziomu
            przeciwciał? Jak wyjdzie negatywnie, to raczej nie ma co się spieszyć z tym
            odpępnianiem nadmiernie. Jak już wspominałam moi trzej Rh+ synowie żyją pomimo
            odpępniania dopiero po zakończeniu tętnienia pępowiny. Swoją drogą, przyjmowała
            ich Irena, więc dziwi mnie, że znalazłaś u niej zalecenie szybkiego odpępniania
            przy niezgodności (gdzie?).
            • ciociacesia Irena pisała o tym 11.07.08, 14:07
              w swojej pierwszej książce. tej dostępnej w sieci. wzmianka o
              szybkim przecinaniu pojawiła sie w jednej z historii

              ale kiedy rozmawialismy z Marią o naszym ewentualnym porodzie to
              poruszałam własnie kwestie pobierania krwi z pępowiny na grupe krwi
              dziecka i ona mnie uspokajała ze nie trzeba jakos wczesniej
              przecinac, ze mozna urodzic lozysko podłaczone do dziecka, dopiero
              odciąć i pobrac próbke

              na pewno badanie na obecnosc przeciwcial pod koniec ciazy jest
              dobrym pomysłem
              • aldakra Re: Irena pisała o tym 20.07.08, 12:21
                Napiszę jak było u mnie - ja mam RH- dziecko urodziłam Rh+ (pierwsze
                dziecko). W 30tc dostałam zastrzyk immunoglobulinę. W trakcie porodu
                (w domu) połozna czekała aż pępowina przestanie tętnić i ją później
                dopiero przecięła. Po przecięciu pobrała z niej krew do badania. Na
                nastepny dzień były wyniki że dziecko jest + i dostałam jeszcze raz
                zastrzyk z immunoglobuliny. I to by było na tyle smile o
                przeciwskazaniach żadnych nie słyszałam!
            • oldzinka Re: Kaakaa - wspomóż wiedzą :) 20.07.08, 19:49
              Nie mogę znaleźć teraz gdzie było o niezgodności, ale to nie były
              własne słowa Irenki tylko cytat z innej autorki. Chociaż skoro
              zostały zacytowane to zapewne Irenka zgadza się z nimi.
              Życie jednak pokazuje, że można poczekać z przecinaniem pępowiny
              pomimo niezgodności.
              Ja miałam badanie na przeciwciała Combsa robione kilka razy w ciąży,
              ostatni raz w 40 tygodniu. Wszystkie wychodziły ujemne. Jednak
              położna, z którą miałam rodzić nie uzależniała możliwości
              pozostawienia pępowiny do wytętnienia od wyników badań. Mówiła, że
              nie można i już sad
              Macie jakiś pomysł jakby tu przekonać położną przy następnym
              porodzie?
              • kaakaa Znalazłam! 20.07.08, 21:46
                Już wiem, gdzie w starej książce Irenka opisuje porody przy niezgodności w
                zakresie Rh - rozdział "Położna nawrócona" przy opisie drugiego porodu oraz "Ewa
                i Tomek oraz Dana i Stach" przy opisie porodu Dany i Stacha. W tym drugim jest
                więcej o zagadnieniu. Jednak, jak dobrze przeczytać, to daje się tam znaleźć
                informację, że to przecięcie jest niezbędne ze względu na przeciwciała właśnie.
                A jeśli wiadomo, że przeciwciał nie ma?...
                No, ja bym do tej starej książki jednak podchodziła ostrożnie. Pamiętajcie, że
                jak Irenka przyjmowała te swoje pierwsze porody, to była jeszcze bardzo
                "szpitalna". Ze swojego doświadczenia wiem, że teraz aż tak się z tym
                przecinaniem pępowiny przy niezgodności nie spieszy. Może za bardzo kombinuję
                ale sugerowałabym oldzince, by zaproponowała swojej położnej (nie mam nawet
                pojęcia, kto to) konsultacje z Irenką. Kontakt do Irenki jest na stronach
                "Dobrze urodzonych". Myślę, że w środowisku położnych domowych jest ona
                niekwestionowanym autorytetem.
                A może by tak po prostu zapytać położną, dlaczego to przecięcie pępowiny jest
                niezbędne tak szybko?
                No, jeszcze, ewentualnie, można zmienić położną... chyba?
Pełna wersja