przeczytalam gdzies

01.07.07, 10:23
niestety nie znajde zrodla, bo ja jetsem nalogowym czytaczem wszelkich gazet
i e-gazet.
ze bogacimy sie smile)))
i za tym bogaceniem idzie potrzeba upiekszania otoczenia w ktorym zyjemy
i ze w miastach nasze balkony sa z roku na rok coraz ładniejsze
a sprzedaz kwiatow (sadzonek) w porownaniu z ubieglym rokiem wzrosla o ok 10
do 15 %
no to tylko sie cieszyc smile
daaaaaaaaawno temu jak jezdzilam za granice bylo mi zal ze u nich balkony
przypominają wielobarwne kaskady a u nas tylko marne krakowiaki*
pierwszy raz pelargonie bluszczolistne (te wiszące) widzialam wiele lat temu
na balkonach siostr klarysek w starym sączu
u nas ich jeszcze nikt nie znal

teraz jest inaczej smile))
to tylko sie cieszyc


*krakowiak=pelargonia (stojąca) o czerwonych kwiatach w malopolsce

    • oka5 Re: przeczytalam gdzies 01.07.07, 10:48
      Moje obserwacje są takie, że coraz lepiej dekorowane są domy jednorodzinne,
      natomiast w blokach ciągle jest dość marnie. Dość typowe jest nieumiejętne
      łączenie kolorów. Nie dość że barwy kwiatów gryzą się niemiłosiernie, powodując
      nieznośną pstrokaciznę, to zupełnie nie pasują do koloru elewacji, czy kwiatów
      na sąsiednim balkonie. Pamiętam, jakie wrażenie robiły na mnie ukwiecone fasady
      kamienic niemieckich. Widać było, że ktoś pomyślał, zaprojektował i zaaranżował
      całość, a nie tylko własny balkon czy parapet. Tam lokatorzy potrafią się
      skrzyknąć i dogadać między sobą, co sadzą w skrzynkach. Efekt jest
      fantastyczny: świetnie zgrane gatunki, świetnie zgrane kolory i blok zamiast
      straszyć, doskonale zdobi ulicę. Może u nas też kiedyś tak będzie, ale na razie
      troska o estetykę przestrzeni wspólnej jest w naszym społeczeństwie znikoma.
      • asdaa Re: przeczytalam gdzies 01.07.07, 13:37
        Marzenia ściętej głowy!!! Mieszkam w bloku, gdzie jest 60 mieszkań (w trzech
        klatkach), a tylko 4 (słownie: cztery) balkony łącznie z moim są ukwiecone. O
        jakichkolwiek kompozycjach nie ma co myśleć. Jak się wprowadziłam, to
        proponowałam sąsiadkom różne odnóżki, żeby posadziły na swoich balkonach. Tylko
        jedna skorzystała i do dzisiaj ma jakieś rośliny w skrzynce. Myślę, że daleko
        nam do stanu o jakim piszesz. pozdro Ania
        • oka5 Re: przeczytalam gdzies 01.07.07, 18:06
          Skąd ja to znam? Moje sąsiadki cieszą się, że mogą sobie popatrzeć na mój
          ukwiecony balkon, ale na propozycję, żeby u siebie też zrobiły coś podobnego,
          słyszę wykręty: "Ja? Nie mam ręki do kwiatów", "nie znam się na tym", "nie mam
          czasu"... Raz, kiedyś widziałam przebłysk jakiejś wspólnej myśli w pewnym
          bloku. Blok był niski, dwupiętrowy, położony w zacisznym miejscu. Długie
          balkony stykały się ze sobą, tworząc coś w rodzaju galerii. Wszystkie były
          ukwiecone ciemnoczerwonymi pelargoniami bluszczolistnymi, przetykanymi żółtym
          uczepem. I choć dom miał nieciekawą architekturę przełomu lat 60/70,
          prezentował się bardzo przyjemnie. Lokatorzy zintegrowali się i wysilili, żeby
          mieszkać w ładniejszym miejscu. Ale to był odosobniony przypadek.
          • annb Re: przeczytalam gdzies 01.07.07, 21:00
            no to nie wiem gdzie ja mieszkam bo u mnie kroluja bluszczolistne czerwone smile
            i naprawde duzo balkonow je ma smile
          • yoma Re: przeczytalam gdzies 03.07.07, 14:24
            Też bym się nie zintegrowała, nie cierpię pelargonii

            img508.imageshack.us/my.php?image=p5120011td7.jpg
            • annb Re: przeczytalam gdzies 03.07.07, 22:13
              yoma -nad wszystkim czuwa gospodarz domu
              to chyba popiolkowa miala nie_pasujace zaslonki wink
              a pelargonie lubie
              ale te wiszace wink
              • annb Re: przeczytalam gdzies 03.07.07, 22:14
                wroc
                balcerkowa
                • yoma Re: przeczytalam gdzies 05.07.07, 15:44
                  smile

                  Nie pamiętam, która z nich. Wierzę na słowo smile
    • enaka Re: przeczytalam gdzies 04.07.07, 09:29
      Ja też zauważyłam, że coraz więcej kwiatów pojawia się na naszych ulicachsmile I
      to nie tylko na prywatnych balkonach, ale również przy sklepach. Mnie takie
      witryny od razu przyciągająsmile
Pełna wersja