Dodaj do ulubionych

pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć!

26.01.10, 15:37
posadzilam je w listopadzie do donic.
Zostawilam je w piwnicy (ok 5-8 stopni)
Juz w grudniu puscily dlugie smukle listki.
Szczypiory rosly szybko, teraz maja okolo 40-50cm kazdy. Z kazdej
cebuli wyrosl pęd.

Od 2 tygodni "szczypiory" stoją na klatce schodowej, doskonale
oswietlonej naturalnym swiatlem,(temp. ok 12 stopni na klatce), bo
czytalam, ze frezje w mieszkaniu maja za cieplo. A u mnie
temperatura jest rozmieszczona równomiernie i wszedzie jest ponad 20
stopni. Nie mam tez parapetow.

Mieszkam za granica, temperatura w styczniu rzadko spada tu ponizej
zera w nocy, wiosna tez przychodzi tu szybciej. Obecnie dni sa
pochmurne, slonca nie widziano tu juz od 2 tygodni. temperatura na
zewnatrz wynosi okolo zera.

Czy moze zaryzykowac i jednak przeniesc je do mieszkania?
Obserwuj wątek
    • yoma Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 26.01.10, 15:43
      A Ty byś kwitła, kiedy zimno i ciemno? smile

      Naturalne światło, jak doskonałe by nie było, jest o tej porze roku po prostu do
      du - natężenie małe, dzień krótki...

      Frezje sadzi się wiosną, ale skoro już są i chcesz mieć kwiaty, to ja bym je
      wniosła do mieszkania. W 12 stopniach mogą sobie rosnąć, ale wątpię, żeby
      zakwitły. U mnie kwitły gdzieś tak w okolicach 20 stopni właśnie, inna sprawa,
      że na zewnątrz, wewnątrz nie próbowałam.
      • horpyna4 Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 28.01.10, 10:24

        Akurat frezje lubią kwitnąć w temperaturze 12 stopni. Chodzi o
        temperaturę "szklarniową", czyli całą dobę; na zewnątrz te 20 nie
        jest na okrągło i nie było cały czas od wypuszczenia z bulwki.
        Średnia temperatura na pewno była niższa.

        12 - 16 stopni to dobre warunki do kwitnięcia dla frezji, tylko
        warto ustawić je pod świetlówką. Przy 22 stopniach kwitną i później,
        i słabiej.
    • obrobka_skrawaniem Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 26.01.10, 17:23
      Za wczesnie je posadzilas i teraz maja za malo swiatla. Z frezjami nie
      postepujemy tak jak z np z hiacyntami. Frezje sadzimy do ziemi i wyrastaja na
      swietle. Najpierw wyrastaja im liscie a potem wypuszczaja ped kwiatowy (jak
      mieczyki), wiec jesli zapewnisz im duzo swiatla to moze jeszcze zakwitna. U mnie
      kwitly w mieszkaniu, ale posadzone byly chyba w marcu.
      • nuvvo Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 27.01.10, 15:07
        na klatce schodowej maja duzo swiatla, bo okno zaczyna sie od podlogi.

        tak czy siak wzielam je do mieszkania, znalazlam im jasny kącik, blisko okna, w
        ktorym by nie mialy za goraco.
        Mam nadzieje ze jeszcze nie jest za pozno?

        Na wszelki wypadek kupilam w sklepie ogrodniczym nowe cebulki i posadzilam je do
        doniczki ceramicznej. Donice postawilam na klatce schodowej przy oknie (ok
        8stopni w nocy i 13 w dzien) Niech tam sobie wschodzi, a jak wyjda szczypiory to
        tu juz bedzie wiosna i przeniose ja na balkon.

        Mam nadzieje ze moje listopadowe frezje jeszcze zakwitna.
        • yoma Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 27.01.10, 15:34
          No masz no, uparła się smile Przecież jak wzejdą, to będzie luty, mało światła,
          zimno i historia się powtórzy.

          Wszystkie nas tutaj nosi i każda by pogrzebała w ziemi, ale natury nie
          przeskoczysz. W każdym razie powodzenia Tobie i Twoim frezjom, a pochwal się,
          jak zakwitną smile
          • nuvvo Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 27.01.10, 16:48
            jak wzejda to bedzie gdzies polowa marca (one potrzebuje duzo czasu na wybicie
            sie spod ziemi) a tu gdzie mieszkam, w marcu jest duzo slonca i ponad 20 stopni
            w dzien / 10 stopni w nocy. powaznie, w koncu mieszkam na poludniu europy. co
            dopiero na przeszklonej klatce schodowej na ktorej bije slonce (poludniowo
            wschodnia). wyniose je na balkon jak tylko w dzien dojdzie do 20'C.

            ja sie pytalam czy zakwitna mi te ktore wlasnie wnioslam do mieszkania. bo
            szczypiory sa juz dlugie (na podpórce) ale pączkow kwiatowych ani widu ani
            slychu. dzis, za wasz porada wnioslam je do mieszkania.

            najlepiej jakby zakwitly w przyszlym tygodniu wink
            • obrobka_skrawaniem Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 27.01.10, 17:12
              Jeszcze jedno: nawet jesli na schodach jest chlodno to w sloncu jest wysoka temp.

              "Choć w swojej ojczyźnie większość gatunków frezji zaczyna kwitnąć zimą, to w
              naszej szerokości geograficznej o tej porze roku natężenie światła jest zbyt
              małe i, jeżeli się nie doświetla asymilacyjnie, jakość kwiatów jest słabsza oraz
              wydłuża się cykl uprawy.
              W uprawie bez doświetlania temperaturę zimą należy obniżyć w dzień do 8–10°C, a
              w nocy do 7–9°C."
              cytat ze strony: www.ho.haslo.pl/article.php?id=2094
              • nuvvo Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 27.01.10, 18:04
                obrobka_skrawaniem napisała:

                > W uprawie bez doświetlania temperaturę zimą należy obniżyć w dzień do 8–1
                > 0°C, a
                > w nocy do 7–9°C."
                > cytat ze strony: www.ho.haslo.pl/article.php?id=2094

                no i wszedzie pisza co innego. to w koncu ma byc 8-10 stopni i ciemno, czy 16-18
                'C i jasno?

                na wszelki wypadek doswietlam lampa uv, codziennie dwie godziny w mieszkaniu.

                Juz miesiac temu wybily sie szczypiory, i chcialabym wiedziec czy jeszcze maja
                szanse zakwitnac?
                • obrobka_skrawaniem Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 27.01.10, 18:40
                  > no i wszedzie pisza co innego. to w koncu ma byc 8-10 stopni i ciemno, czy
                  16-18'C i jasno?

                  Powinno byc zapewnione duzo swiatla, a jesli tego warunku nie mozna spelnic to
                  powinno sie obnizyc temp. Przeczytaj dokladnie ten artykul.

                  > na wszelki wypadek doswietlam lampa uv, codziennie dwie godziny w mieszkaniu.

                  I rosliny jeszcze zyja? Nie rob tego, bo spalisz je! Poza tym do fotosyntezy
                  jest wykorzystywana znikoma czesc widma z zakresu UV. Doswietla sie swietlowkami
                  (w mieszkaniu, bo w szklarni lampami sodowymi).
                  W poleconym przeze mnie art. jest podany czas do zakwitniecia i przy dobrych
                  warunkach swietlnych najwczesniejsze odmiany zakwitaja po 105 dniach.
                  • nuvvo Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 27.01.10, 19:06
                    jesli mala ilosc swiatla i obnizenie temperatury mialo by nie stanowic problemu
                    to moje frezje by zakwilty - piwnica z nieduzym oknem, temperatura ok 10 stopni,
                    w nocy okolo 8. Ale niestety szczypiory wyciagaly sie do gory (nawet 55 cm) ale
                    zadna cebula nie stworzyla paczka kwiatowego.

                    Dlatego przenioslam je na korytarz 10 dni temu (12-14 stopni, jasno)
                    A potem do mieszkania (16-18 stopni jasno + sztuczne swiatlo az do poznego wieczoru)

                    Ja mam malutka lampe uv ale nie stawiam jej bezposrednio przy roslinie tylko na
                    drugim koncu pokoju. Wielu roslinom pokojowym bardzo ulzylo po takich zabiegach,
                    za zdrowesze i nabraly wyraznej zieleni. Jesli frezja lubi delikatne slonce, to
                    czemu taka slaba lampa (z daleka od doniczki) mialaby jej zaszkodzic?
                    • obrobka_skrawaniem Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 27.01.10, 19:20
                      > Jesli frezja lubi delikatne slonce, to
                      > czemu taka slaba lampa (z daleka od doniczki) mialaby jej zaszkodzic?

                      Wybacz, ale nie mam czasu robic Ci wykladu na temat dzialania promieniowania UV
                      na komorki zywe. Znajdz sobie jakis artykul o tym.

                      > jesli mala ilosc swiatla i obnizenie temperatury mialo by nie stanowic problemu
                      > to moje frezje by zakwilty - piwnica z nieduzym oknem, temperatura ok 10 stopni

                      Odnosze wrazenie, ze slowo pisane do Ciebie nie dociera. Czy minelo juz ponad
                      100 dni od posadzenia bulw? Nie mozesz sie spodziewac, ze frezje zakwitna Ci tak
                      szybko jak tulipany, krokusy czy hiacynty!
                      • nuvvo Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 27.01.10, 20:14
                        minelo juz ponad 120 dni od momentu zasadzenia bulw. Ten artykul przeczytalam
                        juz duzo wczesniej, ale co innego warunki laboratoryjne i teoria a co innego
                        praktyka.

                        Zapytalam, uzytkownicy tego forum dziela sie doswiadczeniami, juz od dawna
                        sledze to forum, jestem pod wrazeniem doswiadczen i osiagniec forumowiczow.
                        Dlatego zapytalam czy moglyby te przepiekne rosliny jeszcze zakwitnac.

                        Sadzac bulwy frezji cztery miesiace temu, trzymalam sie wlasnie cytowanego
                        artykulu, (taki zbieg okolicznosci ze moi znajomi pracuja na tej uczelni)
                        ale nie wypalilo...
                        i dlatego zalozylam ten watek
                        • obrobka_skrawaniem Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 27.01.10, 20:45
                          To chyba ja zyje w innej czasoprzestrzeni, bo u mnie jest 27 stycznia.
                          Napisalas, ze posadzilas bulwy w listopadzie, nawet jesli to byl 1.XI to minelo
                          29+31+27=87 dni.

                          > [...]co innego warunki laboratoryjne i teoria a co innego praktyka.

                          To sa zalecenia do uprawy szklarniowej, jak najbardziej stosowane w praktyce
                          przez producentow frezji na kwiat ciety.

                          > Sadzac bulwy frezji cztery miesiace temu, trzymalam sie wlasnie cytowanego
                          > artykulu,

                          To znaczy, ze preparowalas bulwy?
                          • nuvvo Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 27.01.10, 22:08
                            w listopadzie umiescilam je w piwnicy, ale do ziemi wsadzilam je juz jesienia -
                            jakos w pazdzierniku. jak tylko zobaczylam ze z tych cebul jedak cos bedzie
                            (pojawily sie "zabki") to wsadzilam je do doniczki i zanioslam do piwnicy.

                            bulwy ktore kupilam sa preparowane w taki sposob, jak opisuje to artykul.

                            nie zamierzam sie spowiadac z kazdego slowa uzytego w artykule.
                            jesli potrafisz mi powiedziec czy szczypiory nadaja sie tylko do wyrzucenia to
                            napisz, jesli nie - to nie pisz.
                            • yoma Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 28.01.10, 11:37
                              Tylko spokój może nas uratować smile Teoria teorią, a praktyka praktyką, zwłaszcza
                              amatorska. Na razie wszyscy są zgodni, że styczeń nie jest najlepszym momentem
                              do oczekiwania kwiatów na frezjach, a to z powodu braku światła. I wszyscy są
                              zgodni, że na tej klatce ciut im za chłodno, żeby zakwitły, choć co do
                              szczegółów temperaturowych zdania są podzielone.

                              Nuvvo, intuicja mi mówi, że teraz zakwitną smile
                                • nuvvo Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 28.01.10, 17:37
                                  ach yoma, wracajac do tego co napisalas zeby z rezjami czekac do
                                  wiosny,
                                  tutaj juz na poczatku maja, temperatura w cieniu przekracza 30'C
                                  (na pocztku maja ubieglego roku temperatura wzrosla do 35'C i tak
                                  bylo przez 2 tygodnie)
                                  dlatego wlasnie zaczynam je pedzic wczesniej, wysokie temperatury w
                                  kwietniu i uciazliwa wysoka wilgotnosc powietrza moglyby mi ta
                                  frezje ugotowac.
                                  • yoma Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitną 28.01.10, 18:19
                                    To gdzie Ty mieszkasz, na równiku? smile

                                    Z czego wynika, że najlepszy dla Twoich frezji byłby marzec - jasno już jako
                                    tako, a jeszcze nie ma patelni. Ale myślę, że teraz będzie dobrze, miały dosyć
                                    chłodu, żeby wypuścić szczypior, a teraz będą miały cieplej, żeby wypuszczać kwiaty.

                                    Jak będę w okolicy mojego kalendarzyka z zeszłego roku, to sprawdzę, ile to
                                    trwało u moich od zrobienia szczypioru do zrobienia kwiatów. Żebyś ich nie
                                    poszatkowala przedwcześnie smile
                                    • nuvvo Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitną 28.01.10, 21:06
                                      yoma napisała:

                                      > To gdzie Ty mieszkasz, na równiku? smile

                                      no mieszkam we wloszech. malo tego, w moim regionie jest
                                      najbardziej "pomidorowy" klimat, czyli duza wilgotnosc, krotka zima,
                                      parne lato. cieplo zaczyna sie okolo poltora miesiaca wczesniej, niz
                                      w polsce i zimno zaczyna sie o poltora miesiaca pozniej niz u nas

                                      az tesknie za ojczystymi kaszubami i regularnymi porami roku uncertain
                                      tutaj nie ma wiosny ani jesieni - jest albo zimno, albo zaraz cieplo.
                                      dzisiaj bylo np 8 'C. ale nie bede sie rozpisywac. chcialam tylko
                                      napisac ze u mnie nie ma az takich mrozow.

                                      jak znajdziesz te twoej zapiski to napisz prosze ile todni minelo,
                                      bo wlasnie z braku swiezego szczypioru, zaczynam apetycznie patrzec
                                      na te bezplodne frezje... wink
                                      • yoma Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitną 29.01.10, 11:29
                                        Znalazłam i odszczekuję, hau hau. Sama posadziłam na początku lutego smile

                                        W połowie lutego zaczęły wyłazić, a w połowie maja zakwitły, z tym, że stały już
                                        wtedy na balkonie. Nie wiem, kiedy wyjechały na balkon. Pamiętam, że 25 III
                                        spadł koszmarny śnieg, więc na pewno wyjechały później. Pewnie na początku maja.
                                        Majówka była ciepła, te 20 stopni na pewno było.

                                        W każdym razie u mnie jakieś 3 miesiące od wykiełkowania do zakwitnięcia.

                                        Uważaj z tą zupą, nie wiem, czy frezje są jadalne. Czy przysłać ci cebulę na
                                        szczypior? smile
                                          • yoma Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitną 01.02.10, 10:18
                                            W bloku w jasnym zsypie smile Zsyp ma kaloryfer, więc te 20 stopni na pewno tam
                                            jest. Tylko zabij, nie pamiętam, czy między zsypem a balkonem były jeszcze w
                                            mieszkaniu, czy już nie.

                                            Te balkonowe stały w miejscu jasnym, ale nie z bezpośrednim słońcem, dużo
                                            rozproszonego światła, i w towarzystwie kupy innych kwiatków. I kwitły w maju. A
                                            ogródkowe miały mniej światła i miejsce mniej osłonięte i nie podobało im się,
                                            zakwitły z wysiłkiem w lipcu. Ale zakwitły smile
                              • bakali Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 31.01.10, 18:57
                                Pamietam, ze rok temu ja posadzilam moje frezje troche pozniej niz yoma i
                                strasznie jej zazdroscilam, bo jej juz kwitly, a moje wciaz byly na etapie
                                szczypiorow. Rzeczywiscie kwitna po 3 miesiacach o posadzenia cebul,
                                potwierdzilo sie z obserwacji naszych forumowych szczypiorow. Znalazlam
                                ubiegloroczny watek: moje posadzilam na poczatku marca, pod koniec maja mialy
                                paczki, ale kwiaty rozwinely sie dopiero w drugiej polowie czerwca i kwitly dosc
                                dlugo. Byc moze Twoje nie chca zakwitnac, bo brakuje im swiatla i ciepla, nawet
                                we Wloszech jest przeciez zima. Cierpliwosci, poczekaj na wiosne, na pewno sie
                                rozwina.

                                forum.gazeta.pl/forum/w,45873,95338165,100670675,Re_frezje.html

                                Z ubieglego roku mam mase cebulek, sadze za miesiac big_grin
          • horpyna4 Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 04.02.10, 10:32

            A widziałaś tegoroczny katalog PNOS Ożarów? Wejdź na ich stronę i
            zobacz, co oferują "do nasadzeń wiosennych".

            W Warszawie ich sklepem jest ten przy al. Krakowskiej. Można tam
            wydzwaniać i pytać, jeżeli jesteś zainteresowana kupnem w sklepie.
            Bo można też kupować przez internet, bezpośrednio w Ożarowie.
              • nuvvo Re: a one dalej wegetują... 05.02.10, 15:29
                No nic, niektore frezje sie wyciagnely - 78cm!

                Po bokach zaczely im dorastac kolejne "łuski" -
                tak jakby rosly w szerz. Ale kwatow ani widu ani slychu.

                One chyba odzwierciedlaja moje samopoczucie.
                JAK tylko zaczne nadrabiac moje zalegle sprawy, one wtedy tez sie
                pewnie zawezma za siebie.

                Czekam zatem to wiosny.
                  • nuvvo Re: a one dalej wegetują... 08.02.10, 13:10
                    no one takie anemiczne sa. te w sklepie sa sztywne i ciemnozielone,a
                    moje sa jasnozielone. a liscie sa miekkie, zaginaja sie jak placzaca
                    wierzba.
                    niektore liscie musialam przyciac bo sie wily po ziemi mialy po 80cm
                    wiec trudno im sie bylo piac.
                    Ale zyja, kurde i dlatego nie mam serca ich likwidowac. Ziemia byla
                    dobra, prochniczna, czasem je nawozilam delikatnie.

                    Te nowe, ktore posadzilam nie dawno jeszcze sie nie wybily.
          • nuvvo Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 26.02.10, 16:45
            niestety nie zakwitly, chyba ziemia byla zbyt kwasna no i faktycznie
            bylo za ciemno i zimno.
            teraz tutaj zaczela sie wiosna temperatura w dzien dobiega do 15
            stopni (w cieniu) slonca jest o wiele wiecej.
            "nowe" frezje posadzone potlora miesiaca temu zaczely kielkowac.
            nie wiem czy trzymac je:
            - na korytarzu (9/16 stopni)
            - w domu (19 stopni)
            - czy na balkonie (4/16 stopni)?
                • yoma Re: pomocy! moje frezje nie chcą zakwitnąć! 26.02.10, 19:30
                  Jak tak, to wot zagwozdka. To powiedziałabym, żeby do domu, bo chyba lepsza
                  stała wyższa temperatura, niż takie wahania. Te moje w zsypie, które rosły i
                  kwitły, 19 pewnie miały.

                  Właśnie sadzę i zamierzam je postawić przy nieszczelnym oknie, z 16 pewnie tam
                  jest smile

                  BTW odszczekuję, co napisałam bodaj w pierwszym poście, że zimno i ciemno -
                  właśnie przeczytałam w Bardzo Mądrym Piśmie, że frezje mają w nosie długość dnia
                  i można je uprawiać rok cały.
                                  • nuvvo a tego nie wiedzialam 03.03.10, 21:51
                                    dzieki, narazie frezje sobie kielkuja, kolory maja znacznie zywsze w
                                    porownaniu do swoich poprzedniczek.
                                    pogoda zrobila sie deszczowa, wiec znow wstawilam je na korytarz.
                                    • nuvvo frezje 2 09.03.10, 12:00
                                      tak wyglądają.
                                      W ubieglym tygodniu bylo mnostwo slonca i staly wtedy na balkonie w
                                      delikatym sloncu.
                                      widac, ze zima w tym roku nie opuszcza, wrocily deszcze wiatry,
                                      szaruga i ciemnica. Wstawilam je z powrotem do domu, co by sie nie
                                      zaziebily. Bo choc nie ma mrozow nawet w nocy, to aura na zwenatrz
                                      jest malo przyjemna.

                                      Co teraz z nimi bedzie, jesli nie wroci wiosna?
                                      Znowu wyciagna sie na szczypiory jak ich poprzedniczki?
                                      Tym razem zainwestowalam w porzadna prochiczna ziemie i glinke na
                                      spód drenazowy.
                                        • yoma Re: frezje 2 09.03.10, 12:56
                                          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/2185627,2,1,Obraz.html
                                          ja bym nimi tak nie machała z balkonu do domu i z domu na korytarz, bo zgłupieją
                                          do reszty - gdzie stoją, niech stoją i do tych warunków się przystosowują.
                                          • nuvvo Re: frezje 2 09.03.10, 14:55
                                            tak, ale teraz rozpetala sie taka wichura i sniezyca ze musialam
                                            zabrac. bo by wiatr polamal, no i snieg pada.
                                            Wlasnie wracajaca zima w tym roku jest okropna, nawet tu na poludniu
                                            europy snieg w marcu niestety pada.
                                            na balkon wystawialam tylko w sloneczne dni, zeby nie dostaly szoku
                                            termicznego (w sloncu bylo 16 stopni)
                                            • bakali Re: frezje 2 10.03.10, 13:03
                                              Moje frezje puściły dzisiaj pierwszy kiełek big_grin Posadzone na poczatku marca smile
                                              nuvvo, Twoje frezje dobrze wyglądają, ale na moje oko jeszcze co najmniej
                                              miesiąc zanim zakwitną. Trzymaj je w cieple, wystawiaj na słoneczko, ale tylko
                                              jesli temp. za oknem jest zbliżona do tej w mieszkaniu, żeby nie przezywały
                                              szoku. A potem możesz je już zostawić na zewnątrz. W ubiegłym roku wystawiłam na
                                              zewnątrz chyba w pod koniec kwietnia (2 miesiące po posadzeniu) i już tam
                                              zostały, przezyly nawet przymrozki, na noc okrywałam je agrowłokninką.
                                                • bakali Re: frezje 2 12.03.10, 08:51
                                                  Ha! Frezje biorę sposobem smile
                                                  Dopóki nie wystawią kiełków trzymam doniczki na kaloryferze, żeby ziemia się
                                                  ugrzała, a po wykluciu lekko przykryte folią (oczywiście nie szczelnie, tylko
                                                  tak, zeby zatrzymac ciepło ze słońca) na jasnym parapecie. Mają ciepło i parno,
                                                  chyba to lubią, bo wychodzą ochoczo.
                                                  • nuvvo tez tak zrobie 12.03.10, 11:22
                                                    pokaz zdjecie.
                                                    moje frezje-3 wzielam z balkonu, zrosiłam ziemię i przykrylam folia.
                                                    juz dwa tygodnie temu je posadzilam, ale jeszcze nie zaczely
                                                    wschodzic.

                                                    faktycznie, kielki lubia miec troche cieplej.
                                                    dodatkowo, do tej ziemi wsadzilam im odszczypki pelargoni, moze uda
                                                    mi sie je ukorzenic?
                                                  • nuvvo Re: frezje 2 28.03.10, 19:17
                                                    http://img256.imageshack.us/img256/43/28032010201.th.jpg

                                                    no tak obecnie wygladaja FREZJE.2
                                                    wyglada na to ze sie zatrzymaly w rozwoju.
                                                    stoja sobie na dworze, temp 18 st w cieniu, 24 w sloncu (slonce
                                                    tylko do g.13)
                                                    10 stopni w nocy

                                                    nie trzymam ich juz w domu, bo na zewnatrz powietrze jest bardziej
                                                    wiglotne.
                                                    Czy zakwitną???
                                                  • bakali Re: frezje 2 28.03.10, 20:58
                                                    nuvvo, zakwitna na pewno! Daj im troche czasu, frezje lubia ciepelko. maja juz duze szczypiory, wiec niedlugo pewnie dostana paczkow. Ogladaj dokladnie liscie, czy cos im nie wyrasta, na pewno niedlugo zobaczysz listek inny od wszystkich - z zielonymi paczkami smile
                                                    A moje frezje rosna jak szalone, szczypiory maja juz ponad 10 cm, korzenie wychodza dolem doniczki, musze je niedlugo przesadzic. Cebule wsadzilam dokladnie miesiac temu, bardzo szybko wzeszly.
                                                    https://fotoforum.gazeta.pl/photo/0/fh/ed/vhwc/FnvTm1DGPvV8Eqh8QB.jpg
                                                  • bakali Re: frezje 2 30.03.10, 12:07
                                                    Ziemia do frezji to mój własny patent, sprawdził się w ubiegłym roku smile
                                                    Frezje lubią przewiewną, lekką i wapienną, tak więc robię im mieszankę: zwykła
                                                    ziemia, piasek, agroperlit, drobne kamienie lub żwirek, pokruszone skorupki
                                                    jajek (zbieram je wcześniej), trochę wapna do bielenia drzew - do kupienia w
                                                    sklepach ogrodniczych, trochę nawozu długodziałającego w granulkach i różne inne
                                                    rzeczy, które wpadną mi w ręce: drobna kora, patyczki, kawałki słomy. Frezje
                                                    rosną w tym bałaganie rewelacyjnie, ziemia nie jest zbita, szybko przesycha i
                                                    jest przewiewna.
                                                    Trochę bałam się tych skorupek, ale nie czułam z doniczek zapachu żadnego
                                                    siarkowodoru smile
                                                  • nuvvo Re: frezje 2 01.04.10, 16:12
                                                    tak wiec wzielam skorupki od jajek, wyparzylam i pokruszylam.
                                                    przeczytalam gdzies ze frezje lubia chinine, a wiec tonic. ale nie
                                                    wiem czy to prawda
                                                  • bakali Re: frezje 2 09.04.10, 11:30
                                                    Chwalę sie, ze moje frezje mają już szczypiory na 20 cm big_grin Dosadziłam nowe,
                                                    kiedy te przekwitną, będzie nowe pokolenie.
                                                    Wystawiam je na balkon w dzień i już podlewam nawozem do roslin kwitnących.
                                                  • nuvvo Re: frezje 2 09.04.10, 16:37
                                                    moje maja 20 - 30 cm, jeszcze nie kwitna. jedna dostala takich zolto
                                                    brazowych przebarwien i przesadzilam ja w inne miejsce.
                                                    nie kwitna jeszcze i jakby nie rosna(ksiezyc maleje), ale mozna
                                                    wyczuc zgrubienie pod lisciami, moze toto? chyba ze to jakies robaki
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka