Naturalne odżywki do roślin

28.02.07, 09:10
Ktoś tu pisał wcześniej, że podsypał kawałkami skórek od banana bukszpan.
Słyszałam kiedyś o skórkach bananowych.
Słyszałam też o wymieszaniu ziemi z naturalną kawą mieloną (szkoda, że nie
Nessscą - mam ją w zapasiesmile)))

Albo to, że dobrze robi jak się wrzuci do wody, którą podlewa się kwiaty
kawałki ziemniaków. Podobno oczyszczają wodę ze szkodliwych związków.

Albo dodanie do wody do podlewania naparu ze skrzypu polnego - zapobiega
chorobom grzybicznym kwiatów.

Albo dodanie czosnku do wody - chroni przed robalami zżerającymi rośliny.
I chyba przed wampirami, hihihi...

Słyszeliście coś n/t??
Stosujecie????
    • usianka Re: Naturalne odżywki do roślin 28.02.07, 09:18
      Na forum "kwiaty w domu" co jakis czas pojawiają sie tego typu rady. Skorki z
      bananow zalane wodą są tam bardzo polecane. Podsypywanie fusami z kawy tez, ale
      nie do wszystkich roslin - to zakwasza ziemie.
      Przyznam, ze zawsze sie myslałam zeby poeksperymentowac, ale nigdy sie nie
      zmobilizowalam. Moze w koncu... smile
      • gabula777 Re: Naturalne odżywki do roślin 28.02.07, 09:48
        Ja tam boję się takich eksperymentów i przyznam się,że jestem trochę leniwa,żeby
        sporządzać jakieś gnojówki z pokrzyw itp.pozatym zadziała albo i nie.Daję zawsze
        nawóz wolnodziałający to wiemże nie przedobrzę z nawożeniem.Od połowy lata
        szybciej rosnące trochę dożywiam,a na szkodniki-niestety chemia.
        • martvica Re: Naturalne odżywki do roślin 28.02.07, 11:23
          Oj, gnojówki z pokrzyw na balkonie sobie nie wyobrażam. Niby z roślinek, ale
          cuchnie tak, że wiadomo czemu się nazywa 'gnojówka' big_grin
    • asdaa Re: Naturalne odżywki do roślin 28.02.07, 13:57
      Ja stosuję zaparzone papierosy 2-3 na szklankę wody (albo pety) na mszyce do
      podlewania i oprysku, czosnek posiekany i odstały w wodzie na szklarniaka,
      skorupki z jaj zmielone zawsze dodaję do skrzynek dla roślin które lubią mniej
      kwaśną ziemię, o skórce banana też słyszałam. Na mszyce zbieram też biedronki i
      zasiedlam na balkonie, nie odlecą dopóki wszystkich nie wytępią.
Pełna wersja