eg studio kraków opinia

16.12.09, 23:19
Witam,

Chcę wszystkim Forumowiczom odradzić korzystanie z usług EG Studio z Krakowa.
Zaznaczam, że nie jestem żadną konkurencją, ani nie mam zamiaru nikogo
oczerniać - piszę prawdę.
Mieliśmy Ślub w te wakacji oraz nieprzyjemność współpracy z EG Studio -
byliśmy klientami.

Film z naszego Ślubu otrzymaliśmy 5 tygodni po maksymalnym terminie jego
zapadalności wynikającym z umowy. Na nic zdały się próby dzwonienia do tej
Pani - zawsze były jakieś problemy (czy to ze sprzętem, czy sprawy osobiste).
Na porządku dziennym było odwoływanie w ostatniej chwili umówionych spotkań
oraz żale na temat jej trudnej sytuacji finansowej.

Otrzymany film również nie spełniał naszych oczekiwań. Moja przysięga Ślubna
na filmie rozpoczęła się od słów: "... wierność i uczciwość małżeńska...".
Brakowało też wielu innych ważnych dla nas chwil. Na nasze zastrzeżenia pani
EG zareagowała, że: "nie jest to błąd, ale jeśli chcemy to poprawić, musimy
dopłacić 300 zł". Zresztą propozycje dopłat pojawiały się niejednokrotnie.
Było to troszkę nie na miejscu, ponieważ to pani EG miała nad nami przewagę -
to nam zależało na pamiątce z naszego Ślubu.
Ocenę zachowania i profesjonalizmu pani EG zostawiamy forumowiczom.
Odsyłam również do dzienników tej pani: elagawin.pl/XII2009 - dobra literatura
przed wyborem właściwego fotografa/kamerzysty na ślub - może jednak to nie
wszyscy wokół pani EG są tacy źli?!
W razie pytań mogę udostępnić korespondencję mailową (próby obrażania Nas,
żale nad swoim losem i niedobrymi relacjami z mężem) na potwierdzenie moich
słów. Gdyby Ktoś był w podobnej sytuacji jak my, również proszę o kontakt:
klientniezadowolony@interia.pl
    • claire2003 Re: eg studio kraków opinia 15.03.10, 20:59
      Zgadzam się w zupełności. Również miałam watpliwa przyjemność wspłpracy z tą
      firmą.
      Włascicielka nie trzymała się terminów, oddała materiał nie taki jak chcieliśmy.
      Ta kobieta jest żałosna i malo profesjonalna. Użala sie ,że ma długi w banku i w
      ogóle że cieżki jest jej los. A co mnie to obchodzi?
      Jak kręci kamerą to się jej ręka trzesię, nie umie obsługiwac sprzetu. Pracę
      wykonuje niesumiennie, nieterminowo , nizezgodnie z tym co jej zlecono. A ceni
      się wysoko.

      Nigdy nikomu!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      • dmuchawcelatawce Re: eg studio kraków opinia 22.03.10, 22:49
        Piszcie o tym jak najczęściej , także na zwykłych forach, żeby sie
        inni nie łądowali w bagno.
        • wilaluka Re: eg studio kraków opinia 12.03.14, 20:19
          Jak ktoś jest durniem i kupuje coś co mu nie odpowiada to wyłącznie jego wina... Tak działa wolny rynek. Każdy może kupić kamerę czy aparat i robić zdjęcia takie jak mu się podoba. Jeśli klient kupuje sportowe auto a potem ma pretensje że w polu nim nie może zaorać to nie bardzo rozumiem gdzie tu bagno...
      • elagawin MITY NA MÓJ TEMAT, PRAWDA CZY FAŁSZ? 04.02.13, 23:38
        MITY NA MÓJ TEMAT, PRAWDA CZY FAŁSZ?
        Ela Gawin EG Studio
        Odpowiem w skrócie na kilka komentarzy na mój temat… Kiedyś jeszcze tu zaglądnę i napiszę więcej…
        Myślałam, że więcej dzisiaj napiszę ale jakoś opuszcza mnie dobry humor. Przez chwilę myślałam, że uda mi się napisać coś ciekawego o mojej pracy i o sobie, ale wyobraziłam sobie odpowiedzi tych wszystkich anonimowych osób, które się tutaj logują. I wiem, że to nic nie da. Jest noc. Wino szumi mi w głowie. Czuję się samotnie i jest mi smutno. Czy warto się tłumaczyć? Jak jest lincz, to nic nie da.

        MITY:
        * Podobno mówię, że mam złą sytuację finansową. * Fałsz. Nie przypominam sobie. Dlaczego ktoś może tak pomyśleć? Jak się przyjeżdża na zlecenie ze sprzętem za prawie 100 000 zł, a potem przyjmuje się klienta w studio wyposażonym za pół miliona złotych. Bierze się od niego 500 - 4000 zł za pracę na jednym ślubie. To chyba nie ma się złej sytuacji finansowej?
        * Zabieram zaliczki i nie realizuję zleceń. * Fałsz. Kraków to małe miasto, mam tutaj rodzinę, rodzice są wykładowcami akademickimi, co drugi mój klient jest absolwentem AGH lub UJ i zna mojego ojca który jest profesorem geofizyki, albo inne osoby z mojej rodziny, czy mogłabym zabierać ludziom ich 100 zł zaliczki?
        * Chodzę na zlecenia źle ubrana * Fałsz. Mam zdjęcia z wielu zleceń i można je zobaczyć na mojej stronie. Mam osobną garderobę w pracy, mogłabym otworzyć sklep z czarnymi żakietami, garniturami, spodniami, getrami i sukienkami. Rzeczywiście, nie noszę sukienek do kostek.
        * Robię zdjęcia w butach na obcasach i krótkiej spódnicy * Prawda. Zdarza się. Spódnica jest jednak tuż przed kolano a nie jak pisze obok „nie zakrywająca tyłka”
        * Jestem zerem. * Fałsz. Kto ma prawo w ten sposób oceniać innych?
        * Zdarzyło się, że spóźniliśmy się z realizacją zlecenia * Prawda. Umowa to zakłada i jest od tego ubezpieczona. Przez 20 lat pracy zdarzały się różne sytuacje. To nie jest powód, żebym zamiast robić to co mnie interesuje i co kocham, zmieniła zawód. Mam sprzedawać mięso w sklepie?
        * Czy kiedyś nie przyjechaliśmy na zlecenie? * Nigdy. Kiedyś pracowałam na ślubie w Wieliczce, gdzie nie dojechała orkiestra. Pan Młody biegał i krzyczał, że zabije tych muzyków i wyzywał ich... Po godzinie przyjechała policja mówiąc, że zespół miał rano wypadek i wszyscy zginęli, spadli ze skarpy.
        * Czy nadużywam alkoholu na zleceniach? * Na wszystkie zlecenia jeżdżę samochodem. Od 10 lat. Nie odebrano mi prawa jazdy.
        * Mam wysokie mniemanie o sobie? * Nieprawda, jak każdy w różny sposób oceniam siebie
        * Trzęsie mi się ręka przy kręceniu * Nie. Zapobiega temu statyw i stabilizacja obrazu. Czasami wykorzystuję ujęcia pamiątkowe. Proszę włączyć TVN, wystarczy zobaczyć jakiś filmik, wszystko się rusza, nikt n to nawet nie zwraca uwagi
        * Robimy kiepskie zdjęcia i filmy? * Nieprawda. 1 zdjęcie kosztuje 5 zł. Fotograf na cały dzień ślubu kosztuje 1000 zł a kamerzysta tak samo. Konkurencja liczy średnio dwa razy tyle. Klasa przygotowanego materiału jest wypadkową ceny. Nie robię zdjęcia z 5 zł, do którego płacę za odbitkę, album i produkcję – cały wieczór
        * Nasze portfolio w internecie jest mało ciekawe. * Prawda. Należę do pokolenia, które nie fascynuje się internetem. Jestem na to za stara  Kilka lat temu zrobiłam parę galerii i ich nie zmieniam. Ale czy to znaczy, że to co akurat jest na naszych stronach www to szczyt naszych możliwości? Polecam ciekawą galerię www.egstudio.pl/wystawa11
        * Nie umiem robić zdjęć, filmów i reklam. * Nieprawda. Mam wyższe wykształcenie w tym kierunku i zaliczone różne staże (TVP, TVN, UJ, ASP).
        * Moja fotografia ma styl lat 80-tych? * Prawda. Nie chodzi o nienadążanie za modą. Nie lubię nadużywania wynalazków po 2000 roku: deformacji postaci, szerokiego kąta, rozmazań, brzydoty, turpizmu, przebarwień. Oczywiście stosuję je. Ale staram się przedstawiać sylwetki sposób w sposób proporcjonalny, równo oświetlać twarze, to poprawia urodę. Po co robić 1000 zdjęć na ślubie w formacie RAW jeśli laboratorium nie wywoła nawet jakości jpg widocznej na monitorze komputera na wydawanych odbitkach. Potem takie zdjęcia trzeba obrabiać 2 tygodnie zamiast 3 dni.
        * Jestem niemiła? * Nieprawda. Mó problem polega za tym, że jestem "za miła". Nie kłada mi się przez to i z klintami i z mężczyznami....
        * Jestem czarownicą? * Prawda. Dobrą czarownicą.
        * Jestem żenująca? Nie podoba mi sie to słowo
        * Jestem szmatą i dziwką? Hmm. Trudno mi oceniać samą siebie. Już nie wiem co napisać, zaczyna mi się wszystko mieszać...
        * Nie zasługuję na to, żeby mieć pracę? * Nieprawda. Każdy zasługuje.

        Inne mity skomentuję później. Idę już spać. Dobranoc
      • wilaluka Re: eg studio kraków opinia 12.03.14, 20:15
        Biedni rozżaleni klienci... ;). Jak takie żale czytam, zrywam boki. Teraz mądrzy, wiedzący co to reportaż, film, znający się na fotografii... A gdzie byliście gdy wybierali fotografa/kamerzystę na Wasz ślub? Mama z tatą dali tysiaka i bezmyślnie przyjmowało się oferty bo tanio? Nikomu z Was "oszukanych" nie przyszło do głowy poprosić o portfolio, obejrzeć przykładowe filmy, a teraz rozpacz... Nie podoba mi się dokumentalny styl pracy fotografów czy kamerzystów pracujących z EG Studio, szukam kogoś, kto mi odpowiada... Wy zachowujecie się śmiesznie. Jakbyście kupili autobus by pojechać w 3 osoby nad morze a potem mieli pretensje do producenta pojazdu że dużo pali i ciężko zaparkować. Konkludując. Widziały gały co brały. Jak ktoś głupi to aż radość.
    • 3.janosik Re: eg studio kraków opinia 23.12.10, 18:57
      NIE POLECAM!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
      Niestety musze sie podpisac pod tymi opiniami. Niestety dla mnie!!, gdybym wczesniej poczytal w internecie na temat Eg Studio z Krakowa nie zlecilbym pani Eli Gawin mojego slubu. Poza dobra gadka ta kobieta nie wie co to profesjonalizm. Nasze zdjecia otrzymalismy jakies 6 tygodni po okreslonym w umowie terminie. Po przeczytaniu komentarza stwierdzam ze ma ona ta sama taktyke. Tez tlumaczyla sie problemami finansowymi i klopotami z mezem.
      A kogo one obchodza??? Walczylismy o zdjecia i film bardzo dlugo. Terminy spotkania byly odwolywane..ciagle cos wypadalo. W rezultacie efekt koncowy tez nie byl zadawalajacy.
      Rozczarowanie...i to totalne. Kase bierze a potem ma wszystko gdzies.
      Powinno byc wiecej takich stron dzieki ktorym mozna ostrzec innych. Dla mnie juz bylo za pozno ale mam nadzieje ze to pomoze innym w podjeciu decyzji.
      Powinno sie unikac tak nieuczciwych fotografow.
      NIE POLECAM WSPOLPRACY Z EG STUDIO...!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!!
    • walczakstaszek1 Re: eg studio kraków opinia 13.06.11, 14:21
      mowa tu o Pani Eli Gawin z EG Studio ul. Bracka 15, tak?
      Szczerze mówiąc jestem zszokowany taką opinią, gdyż niedawno Pani Ela kręciła film z naszych srebrnych godów, fotograf od Niej robił zdjęcia i jesteśmy z żoną bardzo zadowoleni z ich usług. Miła, rzeczowa i konkretna pani, materiał dostaliśmy tydzień przed terminem z umowy a dopłata faktycznie była ale tylko dlatego że w dniu imprezy padało i na sesję plenerową wybraliśmy się w inny dzień.
      • aveklient Re: eg studio kraków opinia 22.08.11, 12:26
        Jeśli mówimy o EG studio z Brackiej 15 z Krakowa, to mogę dorzucić swoje kilka słów.
        Wszystko zostało zrobione profesjonalnie, ładne i dużo zdjęć, dostałam ich około 1000, a umawialiśmy się na mniej i nic nie musiałam dopłacać ! Całość: zdjęcia, album , płyte dvd dostałam na kilka dni przed deklarowanym przez panią Gawin terminie.
        Podobała mi się również atmosfera podczas sesji zdjęciowej, byłam trochę z mężem spięta, ale pani Ela ma bardzo fajne podejście i kilkoma ciepłymi słowami i żartem od razu wprowadziła przyjazny klimat.
        Polecam, dzięki niej mam bardzo ładne zdjęcia i świetną pamiątkę na całe życia, za na prawdę przyzwoite pieniądze.
    • bogdanzienkiewicz A JA LUBIĘ ELĘ GAWIN 16.11.11, 01:03
      A ja lubię Elę Gawin.
      I ja zamawiałem u niej zdjęcia i film, najpierw reklamowy, potem na własnym ślubie. Potem jeszcze dwa razy ją poleciłem znajomym.
      Myślę, że domyślam się motywacji tych opisów. Pisze je konkurencja albo anonimowe zakompleksione osoby.
      Po pierwsze dziewczyna ma wyższe wykształcenie w dziedzinie filmu, fotografii i reklamy, co jest rzadkie w jej branży. Więc konkurencja jej nie lubi. Do tego dziennikarka...
      Po drugie ma doskonałe referencje i dorobek.
      Po trzecie jest bardzo inteligentna, ładna i charyzmatyczna, doskonale nadaje się do tej pracy, potrafi poradzić sobie w każdej sytuacji, intelekt pozwala jej planować i realizować zlecenia, jako dobry psycholog ma podejście do klienta bez względu na to czy to dziecko czy starsza osoba.
      Jej niezwykle ciekawy i sympatyczny sposób bycia wręcz urzeka. Naturalna, bezpośrednia, dowcipna, potrafi być sobą. Nie jest ani przesadnie niemiła ani przesadnie z dystansem.
      Jest taka jaki ma być fotograf – kolega, nie narzuca się klientom, zachowuje potrzebny dystans, który bez problemu przekracza gdy tylko poprosisz.
      Nigdy nie słyszałem o jej problemach finansowych czy z mężem. Przecież ona mogłaby Was wszystkich kupić. Ojciec profesor belwederski, w rodzinie sami naukowcy… Ma dobry, drogi sprzęt, studio fotograficzne, biuro i personel.
      Mąż chyba faktycznie jej nie kocha, poznałem go kiedyś, nie docenia jej… Ale to tylko dodaje jej atutu, bo widać, że jest otwarta na nowe znajomości…
      Do tego piękne zielone oczy, idealna figura i genialne nogi… Trochę mi głupio, na moim własnym ślubie patrzyłem na jej czarną sukienkę fantastycznie podkreslającą jej zwinne wygimnastykowane na siłowni ciało i skakałem jak nawiedzony przed kamerą.
      Myślę, że te wszystkie opisy są dlatego, że jest taka świetna, a nie taka zła…
      Drogo liczy? Przecież ma ceny dla każdego… Trzęsie się jej ręka? Przecież ma tyle statywów i system stabilizacji obrazu… Długo pracuje nad zleceniem? Nie zauważyłem, a jeśli się zdarzyło to przecież różnie bywa ze zleceniami i klientami, jak się czeka na materiały od klienta to potem realizacja jest dłuższa…
      Dzisiaj niestety jak ktoś ma pasję, talent i charyzmę – zazdrościmy mu tego. Bo przeciętnej osobie nic się nie chce… Najprościej jest usiąść przed telewizorem i obalić parę piwek albo winko. A jak ktoś ma marzenia, pasję, coś robi to go wyśmiewamy…
      Tego jej zazdrościcie.
      Ela jest jak dinozaur, gatunek na wyginięciu, zjawiskowa i niepowtarzalna, zaraża swoim entuzjazmem i radością, ciekawością życia, filozofią i egzystencjalnym smutkiem… Życzę Wam, żebyście mieli przyjemność spędzić z nią chociaż chwilę tak jak ja :) Po co to piszę?
      Mam po prostu nadzieję Elu, że jak to przeczytasz to się spotkamy i mi podziękujesz… Wymyśl coś… Dam się porwać na jakąś imprezkę albo na spacerek po Rynku…
      • misiowamama-2 Re: A JA LUBIĘ ELĘ GAWIN 16.11.11, 16:29
        o tak... Pana wypowiedź to nic innego jak wyrażenie osobistego samozachwytu nad panią Elą. I nie ma tu nic wpólnego z tym co opisują osoby powyżej. Bo długie nogi, zielone oczy nie zawsze idą w parze z odpowiednim podejściem do klienta. Chyba ,że to klient, który chce się umówić na randkę ;-)...
        • moiniak Re: A JA LUBIĘ ELĘ GAWIN 17.11.11, 23:39
          Faktycznie jej portfolio na stronie, jak i strona wyglądają niezwykle...Takiego kiczu to ja dawno nie widziałam, strona jest dramatyczna, może w latach 80 byłaby szczytem estetyki...a zdjęcia w galerii ? Przemilczę. Nie wiem kto wybiera takich ludzi.
        • bemolcis Re: A JA LUBIĘ ELĘ GAWIN 19.11.11, 23:44
          a ja myślę że to sama Pani Gawin zabrała głos w swojej sprawie bo taki styl i wszystkie achy i ochy to tylko w jej stylu , zresztą wystarczy poczytać co sama o sobie pisze .
    • elkagalas ELA GAWIN BARDZO UTALENTOWANA 05.08.12, 18:00
      To dziwne. Bo znam Panią Gawin od wielu lat. Zwraca uwagę talentem, dobrym sprzętem i wyczuciem sesji. Rzeczywiście jej uroda i ładna figura może wywołać zawiść Pań które nie są tak zadbane jak ona. Świetnie to rozumiem, bo jak z nią rozmawiam sama żałuję, że nie mam takiej prezencji. Miałam okazje widzieć jej pracę, nie można jej absolutnie nic zarzucić. Jak rodzice dzieci przyjmujących komunię mogli dodać taki wpis? To powinno się zgłosić w szkole i na policji... O le wiem p. Ela nie robi komunii, więc to na pewno wpis konkurencji albo innej anonimowej osoby, która zniesławia ludzi i firmy dla żartu albo dla własnych finansowych korzyści. Słyszy się nawet o przypadkach szantażu, trzeba wpłacić haracz w zamian za spokój w sieci. Dlaczego administrator strony na to pozwala? Polska to taki kraj, gdzie ludzie zazdroszczą innym pracy, talentu, pasji, pomysłów, urody, rodziny, dziecka, wszystkiego... Tylko jeśli jesteś bezrobotnym alkoholikiem nikt Cię nie wyśmieje w internecie, ale najwyżej skopią Cię na ulicy... W brzuch, śledzionę, nerki, w twarz... Za to że żyjesz... I zajmujesz miejsce innym. Życie o dżungla. A ludzie są gorsi niż zwierzęta, każdy chce zabrać jak najwięcej dla siebie...
      • damiankosowski [...] 04.02.13, 17:36
        Treść postu jest niedostępna.
    • trel-e-morele Re: eg studio kraków opinia 09.08.12, 09:19
      Przeczytajcie ofertę wynajęcia asystenta ślubnego (przez frmę EG Dtudio):

      " ASYSTENT ŚLUBNY poradzi Państwu jak wydać na bukiet ślubny tylko 50 zł, na dekorację kościoła i sali weselnej tylko 100 zł, (...), jak to zrobić, żeby płacąc np. za 50 posiłków gości w restauracji zaprosić 100 gości na zabawę...

      To znaczy, że połowa gości będzie jadła posiłki cichaczem na zapleczu?;)
    • elagawin RADOŚĆ I ŁZY... 04.02.13, 22:34


      KOMENTARZ 1
      Autor komentarza: Ela Gawin EG Studio www.elagawin.pl
      Cieszę się, że trafiłam na to forum o mnie... Lubię pisać różne teksty, blogi i dzienniki, ale ciągle brakuje mi tematów do wypowiedzi. A tutaj… Będę mogła ciekawie odpowiedzieć na wszystkie Państwa argumenty. Wreszcie jest o czym pisać. Moi rozmówcy są anonimowi a ich komentarze nie zawsze prawdziwe, tym bardziej można je ocenić i porozmawiać.
      Zaczął się 2013 rok. Realizuję śluby od 20 lat. Mam 42 lata, zaczęłam pracować przy zdjęciach i filmach ślubnych jeszcze w trakcie studiów filmowych (Filmoznawstwo UJ).
      Kraków jest dużym miastem, jednak po tylu latach pracy znam wiele osób z branży i miałam wielu klientów. Zwłaszcza, że od 2000 r prowadzę biuro i studio fotograficzne w centrum Krakowa. Postanowiłam odpowiedzieć na różne uwagi na mój temat.
      Niedawno moja firma reklamowała się na targach ślubnych w Krakowie. Zdjęcia mojego stoiska, mnie, naszych albumów i ulotek: www.egstudio.pl/targislubne2012. Wśród kilkudziesięciu reklamujących się firm, tylko kilka osób ma wykształcenie fotograficzne lub filmowe, tak jak ja. Pozostali to taksówkarze, studenci, osoby wykonujące inne zawody a fotografię i film taktujący jako hobby. Myślę, że to jest pierwszy powód mojej „złej opinii”. Mam wykształcenie i staż w dziedzinie filmu i fotografii (UJ, ASP, TVP, TVN).
      Filmy i zdjęcia które robię bazują na historii filmu i fotografii sięgającej do XIX wieku i przy ich realizacji wykorzystuję wiedzę o wszystkich ważniejszych nurtach fotograficznych, filmowych i artystycznych, które wiele osób nie zna nawet z nazwy…
      Zacznijmy od tego wpisu z 2009 roku. Nie przypominam sobie takiej sytuacji, ale zdarza się, że „niezadowoleni klienci” albo konkurencja komentują naszą pracę, czasami opisując nieprawdziwe zdarzenia. Załóżmy jednak, że taka sytuacja mogła mieć miejsce…
      W roku 2009 moja firma miała ponad 30 ślubów do sfilmowania i robiliśmy też tym parom zdjęcia ślubne.
      Nie jestem ideałem i nie jestem nieomylna, tak samo nasi pracownicy.
      Pomimo, że na ślubie mamy zawsze 2 kamery i dwa aparaty, może się zdarzyć, że nie wszystkie momenty dobrze się nagrają. Ma na to wpływ wiele czynników, wada taśmy lub karty pamięci, sprzętu, błąd operatora i inne czynniki. Reportaż ślubny to nie jest film fabularny, gdzie można przez 3 dni 100 razy powtarzać to samo ujęcie, nie ma żadnych powtórek, operator ma tylko jedną szansę, żeby coś sfilmować lub nie. Andrzej Wajda może powtarzać ujęcia przez miesiąc. Ale jego film kosztuje milion złotych a mój 800 zł!
      Trudno zadowolić klientów, każdy ma inne wymagania. Czasami trudno uniknąć konfliktów. Czy można 20 lat pracować dla ludzi i za każdym razem przepraszać ich, że źle się do nas odnoszą? Co z godnością osobistą? Nie zawsze da się dyplomatycznie rozmawiać z klientami, bo wielu z nich stosuje technikę prania mózgu, dokuczania mającego na celu uzyskania niższej ceny usługi. Niestety w czasach kryzysu to jest bardzo częste. Poniżanie, szantaż, krzyk, wszystkie chwyty dozwolone. Możemy to obserwować w sklepie, na poczcie, banku i w przychodni. Jeżeli na niechęć klientów odpowiadam życzliwością dla nich to jest zachęta do dalszych negocjacji i proszenia o obniżenie ceny. Tak samo jak z mężczyznami, nie wszystkim wystarczy zwykłe „nie”. Agresja czy dystans jest takim samym narzędziem jak uścisk dłoni. Moja dwu letnia córeczka jeżeli jest z czegoś niezadowolona to krzyczy, gryzie, rzuca się po podłodze, niszczy rzeczy wokół, bije mnie pięściami… Czasami bije sama siebie. Robi tak wiele razy dziennie! Agresja to naturalny odruch, który pozwala nam bronić się przed otoczeniem. Jeżeli więc kiedyś się z kimś pokłóciłam, nie winię się za to. Nie jestem święta. Mam tą przewagę nad pracownikami różnych instytucji , że sama siebie za to nie zwolnię z pracy. Nie mogę codziennie rano wstawać i planować, że będę dla wszystkich miła, żeby ktoś przypadkiem nie opisał mnie potem w internecie. Dla mamy, dla taty, dla męża, dla sąsiada, dla policjanta który daje mi niezasłużony mandat i dla klienta, który bije mnie parasolem, nie wiem za co…
      Rzeczywiście, to trudna praca, czasami do oczu cisną się łzy, ogarnia nas gniew albo żal, a musimy powiedzieć „przepraszam”. Chociaż to nas powinno się przeprosić. Dyplomacja…
      Podobno większość policjantów pije, używa narkotyków lub dopalaczy i ma problem z agresją i przemocą w rodzinie, tak odreagowują swoją ciężką pracę. Bo nie mogą sobie pozwolić na „konflikty z klientami”. Ja staram się na bieżąco wyjaśniać nieporozumienia. Być asertywna. Czasami lepiej się usunąć.
      Mimo to lubię swoją pracę. Chociaż lepiej czasami poświęcić się teorii…
      Zakładam, że moje komentarze zostaną zinterpretowane na moją niekorzyść. Mimo to chcę się wypowiedzieć.
    • elagawin KOMUNIA W PROKOCIMIU 2012 05.02.13, 00:09
      KOMUNIA W PROKOCIMIU 2012
      Skomentuję krótko historię tego zlecenia. Tak rzeczywiście pojawił się problem przy jego realizacji.
      Do komunii przystąpiło 60 dzieci z dwóch klas. Robiliśmy zdjęcia i film, dzieci dostawały album z dużymi odbitkami zdjęć (3 duże zdjęcia wklejone do albumu + kilka luzem oraz płyta ze wszystkimi zrobionymi zdjęciami na komunii (ok. 700 zdjęć). Za 40 zł od dziecka. Film też kosztował 40 zł.
      Zdjęcia odebrało 58 z 60 dzieci. Ale film zdecydowało się kupić, ku mojemu zaskoczeniu 25 dzieci zamiast większości (50 osób). Cena filmu i zdjęć była stała, dzielona przez ilość dzieci. 2400 zł za film i tyle samo za zdjęcia (40 zł x 60 dzieci; dwie klasy).
      Dlaczego rodzice wycofali się z kupienia filmu? W pisemnej umowie nie zawarłam ceny 2400 zł ale jednostkową cenę za film i zdjęcia z podaniem ilości zamówień (dzieci). To dało klientowi podstawę do niedotrzymania naszej umowy.
      Nie chciałam wydać filmu za 500 zł, bo montaż był więcej wart i jego produkcja, więc ktoś z rodziców napisał na tym forum, „że jestem zerem, babskiem, które chodzi z gołym tyłkiem, ma duże mniemanie o sobie, że mnie zniszczą itp…”. Było mi bardzo przykro.
      Na komunii pracowały 4 osoby, ja i trzech chłopaków, z mojej firmy; wszyscy mieliśmy garnitury i spodnie! Widziało nas ok. 1000 osób w czasie dwóch mszy... Przyjechaliśmy wcześniej, elegancko się zachowywaliśmy, dzieci dostały dużo zdjęć, wydaliśmy wszystkie zdjęcia na płytach czego nikt nie robi, niezamówione odbitki gratis i ufundowaliśmy dzieciakom bilety do Multikina w czasie wakacji! Za zlecenie wystawiłam fakturę, co też jest rzadkością. Pomimo, że zapłacono nam tylko za część filmów wydałam wszystkie filmy dzieciom, bo uznałam, że dzieciaki na to zasługują. Filmy i dodatkowe materiały wydałam osobiście oraz przesłałam do szkoły i kościoła. Z rodzicami spotkałam się o. 7 razy. Zdjęcia odbywały się w 3 różnych dniach, do tego uczestniczyliśmy w próbach. Nasłuchałam się tulu modlitw, że chwilami zdawało mi się, że sama mam tą komunię.
      Niestety. Nie polecą już nas... W przyszłym roku zdjęcia będzie robił jeden z rodziców, który najbardziej krytykował naszą pracę. Jeszcze przed podpisaniem umowy. Teraz sam ma zlecenie na 5000 zł na 2013 rok.

      Mogłabym opisywać wiele innych sytuacji i zdarzeń… Nie trzeba. Jestem zadowolona. Jestem szczęśliwa. Uważam, że problemy to normalna rzecz. Zwłaszcza, że poznaje też tyle życzliwych i wspaniałych ludzi. Chociaż w pośpiechu codziennego dnia i stresu, w szarości nie zawsze ich widać. Semper in altum. Na złość krytykom zwierzę się, że nie będę się załamywać, ale doskonalić… Zawsze tak jest. Na początku jest nam przykro potem zastanawiamy się jak uniknąć problemów i krytyki następnym razem. Dlatego jestem wdzięczna za to co się stało. Będę dzięki temu lepsza...
Inne wątki na temat:
Pełna wersja