Dodaj do ulubionych

Konkurs "I pierwszak może być mistrzem"-polecacie?

10.10.16, 21:33
Czy to prawda że udało się stworzyć pozytywną atmosferę a każdy uczestnik zostaje nagrodzony? Czy poziom jest bardzo wysoki czy taki osiągalny dla zwykłego ucznia po pierwszej klasie?
smile
Obserwuj wątek
      • d.alexa Re: Konkurs "I pierwszak może być mistrzem 11.10.16, 11:18
        smile
        Super!
        My też ale w szkole coś niejasno zasugerowano, że musi się zebrać grupa osób. Może to wynika z zasad finansowania dojazdu akompaniatora... (To tylko moja zgadywanka).
        I zastanawiam się czy zabiegać o ten wyjazd czy nie. Dziecko niby chce ale też nie gra tak, żeby jechało po laury. big_grin

        Wiolu, chciałam pytać ale sprawdziłam że twoja córa to skrzypaczka. Moja też gra na skrzypcach. smile
        Wiesz, ja jeszcze złapię w szkole mamę dziewczynki, która startowała w ubiegłym roku. Dopytam o wrażenia. smile

        Nie chcę tej mojej pchać na stresujący konkurs. Ale jeśli ten miałby być "przyjazny" to niech się przyzwyczaja.
            • pepperann Re: Konkurs "I pierwszak może być mistrzem 14.10.16, 23:02
              Boję. Ale coraz mniej. Bo co mogę zrobić? Na razie zresztą nie dogoniła. Chciałam żeby grały na różnych instrumentach - szkoła tak zarządziła. Staram się raczej pracować nad ich podejściem i nie porównywaniem się nawzajem. Nad docenianiem i innych dziedzin szkolnych i życiowych. Zresztą Marianka też jest zdolna i dobrze jej idzie. Zobaczymy jak to będzie szło dalej, może jakies niespodzianki.
                • lucyjkama Re: Konkurs "I pierwszak może być mistrzem 15.10.16, 18:11
                  Z pewnością. Tylko ważne jak swoje zalety ocenia sam zainteresowany.
                  Młodsze rodzeństwo, krócej się czegoś uczące a prześcigające starsze to dla starszaka nic miłego. Gdyby był inny instrument problemu by nie było. No ale co się stało to się nie odstanie. Na pewne rzeczy nie ma się wpływu.
                  Ja namawiam brata żeby swoje bliźniaki posłał do innych klas (chodzi o zwykłą szkołę podstawową) żeby uniknąć ewentualnych problemów na gruncie lepiej-słabiej się uczący. Tylko kurde, jednak wygodniej organizacyjnie mieć dzieci w jednej klasie. Z drugiej strony rodzice są zwykle gotowi na poświęcenia byleby nie zaszkodzić dzieciom.
                  • pepperann Re: Konkurs "I pierwszak może być mistrzem 15.10.16, 20:28
                    Racja, ale z drugiej strony bliźnięta, czy dzieci z różnicą jednej klasy, a szczególnie dwie siostry/ dwóch braci, a szczególnie przy podobnych zainteresowaniach - siłą rzeczy ZAWSZE są porównywane przez otoczenie. Bo nie da się nie zauważyć, że jedno już czyta, a drugie nie. Jedno skacze do wody, a drugie się boi. Jednemu lepiej idzie jazda na rowerze, gra na instrumencie, matma, cokolwiek. Moja młodsza ma taki sam rozmiar stopy i tyle samo stałych zębów co starsza - i co mogę z tym zrobić - one oczywiście uważają to za jakiś wyścig.

                    Można trochę unikać sytuacji rywalizacyjnych, ale też warto tworzyć w domu sytuację udparniania, radzenia sobie nawet nie z porażką, tylko z tym, że nie zawsze jest się najlepszym. Staram się je nauczyć, że porównywać to się najlepiej ze sobą samą sprzed miesiaca.
                    • echo1978 Re: Konkurs "I pierwszak może być mistrzem 17.10.16, 22:47
                      Pozwolę się wtrącić, choć nie w temacie konkursu (moje dzieci są z innych instrumentów).
                      Porównywanie będzie zawsze rodzeństwa. U mnie jedno gra na fortepianie, drugie - gitara. Ale na rytmice/kształceniu słuchu nauczyciel ten sam i ciągle słyszę, że S to się skupia i bezbłędnie pisze dyktanda, a H to z Julkiem wariuje. A potem odwrotnie, że S to to, a H to tamto smile Syn na gitarze mało co ćwiczy, a prawie zawsze na lekcji chwalony (mało wymagający nauczyciel), córka ćwiczy sporo, jeździła w poprzedniej, II klasie na konkursy i zawsze z czymś wracała (od II miejsca po wyróżnienia), ale nauczycielka instrumentu bardzo wymagająca i nastawiona na konkursy.
                      Nie unikniemy porównywania. Ja już przywykłam - przy bliźniakach i ogólnie rodzeństwie tak jest. Byleby dzieciom nie zrobić krzywdy tymi porównaniami.
            • pepperann Re: Konkurs "I pierwszak może być mistrzem 17.10.16, 12:10
              Z mojego doświadczenia wynika, że trochę zajęć dodatkowych jest (ale raczej raz czy dwa razy, raczej pilnowanie, żeby nie przepadła lekcja). Za to u nas nauczyciele dbają o więcej okazji do występu. Te dzieci są podczepiane pod rozmaite audycje, żeby ze dwa - trzy razy przegrały program na scenie przed publicznością. Chętnie na różnych salach nie tylko w szkole - Marianna kiedyś występowała z programem konkursowym w jakimś domu kultury, żeby się "ograła" i przełamała stres. Siłą rzeczy mają więcej lekcji z akompaniamentem.

              Nie słyszałam, żeby ktoś płacił.

              Ja nauczycielowi kupowałam zawsze jakiś prezent, ale raczej symboliczny - "muzyczną" filiżankę, duże czekoladki itp. I dawałam nie zaraz po konkursie tylko na koniec semestru.
                • d.alexa Re: Konkurs "I pierwszak może być mistrzem 17.10.16, 21:05
                  Jestem przygnębiona, cały entuzjazm zniknął...
                  Akompaniator będzie ale nie na sto procent.
                  Natomiast wygląda na to że moje dziecko ma za długie utwory a nic innego przygotowanego nie ma. Na te parę tygodni przed konkursem mamy szukanie utworów.
                  Zdaniem nauczyciela, córka zdąży. Moim zdaniem nauczyciel po prostu nie wie jak dużo ona wkłada pracy w utwory i to czy zdąży teraz jest bardzo wątpliwe. Na pewno ta sytuacja nie doda nam pewności siebie i takiego luzu w konkursowej rzeczywistości.

                  Ale proszę, napiszcie mi jak długie utwory zagrają wasze dzieci? Na stronę A4, na dwie, może tylko na pół?
                    • d.alexa Re: Konkurs "I pierwszak może być mistrzem 17.10.16, 21:37
                      No tak... i to ma sens i jest zgodne z regulaminem.
                      A czyjeś dziecko gra może coś dłuższego? Sprawdzam na Youtube i widzę że niektóre dzieci grały w ubiegłym roku dłuższe utwory, no ale nie wiem jaki był wtedy regulamin.

                      W każdym razie my na pewno musimy odrzucić utwór na dwie strony. Zastanawiam się czy można zagrać taki na jedną stronę bez powtórek (wiem, mieszam) i dodać do tego kolejny też na stronę.
                      Alternatywą na tę chwilę są dwa utworki po trzy linijki ale to chyba przesada w odwrotnym kierunku...
                      (Przepraszam że publikuję rozważania.)
                        • d.alexa Re: Konkurs "I pierwszak może być mistrzem 18.10.16, 15:56
                          No a ja jeszcze nie wiem co córka zagra.
                          Ale już zapłaciłam, jedziemy na pewno. Przynajmniej z tego będę miała radość: że się z wami spotkam. smile
                          Dzwoniłam do PSM im.Kurpińskiego i pani mnie zapewniła że utwór krótki to "taki jak grają dzieci w I klasie" i "na 2 - 3 linijki", ale dodała coś sprzecznego, że do 4 minut a to już daje dłuższe utwory. Faktycznie, w ubiegłym roku grane były nawet pojedyncze części koncertów. No ale mniejsza o to już. Najwyżej coś będzie źle dobrane albo źle przygotowane. big_grin
                          Rozmawiałam z rodzicem dziecka, które w ubiegłym roku występowało w tym konkursie i zostałam zapewniona że atmosfera jest bardzo dobra a każde dziecko poczuje się dowartościowane.
                          No to pozostaje śpieszyć się ze zgłoszeniem bo termin jest do czwartku (a jest na nim pole na podpis nauczyciela).
                          • 8wiola35 Re: Konkurs "I pierwszak może być mistrzem 19.10.16, 07:16
                            Nas zlosil nauczyciel poprzez szkole, wiec niczym nie musimy sie martwic (oplaty, akompaniator, transport -to mamy zapewnione ) Rozumiem,ze Ty sama wszystko zalatwiasz i stad problem z akompaniatorem? Sprobuj zapytac czy corka moglaby ewentualnie zagrac bez akompaniamentu. Mam nadzieje, ze sie wszystko ulozy i wystapi smile
                            • d.alexa Re: Konkurs "I pierwszak może być mistrzem 19.10.16, 20:12
                              "Nas zlosil nauczyciel poprzez szkole, wiec niczym nie musimy sie martwic (oplaty, akompaniator, transport -to mamy zapewnione ) Rozumiem,ze Ty sama wszystko zalatwiasz i stad problem z akompaniatorem?"

                              Że - k... - co??? To tak nas robi nasza szkoła?? Konkursy znajduję ja, zgłoszenie z przypilnowaniem terminu i opłaty to też ja, organizacja w tym dojazd i ustalenie z akompaniatorem, ja... Muszę nawet starać się u organizatorów o konkretny termin bo inaczej akompaniator nie da rady dojechać.
                              (Szkoła współpracuje z kilkunastoma akompaniatorami ale z dostępnością akompaniamentu jakoś to "nie akompaniuje").

                              (Rotfl) Myślałam że to normalne!

                              No to cóż mogę napisać: Wiola, jeśli kiedykolwiek miałaś wątpliwości, to teraz doceń szkołę swojego dziecka. big_grin
                              • lucyjkama Re: Konkurs "I pierwszak może być mistrzem 20.10.16, 09:21
                                Moja córka też w popołudniowej i to szkoła wysyła dziecko na konkurs i ponosi wszelkie koszty (łącznie z transportem jak u Wioli), jedzie akompaniator z którym dziecko ma lekcje. Sądzę, że u Was jest podobnie tylko w tym konkretnym wypadku to Ty chciałaś udziału dziecka w konkursie a nie nauczyciel. Nauczyciel łaskawie wyraził zgodę ale ponad to umywa ręce, żeby nie powiedzieć dosadniej, że ma w d...
                                Swoją drogą nie rozumiem tego parcia na konkursy. Ale w sumie nie muszę rozumieć wink
                                • 4nana Re: Konkurs "I pierwszak może być mistrzem 20.10.16, 10:00
                                  Raczej wszędzie udział w konkursie dziecka proponuje nauczyciel i nie wyobrażam sobie żeby to rodzic wychodził z propozycją udziału swojego dziecka w jakimkolwiek konkursie czy koncercie.Z tym płaceniem za konkurs to już bywa różnie zależy od szkoły.Nie przyszłoby mi do głowy wyszukiwać konkurs i proponować że może moje dziecko mogłoby pojechać
                                  • d.alexa Re: Konkurs "I pierwszak może być mistrzem 20.10.16, 22:16
                                    Lepiej być dobrze zorientowaną. W przeciwnym razie coś się przegapi. A te orientowanie się jest obecnie, w dobie internetu, bardzo uproszczone. (Myślę że oczywiste jest że konkurs wchodzi w grę, gdy jakieś czynniki świadczą o tym że uczestnik sobie poradzi np nauczyciel proponował lub dziecko wypadło dobrze na jakimś egzaminie a jest zainteresowane występami.)
                                    Ja na przykład cieszę że natrafiłam na informacje o tym konkursie i doniosłam nauczycielowi wink, bo to raczej jedyny gdzie można pojechać naprawdę na luzie. Ba, obie z córą jesteśmy podekscytowane bo połączymy sobie jej występ z ciekawym programem pobytu w Warszawie i ze spotkaniami z ciekawymi ludźmi.
            • echo1978 Re: Konkurs "I pierwszak może być mistrzem 17.10.16, 22:53
              Moja córka przed konkursami gra na różnych audycjach, na jakiś prezentacjach (jako gościnny występ) młodszych dzieci, albo na lekcjach muzycznych dla przedszkolaków, na różnych koncertach w szkole z tzw. okazji (Dzień Matki, Babci, Nauczyciela i innych smile. Czasem też nauczycielka umawiała się na dodatkową lekcję w inny dzień niż zajęcia córki, np. jakieś inne dziecko było chore, to córka wskakiwała w okienko nauczycielki - ale nigdy za to nie płaciliśmy. Tylko tak jak pisałam - córka gra na fortepianie, akompaniament niepotrzebny.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka