Dodaj do ulubionych

Fortepian - zmieniać PSM na OSM po III klasie czy

29.01.17, 11:45
Witajcie!
Podczytuję forum już od kilku lat, Młody jest już w III klasie fortepianu PSM i teraz właśnie stajemy przed decyzją, w której podjęciu liczę na Waszą, forumowiczki (i forumowicze) pomoc.
Od początku:
Jak to u niejednego dziecka dwojga niemuzycznych rodziców było, jeszcze w przedszkolu usłyszeliśmy, że Młody utalentowany i żeby go posłać do szkoły muzycznej. Nie są te jego jedyne talenta - jak to zwykle bywa (o tym tu już było) jest też uzdolniony matematycznie, a i konkursy informatyczne zdarzało mu się wygrywać (na razie szkolne). Posłałam go wtedy, 6-latka u progu I klasy do rejonowej podstawówki i popołudniowej szkoły muzycznej, z rozmysłem, że gdyby mu nie szło albo gdyby miał dość, to łatwiej będzie zrezygnować. Dziecko okazało się utalentowane, ma 5 z fortepianu i 6 z kształcenia słuchu bez jakiegoś nadmiernego wysiłku. Grać lubi i myślę, że bez muzyki już sobie nie wyobraża życia.
Od zeszłego roku pani od fortepianu naciska, żeby go przenieść do OSM, że będzie mu łatwiej. Myślę, że jeśli to robić to teraz, po III klasie, ale wcale nie jestem do tej decyzji przekonana.
A co Wy myślicie?
Obserwuj wątek
    • km.m Re: Fortepian - zmieniać PSM na OSM po III klasie 29.01.17, 12:41
      Dylemat spory, zwłaszcza w okresie zmian z 6 klasowej na 8 klasową. Nie ukrywam że będzie coraz ciężej pogodzić PSM ze zwykłą szkołą. Im dalej w las tym będzie trudniej jeżeli zmiana to teraz. Ale.. jeżeli dziecię nie planuje kształcenia na II stopniu może lepiej się przemęczyć w dwoch szkołach
        • km.m Re: Fortepian - zmieniać PSM na OSM po III klasie 29.01.17, 13:40
          Rzeczywiście wink, pominęłam wiek. Ale chyba już widać czy to pasja. Sama jestem rodzicem niemuzycznym (dziecko 5 klasa OSM) i oczywiście u każdego zdarzają się chwile zwątpienia, ale w 3 klasie coś juz mozna powiedzieć o chęciach, zdolnościach. W każdej nastęnej klasie jest trudniej trzeba więcej ćwiczyć, z przedmiotów ogólnokształcących też ilość nauki się nie zmniejsza. Jeżeli jeszcze dziecko ma inne pozamuzyczne zainteresowania po prostu nie będzie miał na to czasu.
          • mysiaapysia Re: Fortepian - zmieniać PSM na OSM po III klasie 29.01.17, 17:23
            Pytanie - czy OSM w danym mieście jest skłonne rozwijać również pozamuzyczne zainteresowania ucznia. To jest kluczowe zagadnienie. U nas OSM otwarcie przyznaje, że muzyka jest najważniejsza, co widać po ilości i rodzaju kółek zainteresowań oraz wynikach egzaminu gimnazjalnego i matury (dramat, zwłaszcza matura, a przecież uczniowie wyselekcjonowani na wstępie, inteligentni, pracowici). Na poziomie szkoły podstawowej niewielu laureatów poważnych konkursów kuratoryjnych. Dlatego moje dzieci posłałam do popołudniowej szkoły muzycznej. W połączeniu z dobrym poziomem szkoły podstawowej, zapewniającej odpowiednią ilość kółek zainteresowań i wymagań ponadprogramowych daje to rodzicowi pewność rozwoju dziecka w każdym obszarze, również pozamuzycznym.
            Dlatego moim zdaniem należałoby starannie sprawdzić co oferuje dana OSM dla klas od IV SP wzwyż.
            • hydie22 Re: Fortepian - zmieniać PSM na OSM po III klasie 29.01.17, 18:23
              Ponoć poziom przedmiotów pozamuzycznych jest wysoki. Co do kółek, to nie wiem, ale teraz już wiem, o co dopytać.
              W razie zmiany liczę trochę na to, że Młody choć częściowo odzyska popołudnia. Bedzie miał przedmioty teoretyczne razem z lekcjami, a pani od fortepianu i tak jest do 16, więc później nie będzie kończyć i będzie mógł inne zainteresowania rozwijać poza szkołą (teraz nie ma na to szans)
              Obawiam się przede wszystkim emocjonalnie tej zmiany - inna szkoła, już zgrana klasa, a on jest dość nieśmiały.
              No i nie wiem, na jak długo starczy mu zapału do kształcenia szkolnego. Tyle że w Polsce jak nie szkoła muzyczna, to właściwie nie ma alternatywy kształcenia muzycznego. Córka chodzi na inny instrument do domu kultury i widzę, jak to tam wygląda - pełen relaks. A Młody uwielbia też kształcenie słuchu, uwielbia bawić się dzwiękiem. Gra zarówno szkolny repertuar jak i całą masę piosenek, które gdzieś usłyszał. Na pewno szybko z tego nie zrezygnuje, ale czy będzie II stopień tego nie wiem. Dziś twierdzi, że tak, ale ma niecałe 9 lat.
    • pepperann Re: Fortepian - zmieniać PSM na OSM po III klasie 30.01.17, 07:33
      Hej. Oczywiście jak zawsze wszystko zależy od indywidualnego przypadku - dziecka, szkoły, szkoły rejonowej, kolegów, wychowawczyni itpd. Myślę, że jeśli OSM ma niezły poziom przedmiotów ogólnych i nie jest baaaardzo daleko od domu, a dziecko nie protestuje (że w podstawówce całe jego życie i przyjaciele) - to warto.

      Moje córki chodzą do OSM (mamy blisko), ja sama w dzieciństwie chodziłam do PSM i widzę, że organizacyjnie jest o wiele łatwiej. Powiem wręcz - łatwiej organizacyjnie mieć dziecko w OSM i zorganizować mu zajęcia matematyczne/informatyczne popołudniu, niż mieć dziecko w rejonowej szkole, gdzie nawet są kółka zaintersowań i popołudniami ogarniać PSM. Zwł. że od IV klasy zwykle to już nie da się obskoczyć w 2 dni w tygodniu.

      OSM (nasza - może nie wszystkie?) ma o wiele mniejsze klasy, nie będzie raczej dotknięta do tego stopnia szaleństwami "reformy". Mniejsze też ryzyko rozmaitych patologii (nie to ,że nie ma, ale niektórych nie ma wink) Więc mój głos ostrożnie, ale na tak.
    • amarili Re: Fortepian - zmieniać PSM na OSM po III klasie 06.02.17, 11:40
      wszystko zależy od sytuacji, cięzko cokolwiek radzić.

      dlaczego ja / zawodowy muzyk smile / nie posłałam swoich dzieci do OSM tylko do zwykłej rajonowej szkoły i PSM? chciałam, aby miały kolezanki i kolegów z klasy na osiedlu. w przypadku starszej nie dało to rezultatu, bo dzieci w jej wieku było mało. ma jedną dobrą koleżankę, nie z osiedla, i jedną na osiedlu, ale nie z klasy - więc mój plan spełzł na niczym. mlodsza jest tak komunikatywna, że jej nie trzeba klasy, żeby mieć koleżanki.

      drugi argument przeciw - najwazniejszy - nie chciałam, żeby uczyły się w szkole, w której pracuję. w PSM jednak inaczej to wygląda, i dzieci nie mają nawet świadomości, że ja tam pracuję wink
      dodatkowo - męczyłabym się dowożeniem dzieci, bo one na rano, a ja pracuję po południu, więc praktycznie się nie widziałybyśmy. teraz wracają same ze szkoły, i zawsze te 2 godzinki się widzimy.

      z perspektywy czasu powiem tak - przenoszę obie od września do OSM. starsza pójdzie już do Ii stopnia / słynna 7 klasa, która nie wiadomo jak będzie wyglądała, bo ministerstwo kultury wciąż milczy/. nie ukrywam - przenosimy ją, bo uciekamy przed fatalną szkołą, do której ma być przeniesiona w związku z likwidacją gimnazjów. pójdzie więc na razie do OSM na 2 lata, a potem się zobaczy.

      młodszą przenoszę , bo jak już będzie dojeżdżać przez pół miasta jedna, to niech dojeżdza druga. coraz nam trudniej ogarnąć dwie szkoły, dwójkę dzieci i jeszcze dodatkowe zajęcia. w OSM ten problem trochę odpadnie, bo jednak popołudnia będą luźniejsze, i odpadnie kłopot z milionem podziałów godzin i grafikiem zawożenia i przywożenia.

      moja rada - przemyśl sprawę odwozu i dowozu, dopytaj o atmosferę w szkole, nauczycieli, sprawdź poziom w OSM / u mnie najwyższy ze szkół w mieście - 8 stanin, czasem i 9, ale nigdy niżej, bardzo wysokie wyniki testów gimnazjalnych, ale w liceum juz gorzej - tutaj rzeczywiście jest juz wysoka specjalizacja na przedmioty muzyczne, no i słusznie - w końcu od tego jest takie liceum/. jeśli chcesz przenosić - to teraz, od razu/. niech dziecko idzie do 4 klasy już w nowej szkole, szok będzie mniejszy.

      ja pozostawiam sobie jeszcze furtkę, jak młoda będzie chciała, pójdzie do liceum, jak nie, to zmieni wtedy szkołę po 8 klasie. na razie jest za wcześnie. dzieciom też się wizje zmieniają, i na decyzje przyjdzie jeszcze czas. nie mam parcia, żeby dzieci były muzykami, ale na razie mają się kształcić. potem zobaczymy.
    • guttagutta Re: Fortepian - zmieniać PSM na OSM po III klasie 06.02.17, 11:49
      Proszę, nie posyłaj syna do OSM. Jeśli tak zrobisz - zawęzisz mu możliwość ogólnego kształcenia się. On jest teraz za młody,żeby podjąć poważne decyzje - na razie robi to, co lubi. Ale wyobraź sobie,że będzie miał lat kilkanaście, będzie chodził do OSM i nagle stwierdzi,że chce pójść na niemuzyczne studia. Np na informatykę lub inny kierunek, na który - aby się dostać - będzie potrzebował dobrych wyników z matury. A co, jeśli OSM nie zapewni mu solidnego przygotowania i wiedzy do matury? Ze mną było tak: chodziłam do normalnej szkoły i PSM na fortepian. To prawda,że nie ma dużo wolnego czasu, ale jeżeli ktoś ma talent (jak Twój syn), poradzi sobie doskonale.Nie jest prawdą,że wraz z wiekiem trzeba ćwiczyć po nie wiadomo ile - wystarczy systematyczność i ćwiczenie po 2-3 godziny dziennie. Bardzo długo chciałam zdawać na Akademię Muzyczną,ale w wieku lat 17 odmieniło mi się. Gdybym chodziła do OSM - raczej nie miałabym szans dostać się na niemuzyczne studia, ze względu na kiepskie przygotowanie do matury.I pewnie miałabym pretensje do siebie lub do mamy,że źle zdecydowała i zamknęła mi jakieś drzwi, jakąś ścieżkę. Poza tym, wielu moich znajomych zdawało na AM po dwóch oddzielnych szkołach i dostali sięsmile Nauczyciele zawsze będą namawiali na rozwój muzyczny, ale to Ty jesteś mamą. I proszę - kieruj się zdrowym rozsądkiem i nie zawężaj tak wspaniałemu dziecku horyzontów.
      Pozdrawiam i życzę dalszych sukcesów!!!smile
      • amarili Re: Fortepian - zmieniać PSM na OSM po III klasie 06.02.17, 12:16
        przepraszam Cię, ale większych bzdur dawno nie czytałam. w jaki sposób OSM miałby nie rozwijać ogólnie dziecka, skoro realizuje tę sama podstawę programową, a dzieci zdają takie same egzaminy, i to zwykle dużo lepiej niż w innych szkołach ogólnych? / dla ścisłości - zdawały, bo egzamin po 6 klasie zlikwidowano, ale dopiero w tym roku/

        i jak można równać dziecko w klasie trzeciej, mające 9 lub 10 lat do osoby 17 letniej? sama zresztą twierdzisz, że chciałaś zdawać na AM, ale Ci się odmieniło. zanim Ci się odmieniło, byłaś we właściwej szkole. równie dobrze odmienić może się każdemu, w każdej szkole. znam takie przypadki, ktoś wybierał profil w liceum ogólnym, a potem nagle dramat i zmiana decyzji, zwykle było za późno.

        piszesz - "I proszę - kieruj się zdrowym rozsądkiem i nie zawężaj tak wspaniałemu dziecku horyzontów."
        no właśnie - a skąd wiesz, czy to dziecko nie będzie kiedyś wirtuozem? i czy decyzja mamy o pozostawieniu dziecka w PSM nie będzie dla niego zawężeniem możliwości i odebraniem szansy na karierę? jak pójdzie do PSM to ma mniejsze szanse niestety. za duzo pracy, i za dużo obowiązków. na pewnym etapie trzeba dokonać wyboru czego się chce, ale na pewno nie jest to 3 klasa szkoły podstawowej.

        szkołę muzyczną ogólnokształcącą zawsze można przerwać, niezależnie od klasy. przecież to nie jest tak, że jak juz idziesz, to musisz dojść aż do matury. zawsze można sie przenieść / co ja planuję w przypadku własnych dzieci/. nie dramatyzuj aż tak, to bez sensu.

        po OSM-ach ludzie lądują nie tylko na studiach muzycznych, ale na innych. z mojej szkoły jest masa ekonomistów, bankowców, i w historii szkoły kilku studentów medycyny. i to w różnych czasach, i z nową matura, ale i ze starą, gdzie zdać egzaminy wstępne i dostać się na takie studia było bardzo, bardzo trudno.

        niestety, nie ma zbyt wielu absolwentów PSM-ów, którzy dostali się na studia instrumentalne.teraz się to zdarza, bo na uczelniach jest niż demograficzny.

        nie można generalizować i nie można dramatyzować. na podejmowanie decyzji wiążącej na całe życie jest zwyczajnie za wcześnie, więc spokojnie dziecko może sobie chodzić do OSM I stopnia, a nawet zacząć II stopień / będzie to wciąż 6 klasa podstawówki/. i dopiero wtedy będzie czas na decydowanie o przyszłości.
      • pepperann Re: Fortepian - zmieniać PSM na OSM po III klasie 06.02.17, 15:32
        Gutta - zgodziłabym się z tobą, gdyby chodziło o szkołę II stopnia. Wtedy już naprawdę się wybiera - coś za coś. To zresztą widać w rankingach, w wynikach (co nie znaczy, że nie ma wyjątków - są tacy co po OSM II st. bez trudu dostają się na medycynę, ale to raczej wiadomo wyjątek potwierdzający regułę). Natomiast w Warszawie w ubiegłym roku w rangkingu szkół podstawowych (wg testu szóstoklasisty) jedna ze szkół OSM zajęła I miejsce, druga - trzecie, kolejna - dwunaste. Są w czołówce. O poziom i zawężanie horyzontów raczej bym się nie obawiała.

        Hydie - mnie zastanowiło w Twoim poście coś innego. Że to pani od fortepianu namawia. Jeśli Wy - rodzice ani dziecko nie widzicie potrzeby zmiany, to może nie ma nad czym debatować? smile
    • wro-tka Re: Fortepian - zmieniać PSM na OSM po III klasie 08.02.17, 11:53
      mawiają, że fortepian to czysta matematyka i faktycznie znam wielu ścisłowców muzycznych.
      OSM jest na pewno łatwiejsza w organizacji rodzinnej. moje dziecko (co prawda w klasie I) gra na fortepianie i wykazuje zdolności matematyczne. gdy ją odbieram o 16 ze świetlicy jest już zrobiona szkolnie - przedmioty ogólne, muzyczne, warsztaty teatralne, tańce, matematyka i przyroda w zakresie kółka zainteresowań.
      w domu zostają lekcje i instrument.
      chodzimy do kiepskiej szkoły jeśli chodzi o rankingi, ale blisko (3 min). ja chodziłam do kiepskiej podstawówki i kiepskiego liceum i skończyłam ciężkie studia na ciężkiej uczelni. był szok na studiach, ale nadrobiłam i przeżyłam (jestem fizykiem - biomechanikiem). razem ze mną studiowali po muzycznej szkole, odpadki z AM. nadrobili braki- dwóch z nich są programistami, jeden prezesem wielkiej polskiej firmy. ale... już ich dzieci nauki na instrumencie uczą się w ogniskach rejonowych. co daje do myślenia. wink
      • amarili Re: Fortepian - zmieniać PSM na OSM po III klasie 08.02.17, 20:20
        Daje do myślenia,ale niekoniecznie z powodu poziomu nauczania.ja nie biorę pod uwagę zajmowania się zawodowego muzyką przez moje dzieci z powodu braku perspektyw na przyszłość.chóry i orkiestry zawodowe są masowo likwidowane,zero stabilizacji w zawodzie.a szkoły też nie są z gumy.musze patrzeć realnie niestety.
    • hydie22 Re: Fortepian - zmieniać PSM na OSM po III klasie 21.02.17, 08:20
      Dziękuje Wam wszystkim za odpowiedzi. Zdecydowaliśmy się na przenosiny - rozmawiałam z rodzicami innych uczniów OSMu, rozmawiałam poważnie z synem. Rozważając różne argumenty doszłam do wniosku, że najbliżej mi do punktu widzenia pepperann i amarilli - myślę, że Młody w sumie będzie miał więcej możliwości rozwoju na zajęciach popołudniowych niż ma teraz. A gdzie pójdzie do szkoły średniej, to się okaże we właściwym momencie - zmianę w drugą stronę też można zrobić.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka