Rytmika-zmora mojego dziecka!

01.12.07, 18:54
Jest w 1 klasie i już marzy, żeby być w 4-tej, bo nie będzie rytmiki.

Od pierwszej lekcji nie pałała entuzjazmem ani do ćwiczeń ,ani do
nauczycielki. Staram się jak mogę [wszelakie podejścia
psychologiczne]aby przyjaźniej spojrzała na panią.
Córka jest słabo skoordynowana ruchowo i nawet jeśli jej ucieknie
piłka ,to pani odbiera to jako złośliwość. Za karę stawia w kącie.

Zdaję sobie sprawę,że koordynacja jest niezbędna, zaczynamy od
dzisiaj regularnie ćwiczyć.


    • kasiask Re: Rytmika-zmora mojego dziecka! 02.12.07, 15:45
      Ja bym radziła iśc do poradni psychologicznej, wziać zaświadczenie o
      tym ze córka ma problemy z koordynacją oraz że potrzebuje
      specjalnego traktowania, czyli należy ją chwalić , a nie karać. Z
      tym zaświadczeniem poszłabym porozmawiać z babą od rytmiki. Co za
      babsko!
      • bb12 Re: Rytmika-zmora mojego dziecka! 02.12.07, 23:02
        Dobry pomysł.
        Na razie sprawdzałam czego nie umie, no i wszystko ,to co
        przerabiali wie i potrafi.

        Kaja jest dzieckiem przewlekle chorym,ale ma tylko orzeczenie o
        niepełnosprawności potrzebne do pobierania zasiłku pielęgnacyjnego.W
        szkole mimo ,że chodzi do klasy integracyjnej, uczy się na równi ze
        zdrowymi dziećmi i świetnie sobie radzi.
    • kasiask Re: Rytmika-zmora mojego dziecka! 03.12.07, 22:39
      W klasie Julka jest chłopiec, ktory od dzieciństwa bardzo dużo
      chorował. Według jego mamy jest nadpobudliwy i cos tam jeszcze mu
      dolega. Tak czy tak bardzo miły chłopczyk. Ale jego mama jest w
      stałym kontakcie z psychologiem i "wymusiła" ma nauczycielach
      specjalne traktowanie syna. Tym bardziej Twoja córka powinna być
      traktowana ze szczególną życzliwością, a nie stawiana w kącie za
      braki na które nie ma wpływu. Najważniejsze jest, że się stara i
      robi postępy. Pani powinna to przede wszystkim brać pod uwagę.
      Porozmawiaj z wychowawczynią, pedagogiem szkolnym i tą nauczycielką.
      • bb12 Re: Rytmika-zmora mojego dziecka! 08.12.07, 16:08
        Wczoraj rozmawiałam z nauczycielką od rytmiki i kształcenia słuchu.
        Na kształceniu wszystko dobrze, ale ma momenty ,że potrafi się
        wyłączyć.Ponieważ jest w 1 klasie jest to
        dopuszczalne.Wolałabym, ,żeby cały czas była skupiona.

        Panią od rytmiki spytałam z czym ma problemy,czego nie opanowała i
        jak mogę jej pomóc. Więc pierw powiedziała,że z niczym nie ma
        problemów.Potem okazało się ,że mogę poćwiczyć wystukiwanie
        rytmów.Ja na to ,że jestem zdziwiona ,że nie potrafi wystukać czy
        wyklaskać takich prostych rytmów, bo w domu robi to dobrze,dobrze i
        rytmicznie gra na fortepianie i prawidłowo wykonuje bardziej
        skomplikowane rytmy np. ósemka z kropką+szesnastka.
        Wreszcie wyszło o co chodzi.Jest strasznie powolna.Ćwiczenia nie są
        wykonane w odpowiednim tempie, strasznie wolno przepisuje z tablicy
        i długo się rozbiera i ubiera.Panią to bardzo irytuje ,co było
        słychać w głosie i nerwowym śmiechu.Zasugerowałam badanie
        psychologiczne,bo skoro tak odbiega od normy...niby nie jest
        potrzebne.Ale pójdę do psychologa, bo rzeczywiscie nie jest zbyt
        szybka. W szkole podstawowej nie sygnalizowano żadnego problemu ,
        ale tam dużo dzieci jest jeszcze wolniejszych, słabo czytających i
        słabo piszących.

        Nadal na rytmikę chodzić nie chce. Myślę,że jak poprawi tempo [i
        pisania,i przebierania...]to nie będzie się bała.Sparaliżowana
        lękiem nawet prosty rytm wystuka nierówno.

        Pracujemy nad tempem! Z minutnikiem za pan brat!
    • kasiask Re: Rytmika-zmora mojego dziecka! 10.12.07, 22:34
      Pani ewidentnie wydziwia i niepotrzebnie stresuję biedne dziecko.
      Zamiast ćwiczyć córkę, to poćwiczyłabym panią. Każde dziecko ma inne
      tempo pracy, a ważny jest wynik, a nie to, czy robi to szybko, czy
      wolno. Taka jest i już i to pani musi dostosować!
      • bb12 Re: Rytmika-zmora mojego dziecka! 11.12.07, 16:07
        Badanie w Poradni Psychologiczno-Pedagogicznej mam ustalone,ale
        dopiero na 16 stycznia.Będzie to badanie psychologiczne i
        pedagogiczne. Wcześniej się nie dało, u nas bardzo długie terminy.

        Dobrze idzie granie,a to najistotniejsze. Rytmiką się nie przejmuję,
        tylko męczy mnie to ciągłe pytanie "Czy dzisiaj jest rytmika?" i ta
        ulga w głosie ,uff...na wiadomość ,że nie ma.
        • bb12 po badaniu 16.01.08, 17:12
          Już po badaniu w poradni psych.-pedag.

          Tempo nie jest złe. Ona jest bardzo dokładna i przez to wolniej
          pracuje. Jak były zadania na czas[ ze stoperem], to radziła sobie
          idealnie. Poza tym jest bardzo ambitna i bardzo perfekcyjna. Ten
          perfekcjonizm, aż taki perfekcjonizm, nie jest w szkole pożądaną
          cechą ,ale jej może się przydać właśnie do nauki gry i do osiągnięć
          na tym polu. Inteligencja powyżej przeciętnej.

          W poniedziałki terapia, zajęcia dla tej grupy dzieci ,czyli z
          wysokim IQ ,wrażliwych na krytykę, słabo radzących sobie z
          emocjami.Dzieci kilkoro [ok. 5] w wieku 1-2 klasa.

          Rytmiki na razie nie ma ,ferie,ale ostatnio było już lepiej.Owszem
          dzieci nadal stoją w kącie za głupstwa, ale Kaja już w kącie nie
          stoi. Rozmowa z naucz. odniosła pozytywny skutek.
          • kasiask Re: po badaniu 17.01.08, 08:31
            Czylli wszystko na dobrej drodze! Gratulacje za sprawne działanie i
            znalezienie dobrej poradni, która takie terapie prowadzi! smile
            • bb12 po problemie 08.02.08, 23:06
              Wreszcie jest dobrze.Nauczycielka potrafiła spojrzeć na swoje
              działania z innej perspektywy [ z perspektywy dziecka ;nie tylko
              moje takie wrażliwe przecież].Zmieniła nieco sposób kierowania
              poleceń ,co wpłynęło na korzystnie na dyscyplinę.

              Najważniejsze to otwarcie rozmawiać.

              Wg psychologa, z którym współpracuę zawodowo ,jestem skuteczna w
              swoich działaniach. Przekonałam się,że potrafię być skuteczna nie
              tylko w walce o cudze dzieci.

              A terapia rozpoczęta...
Pełna wersja