asiunia007
05.09.08, 14:29
Hej dziewczyny! Pomimo wielu perturbacji, które opisałam wątku na
temat porodu domowego we Wrocławiu urodziłam w domku 18.08.08.
Dosłownie w ostatniej chwili (na około dwa tyg. przed terminem)
udało mi się znaleźc godną zaufania położną

no i udało się.
Wszystko przebiegało książkowo. O drugiej w nocy obudziły mnie
skurcze, dość już intensywne, co 3 minuty. O trzeciej małż pojechał
po położną, byli koło czwartej, a już 0 6.10 witaliśmy na świecie
filigranową dziewuszkę (3,1 kg i 50 cm). Rodziłam na klęczkach w
sypialnie oparta o łożko na przygotowanym wcześniej "legowisku".
Położna i mąż byli za mną, nie widziałam ich, więc czułam się jakbym
była sama i wiecie co? po prostu poddałam się naturalnemu rytmowi i
urodziłam, położna odezwała się tylko jak miałam "nie przec i
oddychać". To było cudowne przeżycie, miałam wrażenie, ze położna
jest obok, nie tak jak w szpitalu, kiedy to położna Toba kieruje. Tu
kierowałam ja

i bardzo mi się to podobało. Dziękuję Wam
wszystkim za wsparcie, to dzięki temu forum zdecydowałam się nma
poród domowy i była to najlepsza decyzja jaką mogłam podjąc
Jak będę miała chwilę to opisze dokładnie poród wątku "relacje z
poródów". Jeszcze raz wielkie dzięki i trzymam kciuki za wswzystkie,
które mają porod przed sobą