monika9920
10.09.09, 21:59
Witam
chcialam sie spytac czy u was tez jest... bo mnie to zalamuje...
Syn pracuje na tych ksiazkach gdzie poziom jest po prostu zalamujacy... nie
wiem kiedy wejda litery, watpie czy w ogole w pierwszym semestrze... na razie
sa kolorowanki glownie i przejezdzanie kredkami po szlaczkach...
Dzieci "robia" ok. 3 strony dziennie (ze wszystkich trzech ksiazeczek)
moj syn mowi, ze to za latwe, ze nie chce juz kolorowac i ze sie strasznie
nudzi w szkole... wlasciwie fajna jest tylko swietlica...
i w sumie go rozumiem...nigdy nie mial zaciecia do rysowania a zadania zawarte
w tej ksiazce to poziom nawet nie zerowki, tylko trzeciej grupy przedszkolnej....
pani zapowiedziala ze musi sie trzymac programu , ale widze ze ona nawet go
spowalnia, bo przerobienie 3 stron podczas 4 godzin KZ to chyba jednak troche
malo....
na moja niesmiala prosbe zeby dawac, tym co zrobia obowiazkowe cwiczenie
jakies dodatkowe , trudniejsze zadania stwierdzila, ze to niemozliwe....
w sumie nie wiem dlaczego bo ja pamietam, ze w podstawowce (gdzie w klasie
bylo 36 , a nie tak jak teraz 22 dzieci)na matmie zawsze byla opcja
dodatkowych zadan, dla uczniow, ktorzy szybciej uporali sie z obowiazkowa praca...
Tak czy inaczej...moj syn, ktory wcale nie jest jakos wybitnie zdolny (umie
czytac i pisac drukowanymi literami, dodaje i odejmuje w zakresie 15 - ale to
byl poziom wiekszosci dzieci w jego grupie przedszkolnej)nudzi sie
potwornie... chodzi po klasie... nie chce odpowiadac na pytanie bo sa "latwe i
glupie"... nie jest zainteresowany lekacjami i nie chce juz kolorowac i
jezdzic kredka po liniach
Czy u was tez tak jest ze pani trzyma sie kurczowo podrecznikow i przerabia
material w zolwim tempie ?
Czy moge w tej sprawie pogadac z nauczycielka czy to raczej bedzie nietakt i
upierdliwosc z mojej strony skoro na zebraniu powiedziala wyraznie , ze musi
sie trzymac programu i zadnych dodatkowych zadan dawac nie bedzie ?