Dodaj do ulubionych

naturalny parasol z powojnika

15.04.13, 12:17
Hej! W tym roku w końcu postanowiłam zrobić coś z balkonem. Poza ziołami, mini warzywkami i pelargoniami, chciałabym zasadzić jakieś kwitnące pnącze, które byłoby jak naturalny parasol. Balkon jest od zachodu, w lecie popołudna są bardzo gorące i słoneczne, więc musi to być coś co wytrzyma takie warunki. Czy powojniki wielkokwiatowe nadadzą się? Boki balkonu mam osłonięte od słońca, są tam wnęki, więc skrzynia może stać niewyeksponowana bezpośrednio na słońce, a pnącze mogłoby pójść po kratce na ścianie, a potem na balustradę balkonu. Wyczytałam, że są odmiany powojników rosnące szybko i odporne na zimę, więc wydaje mi się to dobrym pomysłem.
I jeszcze pytanie, gdzie najlepiej kupić, czy jest sens kupować przez internet? I czy lepiej kupić już jakiś większy okaz?
Obserwuj wątek
    • stef63 Re: naturalny parasol z powojnika 15.04.13, 18:52
      Ja mam balkon południowy i przez kilka lat próbowałam sadzic różne pnącza, aby zasłonic się od sąsiadów i za każdym razem była to porażka. Przez trzy lata próbowałam z dzikimi winem, nawet zainwestowałam w duże ceramiczne donice i tak samo źle rosły jak w plastikowych. Zanim urosły jako tako, to już był koniec lata. W następnym roku donica była już za mała dla korzeni, a nie mogę co roku zmieniac na większą ponieważ kupiłam dużą i nie mam ogromnego balkonu. Mieszkam na trzecim piętrze, i jak dzikie wino wchodziło już w okres kiedy zaczyna gubic liście (czerwone) to musiałam je obrywac, aby nie spadały na balkony niżej. Miałam też kobeę i chmiel japoński i też to były porażki. Na razie odpuściłam sadzenie żywych pnączy. U mnie jest po prostu za dużo słońca i nie rosną dobrze. Nigdy nie stanowiły gęstej zielonej ściany, odgradzającej od sąsiadów. Zawsze miały sporo prześwitów.
      W tamtym roku zasłaniałam się od sąsiadów parasolem i zasłaniał bardzo dobrze, ale parasol ma jedną zasadniczą wadę jak dla mnie, a mianowicie jak jest wiatr to go wygina.
      W tym roku chodzi mi po głowie, aby kupic jakieś sztuczne pnącze i powiesic na kratce, wtedy od samego początku sezonu balkonowego byłaby zielona ściana, wiatr nie miałby znaczenia tylko nie wiem czy już z daleka nie byłoby widac, że to jest sztuczne.
      Widziałam sztuczne pnącza w necie i nawet mi się podobały, ale co innego jest zobaczyc na żywo, a co innego w na obrazku, więc mam zamiar wkrótce pochodzic po marketach za sztucznymi pnączami i zobaczyc jak wyglądają w realu.
      A może ktoś zna jakieś ładne sztuczne pnącza, jak najbardziej podobne do naturalnych.
      • beverlyja90210 Re: naturalny parasol z powojnika 15.04.13, 19:59
        Mam taki sam balkon jak ty trzecie pietro i jak moja przedmówczyni bawiłam sie kilka lat w pnącza i tylko cierpiały na tym moje nerwysmile W zeszłym roku postawiłam na fasolę ozdobną i to było to czego szukałam urosło to bardzo szybko i bardzo gęsto (w sumie to tak też ją posadziłam)
        Jedyne co to musiałam ja puścić po lince bo po kratce nie szła ładnie, po zewnetrzenej stronie balkonu gdzies sie owijała tak, że nie miałam jaj jej poprawić. Sprawę rozwiązały niewidoczne już później dla oka linki. Na prawdę polecam. Kosztuje tyle co nic a jakie ładne.
        Posadziłam ja jak już było bardzo ciepło dość późno po trzech tygodniach maiał już piękny balkonsmile
        • stef63 Re: naturalny parasol z powojnika 15.04.13, 20:53
          beverlyja90210, a czy ta fasola nie śmieci przypadkiem (chodzi o kwiatki) bo mi sąsiedzi głowę ukręcą jak będą im spadc z mojego balkonu i czy pachnie?
          Nie mogę miec pachnących roślin (zapachy wywołują migreny u mnie).
          Czy lubią ją mszyce itp., jak szybko rośnie - jak posadzę np. jutro to kiedy będzie efekt zielonej ściany?
          • beverlyja90210 Re: naturalny parasol z powojnika 18.04.13, 09:25
            Przepraszam,że dopero teraz odpisujesmile

            Nie fasola nie śmieci, ma kwiaty ale bardzo delikatne u mnie zginęły wśród tej zieleni, szczerze to głównie o taki zielony płot mi chodziło i do tego nadaje sie idelanie.
            Nie pachnie, co do mszyc to nie wiem, nie znam sie na tym. Mojej nic sie nie działo jedynie jak już było bardzo goraco to ta czesc wystawiona na najwieksze słońce robiła sie sie żółta wtedy tylko obrywałam listki.
            U mnie efekt zadowalający było po ok 3 tygodniach, taki jaki chciałam.
            Ja miałam ją gęsto posadzoną i wyglądało na prawdę ok.
            Wczoraj kupiłam już jutowy sznurek w sobotę kupię fasole i też będę sadzićsmile
            Podobno można z tej fasoli która urosła zebrań wysiewu na przyszły rok ja w zeszłym roku o tym zappomniałam, ale koszt nie jest aż taki duży
            • wanda43 Re: naturalny parasol z powojnika 24.04.13, 13:02
              Mam podobnie. Loggiia poludniowo-zachodnie. Po wielu eksperymentach tez w zeszlym roku posadzilam fasole. Bylo cudnie, dokąd nie zaatakowaly jej przędziorki. Liscie schly i spadaly w niesamowitym tempie. Pryskanie chemia nic nie dawalo, musialam pozrywac i spalic. Ale mimo wszystko w tym roku znow posadzę fasole, bo szybko rosnie, wspaniale zacienia i oslania.
              • stef63 Re: naturalny parasol z powojnika 24.04.13, 18:34
                Właśnie najbardziej boję się jakiejś zarazy typu mszyce czy przędziorek.
                Jak sadzę surfinie to zawsze wsadzam też ząbki czosnku (podobno chronią przed mszycami), ale faktem jest, że od kiedy sadzę razem z czosnkiem to nie miałam mszyc, za to miałam na surfiniach mączniaka. Przędziorka kiedyś miałam na aksamitkach, ale nie znam "domowego" sposobu na przędziorka - może ktoś zna i poda?
                Jutro namoczę fasolę ozdobną i w piątek lub w sobotę wsadzę w ziemię do doniczki.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka