0magda.m
06.10.12, 12:02
ODRADZAM DEKORED Z JASTKOWA! ślub brałam w lipcu 2012 - niestety kompletna klapa. umówiłam się z panią na wybór dekoracji, pani miała katalogi,wszystko zostało wybrane. w trakcie robiłam notatki, zeby pamiętać co dokładnie zamówiłam, robiłam zdjęcia zdjęciom z katalogów, któe kwiaty i kompozycje chcę. potem się zaczęło. nie odbierała telefonów. a w dniu ślubu 1h spóźnienia! wiecie, ze ten dzien rozpisany jest na minuty. dzwoniłam i znow nikt nie odbierał. i nie te kwiatki! zamiast bladoróżowych - pomarańczowe, których nienawidze! facet od dostawy cham i gbur, krzyczał,że nie znam kolorów. Znam, a nawet jak nie, to pokazywałam palcem w katalogu i mówiłam "o taki". a potem nie chcieli ich wymienić mimo ze chciałam dopłacić. kształt bukietu też nie taki, miał być wiszący, a była mizerna kulka z kozią bródką, taki sam kształt miał bukiet świadkowej, a miały się różnić. facet bluzgał, wrzeszczał, nic nie chciał pomóc. najlepsze jest to, że potem babka przyznala się przez telefon, że faktycznie, to nie były bladoróżowe róże bo takich nie miała. a czy zadzwoniła by poinformować? nie! a zły kształt bukietu wytłumaczyła, że uznała że taki będzie lepszy. bez konsultacji ze mną. ślubny ranek przepłakałam, a przez ślub starałam się nie patrzeć na szkaradzieństwo, które zlepiła. a we włosach miałam też pomarańcz, który nijak nie pasował do kolorystyki makijażu, którą sobie wybrałam. nie wspominawszy o tym, że do świadkowej sukienki też nie pasował. dzięki Bogu, że na stoły kwiaty załatwiała restauracja. unikajcie ich, nie warto. bardzo załuję, że nie odwołałam zlecenia przeczytawszy negatywne komentarze w necie. kooperacja jest tylko do zapłaty - potem robią jak chcą, zero komunikacji, zero kultury, zero zrozumienia, zero chęci współpracy. to jest zbyt ważny dzień, żeby ktoś miał Wam go tak rujnować.