Dodaj do ulubionych

Przychodnia w Ożarowie Mazowieckim

17.08.10, 12:43
Jakie macie doświadczenia z naszą przychodnią? Moje są jak najgorsze. By się
nie rozpisywać zacytuję co na ten temat pisałam na innym forum:

Teraz zrobię dygresję. Dlaczego radny, który wypowiadał się w tym wątku,
będący członkiem rady społecznej przychodni, toleruje ciężką komunę panującą w
przychodni? Mam schorowaną teściową. By mogła pójść do lekarza ja lub mąż
bierzemy urlop, bo trzeba wziąć dla niej numerek (najlepiej czekać już przed
otwarciem przychodni), przywieźć ją, bezsensownie odczekać nawet kilka godzin,
i zawieźć do domu. Bywa, że nie starcza numerków, więc operacja się powtarza.
Teściowa wykonuje badania na zlecenie lekarza i ma do niego przyjść z
wynikami. Ale w naszej doskonale funkcjonującej przychodni nie można się
zapisać do lekarza z wyprzedzeniem, tylko trzeba upolować numerek w dniu, w
którym lekarz przyjmuje. Oczywiście telefonicznie się nie da bo nikt nie
odbiera telefonów. Może znajdzie pan czas i się tym zajmie? Szczerze wątpię by
zechciał pan się tym zająć. Na histeryczne wywody pod tytułem jaki to
Stachurski zły i blokowanie skontrolowania tego przybytku pan radny czas ma.
Że można inaczej dowodzi jeden z lekarzy w przychodni. Do niego przychodzi się
na konkretną godzinę, bez konieczności wysiadywania i wysłuchiwania licytacji
na choroby. Do niego też nie da się zapisać w przyszłości bo, jak twierdzą
pielegniarki, to co w cywilizowanym świecie jest normą, w naszej przychodni
nie funkcjonuje. Nie można pacjenta zapisać na wizytę z wyprzedzeniem, po
zrobieniu badań, mimo, że wiadomo, że on przyjdzie, nie można go umówić na
konkretną godzinę, kilkanaście osób musi odsiedzieć swoje pilnując kolejki,
mimo że jeden lekarz dowodzi, że jednak da się inaczej a inne ośrodki zdrowia
tak funkcjonują od lat. Mąż lub ja marnujemy cały dzień, teściowa źle znosi
takie wizyty u lekarza. Pan radny ma dużo do powiedzenia. I to wszystko co ma.

Pisałeś poprzednio o naszej przychodni, i że już z rana nie ma numerków.
Rozmawiałam z sąsiadem, który przez tydzień nie mógł się dostać do lekarza
właśnie ze względu na brak numerków. W końcu udało mu się i powiedział o tym
lekarzowi. Ten się zdziwił i powiedział, że przez cały tydzień były wolne
numerki. Rozumiesz coś z tego?

Pietro, popularność dr Milej wynika z faktu czasu pracy w naszej przychodni.
Tylko z tego. Pozostali lekarze często się wymieniają, co jest zastanawiające.
Nasz ośrodek zdrowia funkcjonuje tak jak funkcjonuje również dzięki niej. A
funkcjonuje ŹLE przy aprobacie rady kontrolowanej przez Kanclerza. Wyciągnij
sobie z tego wnioski.

Pietro, jestem po rozmowie z sąsiadką, która wczoraj spędziła z niemowlakiem w
przychodni 5 godzin. Jak twierdzi jest to norma. Dzisiaj musi iść znowu bo źle
jej wypisano receptę. W przyszłym tygodniu czeka mnie znowu strata całego dnia
bo teściowej kończą się leki, więc znowu musi się udać do lekarza tylko po to
by dostać receptę. Razem z sąsiadką czujemy się traktowane jak bydło, więc
proszę cię byś nie pisał mi o pani doktor do której są kolejki i tłumy. Za
często tam bywam by to traktować poważnie.
Obserwuj wątek
    • kitka80 Re: Przychodnia w Ożarowie Mazowieckim 17.08.10, 20:32
      mam zupelnie inne doswiadczenia. przestalam wozic dzieciaki do
      prywatnych centrow medycznych do warszawy i od roku chodzimy do
      przychodni przy kolejowej. dla mnie wlasnie mozliwosc zapisania sie
      tego samego dnia to plus. jak dziecko chore, to mam lekarza pod
      reka, ktory zna jego historie. zapisanie dziecka w warszawie na ten
      sam dzien graniczy z cudem. nie wiem jak jest z innymi lekarzami,
      ale ja zapisywalam do pediatrow bez problemu przez telefon. raz sama
      bylam u internisty i tez nie bylo problemow. bylo mi jednak wszystko
      jedno do kogo. dr pawluczyk czy dr korarzewski budza moje zaufanie
      jesli chodzi o leczenie dzieci (bardziej pani dr:)
      • elwira.b Re: Przychodnia w Ożarowie Mazowieckim 18.08.10, 09:26
        Kitko80, nasza przychodnia jest na Konopnickiej. Od roku chodzisz tutaj, sama
        byłaś tylko raz, ile razy byłaś z dziećmi przez ten rok? Pewnie ze dwa, trzy.
        Moja teściowa leczy się w tej przychodni od przynajmniej 30 lat, podobnie my z
        mężem. Mimo wszystko wolimy prywatne przychodnie w Warszawie bo tam też można
        się zapisać tego samego dnia (do zwykłego lekarza), na godzinę, bez konieczności
        tracenia całego dnia. Pracujemy w Warszawie więc to dla nas wygodne. Ty pewnie
        zajmujesz się dzieciakami, dlatego ci łatwiej do naszej przychodni. Dla nas
        wizyta w naszej przychodni zawsze kończy się stratą kilku godzin na czekaniu.
        Niestety nie możemy przepisać teściowej do prywatnej przychodni. Dla nas
        kończyłoby się to tym samym, czyli stratą całego dnia na wożenie. Trzeba by było
        też przekonać teściową, co jest największym problemem.
        • kitka80 Re: Przychodnia w Ożarowie Mazowieckim 18.08.10, 09:38
          Tak, rzeczywiscie to Konopnickiej, przepraszam na pomylke:) Tez
          pracuje w warszawie i sama chodze tam prywatnie, ale z dzieciakami
          naprawde jest mi wygodniej chodzic w ozarowie - przed lub po pracy.
          tylko w weekendy albo przy wizytach domowych korzystam z centrow
          medycznych, gdzie mamy abonamenty. Niestety moje dzieci sporo
          choruja i dosyc czesto bywam w przychodni. w tym tygodniu bylam juz
          dwa razy. Przeciez w tej przychodni tez mozna sie zapisac sie na
          godzine. Rano mozna wziac numerek na popoludnie albo wieczor i nie
          trzeba wtedy czekac caly dzien. Ja nawet dzisiaj zapisywalam dziecko
          na popoludnie. Moze mam szczescie i to wszystko inaczej wyglada przy
          wizytach u konkretnego internisty...
                    • kitka80 Re: Przychodnia w Ożarowie Mazowieckim 08.09.10, 09:44
                      To chyba cos sie zmienilo, bo ja sie zapisuje na godziny tak samo do dr Pawluczyk, Marczynskiej. nie ma zadnego problemu z tym. prosze o konkretna godzine i jesli jest wolna, dostaje odpowiedni numerek i przychodze o ustalonej porze i nie czekam godzinami pod gabinetem. przeciez kazdemu numerkowi odpowiada jakas godzina. kozarzewski chyba nie przyjmuje juz chorych dzieci, tylko teraz doroslych.
                        • kitka80 Re: Przychodnia w Ożarowie Mazowieckim 08.09.10, 10:16
                          Klientem specjalnym nie jestem, zarejestrowalam sie w przychodni niecaly rok temu, wiec znajomosci nie mam. Pisze jak jest. Moze niektorzy maja nieaktualne informacje, moje dzieci czesto choruja, wiec na pewno jestem na bieżąco. Prosze sprobowac - zadzwonic i mnie sprawdzic. Zawsze mowie, na ktora godzine chce zapisac dziecko do pediatry i jesli jest wolna nikt w rejestracji nie robi mi problemow...Naprawde jestem zaskoczona tym co tutaj czytam.
                          • elwira.b Do kitki80 08.09.10, 11:39
                            Kitko80, sprawdzam to przeciętnie raz w miesiącu i od zawsze jest tak samo. Dalsza dyskusja chyba nie ma sensu. Z samego rana pod ośrodkiem zdrowia pojawia się tłum polujący na numerki. Dlaczego nie dzwonią i nie umawiają się na godzinę tylko koczują? Dalsza dyskusja na ten temat nie ma sensu bo mamy różne doświadczenia na ten sam temat. Jesteś zaskoczona a ja jestem zaskoczona bo jesteś pierwszą osobą, która wyraża się o naszej przychodni w superlatywach.
                            • aabb2004 Re: Do kitki80 08.09.10, 12:06
                              No to ja będę drugą zadowoloną :-)
                              W 80% przypadków umawiam dzieci telefonicznie i zawsze mam podana konkretną godzinę. W pozostałych 20% mąż podjeżdża do przychodni ok. 7.30. w kolejce jest co prawda 8-10 osób, ale zazwyczaj są to starsze osoby nie będące zainteresowane naszym pediatrą. Tu również otrzymujemy ZAWSZE numerek z konkretną godziną.
                              Nigdy nie zdarzyło mi się aby wizyta opóźniła się bardziej niż 5-10 minut.

                              Mam dwoje małych dzieci - chorują w sezonie często.
                              Leczymy sie u dr Kozarzewskiego.
                              Owszem ostatnio mówiono mi, że doktor zasadniczo przyjmuje dzieci chore tylko w konkretnych dniach, ale jak powiedziałam, że mi bardzo zależy akurat na tym lekarzu to bez problemu zostałam przyjeta z dzieckiem w dniu dla dorosłych.
                              Do doktora chodzimy także na bilanse, badania przed szczepieniami itd.

                              W przychodni nie korzystamy ze specjalistów. Zdaje sobie sprawę, że do nich są długie
                              kolejki. Zresztą jak w większości przychodni państwowych.

                              Na co mogę ewentualnie narzekać? Trochę bym usprawniła system badaniowo-szczepieniowy. ostatnio jak byłam z dwójka na bilansach (2 i 6 lat) i szczepieniu to cała procedura zabrała nam 2 h (ważenie, mierzenie, badanie u lekarza, powrót do punktu szczepien itd.) ale to na prawde można przeżyć.

                              Nie jestem VIPem. Zawsze przychodzę do przychodni na ta godzinę, na którą mnie umówiono. Nie spóźniam się, nie przychodzę wcześniej. Zakładam, że wizyta może sie opóźnić kilkanaście minut i nie robię scen. Ale umiem także domagac się swoich praw - jak ktos próbuje wejść przede mnie bo "obowiązuje kolejność przyjścia" to grzecznie acz stanowczo wyprowadzam go z błędu. Jak ludzie z chorymi dziećmi siedzą w poczekalni dla zdrowych - to grzecznie wypraszam. I tyle.

                              Nie demonizujmy naszej przychodni - nie jest ani gorsza ani lepsza od innych placówek państwowych.

                              Pozdrawiam i życzę ZDROWIA :-)

                              A.
                              • aabb2004 Re: Do kitki80 08.09.10, 12:08
                                Acha i jeszcze jedno - moje dobre doświadczenia z pediatra wcale nie muszą oznaczać, że z internistami jest podobnie.
                                Nie twierdzę, że elwira kłamie pisząc o swoich złych doświadczeniach :-)

                                pozdrawiam
                                A.
                              • kitka80 Re: Do kitki80 08.09.10, 12:44
                                Cieszę się, że jest ktos kto ma podobne doswiadczenia z pediatrami, bo czytajac pozostale wpisy zaczynalam sie zastanawiac, czy ja mam jakies omamy ;)) Rzeczywiscie mozliwe, ze z internistami to zupelnie inna bajka...

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka