Dodaj do ulubionych

Udar - wylew.Brak łaknienia i depresja

06.10.07, 08:43
Witam
Moja Babcia miesiac temu miala wylew krwi do mózgu, który nie byl rozlegly
lecz sparalizowal jej mowe polykanie oraz polowiczo ogolnie cialo.
Babcia ma najlepszą opieke ale. tydzien temu wylądowala w szpitalu gdyz nie
jadla i nie pila i przestala przyjmowac leki. W szpitalu przywrocili ją do "
zycia " podajac kroplowki itp
Po powrocie ze szpitala babcia znow przestala przyjmowac posilki wode i leki.
Ma ponoc depresje, ale jest bardzo upararta i mowi o eutanazji. Leki
przeciwdepresyjne są podawane w tabletkach ktore ona oczywiscie nie przyjmuje
Prosilbym o informacje o leczeniu depresji oraz podawaniu pokarmow dla chorych
tego typu
pozdrawiam
Adam.
Obserwuj wątek
    • khaldum Re: Udar - wylew.Brak łaknienia i depresja 07.10.07, 09:20
      famaf...
      warunkiem pozytywnego leczenia jakiejkolwiek choroby jest chęć powrotu do
      zdrowia, cel w życiu i wiara w to że się sprawność odzyska.

      Niestety osoby starsze, szczególnie aktywne przed udarem nie wierzą w to, ze
      jeszcze bedą zdrowe.
      Depresja poudarowa jest ta forma "zapaści" którą naprawdę ciężko jest leczyć,
      poprawa sprawności następuje bardzo powoli, a każde niepowodzenie powoduje że
      chory zaczyna wątpić w celowość leczenia.

      Rzeczą oczywistą jest że osoby "młodsze" przyjmijmy do 60 lat chętniej walczą o
      powrót do zdrowia, niż te które mają lat 70 - 80.

      Nam, młodym wydaje się, że oni są wieczni, zawsze byli i zawsze będą, naszym
      babciom i dziadkom nie obca jest myśl, że ich czas w jakiś tam sposób się po
      woli kończy.

      Znam to doskonale, gdyż babcia mojego byłego męża też jest po udarze, ma 75 lat
      i choć przyjmuje leki, to zrezygnowała ze wstawania z łóżka, podchodzi biernie
      do rehabilitacji i powtarza, że jej czas już się kończy.

      Patrząc na moich rodziców, oboje po udarach w wieku 56 i 57 lat widzę, ze mają
      jeszcze wiele planów do realizacji, i chyba właśnie to motywuje ich do pracy.
      Mimo pewnej niepełnosprawności starają się być nadal aktywni towarzysko i zawodowo.
      Podjęli decyzje o zmianie sposobu życia, dostosowania swojego otoczenia do ich
      potrzeb i cały czas poszukują nowych możliwości rehabilitacji.

      wracając do Twojego problemu w odżywianiu i podawaniu leków.
      Wydaje mi się, że najważniejsze jest pokazanie babci, że mimo niepełnosprawności
      jest WAM potrzebna. Jej doświadczenia, mądrość, poczucie humoru, wiedza...
      wszystko co nadal może Wam dać należy jej pokazywać.
      Sama z pewnością podejmie decyzje o potrzebie jedzenia, picia, przyjmowania
      leków jeśli poczuje, że nie jest "problemem dla was".

      MOżecie też podawać babci na siłę pokarmy, lub rozważyć podawanie płynów
      dożylnie w domu - oczywiście pod kontrolą lekarza i pomocy pielęgniarki - ale to
      nie jest rozwiązanie.
      Jesli babcia lezy samotnie w pokoju i zagląda się do niej co jakiś czas - czy
      jej czegoś nie trzeba ... pomyśl jak może się czuć i jakie myśli przychodzą jej
      do głowy.

      Mądrych decyzji i odwagi ... pozdrawiam
      • pierniczanka Re: Udar - wylew.Brak łaknienia i depresja 17.11.07, 19:53
        Mam ten sam problem.Zupełny brak apetytu po udarze.Byly juz kroplowki w domu.Ale
        z jedzeniem jest fatalnie.Nie daję rady.To jest chyba coś więcej niz depresja
        ponieważ są odruchy wymiotne.Pomocy :co ja mam robić żeby mama nie umarła z
        głodu.Nie poznaje mnie,mówi do mnie mamuniu ale z tym daję sobie radę.Na pomoc
        lekarzy z przychodni nie moge specjalnie liczyć.czy to możliwe że na skutek
        intensywnego leczenia na odziale udarowym nastapiło jakies uszkodzenie
        żołądka.Oczywiście walczę tez z grzybica jamy ustnej Może ktoś mi podpowie co
        dawac do jedzenia.Te drinki energetyczne tez juz stosuję
    • klostalia_site Re: Udar - wylew.Brak łaknienia i depresja 13.08.20, 17:28
      W wieku 25 lat obudziłam się z silnym bólem głowy, wzięło mnie na wymioty i już samodzielnie nie mogłam wrócić z łazienki, obijając się o ściany wylądowałam na czworaka. Nie wiedziałam co się dzieje.Bólu już nie czułam bo był taki ogromny.
      Zapraszam na mój blog , opis życia po udarze krwotocznym
      klostalia.site/

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka