szkola muzyczna dla 6 latki

21.03.12, 22:50
Witam
corka od jesieni chodzi do przedszkola muzycznego na umuzykalnienie - zajecia popoludniu, raz w tygodniu, a od 2 miesiecy na nauke gry na fortepianie po 15 minut
bardzo, ale to bardzo jej sie to podoba
sama chciala zaczac sie uczyc gry po koncercie dzieci z przedszkola i szkoly muzycznej
i teraz jest opcja poslania jej do szkoly, oczywiscie sa rozmowy kwalifikacyjne czyli sprawdzenie predyspozycji

chodzi o zajecia popoludniowe 2 razy w tygodniu po 1 godz. lekcyjnej teorii + 30 min gry na instrumencie (fortepian)
corka bardzo chce bo b. podobaja jej sie obecne zajecia, ale to zabawa - spiew i rytmika, a nie rozumie co to znaczy uczyc sie z ksiazki i cwiczyc na instrumencie nie 15 minut ale znacznie wiecej i do tego samodzielnie, a do tego beda prace domowe ze szkoly podstawowej

czy sadzicie ze 6 latka w I klasie podstawowki i w 1 klasie muzycznej to dobry pomysl
kiedy wasze dzieci zaczynaly?
acha, jesli nie zdecydujemy sie na I klase corka moze kontynuowac zajecia w obecnej formie przedszkolnej
PS przyslala mnie tu Slonko1335 smile - jak poczytalam troche o twojej corce w watku o egzaminie to moja jest podobnie wstydliwa. A czy twoja corka miala juz ten egzamin?
    • grazbed Re: szkola muzyczna dla 6 latki 22.03.12, 06:08
      Miałam dokładnie taką samą sytuację z córką. Najpierw 2 lata popołudniowego przedszkola muzycznego. Potem pójście do podstawowej szkoły w wieku 6 lat (czasy sprzed reformy) i jednoczesne rozpoczęcie nauki w PSM. I nie powiem, że było łatwo.

      Głównie dlatego, że w klasie szkoły muz. spotykają się dzieci w różnym wieku!! Najstarsze były z 4-tej klasy (czyli 10-latki). W tym wieku to e-p-o-k-a. Inne tempo pisania, inna percepcja. O ile z wiedzą muzyczną sobie radziła to np. zapisywanie co zadane do domu było już zbyt skomplikowane - pani wyznaczyła jej osobistego "pisarza"smile ale jeśli np.pisarz sam źle zrozumiał albo był nieobecny to już był problem. U nas dodatkowym problemem była sama nauczycielka, która ewidentnie miała "coś z głową", dzieci nie lubiła i siłą woli rodziców i dyrekcji ostatecznie ze szkoły została usunięta.
      Co do instrumentu -fortepian- to zdecydowanie lepiej bo to relacja mistrz-uczeń i łatwiej się dostosować obu stronom. Ale i tu były pewne trudności techniczne: zbyt mała dłoń, zbyt mała siła uderzenia.

      Ja nie miałam możliwości zostawienia córki w przedszkolu (logistyka), miałam tylko alternatywę albo przerwać naukę albo wysłać do PSM. Na Twoim miejscu zostawiłabym w przedszkolu. W późniejszym wieku łatwiej się będzie dostosować do wymogów państwowej szkoły muzycznej, baaardzo różnych od wymogów prywatnego przedszkola muzycznego.


      • an_ni Re: szkola muzyczna dla 6 latki 22.03.12, 15:05
        PMS - to panstwowa szkola muzyczna czy popoludniowa czy moze prywatna?
        wlasnie troche sie obawiam tej teorii, bo mimo ze dyrekcja uspokaja, to jesli starsze dzieci beda pisac i czytac to nauczyciele nie beda chetnie czekac na mlodsze

        ja wybieram spoleczna szkole popoludniowa nie panstwowa, ta szkola prowadzi tez przedszkole do ktorego uczeszcza corka
        roznica i tu na pewno jest, zdaje sobie sprawe, w przedszkolu umuzykalnienie trwa 45 min i to zabawa : spiew i ruch, gra na forteianie 15 min i bez cwiczen w domu na razie
        w szkole siedzenie w lawce i nauka z ksiazki
        • feniks_z_popiolu Re: szkola muzyczna dla 6 latki 22.03.12, 15:42
          Czy to może "ogrodowa" w W-wie?
          • an_ni Re: szkola muzyczna dla 6 latki 22.03.12, 22:54
            tak, warszawska szkola muzyczna to sie teraz zwie
            a co? masz jakies opinie ?
            • feniks_z_popiolu Re: szkola muzyczna dla 6 latki 23.03.12, 05:31
              Warszawska szkoła muzyczna (d. Ogrodowa) to lajcik w porównaniu z państwowymi (warszawskimi!) szkołami muzycznymi. Szkoła dla wszystkich: tych co idą tam bo chcą i tych co idą bo tego chcą ich rodzice. Zresztą właściciele szkoły w rozmowach kwalifikacyjnych podkreślają fakt bezstresowości nauki. Ja w każdym razie nie wybrałam jej dla swoich dzieci jako kontynuacji przedszkola muzycznego. I obserwując kilku uczniów tej szkoły z kręgu towarzyskiego dzieci nie żałuję. Moje dzieci uczą się w państwowej.

              • jajko54 Re: szkola muzyczna dla 6 latki 23.03.12, 12:26
                a co jest złego w bezstresowej nauce? nie znam tej szkoły, tylko tak pytam smile
                • jarkotowa1 Re: szkola muzyczna dla 6 latki 23.03.12, 14:32
                  To może ja powiem co wiem o tej szkole, z dwóch źródeł (podać ich nie mogę).
                  1. Dziecko chodziło do przedszkola muzycznego, potem dostało się do szkoły; myślałam, że to taki osobisty sukces tego dziecka, bo generalnie jest nieśmiałe i słabo się integruje, ale okazało się, że przyjmują wszystkie dzieci z przedszkola, które się zgłoszą. A przesłuchanie to formalność. Nauczyciel instrumentu wymagał ćwiczeń w domu, a dziecko nie ćwiczyło bo mu się nie chciało więc grało tyle co w szkole na lekcji. Na występie dla publiczności w 1 klasie uciekło od pianina bo mu coś nie wyszło. Zarówno jedno jak i drugie nie przeszkodziło w promowaniu dziecka do następnej klasy. Rodzice wraz z dzieckiem wytrwali do końca semestru 2 klasy. Dziecku nie chciało się ćwiczyć, rodzicom nie chciało się pilnować i walczyć o ćwiczenia. Oczekiwania rodziców były takie, że dziecko sobie "poplumka", kolęd się nauczy na święta a poza tym to tak szlachetnie umieć zagrać "coś" na pianinie. Jednak nie dali rady.
                  2. Pewna osoba mówiła, że dzieciaki w jednej klasie miały postawę roszczeniową, wobec nauczycielki wręcz zwracając się do niej "no to ucz mnie". Do tego niemal cała klasa składała się z dzieci, które niekoniecznie miały słuch, ale wcześniej chodziły do ich przedszkola i ciężko się z nimi pracowało.
                  Jeżeli chodzi o program to jest taki sam jak w PSM, tyle, że za pieniądze. Pytanie tylko ile od dzieci się wymaga. Ze strony internetowej szkoły wynika, że niewielu jej absolwentów dostało się do szkół muzycznych II stopnia. A to o czymś świadczy. Oczywiście nie mamy więcej danych i nie wiemy ilu uczniów zdecydowało się na kontynuację edukacji w szkole II st.
                  Ale na pewno jest sporo dzieci i rodziców zadowolonych z tej szkoły. Ja przytoczyłam raptem 2 przykłady.
                  • mama_dorota Re: szkola muzyczna dla 6 latki 23.03.12, 14:45
                    Córka moich znajomych chodziła do podobnej szkoły przez 2 lata. Szkoła podawała na swojej stronie, że posiada certyfikat stawiający ją na równym poziomie z PSM. Trochę ich to kosztowało, więc po tym czasie zapisali ją w końcu do PSM, a tam nie uznano ani roku z edukacji w szkole prywatnej, cofnięto dziecko do I klasy... Córkę innych znajomych tak samo, też po 2 latach.
                    • an_ni Re: szkola muzyczna dla 6 latki 23.03.12, 23:45
                      moze po prostu nie zdala egzaminu/ sprawdzianu?
      • mama_mak Re: szkola muzyczna dla 6 latki 22.03.12, 19:10
        >Co do instrumentu -fortepian- to zdecydowanie lepiej bo to relacja mistrz-uczeń i łatwiej się >dostosować obu stronom.
        Z relacja mistrz-uczen to bym nie przesadzala, mam rozniste doswiadczenia, mistrz powinien byc naprawde pedagogiem, a nie tylko mistrzem fortepianu, bo my tak mamy i sie troche borykamy, wlasnie w zw.z wiekiem.

        > Ale i tu były pewne trudności techniczne: zbyt mała dłoń, zbyt mała siła uderzenia.
        Tego to nie rozumiem, jesli pierwsza klasa to przeciez musza byc nastawieni, ze beda to tez, jesli nie przede wszystkim maluchy wlasnie w wieku pierwszoklasistow. Poza tym sa od tego, zeby uczyc. Jak bedzie cwiczyc na pianinie nie na keybordzie o lekkich klawiszach, to nie powinno byc klopotu. Moja zaczela grac w wieku ponad 4 lata a od 4 i 8 (cczyli od roku )miesiecy gra codziennie i nawet jak na poczatku na keybordzie, to nigdy takiego problemu mnie mialam.

        Co do rozstawu zac, to przeciez musza dopasowac cwiczenia do wieku, jak pisalam powyzej, wyobrazam, sobie tez, ze ucza sie od poczatku, to nie graja od razu od Cdo C, nie ? Z doswiadczenia tez moge powiedziec, ze przy regularnych cwiczeniach reka sie szybko maluchowi rozszerzy, moja przez ten rok przeskoczyla chyba od C-G do C-H, a przeciez i tak uczy sie czasem grac np. C-C, w koncu wszystkiego legato sie nie gra wink

        Ja osobiscie poslalabym do muzycznej (po sobie wiem, chyba, ze u Was jest inaczej, ze te umuzykalniania to sie robia bardzo powtarzajace tematowo), bo jesli ma taka pasje i zdolnosci, to szkoda czasu tracic, niech ma frajde, a jak odkryjesz, ze nie ma, to nie musi kontynuowac i tyle. Inna rzecz, ze to beda 2 szkoly na raz, nas to czeka w przyszlym roku; no ale muzyczna juz nie bedzie od podstaw... Natomiast jesli to jest prywatna, to po prostu dowiedz sie, jak widza postepy, czy jest jakis straszliwy program do wyrobienia, czy wlasnym tempem, bo jesli tak, to nie ma strachu, bedzie robila co mogla. A grac codziennie... i tak bedzie musiala, jesli bedzie chciala to kontynuowac, jak to pisaly juz dziewczyny "instrument sie obraza", jak sie codziennie z nim nie rozmawia wink

        • grazbed Re: szkola muzyczna dla 6 latki 22.03.12, 20:30
          Jeśli się borykacie to na co czekasz? Czemu nie zmieniasz dziecku nauczyciela instrumentu?

          Co do ręki. Wiesz ja muzykiem nie jestem ale chyba coś jest na rzeczy skoro inne osoby się w tym wątku też w tym tonie wypowiedziały. Zresztą nauczycielka córki też nam o tym mówiła.
          Moja córka przed pójściem do POPOŁUDNIOWEJ, państwowej szkoły muzycznej też te dwa lata grała w przedszkolu muzycznym ale... W OSM dzieci są w klasach w jednym wieku, no rok różnicy. Natomiast w PSM kilka lat różnicy! Moje 6-letnie dziecko miało po prostu trudniej, było najmłodsze.

          ...Muszą dopasować ćwiczenia.... No to w naszej szkole o tym nie wiedzieli, że musząsmile).
          To uczennica musiała się dostosować do programu klasy 1-szej. Dała radę ale jak napisałam w pierwszym poście łatwe to nie było.

          Generalnie to uważam, że nic na siłę. W edukacji, także muzycznej, chyba nie powinno chodzić o wyścig kto pierwszy (np. zacznie grać). Chodzi także o czerpanie (o, banale) radości z tego co się robi smile

          • mama_mak Re: szkola muzyczna dla 6 latki 23.03.12, 10:04

            To ja pewnie troche naiwna jestem, ze oni tacy fajni, ze dopasuja wink Myslalam, ze chociaz w prywatnej tak sie dzieje.

            Moze po prostu moja miala szczesice z ta reka... nie wiem, ja zaczlam majac 6 lat ale wspomnien mam malo, jak to bylo z tym uderzaniem, wiec nie wiem

            O nauczycieluy napisalam w watku "ciezka praca", mam nadziejze, ze bedzie lepiej.

            Jak pisalam, tez mysle, ze chodzi o rasc, te frajde dla malej, tym bardziej, ze im dalej w las, to wiecej obowiazkow, moze tez dlatego nalegam na wlasna, bo jak sie zacznie zerowka i dalej, to juz bedzie gorzej, a tu nie ma szkol muzycznych, jak w Polscee, niestety !!!
    • katmack Re: szkola muzyczna dla 6 latki 22.03.12, 08:59
      Jestem w podobnej sytuacji moje dziecię w tym roku skończy 6 lat (31.07) i zdecydowałam się zapisać ję do OSM. To mniejsze obciążenie dla dziecka, które chce grać, niż najpierw do południa szkoła czy przedszkole a potem po południu muzyczna.
      • an_ni Re: szkola muzyczna dla 6 latki 22.03.12, 15:00
        tyle z ja mam na mysli szkole spoleczna, popoludniowa nie OSM
        zajecia sa 2 razy w tygodniu
    • jajko54 Re: szkola muzyczna dla 6 latki 22.03.12, 09:17
      odpisałam Ci na Starszym dziecku
    • mama_dorota Re: szkola muzyczna dla 6 latki 22.03.12, 09:24
      Ten temat regularnie powraca, bo regularnie jakiś rodzic ma taki dylemat. Wklejam stare wątki, bo pewnie będą pomocne:
      forum.gazeta.pl/forum/w,45595,116623071,116623071,6_latki_w_pierwszej_klasie.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,45595,82249182,82249182,reforma_eduk_6_latki_w_I_klasach_muzycznych_tez_.html
      forum.gazeta.pl/forum/w,45595,130986223,130986223,szesciolatki_w_szkole_muz_.html?wv.x=2
    • kalimar76 Re: szkola muzyczna dla 6 latki 22.03.12, 10:37
      Wiele zależy od Twojego dziecka. W klasie córki, która jest w OSM, jest jeszcze oprócz niej pięcioro sześciolatków. Tylko jeden nie daje sobie rady. Pozostali radzą sobie o wiele lepiej od siedmiolatków.
      W takiej sytuacji ważniejszy od rozwoju intelektualnego jest rozwój emocjonalny. Podczas badania gotowości szkolnej bardzo dużą uwagę przywiązuje się do sfery emocjonalnej m.inn. czy dziecko odnajdzie się w grupie, będzie samodzielne (i będzie się z tym dobrze czuło), czy będzie potrafiło poprosić o pomoc, czy nie będzie czuło się zagubione.
      Pod tym kątem popatrz na swoją pociechę smile.

      Połączenie szkoły muzycznej z ogólną jest o niebo lepszym rozwiązaniem niż posyłanie dziecka do dwóch szkół jednocześnie. wink
      • mama_dorota Re: szkola muzyczna dla 6 latki 22.03.12, 10:58
        > Wiele zależy od Twojego dziecka. W klasie córki, która jest w OSM, jest jeszcze
        > oprócz niej pięcioro sześciolatków. Tylko jeden nie daje sobie rady. Pozostali
        > radzą sobie o wiele lepiej od siedmiolatków.


        Miałaś chyba na myśli niektórych 7-latków, a nie wszystkich, bo w to nie sposób uwierzyć.
        • kalimar76 Re: szkola muzyczna dla 6 latki 22.03.12, 20:48
          Chodziło mi bradziej o siedmiolatków jako grupę wiekową. Nie znam wszystkich dzieci w klasie, abym mogła dokonywać takich kategorycznych ocen. Z informacje od wychowawcy na zebraniach: Pod względem wyników w nauce nie ustepują ani na krok swoim straszym kolegom (co niektórym siedmiolatkom nauka idzie o wiele gorzej niż sześciolatkom), a zapałem i energią do nauki przewyższają ich. To samo dotyczy funkcjonowania w grupie.
          Tłumaczę to sobie w ten sposób, że do szkoły idą tylko te sześciolatki, które wykazują się dojrzałością szkolną. Decyzja rodziców jest przemyślana, stąd tak mało jest nietrafnych decyzji ( u nas tylko 1 na 6). Natomiast siedmiolatek idzie do szkoły bo musi. Tylko w skrajnych przypadkach opóźnia się rozpoczcie edukacji.
    • slonko1335 Re: szkola muzyczna dla 6 latki 22.03.12, 16:04
      An_ni test przydatności w poniedziałek. Młoda kazała się zapisać. Czy wejdzie napiszę Wam w poniedziałek ale słabo to widzę. Po wtorkowym dniu otwartym w jednej ze szkół(zwykła szkoła) jestem niemalże pewna, że nie wejdzie, odstawiła mi taką akcję na wejściu jakby miała dwa lata a nie 6 a nikt jej tam śpiewać nie kazałwink.....no ale tata z nią pojedzie na ten egzamin żeby nie było, że nie daliśmy szansy.
      • an_ni Re: szkola muzyczna dla 6 latki 22.03.12, 22:52
        moja corka weszla, zrobila o co proszono, wszystko trwalo 10 min, chociaz nie chciala zagrac na pianinie, tzn raczej poprzyciskac klawisze, bo ona chyba nie umie grac (nie chce nam sie chwalic, nie chce zebysmy wchodzili z nia na lekcje, chociaz nauczycielka mowi ze bdb jej idzie) no i ledwo buzie otwierala przy spiewaniu ze wstydu
        ale miala bdb wyniki, jest zakwalifikowana smile ma duze predyspozycje smile jak rowniez gotowosc do szkoly mimo 6 lat (skonczonych juz na poczatku roku)
        ciesze sie, mamy jeszcze chwile czasu na ostateczna decyzje
        dzieki za wszystkie wpisy!
    • werbena11 Re: szkola muzyczna dla 6 latki 22.03.12, 21:16
      Moja szescioletnia corka (ze stycznia) przystapi do testu przydatnosci, wybiera sie do szkoly popoludniowej, ale ta szkola jest niedaleko szkoly podstawowej i mieszkamy ok 12-15 min samochodem od obu szkol. Wybrala wiolonczele.
      Zdecydowalam sie ja poslac, bo bardzo chce, chce robic to co jej starsza siostra. malo tego zamierzamy kontynuowac gre na skrzypcach metoda Suzuki, zobaczymy jak to bedzie.
      Z Suzuki mamy wspaniale warsztaty, w zeszlym roku bylismy na szesciu i w tym roku chyba tez na szesciu bedziemy, to wielka motywacja, umuzykalnienie, doswiadczenie zyciowe, obserwacja innych i stycznosc z najwiekszymi muzycznymi pedagogami na swiatowym poziomie (trenerzy dla innych nauczycieli, szefowie instrumentow w Eurobie i ze tak sie wyraze ojcowie zalozyciele smile).
      Jesli bedzie duzo pracy przy wiolonczeli to pewnie Suzuki troche zwolni. Starsza corka uczy sie w I klasie SM gry na gitarze oraz dalej ciagnie skrzypce Suzuki i daje spokojnie rade. Co prawda ma 9 lat, ale tez inne predyspozycje niz mlodsza corka.

      Wg mnie warto spotkac sie nieoficjalnie z nauczycielem, poznac jego wizje nauczania. Mnie takie spotkania bardzo pomogly w wyborze instrumentu i w upewnieniu sie, ze mojemu dziecku nie stanie sie krzywda smile
      • werbena11 Re: szkola muzyczna dla 6 latki 22.03.12, 21:19
        aha, u nas sa dwie grupy w popoludniowej - maluchy 6-7 lat zaczynajace pisac i starsze dzieci, wiec nie ma problemu z nadazaniem, bo w mlodszej grupie nauczyciel nieco zwalnia i inaczej prowadzi lekcje

        poza tym ja mysle, ze najwazniejsze, zeby dziecko gralo,
        ja mysle, ze nawet jak moja corka bedzie do tylu z programem teoretycznym, to w ciagu tych 6 lat nadrobi wszystko, natomiast jestem pewna, ze z gra da sobie rade, bo teraz na skrzypcach daje
Pełna wersja