Dodaj do ulubionych

długi balkon południe i zachód i co na to?

30.01.10, 11:11
długi, bo otacza mieszkanie z 2 stron. Mieszkam na piętrze 10 i 1/2 big_grin -jak ktoś zna wczesne polskie wieżowce to sobie wyimginuje wink) -piętro dodaję by zaznaczyć, że hula wiatr. Balkon jest zadaszony od góry ale z boków nie, więc wszelkie kruche gałązki szlag może trafić, a latem pali niemiłosiernie.
Balkon jest wąski więc jakieś donice o dużym fi też odpadają.
Chciałabym coś co się by wspinało po szczebelkach, nie próbowałam tam też pelargonii (a lubię) ani surfinii (czy da się?) nie wiem też czym obsadzić go na wiosnę, by wyprzedzało aurę.
Grzebać to już bym najchętniej zaczęła, no ale ziemia skuta big_grin

Aaaa, w poprzednim miejscu też od południa (ale osłonięte z boków) siałam takie roślinki pokrzywopodobne - taka jakby ozdobna pokrzywa - rosło jak głupie i miało cudne liście do późnej jesieni (jednoroczna roślina) - może ktoś mnie oświecić na podstawie opisu co to takiego? Nasonka mam, ale dwa lata już w woreczku to nie wiem, czy da się...
Obserwuj wątek
    • moonshana Re: długi balkon południe i zachód i co na to? 03.02.10, 10:19
      ha, ha, też mam balkon na 10 piętrze gdzie w lato panują temperatury wprost
      okrutnesmile
      oto moje doświadczenia:
      - surfinie rosną pięknie w palacym słońcu, kwitną jak szalone - do pierwszych
      wiatrów/burzy. potem w doniczce zostają zwłoki.
      - pelargonie tak jak surfinie- niepodziewana burza wyłamała je tuż przy ziemi
      pod koniec lipca. zostały zwłoki.
      - petunie rosną nieźle na parapetach balkonowych - pod warunkiem zestawiania ich
      na podłogę przy wiatrach. bo inaczej też - zwłoki.
      - lobelie, o dziwo , choć wiotkie i delikatne - nieźle sobie radziły.
      - tytoń ozdobny posadzony w średniej donicy oparł się i burzom i palącemu
      słońcu. a przy tym pięknie pachniał.
      - groszek pachnący zeżarły mi wróble gnieżdżące się nad balkonem.
      -wszelakie begonie zdychały na słoncu. przetrwała jedna, schowana za tytońsmile
      ogólnie palące słońce nie jest problemem. pięknie w nim rosły i surfinie, i
      pelargonie i wiele innych kwiatów. problemem 10 piętra jest wiatr, a niech go
      ... strzeli! potrafi wyłamać dosłownie wszystko. a ściąganie 1,5 metrowej
      skrzynki dokładnie obrośniętej zwisającym kwieciem nie jest rzeczą prostą.
        • stef63 Re: A mnie co poradzicie? 13.02.10, 22:19
          Trzecie piętro, balkon południowy, a więc balkon wietrzny i słoneczny.
          Chciałabym posadzic coś co by szybko rosło (pięło się), może byc jednoroczne.
          Miałam dzikie wino i źle rosło - w czerwcu było już czerwone, w sierpniu bez
          liści. Nie będzie się pięło na ścianie. Będzie się pięło na kracie w wietrznym
          miejscu. Chcę się oddzielic od sąsiadów, dlatego zależy mi by szybko rosło.
          Dobrze byłoby gdyby nie pachniało, jestem uczulona na zapachy.
          Może byc wieloroczne, ale musi zimowac na balkonie.
          • horpyna4 Re: A mnie co poradzicie? 14.02.10, 09:51

            Jak może być jednoroczne i wijące się, to posiej fasolę. Możesz
            ozdobną, ale ciekawsze są odmiany jadalne. Najlepiej, jak jest kilka
            odmian różniących się kolorem strąków (żółte, zielone, fioletowe).
            • stef63 Re: A mnie co poradzicie? 14.02.10, 17:01
              Moja sąsiadka miała clematis i niestety, ale też nie rósł. Sąsiadka mieszka
              niżej na pierwszym piętrze więc wiatr też chyba mniejszy, bo słońca tyle samo co
              u mnie (balkony na tą samą stronę).
              Dzikie wino u mnie było ładne przez pierwsze 2 lata. Później zaczęło się
              rozrastac bardzo w korzeniach, a nie mogę co roku kupowac większej donicy, nie
              mam aż tak dużego balkonu.
              Myślałam o kobei, wilcu pierzastym czerwonym, ale nie wiem czy by to dobrze
              rosło u mnie.
              W tamtym roku posiałam coś co nazywa się mina lobata i okazało się kompletną
              porażką. Na zdjęciach w necie bardzo mi się podobało.
              Mina lobata wykiełkowała bardzo szybko, szybko urosła kilka centymetrów i na tym
              koniec.
              U mnie na balkonie szybko pojawiły się na tym mszyce i nie rosło więc
              wyrzuciłam. Dałam kilka sadzonek moim koleżankom i siostrze i u nich też nie
              rosła, mszyc nie było, koleżanki i siostra mają swoje domy więc i swoje ogródki.
              Pomysł z fasolą mi się podoba, tylko nie wiem jak to wysiewac (kiedy?).
              Co do fasoli to poproszę o kilka sprawdzonych rad.

        • stef63 Re: a rdest Auberta? 24.02.10, 21:16
          O to może byc coś na mój balkon?
          Dołączam się do pytania vickydt - czy to trzeba często przesadzac?
          Czy może w jednej donicy (średnica ok 35-40 cm) rosnąc kilka lat? i będzie
          rosło? Czy nie będzie się za bardzo rozrastac w korzeniach (tak jak dzikie wino)?
          Czy można zrobic tak:
          na jesień mocno przyciac i wynieśc razem z donicą do piwnicy (chłodnej),
          a w następnym roku przynieśc na balkon wiosną i będzie ładnie rosło?
          • vickydt Re: a rdest Auberta? 26.02.10, 13:48
            na moją lajkonikowatą łepetynę to mozna posadzic w dosc malej a potem
            przesadzac, po co od razu do wielkiej. A na zime zabezpieczyc konstrukcją ze
            styropianu. Jak cos nie tak, to prosze o skorygowanie
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka