jednak będzie w szpitalu ale :D

08.09.08, 08:21
jednak domóweczka odpada z przyczyn niezależnych od nas... no i będzie
szpital, ale na razie wszystko wygląda fajnie.
Jestem po spotkaniu i długiej rozmowie z położną i:
- nie da mi się położyć
- monitorowanie ktg będzie raz na 2 godziny i ew. badanie też
- parcia jako takiego nie będzie mogę wybrać krzesełko na ostatnią fazę porodu
lub inną wygodną pozycję....

Położna powiedziała, że będzie starała się nam nie przeszkadzać ale czujnym
okiem z boku "obserwować". Postaramy się zachować wszelkie dogodności jakie
mogłabym mieć w domku. No i chronimy krocze (ciekawe czy to możliwe po
wcześniejszym nacięciu?)

Tak więc czekamy... Od wczoraj bardzo delikatnie się kurczę, całkiem
przyjemnie (chyba dlatego, że się w ogóle nie boje) i jakoś zmieniłam
psychiczne nastawienie do samego porodu i oczyszczam organizm...

Przyznam, że dawno z taką radością i ekscytacją nie oczekiwałam niczego...
pierwszego porodu panicznie się bałam skutecznie nastawiona przez wszystkich,
a teraz jestem pewna siebie, swojej kobiecej siły i tego, że natura wie lepiej...

Będę zdawać relację z postępów big_grin
    • ciociacesia trzymam kciuki 08.09.08, 11:43
      ja juz miałam pierwszy koszmar - urodziłam w domu w moim pokoju z
      dziecinstwa ktore go juz nie ma i było cudnie i nawet mały fajnie
      ssał i to był chłopiec i było cudnie, az uswiadomilam sobie ze ja
      przeciez nie mogłam rodzic w domu, wiec to mi sie na pewno sni, a
      skoro mi sie sni i nie moge sie obudzic to pewnie miałam cesarke i
      nie obudziłam sie z narkozy... no i wpadłam w panike i dziecko mi
      gdzies zginelo i sie tylko zastanawiałam czy z nim wszystko ok skoro
      ja sie nie obudziłam... łoj

      a niby jestem wyluzowana - co ma byc bedzie - nie odwroci sie to
      sprobuje mu pomoc, nie da sie to poczekam na skurcze, nie doczekam
      sie to sie poloze na stól, nie wezma mnie w zofii to pojde gdzie
      indziej... ale, moze sie uda i bedzie fajnie?
      • alexkieszek a chcesz próbować sn tak? 08.09.08, 13:06
        To Twoje pierwsze dziecko? Czytałam, że na zachodzie odchodzi się od cc tylko z
        powodu ułożenia pośladkami... dawaj znać bo Ty też chyba jakoś niedługo?
        • ciociacesia chce spróbowac go odwrócic 08.09.08, 18:33
          ale boje sie o tym gadac za duzo zeby nie zapeszyc - nawet nie wiem czy spełniam
          warunki do próby 'przewrotki'. pierwsze dziecko moje wiec chyba nie bede jednak
          probowac sn jesli przewrotka nie nastąpi, bo zachód zachodem, ale znalezc tu u
          nas lekarza co by sie podjął takiej operacji... a do tego tu nie Norwegia i mam
          jak banku ze mnie pochlastają na 10 szwów smile w końcu w polsce poród posladkowy
          lekarz przyjmuje a taki raczej nie bedzie sie wygłupiał zeby jakies tam krocze
          chronic smile
          w czwartek mam wizyte bede asertywna i wypytująca smile
          • alexkieszek o to trzymam kciuki :D 08.09.08, 20:02
            widziałam na Planet obrót centralny i nie kumam, czemu u nas taki aj waj
            robią... zresztą jak ze wszystkim... grrr big_grin

            trzymam kciukasy coby się dzieć obrócił bo sn to super sprawa... big_grin
            • monicus Re: o to trzymam kciuki :D 08.09.08, 20:09
              oj trzymamy trzymamy i nikomu nie zyczymy cc.
              a sprobuj z mariola sienkiewicz o tym posladkowym pogadac. ona w brodnowskim
              pracuje, ale to super babka i jak z nia rozmawialam kiedys to powiedziala ze
              odebralaby posladkowy. moze dalej bylaby sklonna? co ci szkodzi?
              • ciociacesia beziemy kombinowac 08.09.08, 20:39
                w czwartek wyniki badan beda i usg to sie obaczy jakie sa opcje
                • alexkieszek Z Mariolą można gadać o wszystkim tylko 08.09.08, 21:07
                  szpital zamknięty... miałam właśnie rodzić z Mariolą w bródnowskim ale ze
                  względu na nigdy nie kończący się remont wybrałam Wołomin i położną Anię...
                  myślę, że będzie dobrze big_grin
                • kaakaa Re: beziemy kombinowac 08.09.08, 23:15
                  Ciocia, a próbujesz coś robić, żeby się małe chętniej obróciło?
                  • ciociacesia gadam do niego :) 09.09.08, 11:01
                    po pwrocie od Irenki entuzjastycznie stosowałam polecone przez nia
                    cwiczenia, ale ostatnio moj zapał opadł i przez rozne przygody ktore
                    mnie spotykaja w drodze z pracy, jak przychodze do domu to nie mam
                    juz na nic ochoty - troche stoje na czworaka, ale czuje ze to za
                    mało... zreszta to chyba nie ma sensu jak on spi, a budzi sie
                    najczesciej... w autobusie smile
                    • alexkieszek ciocia u J. Balaskas były fajne 09.09.08, 13:09
                      pozycje i ćwiczenia i bardzo dobry opis porodu pośladkowego... big_grin
                    • kaakaa Re: gadam do niego :) 09.09.08, 21:03
                      A zabawy z latarką i dzwoneczkiem wypróbowałaś?
                      • monicus Re: gadam do niego :) 09.09.08, 22:47
                        zaciekawia mnie pani... smile
                        • kaakaa Re: gadam do niego :) 09.09.08, 23:07
                          Lubię zaciekawiać... wink
                          • 987ania Ale my nawiedzone... 10.09.08, 10:51
                            kaakaa a gdzie dzwonić tymi dzwoneczkami? jak długo? o jakiejś porze dnia? jaki
                            dzwoneczki to mają być?
                            • kaakaa Re: Ale my nawiedzone... 10.09.08, 11:53
                              Metoda z dzwoneczkiem nie jest pewnie naukowo poparta ale słyszałam o niej na
                              studiach położniczych od wykładowcy (położnej) więc chyba tak całkiem to nie są
                              bajki. Choć szczegółowej strategii - jak długo, o jakiej porze dnia, ile razy
                              dziennie - chyba nie opracowano. Potrzebny jest mały dzwoneczek o przyjemnym
                              dźwięku i jakiś pasek albo luźna gumka, żeby się dało opasać wokół bioder
                              poniżej brzucha. Do paska przytwierdza się dzwoneczek z przodu, tak, żeby wisiał
                              poniżej brzucha, czyli w miejscu, gdzie chcemy zwabić głowę malucha. A potem
                              mama ma za zadanie tańczyć kołysząc biodrami, tak, by dzwoneczek dzwonił.
                              Sugerowałabym wybierać taką porę, gdy maluch jest raczej aktywny. Ponoć działa.

                              Moja znajoma, której pierwsze dziecko urodziło się przez cc z powodu ułożenia
                              pośladkowego a drugie pod konie ciąży też nie zamierzało się ustawić głową w
                              dół, skusiła się na metodę z latarką. Nie wiem, czy z tego powodu, czy z innego,
                              jej drugie dziecię postanowiło się jednak odwrócić i urodziło się drogami natury.
                              Gdyby kto nie znał tej zabawy, to podaję, że trzeba nakryć brzuch kołdrą albo
                              kocem i świecić latarką punktowo na dół brzucha, czyli w miejsce, gdzie chcemy
                              zwabić głowę delikwenta.

                              Jedno i drugie nie boli i na pewno nie szkodzi więc czemu się nie pobawić, jak
                              ktoś ma czas?
                      • ciociacesia latarka 10.09.08, 12:05
                        z laarką akurat nie ale z termoforkiem z racji senscji roznych
                        nocnych owszem smile ostatnio udało mi sie dotrzec do domu zanim usnął
                        i zakończył aktywnosc i kleczelismy na kanapie z głowa na podłodze -
                        wiercił sie jak szalony - jutro sie okaze czy cos mu z tego wyszło,
                        bo dzis głowy nie wyczuwam, ale to chyba autosugestia
                        • ciociacesia odwrócił sie! 13.09.08, 10:45
                          po czwartkowej wizycie u mojej ginki udałam sie w piatek na izbe przyjec na
                          zelazna dowiedziec sie jak to bedzie z tym obrotem - po czterech godziach
                          czekania dowiedziałam sie ze miejsc nie ma, za co lekarz bardzo przepraszal i
                          zeby nie bylo całkiem na marne obejrzal moje ktg i zbadal na fotelu - po czym
                          pokrecil głowa i załatwił usg smile i jest - główka na dole smile chyba najszybszy
                          obrót zewnetrzny w jego karierze smile
                          chyba juz wiem czemu przez pol nocy spac nie mogłam - głowa daje mi sie we znaki
                          - zdaje sie ze nie bez powodu siedział tak długo na pupie bo teraz praktycznie
                          cały czas mam twardy brzuch i to juz nie tak bezbolesnie jak dotąd smile alez sie
                          ciesze smile
                          • monicus Re: odwrócił sie! 13.09.08, 11:55
                            hurrrrraaaa! to musi byc dobrze!
                            • fraktusia Re: odwrócił sie! 13.09.08, 16:02
                              Wspaniale smile)) I jakie teraz masz plany porodowe?
                              • ciociacesia bede koczowac na zelaznej 13.09.08, 20:25
                                czekajac az miejsce sie zwolni smile
                                • monicus Re: bede koczowac na zelaznej 13.09.08, 22:02
                                  ty uwazaj na tej zelaznej, bo tam straszny tasmociag.
                                  • 987ania Re: bede koczowac na zelaznej 13.09.08, 22:56
                                    A nie miałaś lekarza z Żelaznej?
                                    • ciociacesia no niestety nie 14.09.08, 11:35
                                      jak wybierałam lekarza to w szpitalach trawały strajki, wiec zdecydowałam sie na
                                      przychodnie do ktorej wczesniej nalezałam - jak sie potem okazało ekipa
                                      tamtejszych lekarzy pracuje na starynkiewicza... moj pierwszy kontakt z zelazna
                                      to szkola rodzenia Magdy Witkowskiej (miało byc do domowego) i ta izba przyjec w
                                      piatek... wrazenia jak najbadziej pozytywne
                                      • 987ania Re: no niestety nie 14.09.08, 13:38
                                        > jak wybierałam lekarza to w szpitalach trawały strajki

                                        no to chyba z dwa lata temu były strajki. Myślałam, że chodzisz prywatnie do gina.
                                        • ciociacesia a nie własnie niedawno były znów 15.09.08, 13:31
                                          i przychodnie przyszpitalne przyjmowały tylko nagłe przypadki jak
                                          sie ecydowałam gdzie ciaze prowadzic...
                                          niestety w mojej sytuacji materialnej nie stac mnie by było na
                                          prowadzenie prywatnie, zwłaszcza ze od poczatku myslałam o domu
                                          narodzin - i staałam sie na ten cel cos odłozyc... potem wymysliłam
                                          sobie domowy a potem sie wszystko posypało smile
                          • kaeira Re: odwrócił sie! 14.09.08, 09:33
                            Super smile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja