po wstępnych" egzaminach" do PSM

03.06.07, 18:41
Jesteśmy po wstępnych "egzaminach" do szkoły muzycznej.Oficjalnie nadal nic
nie wiadomo,za kulisami toczy się spór o uczniów.
Moja 7 letnia córka czeka do czego ją przyporzadkują: fortepianu czy
wiolonczeli.
Do szkoły muzycznej zdawała na oba instrumenty .Wypadła bardzo dobrze.Z
żadnego instrumentu nie chce zrezygnować [a gdyby dano jej jeszcze skrzypce,
to skakałaby z radości]

Moje obawy budzi trudność gry. Nie wiem ,czy wątłej budowy dziewczynka
rzeczywiście sobie poradzi.

Nauczycielka klasy fortepianu wolałaby ,aby została pianistką. Wg niej jest
elastyczna,rozumie polecenia,dobra do "modelowania" .

Dyrektor szkoły namawia do wiolonczeli.
Argumentuje większymi możliwościami wybicia się.

Ja obawiam się ,że ona sobie nie poradzi.Z wiolonczelą oswaja się od kilku
miesięcy.Gra proste melodyjki ludowe oparte na strunach D i A.
Nie zawsze czysto.Największa trudność to dobre dociśnięcie struny.Nauka
prowadzenia smyczka też nie była łatwa.
Na fortepianie gra jednak o wiele dłużej.

Zdajemy się na łaskę losu.Jak zadecydują,tak będzie.
Młoda kocha i jedno ,i drugie.Ba ,ona kocha całą orkiestrę!

    • anisr Re: po wstępnych" egzaminach" do PSM 04.06.07, 19:22
      Myslę,że to dobrze,że zadecyduja "za Was".Tak, to byście sobie wyzucały-a mogła
      wybrać....odpowiednie wstawićwink
      Wiesz,że ja jestem przerażona smyczkowymi instrumentami-Olga bez kłopotu umie
      przegrac na keybordzie coprawda bo pianina nie mamy jeszcze każdy utwór który
      "męczy" na skrzypcachsmileAle mówi że by sie nie zamieniła nigdysmileChoc ja widzę,że
      ja ciągnie tez w ta stronę....
      Cokolwiek wybierzecie-na pewno Kaja będzie w tym świetna,bo muzykalna bestia z
      niejsmile
      • bb12 wiolonczelistka! 22.06.07, 00:07
        Jednak wiolonczelistka.
        Przyjęli jedno dziecko na ten instrument ,czyli Kajkę.
        Ona zachwycona ,bo "wiolonczela jest najpiękniejsza" .
        Dzisiaj na popisie zagrała naprawdę ładnie,na fortepianie.
        Nauczycielka jest wymagajaca, a była dumna.
        Trochę zawiedziona ,że przegrała w sporze o ucznia.Wyniki były dzisiaj.
        Powiedziała jednak ,że mają ją ,więc będą się starać ,żeby na tej wiolonczeli
        poszło jej jak najlepiej.
        Na fortepianie nadal będzie sobie plumkać ,ale już spokojniej...

        Dla nas powitanie powinno brzmieć :witajcie w krainie klucza basowego !!
        • anisr Re: wiolonczelistka! 23.06.07, 13:12
          Gratulacje!!!Uściskaj Kajusię,mówiąc szczerze, tak czułam,że jednak będzie
          "smyczkowcem"smile))))
          • bb12 Re: wiolonczelistka! 27.06.07, 21:52
            Wczoraj rozmawiałam ,z nauczycielką od wiolonczeli . Utwierdziła mnie w
            przekonaniu ,że wiolonczela to dobry wybór dla Kajki .Mimo cieniutkich
            paluszków przecież już gra melodyjki ludowe -całkiem poprawnie. Najtrudniejsze
            ponoć za nią ,czyli żmudne ćwiczenia nauki trzymania i prowadzenia smyczka oraz
            przyciskania strun.

        • grazbed perkusistka 30.06.07, 07:25
          Dobrze, że nie perkusistka. Koleżanka córki, razem zdawały, dostała się do klasy
          perkusji. Już sobie wyobrażam te ćwiczenia w domu smile!. Rodzice za wszelką cenę
          starają się zmienić jej klasę ale co z tego wyjdzie zobaczymy...

          Swoją drogą perkusiści to fajni ludzie... Mąż ma kolegę singla. Koleś ma 2
          nieduże pokoje (fakt jako architekt zaprojektował je tak, że każdy kącik
          wykorzystany) ale w jednym całość pokoju zajmuje perkusja. Pokój jest wyciszony
          płytkami dźwiękoszczelnymi ale i tak konflikty z sąsiadami są na porządku
          dziennym. Kiedyś mąż poszedł do niego z naszą córką, wróciła zachwycona!
          • bb12 Re: perkusistka 30.06.07, 21:51
            U nas nie ma klasy perkusji, bo kto wie...
Pełna wersja