Dodaj do ulubionych

wyłamało...

04.06.09, 08:44
nauczona przykrym doświadczeniem z poprzednich dwóch lat, w tym roku w
skrzynkach posadziłam kwiaty krótkie - żadnych zwisających.
a na bocznych ścianach gdzie jest ciszej w doniczkach surfinie, lobelie.
a wczoraj wracam z pracy i mnie coś niedobrego trafia.
doniczka z surfinią pusta. gałęzie na płytkach balkonu. lobelia wygląda jak
przeżuta. milion bells - jak surfinia - doniczka pusta - gałęzie na podłodze.
małe kwiatki w skrzynkach - jak po huraganie.
ale się wściekłam. a miało już nie wiać. czy ci od pogody wiedzą co mówią?!
jak bym teraz jakąś pogodynkę/pogodynka dorwała to bym ukrzywdziła bardzo
brutalnie.
Szanowne Grono : co ja mam do diabła wsadzić żeby przeżyło? jak Wam podpowiada
doświadczenie? jakie kwiaty są najbardziej odporne na wiatry?
w zeszłym roku po nocnej burzy sąsiadka zapukała rano do drzwi i powiada:
skrzynki pani pospadały. lecimy na balkon - skrzynki stoją(są tak przymocowane
że odpadną chyba tylko razem z balkonem)
za to moje piękne pelargonie kaskadowe po zewnętrznej stronie skrzynek ucieło.
całkiem przy gruncie. i leżą 10 pięter niżej, a sąsiadka rano wyjrzała na dół,
zobaczyła morze czerwieni ( były naprawdę niesamowite) i myślała że całe
skrzynki poszły.
zaraz znów mnie coś trafi.
Obserwuj wątek
    • aaaguniaaa Re: wyłamało... 04.06.09, 09:59
      o kurcze, to gdze ty mieszkasz ze tak hula? u mnie wiatr wieje przez jakby
      poskladac to pewnie przez 10-11 miesiecy w roku a czasami tak ze ciezko krok do
      przodu zrobic a kwiatkow mi jeszcze na balkonie nie wylamalo. no ale chyba w
      zeszlym roku tak nie hulalo skoro pelargonie spadly jak juz sie takie piekne
      zrobily?
      u mnie dobrze rosna pelargonie ale takie zwykle, nie wiem co to za odmiana.
      czesc ma takie bardziej postrzepione liscie i kwiatki rosna na krotszych
      lodyzkach, zaraz nad lisciami. pelargonie zwisajace tez mam ale one zaplatane w
      kocia siatke trzymaja sie miare w jednej pozycji i wiatrz nimi nie rzuca. to
      moje pierwsze eksperymenty balkonowe ale jak do tej pory wiatrz mi nie
      zaszkodzil a kwiatki na balkonie od 2 miesiecy. reszte doniczek mam ustawione na
      podlodze
      • moonshana Re: wyłamało... 04.06.09, 10:22
        mieszkam w mazowieckim. a mój blok jest ostatni z wieżowców na osiedlu - z
        balkonu widać przyjemny kawałek łączki,
        wieje mi tak od dwóch lat. jak posiądę trudną sztukę wklejania zdjęć to pochwalę
        się jak balkon wyglądał zanim nastała era huraganów.
        najfajniejsze jest to że balkon jest słoneczny i kwiaty rosną jak głupie. więc
        jak mnie się wyłamią piękne rozrośnięte kwitnące zielska to , uwierz, może szlag
        trafić. jakby kiepsko rosły, ot, takie zdechlaki to teraz ból byłby mniejszy. a
        tak to mną trzęsiesmile
        • aaaguniaaa Re: wyłamało... 04.06.09, 12:47
          oj nie dziwie sie.
          moje sie jeszcze dobrze wiatrowi opieraja ale za to maja innego niszczyciela -
          kota. co mi begonia bulwiasta zakwitnie to postanowi sie po niej przejsc i
          polamac kwiatki, z 6 fuksji zostaly 2...

          nie wiem jak masz skrzynki na balkonie ale moze daloby rade zamontowac je od
          srodka i troche ponizej barierki?
          • stef63 Re: wyłamało... 04.06.09, 21:46
            Ja też mam problem z wiatrem i deszczem. Mieszkam na trzecim piętrze i mam
            bardzo słoneczny balkon (południe), ale też bardzo wietrzny.
            Balkon ma daszek, ale skrzynki zamocowane poza balkonem są już poza daszkiem i
            deszcz leje prosto w kwiatki.
            W tamtym roku miałam piękne białe surfinie do pierwszej ogromnej burzy. Po
            wichurze zostały mi z surfinii korzenie.
            W tym roku posadziłam białe petunie od wewnętrznej strony balkonu. Raz że nie
            leje w nie prosto deszcz (trochę jednak mokną), dwa - wydaje mi się, że petunie
            będą mocniejsze ponieważ mają krótsze pędy i wiatr może ich tak nie połamie jak
            surfinii.
            Posadziłam też w tym roku po raz pierwszy jedną dalię miniaturkę i jednego
            żeniszka. Zobaczę jak to będzie rosło, bo też chodzi mi o kwiatki niskie, mocne
            i lubiące słońce. Jak będzie ładnie rosło to w przyszłym roku posadzę to do
            wiszących skrzynek od wewnętrznej strony balkonu.
            • to-wlasnie-ja Re: wyłamało... 13.06.09, 17:35
              Od wczoraj wieje u mnie niemilosiernie , normalnie jak nad morzem. W tym roku jako zolty kwiatek, zwisajacy posadzilam uczep. I mam problem. Nie dosc, ze nie podoba mi sie, kwiatki szybko marnieja, choc wypuszcza duzo nowych, to jeszcze lamie sie przy tym wietrze.A wieje u nas dosc czesto , przed nami pusta przestrzen, balkon poludniowy , 3 pietro. Zastanawiam sie czy zostawic jak jest , czy wywalic go a to miejsce posadzic jeszcze cos innego (savitalia??? ). Czy jeszcze sie przyjme wsrod innych , juz rozrosnietych ? Czy dac mu jeszcze szanse i zostawic? Jakie sa Wasze opinie?
              • stelladimare Re: wyłamało... 13.06.09, 22:50
                Niestety potwierdzam, mi połamało pnącą werbenę. U mnie wiatry wytrzymuje
                bezboleśnie heliotrop, komarnica , kocanka i ...uczep.Nad resztą załamuje
                ręce.Surfinia wygląda jak psu z gardła wyjęta. daj szansę uczepowi , mój sobie
                dobrze radzi.
    • moonshana Re: wyłamało... 14.06.09, 11:56
      tak sobie patrzę na balkon... skrzynki stoją na dole - małża
      zestawiła wczoraj - całkiem sam, bez ponaglania, jeszcze mamrotał
      pod nosem że woli zestawić niż słuchać potem moich jęków i lamentówsmile
      w przyszłym roku posadzę rośliny przez Was sugerowane. może
      przeżyją... pomysł ze skrzynakami zawieszonymi wewnątrz balkonu jest
      niezły ale dla mnie raczej niewykonalny - jak tak zrobię nie będzie
      miejsca na balkonie już nawet na moją szanowną osobęsmile ( podłoga
      zajęta przez doniczki, skrzyneczki, itp...
      a tak na marginesie, czytałam tutaj na forum że tytoń ozdobny
      pięknie pachnie. w stosownym czasie posiałam, popikowałam,
      przesadziłam a teraz zaczyna kwitnąć . i nie pachnie. mutant jakiś?

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka