Dodaj do ulubionych

Samotny ojciec a zarazem wdowiec

22.02.09, 19:25
Witam mam 32 lata i w zeszlym roku zona odeszla do Pana zostawiajac
mnie z 3 letnim synkiem jak narazie jest mi bardzo ciezko czuje bol
i cierpienie, bezsenosc mi doskwiera synek jest bardzo smutny i
nerwowy
Obserwuj wątek
    • farida22 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 23.02.09, 17:33
      Witam,jest ci ciężko,nawet ciężej bo to nie była niczyja wina że
      zostałeś sam...Ale nie o to tu chodzi żeby porównywać kto ma
      gorzej.Chodzi o to,żeby dać rade,nie poddawać się nawet jeśli jest
      cholernie ciężko.Nie jesteś sam,masz nas;)My też co rano zadajemy
      sobie pytanie,,Co będzie,czy poradze sobie?"Nieraz napewno dopadają
      Cie chwile zwątpienia jak każdego...Nie szkodzi.Musisz być odważny
      dla siebie i dla niego....Bo jeśli ktoś się nie boi,to żadna
      odwaga.Pzdr jak by co pisz do mnie na gg 7719568.
    • amisiak11 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 16.03.09, 16:58
      Witaj!Po raz pierwszy zajrzalam na te strone i wzruszylo mnie to, co napisales.Dokladnie wiem co czujesz.Ja rok temu stracilam ukochanego meza i choc minelo juz tyle m-cy, nadal nie umiem mowic ani myslec o tym normalnie.Tez mam synka - Kubusia(2,5).Jest cudowny ale inaczej patrze na niego po odejsciu meza.Na poczatku wiedzialam tylko ze musze sobie poradzic i nie czulam radosci gdy wykonywalam podstawowe obowiazki przy Malym, teraz zaczyna sie to zmieniac- daje mi bardzo duzo ciepla i milosci.Jesli chcialbys pogadac z kims kto przezywa to samo, napisz.Aga
      • radara Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 24.03.09, 15:25
        Ja już rok zadaję sobie pytanie...dlaczego?Wszystko muszę robić
        sam..piorę,gotuję,sprzątam,pomagam w lekcjach,bawię się.., a na
        dodatek muszę ogarniać cały dom.Córka we wrześniu miała debiut w
        przedszkolu, a syn ma w maju 1komunię. to ja musiałem im wytłumaczyc
        sytuację, ustalić nowe reguły. Choć często się gubie,to udowadniam
        dookoła,że umiem i nie chcę porad,pomocy i tych miłujących
        westchnień!
        Oczywiście nachodzą mnie dni, że już mam dość,że chcę być z
        kimś..., ale cóż, ..nawet nie mam czasu na znajomych, a co dopiero
        coś/ktoś..Praca-dom-lekcje-czytanie-rozmawianie,tłumaczenie-
        spanie..."dzień świstaka!"
        Myślę,że kiedyś będzie lepiej, już nie biję się z myślami tak
        intensywnie..,gdy wpadam w wir matkowania, to podziwiam
        tzw.gospodynie domowe...
        Pozdrawiam mocno, podobno czas leczy... Ja jeszcze czekam...
        Ważne,żeby wiedzieć co się chce,że to jednak stało się po coś, że ma
        to jakiś sens.Może takie życie 'do poprawki' niektórym jest dane
        jako szansa?
        Wszystkim wątpiącym życzę wiary!!!, sobie również.

        • amisiak11 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 01.04.09, 16:12
          Jestem pewna ze kazdy z nas jeszcze ulozy sobie zycie, bo wierze ze
          prawda jest to , co napisales(to mialo sens, to poprostu musialo go
          miec).Glowa do gory!Moim szczesciem jest synek;pewnie gdyby nie On,
          mnie tez by juz nie bylo.Musze sie Wam przyznac, ze jest mi lzej na
          sercu, bo dotad myslalam ze smierc meza byla jakas kara, ale od
          kiedy wchodze na to forum wiem, ze to absurd i ze setki ludzi
          przezywa to samo co ja.Mysle ze mozemy sobie duzo pomoc nawzajem,
          chocby rozmawiajac o normalnym codziennym zyciu i trudnosciach jakie
          kazdego dnia musimy pokonac, a ktorych niestety nie zrozumie nigdy
          ten kto ma pelna szczesliwa rodzine.Pozdrawiam!
          • wdowiec-ojciez29 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 18.04.09, 22:10
            witam
            pierwszego dnia wiosny widziałem moją ukochaną Żonę poraz
            ostatni,okrutny los chciał by swe młode,niespełna
            dwudziestopięcioletnie życie zakończyła tak nagle w tragicznych
            okolicznościach. Choć moje serce jest rozdarte żalem,głowa pęka od
            wspomnień,oczy ciągle czerwone od łez,mam siłę by wstać każdego
            ranka,rozpocząć codzienny rytuał,żyć tak jakby nic się nie stało.
            Robię to dla naszej perełki,maleńkiej Księżniczki,która choć dopiero
            za kilka dni skończy trzy latka jest tak mądra i wyrozumiała. Dla
            niej będę silny,będę walczył i zrobię wszystko żeby była szczęśliwa
            ...
            • mrauchanel Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 01.06.09, 14:30
              Witaj. Mam na imie Marta mam 20 lat, uznasz ze sie moze i wymadrzam ale powiem
              ci ze ... Mojego meza tracilam wiele razy, jest alkoholikiem, czasem mysle ze go
              juz nie ma ... nie widze dobrych wspomnien tylko zawsze te zle, rok temu
              stracilismy dziecko... Moj maz to bardzo zly czlowiek dlatego sie z nim
              rozwodze... Powiem Ci jedno.. przy najmniej masz dla kogo zyc.. bo mi juz na to
              zycie brakuje sil.
            • amisiak11 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 27.07.09, 17:13
              Witaj!Jestem pelna podziwu dla Twojej sily i determinacji.Kiedy
              czytalam co napiales wydawalo mi sie ze piszesz o mnie(czy to
              mozliwe zeby dwoje lub wiecej ludzi przezylo dokladnie to samo?).Ja
              swojego meza tez stracilam w tragicznych okolicznosciach, w obcym
              kraju i zostalam z malenkim synkiem.Czas stanąl.Jakos przetrwalam
              czas zalatwiania wszystkich formalnosci, pogrzebu w kraju i na
              koniec kolejne dni.Razem z nim odeszlo wszystko- cala radosc choc
              synek sprawial ze usmiechalam sie przez lzy.Zaczelam sie wszystkiego
              bac, bac sie poprostu zyc sama, pomimo ze kiedys moglam gory
              przenosic; wiedzialam ze wszystko zniose i zew szystkim dam sobie
              rade.A po smierci meza najprostsze czynnosci mnie przerazaly.Minal
              rok i powoli zrozumialam ze zostawil mi cudowny Skarb,synek
              przeslonil mi caly swiat.Wstaje rano i wiem po co.A kiedy patrze na
              niego nie zaluje ani chwili, ktora spedzilam z mezem i choc pytaja
              mnie czasem czy kolejny raz znajac przyszlosc wybralabym tak samo,
              odpowiadam zdecydowanie TAK.Wszystko dzieje sie po cos i NIKT nie
              umiera przypadkiem.Pamietajmy o tym, to naprawde dodaje
              sile.Pozdrawiam!
        • wesola76 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 11.11.12, 01:34
          po przeczytaniu Twojej wiadomości wzruszyłam się,ale jednoczesnie chce Ci dodac wiary w siebie,a dlaczego?...posluchaj:)
          Jestem w drugim zwiazku malzenskim ktorego na chwile obecna bardzo zaluje,ale juz za pozno. W pierwszym zwiazku bylam 13 lat,byl to moj pierwszy facet potem maz. Na poczatku bylo rozowo itd...ale po pojawieniu sie pierwszego dziecka popadl w wir pracy,potem pojawilo sie drugie dziecko,pojawil sie alkohol,potem pojawilo sie trzecie dziecko i pojawily sie najpierw klotnie,potem awantury a potem coraz to czestrze picie i bicie,nie tylko mnie ale rowniez dzieci!!! Nie moglam i nie chcialam na to pozwolic,zanim doszlo do rozwodu to byla jeszcze sprawa o znecanie sie nad rodzina a w zwiazku z tym musialam uciekac z domu do tzw. ochronki:(Przez pewien czas bylam sama z dziecmi,ale doskwierala mi samotnosc,bylo mi ciezko. Balam sie nowych znajomosci. Po pewnym czasie poznalam mojego obecnego meza. Urzekl mnie tym ze byl dobry dla dzieci ale jak to sie okazalo ze poprzez nie chcial mnie zdobyc. I udalo mu sie.Niestety. na chwile obecna mam z nim dwojke dzieci ,nie planowalam ich a on bardzo chcial miec aby <niby,pokazac moim dzieciom jak powinna wygladac normalna rodzina . Hmmm....no wiec tak...czesto jest tak ze nie ma sniadania w domu albo obiadu albo kolacjii,rzadzi nim hazard:(okradl mnie z alimentow,ma pare wyrokow i wogole szkoda gadac:( Moj najstarszy syn ma adhd, i jest strasznie koszony przez meza:(a to przeciez nie jego wina:(oprocz tego ma syndrom stresu pourazowego i podejrzenie padaczki:(na szczescie od dwoch lat jeszcze nie mial zadnego napadu. Maz w niczym mi nie pomaga:(mało tego ze wywiadowki , prace wszelkiego rodzaju domowe sa na mojej glowie to i jeszcze remonty:(czasem to mam wszystkiego dosc,mam ochote sie zabrac i isc gdzie mnie oczy poniosa ale dzieci mnie trzymaja przy zyciu.W tym zwiazku nie ma alkoholu i bicia ale za to psychicznie mnie wykancza. Nie mam rodzicow bo juz nie zyja,jestem sama z tym wszystkim. Najstarszy syn bardzo duzo mi juz pomaga(ma 14lat)a najmlodsza coreczka ma 6miesiecy.
          Niewiem dlaczego mnie to wszystko spotyka,czy mam na tej ziemi cos do spelnienia?Czasami mnie to przerasta. A ja chcialam miec tylko szczesliwa rodzine,kochajaca sie,ale niestety,tak tylko bywa w filach. Mimo tylu przykrosci,ktore mnie spotkaly w moim tak krotkim zyciu(mam 36lat)staram sie nie poddawac i mam nadzieje ze jeszcze bede szczesliwa:)
          Pozdrawiam cieplutko,Monika:)
    • czarnymagda Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 27.05.09, 21:12
      Cześć.Nie załamuj się, masz przecież syna i dla niego musisz żyć.Ja zostałam
      wdową mając 30 lat(cztery lata temu)Próbuję normalnie żyć, ale nie da się
      zapomnieć,, wspomnienia wracają na każdym kroku i doskonale Cię rozumiem. Ja
      pozbierałam się jakoś, czego i Tobie i wszystkim w podobnej sytuacji życzę.
      Gdybyś chciał pogadać to gg 9719868 i nie poddawaj się.
    • mrauchanel Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 01.06.09, 14:27
      witaj, napisales ze synek jest bardzo samotny, jednak nie piszesz nic o sobie. Ja mam lat 20, jestem podczas rozwodu, moj maz to goral i alkoholik, nie moge dojsc troche do siebie po tym co sie stalo, wiem co to znaczy stracic ukochana osobe bo rowno rok temu z mezem stracilismy dziecko. To bylo moje wyczekiwane od dawna malenstwo. Jesli moge ci jakos pomoc, chociaz rozmowa przez e-mail mozesz na mnie liczyc, moze i jestem mloda ale nie jestem jakas glupiutka laseczka... Czasem warto kogos tak poprostu poznac;)
      • ania77 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 21.06.09, 17:09
        witajcie,ja stracilam meza 3 lata temu...mam 4,5 roczna
        coreczke.moje zycie ostatnio znowu totalnie sie pogmatwalo i jest mi
        bardzo bardzo zle:(((jesli ktos ma ochote podzielic sie swoimi
        przezyciami piszcie prosze na maila.dobrze ze mozna w czasach
        internetu choc wyplakac sie "w maila" jesli nie mozna w czyjs
        rekaw..to chyba resztka humoru ktora wykrzesalam gdzies z
        siebie.pozdrawiam
        • radara Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 07.07.09, 11:42
          ...dasz radę, ja walczę już ponad rok...(i jakoś poszło ośle)..
          Choć na początku rzeczywiście szukałem, teraz nie mam kompletnie
          czasu... już sobie odpuściłem, nawet dobrze się czuję takim ...
          mamojcem..?! Poza tym muszę jeszcze ogarnąć dom.., no i oczywiście
          moje zoo... córkę 4,5 i syna 9lat + kot, pies, rybki..... pełna
          lodówka..., sprzątanie..., czesanie..., mycie..., pranie....,
          praso..., nie, nie prasuję..., trwaw, krzaczki...i wszystkie takie
          rybki,grzybki, muchomorki...POZDR.
            • dario5555 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 14.12.09, 13:32
              Dzieki wszystkim za mile slowa, cholera widze po dziecku jak
              pragnie matczynej milosci a ja moge stawac na rzesach to i tak nie
              zastapie w 100% mamy, ale spotkac wartosciowa osobe to tez nie tak
              hop siup

              Osoba decydujaca sie na owdowialego faceta ma chyba szczebelek
              trudnosci postawiony troche wyzej dlaczego juz wyjasnia zazwyczaj
              jest dziecko fakt pokochac dziecko jest bardzo prosto zdobyc jego
              serce bo dzieci lgna do 2 osoby tymbardziej kiedy maja ino jedno z
              rodzicow - niektorzy twierdza ze dzieci to nie problem ale
              swiadomosc ze przez kolejne lata bede je wychowywala jak swoje juz
              inna inszosc jest tez problem natury wewnetrznej bo jest lek przed
              porownywaniem a czy ja bede dla niego tak wazna jak sw pamieci zona
              czy zdola mnie calym soba pokochac a co z jego rzozdartym sercem
              jak rozmawiac z nim o bylej zonie ktora jest teraz aniolem strozem
              rodziny.

              mozna tak bez konca ale kto sie nie odwazy nie zaufa Bogu nie
              przekona sie jak to jest byc w zwiazku z osoba owdowiala

              jednak najczesciej jest tak - a moze lepiej na dzien dobry
              powiedziec eeee to nie dla mnie
              • kubusiowa_00 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 14.01.10, 19:49
                Ja jestem samotną mamą, mam 3 tygodniowego synka.
                Samotny rodzic nigdy nie zastąpi w 100% drugiego rodzica, i co
                najważniejsze uważam, że nie powinien próbować.
                Trzeba postarać się być dobrym w swojej roli, mamy lub taty, ale im
                bardziej staramy się zastąpić drugą osobę zaczynamy za dużo myśleć
                czy mi się uda, czy sobie poradzę, czy wystarczająco dobrze staram
                się zastąpić mamę lub tatę.
                Każde dziecko wyczuwa te rozterki, czuje, że coś jest nie tak i
                najczęściej obwinia się za zaistniały stan rzeczy.
                Trzeba być sobą, być szczęśliwym rodzicem, a wtedy dzieciaki też
                będą spokojniejsze i bardziej wyrozumiałe.
                Oj się rozpisałam :) Póki co kolorowo nie jest, ale się z małym
                docieramy i mam nadzieję, że będzie coraz lepiej.

                Jakby chciał ktoś pogadać zapraszam:) littleone@onet.pl

                Trzymajcie się cieplutko!
              • kasta4 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 09.02.10, 14:35
                Ty mowisz o zwiazku - a ja mam problem z normalnym zyciem. Oj wiem
                jak Ci ciezko!! ja w nowym mieszkaniu jestem jak tredowata. Wdowa z
                dziekciem do tego mloda. baby sa zazdrosne o mezow a faceci mnie
                unikaja- w efekcie nie mam ani znajomych ani sasiadow. To jakas
                tragedia ze ludzie tak nas traktuja
              • camillakama Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 25.03.10, 20:30
                Do Dario 5555 ( właściwie do wszystkich w podobnej sytuacji) To co
                napisałeś że trudno poukładać sobie życie na nowo że trudno znaleźć
                kobietę która cały czas będzie być może porównywana do Twojej żony
                może masz trochę racji ale tylko troszeczkę. Jako kobieta po
                rozpadzie związku teraz jeżeli chciałabym ułożyć sobie jeszcze z
                kimś życie to najlepszym mężczyzną byłby właśnie wdowiec. To tak
                naprawdę zaleta a nie wada. Nie rozstałeś się z żoną bo
                przestaliście się kochać bo Ty się zmieniłeś tylko tak ułożyło się
                życie. Żony nigdy nie zapomnisz i zła byłaby kobieta która chciałaby
                żeby tak było. Napisz co u Ciebie jak sobie radzisz? Nie moge za
                wiele pomóc ale jako matka może coś podpowiem. camillakama@o2.pl
              • oliza-woj Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 02.05.11, 20:42
                Jak dajesz sobie Ty radę? Niby mówią , że czas leczy rany. Ja zostałam wdową całkiem niedawno i nie potrafię dac sobie z tym rady. Mam dwoje dzieci 10 lat i 1 rok. Zastanawiam się czy z biegiem czasu jest lepiej , czy cierpienie jest mniej doskwierające??? Jak dajesz sobie radę z dzieckiem, bo ja mimo tego iż jestem kobietom ciężko sobie radzę, czasem nawet fatalnie. Przepraszam za moje pytania, ale jest naprawdę ciężko samej.
                Jak radzisz sobie z obowiązkami wobec dziecka?
                Pozdrawiam
              • kasia_138 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 22.12.11, 12:36
                Witaj Dario, samotnie wychowuję dwójkę małych dzieci, wiem co to znaczy. Dawno nie pisałeś na forum więc zastanawiam się czy wogule jeszcze je czytasz. Jak tam sytuacja u Ciebie aktualnie? czy udalo Ci się już pozbierać po tych przejściach? Może poznałeś może już kogoś odpowiedniego? Twoja pociecha to już pięć latek chyba ma..jak tam synek? Też mam syna w podobnym wieku, no troszkę młodszego bo 4 lata niedługo skończy...
                Moim zdaniem masz duże szanse na ponowny związek, ja np. wolałabym się związać z męszczyzną, który na już dziecko/dzieci i wie co to znaczy trud wychowania, niż z osobą ktora nie ma o tym zielonego pojęcia i tylko wytykałaby mi że moje dzieci są przeszkodą, problemem..
                Pozdrawiam serdecznie..
              • dissapointed_girl Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 21.06.15, 19:19
                Nie wiem, czy jeszcze zaglądasz na to forum ale masz w swej wypowiedzi sporo racji...Ja jestem z córcią sama już 2 lata i próbowałam sobie ułożyć z kimś życie, bo nie potrafię i nie chce być sama. Miłość do dziecka, zapewnienie mu dobrobytu to jedno, ale przecież my dorośli również potrzebujemy ciepła, drugiej, dorosłej osoby....Jednak jest w dużej mierze tak jak piszesz,...a może ja po prostu jeszcze nie mieliśmy tego szczęścia spotkać kogoś kto pokocha nas i nasze dzieci. Również uważam, że poprzeczka jest postawiona wyżej, gdy osoba z którą decydujemy się być ma dziecko, zwłaszcza gdy my sami byśmy go nie mieli, tak myślę.., stawiając się na miejscu tej drugiej strony w tym wypadku bezdzietnej. Moje zdanie jest takie, że spore szanse na udany związek istnieją gdy obie strony coś już przeszły i mają dzieci. Ale to też nie bywa regułą...
                Pozdrawiam :) mam nadzieję, że jesteś już szczęśliwy :)
          • szo-pa77 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 29.05.14, 15:41
            Hej! Czytam Twoje (troszkę już stare wpisy) i nie wierzę. Każdy człowiek chce mieć obok siebie drugą osobę, która będzie wsparciem. Chyba zatraciłeś się w tych codziennych obowiązkach i zapomniałeś o swoich potrzebach. Chyba za bardzo skupiony jesteś na dzieciach. A co z Twoimi potrzebami? Naprawdę nie chciałbyś, aby ktoś Cię przytulił po całym męczącym dniu? Aby ktoś Ci pomógł zmagać się z codziennością?
    • marzenka19837 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 28.11.10, 14:49
      Witam.Mam do pana pytanie,otóż mój chłopak stracił żonę,zmarła mu w tym roku w lipcu i został sam z dwójka dzieci 4,5 roku i 5 miesięcy.Ale mam pytanie czy on może ze mną się ożenić bo z tego co wiem nie może a dlaczego,przecież ma prawo ułożyć sobie życie na nowo,mieć matkę dla swoich dzieci.Ale ma taki problem bo mieszka w wynajmowanym domu i stara się o mieszkanie a w biurze mu powiedzieli żeby wybierał nowa kobieta albo mieszkanie,nie rozumiem tego czemu tak jest!!!!! Proszę odezwać się na moją komórkę 506-762-620 a ja oddźwonie do pana i być może pan mi coś doradzi.Pozdrawiam serdecznie
    • martaitosia Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 08.09.11, 12:45
      jestem samotną matką od 2msc i nie mogę sobie z tym poradzić. Znajomi mówią że muszę sobie kogoś poszukać póki dzieciątko malutkie że być może ktoś nas zaakceptuje i zostaniemy rodziną i Tosieńka będzie miała do kogo mówić "tato" owszem byłabym wtedy bardzo szczęśliwa ale czy są tacy mężczyźni którzy akceptują takie sytuacje....?
      • oliza-woj Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 10.09.11, 07:51
        Powiem tak : Mężczyzni są napewno tacy, którzy sa w stanie zaakceptowac, a co więcej nawet pokochac. Trzeba jednak trafic na takiego , a z tym jest już ciężej. Ja osobiście najbardziej boję się tego, że zbuduje się w głowie i życiu COŚ np. zamieszka razem... dziecko pokocha tego faceta, a jemu później się odwidzi... i nie będzie miał skrupułów w końcu to...nie jego dziecko (wówczas nagle usłyszymy)
        I nie mówię, że tak musi byc... sama mam nadzieję, ze tak się nie stanie...
        życzę powodzenia... szukac szczęscia trzeba, ale z rozwagą
    • m.o.n.i.k.a.l.a.g.o Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 13.12.12, 13:58
      Dzień dobry,
      Mam na imię Monika i piszę do Pana w trochę innej sprawie. Chodzi o to, iż bardzo interesuje mnie to jak samotni ojcowie radzą sobie z wychowywaniem dzieci. Ja jestem z rodziny samotnej matki dlatego obce mi jest "tacierzyństwo". Jeżeli zgodzi się Pan ze mną porozmawiać proszę napisać : fli@op.pl
      PS. Rozmawiałam już z kilkoma samotnymi ojcami, każdy na początku był nerwowy i przerażony daną sytuacją, ale proszę się nie martwić, każdy potem dawał sobie świetnie radę.
      • dario5555 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 08.05.13, 09:58
        Ciężko no coś Ty jest rewelacyjnie, rodzina z dala, starzy znajomi sa tylko wspomnieniem, człowiek uczy się nowego, odkrywa i układ świat na nowo, a przede wszystkim już nie żebrze o miłość o to by z kimś wypić kawę, chwycić za rękę pójść na spacer, jest dziecko które potrzebuje miłości lepiej z nim pouczyć się nowych rzeczy, wyjść na rowery czy w wolnej chwili zadbać o siebie
        • koziorozec151 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 31.05.13, 20:01
          dario5555 napisał:

          > Ciężko no coś Ty jest rewelacyjnie, rodzina z dala, starzy znajomi sa tylko wsp
          > omnieniem, człowiek uczy się nowego, odkrywa i układ świat na nowo, a przede ws
          > zystkim już nie żebrze o miłość o to by z kimś wypić kawę, chwycić za rękę pójś
          > ć na spacer, jest dziecko które potrzebuje miłości lepiej z nim pouczyć się now
          > ych rzeczy, wyjść na rowery czy w wolnej chwili zadbać o siebie
          > U mnie jest tak samo z rodziną i ze znajomymi.
          Może moglibyśmy się poznać.
          agnzar25@wp.pl
          gg 6042135
          >
        • dissapointed_girl Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 08.11.14, 21:42
          Czyli ja tez wyjdę na cyniczną, marudną i niemożliwą :)
          Masz rację, nie ma co zebrać o miłość, choć w pierwszym odruchu tak właśnie jest - tęsknota powoduje, że na siłę szukamy, nie chcemy być samotni i sami z problemami...ale później doświadczenie pokazuje niejednokrotnie, że pośpiech może być kiepskim doradcą. Ja może nie mam tak długiego doświadczenia związanego z życiem w samotności jak Ty, ale zdążyłam się już przekonać, ze nie ma się co spieszyć :) Jest ciężko, czasami bardzo, ale co nas nie zabije to nas wzmocni. Dla dziecka człowiek potrafi wykrzesać z siebie ostatnie siły. A przyjaźń, miłość itd? Jak mają być to się pojawią, prędzej czy później :)

          Pozdrawiam :)
    • koziorozec151 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 31.05.13, 19:59
      dario5555 napisał:

      > Witam mam 32 lata i w zeszlym roku zona odeszla do Pana zostawiajac
      > mnie z 3 letnim synkiem jak narazie jest mi bardzo ciezko czuje bol
      > i cierpienie, bezsenosc mi doskwiera synek jest bardzo smutny i
      > nerwowy
      Ja od ponad trzech lat sama wychowuję córkę która niedługo skończy 7 lat.
      Bardzo chciałabym poznać ciebie i twojego synka.
      Podaje mój adres @ i nr gg
      agnzar25@wp.pl
      gg 6042135
    • szalenstwo111 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 05.01.14, 17:07
      nie wiem co Cię w życiu spotkało i nie wiem czego od życia oczekujesz, myślałam że już odpuściłeś ? Samotność jest okropna, ale jeszcze gorsze jest to jak nie wiemy czego chcemy :) Pozdrawiam i miłego weekendu z synkiem :) proszę Go ucałować odemnie, bo napewno jest przeuroczy :)
      • renata8881 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 02.06.14, 05:54
        Ciezko byc samotnym rodzicem i ciezko komus zaufac ze pokocha ciebie i ta mala istotke. Mysle,ze nic na sile. Ja tez bylam w takiej sytuacji, zdecydowana,ze sama wychowam syna (nie bylam wdowa). Szczescie przyszlo samo kiedy najmniej sie tego spodziewalam. Glowa do gory i nic na sile. Zycze cierpliwosci i sily ducha.
        • dissapointed_girl Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 07.11.14, 11:18
          100% racji - nic na siłę :)
          Ja również poznałam smak samotnego rodzicielstwa... jak już człowiek upora się choć trochę z całą tą przytłaczająca sytuacją to nagle przychodzi straszna samotność do drugiej dorosłej osoby. Owszem, tuż obok jest ukochane dzieciątko- najważniejsze dla nas na świecie, ale ono kiedyś dorośnie i będzie układało swoje życie...
          Ale to fakt - nic na siłę...często pośpiech może być złym doradcą...gratuluję Ci renata8881 tego szczęścia, co samo przyszło :)
    • caterina_35 Re: Samotny ojciec a zarazem wdowiec 10.01.16, 23:41
      Witaj,przykre to, że taki maluch wychowuje się bez mamy, aż serce ściska. ...a niektórzy wiele by dali, aby mieć potomstwo....osobiście znam sporo będzie tych par. Jestem osobą samotna, która bardzo kocha dzieci...i wciąż nie tracę nadziei ze będę miała szczęśliwa, chrześcijańska rodzinę! Pozdrawiam Cię / po ode się też, abyś znalazł kobietę, która pokocha Ciebie i dziecko.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka