Dodaj do ulubionych

bardzo zimna noc, co z kwiatami?

13.09.08, 19:40
chowacie do domu? ja chyba schowam sundaville i sukulenty, po ostatniej nocy posmutniały. Chetnie bym schowała skrzynki, ale nie mam jak- w domu są 2 koty smile
Boję się, że mój ukwiecony balkon zmarznie, a dopiero co nasadziłam nowych kwiatów sad

Obserwuj wątek
    • wanda43 Re: bardzo zimna noc, co z kwiatami? 13.09.08, 20:59
      Storczyki i sundawille tez schowalam. Kaktusom nic sie nie stanie, jak sobie
      jeszcze zostaną. Fige tez zabralam. Oleander wytrzymuje nawet do -5, wiec sobie
      został, kolorowe pokrzywki tez. A to, co w skrzynkach jak zmarznie, to najwyzej
      wywale i juz. Kalle jeszcze kwitną dziwaczki tez.
    • yoma Re: bardzo zimna noc, co z kwiatami? 14.09.08, 10:06
      Nic im nie będzie, chyba że masz storczyki i ołowniki. Ołownikowi podobno już
      poniżej +6 szkodzi.

      Sukulenty są roślinami półpustynnymi, a na pustyniach i latem temperatura spada
      do 0. Przyzwyczajone są.

      Generalnie co do zabierania kwiatów - najlepiej wyczuć ten moment, kiedy na
      dworze już zimno, a w domu jeszcze przez parę dni nie zaczną grzać. Chodzi o to,
      żeby nie dostały szoku, kiedy z zimnej wilgoci przejdą do suchego nagrzanego,
      żeby miały te parę dni na przystosowanie się.

      Mówię o kwiatach domowych, bo skrzynkowe, skoro rosną i kwitną teraz, to niskich
      temperatur się nie boją.

      Moje jeszcze postoją, chociaż przyznam, że zabrałam anturium i awokado, no ale
      toto szczególnie delikatne i ciepłolubne jest smile

      A w ogóle jeszcze będzie ciepła, złota, polska jesień i mówię to z całym
      przekonaniem. A wnoszę stąd, że nie odczuwam kategorycznego imperatywu
      dziergania smilePoza tym wrzosy kwitną od dołu.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka