Dodaj do ulubionych

Co robię źle z kwiatami?

06.05.11, 15:33
Witam, bardzo się cieszę że odkryłam to forum, bo mam problemsmile
Chciałabym mięc piękne kwiaty na balkonie, a mi się od paru lat nie udaje. Balkon bardzo słoneczny, południowo-zachodni, kwiaty wybieram takie które to lubią: pelargonie, surfinie, uczep, werbena, lobelia, różne już miałam. Mieszam je w skrzynkach, tzn. sadzę obok siebie różne gatunki.
No i nigdy nie udało mi się osiąnąc efektu typu ten:
www.domhome.pl/pliki/kwiaty_balkonowe.jpg
Moje kwiaty wygladają super po wsadzeniu, jakoś tam rosną, a po miesiącu-dwóch zaczynają schnąc od nasady. I jakoś rewelacyjnie nie kwitną, nie rozwijają się w takie kaskady. Podlewam codziennie, jakiś tam nawóz daję.
Co robię źle? Może nie wolno mieszać gatunków? Albo ziemię specjalną? Albo jakiś super nawóz? Albo może po prostu te piekne kaskady to już się takie kupuje mocno rozwinięte? Albo sadzi gęściej - ja daję ok. 6 kwiatów na skrzynkę 80 cm?
Widzę na balkonach u mnie na osiedlu, że ludzie miewają spektakularne efekty, więc to nie jest kwestia warunków atmosferycznychsmile
Z góry dzięki!
Obserwuj wątek
    • stef63 Re: Co robię źle z kwiatami? 06.05.11, 18:43
      Nie wszystkie odmiany surfinii rosną tak samo szybko i obficie.
      Z moich doświadczeń wynika, że szybko rosną surfinie białe, fioletowe i takie mocno różowe.
      Słabo rosną surfinie czerwone.
      Moim zdaniem za dużo sadzisz do skrzynki 80 cm - 6 sztuk. Ja do skrzynki 70 cm sadzę 2 sadzonki surfinii lub dwie sadzonki pelargonii.
      Do donicy o średnicy 30 cm posadziłam jedną surfinię białą i jedną fioletową - tak posadziłam w tamtym roku i były przepiękne i tak posadziłam teraz i widzę, że też ładnie zaczynają rosnąc.
      Tylko te surfinie stoją w rogu balkonu (loggia) i są osłonięte od wiatru dwoma ścianami i deszcz na nie nie pada. Jak miałam surfinie na balustradzie balkonu to były ładne do pierwszej mega ulewy z wichurą - po wichurze zostały mi tylko korzenie i już nie stawiam surfinii na balustradzie.
      U mnie dobrze rosną tylko surfinie i pelargonie (te zwykłe). W tym roku pierwszy raz kupiłam pelargonię angielską i zobaczę jak będzie rosła.
      Też mam balkon słoneczny (południe) i dośc wietrzny (trzecie piętro), miałam wiele różnych kwiatków i większośc rosła kiepsko.


    • kotka.szrotka Re: Co robię źle z kwiatami? 09.05.11, 09:12
      Też mieszam kwiaty i to o bardzo różnych wymaganiach. Balkon południowo-zachodni, czasem mocno wieje. Mam w skrzynce 50 cm. ok. 4-5 roślin. Dwie duże np. pelargonię i uczep i 2-3 mniejsze - jakieś bakopy, scewole, lobelie, małe słoneczniki, werbeny, begonie. Prawie wszystko ma się świetnie do listopada.
      Ostro nawożę i to dwa tygodnie po posadzeniu. Nawożę uniwersalnym substralem
      (taki koncentrat w zielonej butelce) wg zaleceń producenta - do każdego podlewania pełna dawka nawozu. Wcześniej miałam utrwalone z różnych poradników, programów by nawozić co kilka dni, kwiatki rosły owszem ładnie ale nie ma porównania z tym co się zrobiło po substralu. Wszystko rośnie jak wściekłe. Wcześniej miałam też różne florowity, biohumusy i inne ale substarl jest z nich najlepszy. Nie ograniczam nawożenia pod koniec lata. To są kwiaty jednoroczne i tak padną więc bez sensu są uwagi, że nawożenie może je osłabić.

      Podlewam zimną wodą prosto z kranu (mam twardą) i wszystko ok. Gdy rośliny mają sucho to podlewam w największy żar i słońce. Zasada nie podlewania roślin w środku upalnego dnia dotyczy ogrodów kiedy lejemy na liście i słońce może je poparzyć, ale nie kwiatów balkonowych, które podlewamy przy ziemi. Niedowiarkom zaleca się eksperyment - dwie identyczne rośliny w oddzielnych pojemnikach, jedną podlewamy regularnie gdy tego potrzebuje, nawet w spiekotę, drugą jedynie wieczorem lub rano. Różnicę widać po kilku dniach. Ja zresztą nie mogłabym patrzeć na spragnione kwiaty.
      Jedynie uwaga - million bels czy calibrachoa i bacopa mogą czasami paść od zbytniego podlewania czy nawożenia. Mi bakopa akurat nie padła, ale calibrachoa, którą namiętnie popełniam pada prawie zawsze.
      Poza tym to z tych popularnych to jedynie pelargonie, większość surfinii, scewola, bakopa, uczep są na cały sezon czyli do września czy października. Ale np. uczep musisz przyciąć gdy zrobi się suchy i wiechowaty. Przynajmniej 2/3, on potem pięknie odbije i jest zielony i kwitnie do mrozów. Werbeny i lobelie z reguły padają na koniec lipca, początek sierpnia. Nieco dłużej kwitną i pozostają zielone takie drobne werbeny w kolorze fioletowym, różowym czy białym. Te czerwone z dużymi pięknymi kwiatami najczęściej podsychają. I lobelie i werbeny można mocno przyciąć, dojdą do jakiej takiej formy, ale ja np. przekwitłe lobelie wymieniam i kupuję nowe albo coś jesiennego wsadzam.



      • bakali Re: Co robię źle z kwiatami? 09.05.11, 10:04
        Potwierdzam, kotka.szrotka ma takie kwiaty na balkonie, że oko bieleje smile
        To aj jeszcze tylko o podlewaniu w słońcu. Jesli ziemia w ciągu dnia całkowicie wyschnie, można podlać, ale nie zimną wodą, żeby roslinki nie doznały szoku. Najlepiej lekko ciepłą wodą i jeśli się da (ale na balkonach zazwyczaj się nie da tongue_out ), po podlaniu przestawić je na chwilę w cień.

        • kotka.szrotka Re: Co robię źle z kwiatami? 09.05.11, 10:43
          Dzięki bakalismile
          Aha, w ubiegłym roku miałam przypadkiem surfinie pełne - liliowe. Kupiłam dla mamy ale odwidziało jej się i musiały zostać u mnie. Zawsze ostrzegano, że są mało odporne na deszcz, łatwo atakują je choroby a u mnie sprawdziły się rewelacyjnie. Gęste, zielone, kwitnące do jesieni. I pięknie pachną.
          Takie:
          www.lobanowscy.pl/o,171,Surfinia_o_pelnych_kwiatach_4_odmiany.html

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka