Dodaj do ulubionych

Krótkowzroczność nauczycieli...

15.09.09, 12:38
Moja córka trenuje w klubie i jednocześnie reprezentuje szkołę na
zawodach lekkoatletycznych, gdzie oczywiście wygrywa, co jest
normalne, bo ci , którzy nie trenują, nie maja z nią szans
(konkurencja techniczna). Czyli jest tzw ''pewniakiem'', który
zapewnia szkole punkty.
A teraz sedno sprawy - w niedzielę wygrała zawody międzywojewódzkie,
co dało jej awans do Mistrzostw Polski. No i problem, bo się
okazało, że zawody międzyszkolne odbędą się tego samego dnia i
nauczycielka wf nie jest w stanie pojąć, że młoda wybierze MP.
Nie wiem, jak można takiej prostej rzeczy nie rozumieć. Owszem,
pojmuję, że jest zawiedziona, bo liczyła na uczennicę, ale, po
pierwsze i tak bazowała na pracy tejże w klubie pod kierunkiem
trenera, a po drugie, to jako nauczycielka pogratulowałabym swojej
wychowance sukcesu i powiedziała, że rozumiem i będę trzymała kciuki.
Nie wiem, czy mam rację, ale dziwne jest dla mnie stawianie
sprawy :''sprawiasz mi zawód''. Jak myślicie?
Obserwuj wątek
      • azile.oli Re: Krótkowzroczność nauczycieli... 15.09.09, 13:09
        Córka jest juz w 3 klasie gimnazjum, więc staram się nie ingerować,
        o ile nauczyciel w jakiś sposób się nie odgrywa. Córka sama
        rozmawiała z nauczycielką i tłumaczyła. Nie jest jej winą, że ktoś
        wydał decyzję, aby zawody szkolne odbywały się po lekcjach lub w
        soboty. Te są właśnie w sobotę i MP, bo związki sportowe staraja
        się, w miarę możliwości nie organizować zawodów w dni szkolne.
        Córka zapytała nauczycielki, co ona by wybrała, ale nie
        odpowiedziała jej wprost, tylko marudziła, że szkoda itd.
        Pewnie, dla młodej też szkoda, bo 6 z wf nie będzie, ale ona nie
        narzeka. Czyli co, dojrzalsza od nauczycielki?
        • pasik Re: Krótkowzroczność nauczycieli... 15.09.09, 13:12
          zdecydowanie....po prostu wytłumaczyć córce że są ludzie krótkowzroczni, nie zawsze logicznie myślący.Ceniący własne interesy.
          Dziwi mnie że nie będzie miała celującej oceny( przy tych osiągnięciach)dostaniu się do MP....
          • azile.oli Re: Krótkowzroczność nauczycieli... 15.09.09, 13:34
            Niestety, osiągnięcia pozaszkolne nie mają wpływu na ocenę. Wiem, że
            to paranoja, ale zależy to od dobrej woli nauczyciela.
            Zresztą, na koniec roku może mieć 6, bo w drugim półroczu też są
            zawody i może nie pokryją się z klubowymi.
            Córki nie dziwi zachowanie nauczycielki, bardziej dziwi mnie.
            Wogóle, zaczynam zauwazać, że moje dziecko niewiele jest już w
            stanie zdziwić, jeśli chodzi o szkołę. Do bólu asertywny egzemplarz
            zresztą.
    • alabama8 Re: Krótkowzroczność nauczycieli... 16.09.09, 08:26
      Córka trenuje w klubie, więc to klub tak naprawdę pozwala jej
      rozwijać talent, a w zawodach międzyszkolnych powinny startować
      dzieci, których talent został rozwinięty w szkole, przez rzeczoną
      nauczycielkę WF-u.
      Jak łatwo chce ona przekuć sukces innego trenera na swój. Niech
      pokaże na zawodach międzyszkolnych swoje zawodniczki.
        • tezbaba amatorzy i zawodowcy 16.09.09, 12:25
          A tak na marginesie, to gwoli uczciwości i równych szans w zawodach
          międzyszkolnych powinno być zabronione startowanie osób trenujących
          w klubach sportowych. Szkołę powinni reprezentować amatorzy w pełnym
          tego słowa znaczeniu, rozwijający się co najwyżej na SKS-ach.

          Co to za satysfakcja dla trenującego kilka razy w tygodniu,
          kadrowicza, wygranie z nietrenującym rówieśnikiem? Przerost ambicji
          nauczycielki jest przerażający.
          • azile.oli Re: amatorzy i zawodowcy 16.09.09, 12:47
            Dla kadrowicza satysfakcja żadna. Natomiast możliwość uzyskania
            oceny celującej. Zresztą, trudno zweryfikować, kto trenuje, a kto
            jest amatorem, bo uczeń na dobra sprawę nie musi się przyznawać w
            szkole, że trenuje. Poza tym rywalizują dzieci z gimnazjów
            sportowych i zwykłych, co też tak do końca sprawiedliwe nie jest.
            Dlatego nauczyciele w tych ''zwykłych''bardzo się cieszą, jeśli
            trafią na talent, w dodatku szlifowany poza szkołą.
            Nie jest to wszystko uczciwe, ale poza możliwością weryfikacji.
            Nawet, gdyby uczniowie mieli wypełniać obowiązkowe ankiety, w
            których deklarują, że nie trenują w klubach, to też do końca nie
            będzie sprawiedliwe. Bo jak ktoś zaczął dopiero trenować, to szansą
            dla niego są takie zawody międzyszkolne, w innych na sukcesy musi
            poczekać, a tak , nie mógłby wystartować.
            Zresztą, nie tylko w sporcie występują takie ''nierówności''.
            Dziecko dwujęzyczne może brać udział w olimpiadzie z języka obcego,
            mimo, że ten język dla niego obcy nie jest.
            Wogóle uważam, że dużo rzeczy można by uregulować, ale póki co,
            każdy robi, jak mu wygodnie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka