yotp
07.10.09, 20:43
Witam
Rozpoczęliśmy w tym roku naukę w szkolę muzycznejz córką 7 lat.
Córka zaczęła grać w wakacje na pianinie, bardzo się spodobało -
stąd szkola muzyczna. Lekcje indywidualne na instrumencie nadal
bardzo jej się podobają, z zapałem ćwiczy w domu natomiast nauka z
kształcenia muzycznego - pełna porażka. Płacz przed lekcjami,
niechęć. Nauczycielka niezadowolona, bo mała nie udziela się na
lekcji i jest wg pani niechętna. Ja wiem, że córka jest też
strasznie niesmiała i na razie ma etap "odpowiadania szeptem". Teraz
też nam się przyznała, że nie bardzo rozumie co pani do niej mówi.
Pytanie więc, czy może na tę szkołę jest za wcześnie ? czy jednak
należy się przemęczyć i z czasem córka zacznie rozumieć teorię i
nabierze chęci na zajęcia. Dodam, że w szkole nie ma kłopotów, czyta
i liczy na poziomie klasy II. A może to normalne zachowanie na
początku. Jak Wasze doświadczenia ?
Pozdrawiam