Problemy z odrabianiem lekcji u 11 latka

15.09.09, 20:19
Syn do tej pory uczył się bardzo dobrze. Teraz nasiliły się
wszystkie negatywne zachowania, jakie obserwowałam wcześniej -
wszystko odkłada na potem, wciąż chce się bawić i odpoczywać po
każdym zadaniu. On chce te lekcje robić, tylko "potem".

Zapewne napiszecie, że trzeba było myśleć wcześniej - wiem, ale od
roku wychowuję syna sama i na początku nie chciałam dokładać i jemu
i sobie stresów. Miałam nadzieję, że się wdroży itp. Teraz mam już
dosyć "poganiania" i kończenia lekcji wieczorem, kiedy obydwoje
jesteśmy zmęczeni.

Czy ktoś z Was próbował nagle "przerzucić" na dziecko pełną
odpowiedzialność za lekcje? Obawiam się, że skończy się to u nas
histerią, kiedy okaże się, że jest jeszcze sporo rzeczy na kolejny
dzień (syn jest bardzo ambitny), ale w tej chwili nie mam innego
pomysłu na to, jak nad tym zapanować.
    • dorotakatarzyna Re: Problemy z odrabianiem lekcji u 11 latka 15.09.09, 20:35
      Ja tak właśnie "przerzuciłam" odpowiedzialność. To była sugestia psychiatry.
      Skończyło się tak, że młody prawie nie odrabia lekcji, ma masę jedynek za brak
      zadania domowego, a średnią mniej więcej 2,5. No cóż, miałam już dosyć po
      czterech latach spędzania pół dnia nad lekcjami młodego. Teraz jest w pierwszej
      gimnazjum, i nadal nie bierze się do roboty. Ciekawe, jak to się skończy. Aha,
      osłem nie jest - na teście szóstoklasisty miał 37 punktów (na 40).
      Nie wiem, co ci doradzić, naprawdę. Ja też mocno się ociągałam z odrabianiem
      lekcji, bo wszystko mnie rozpraszało, ale zawsze odrabiałam wszystko - choćbym
      miała siedzieć do piątej rano. A mój syn nie - raczej zaśnie w ubraniu i z
      nieodrobionymi. Do jakiej kategorii zalicza się twój syn - to się okaże wink
      • verdana Re: Problemy z odrabianiem lekcji u 11 latka 15.09.09, 20:38
        Nie bierzcie tego za bardzo na serio i nie powtarzajcie dzieciom.
        Problemem jest tu przede wszystkim prawdomówność dziecka. Ja
        przestałam odrabiać lekcje (procz wypracowań z polskiego, a w liceum
        zadań z francuskiego) w 5 klasie, czyli w wieku ok. 12 lat.
        Symulowalam sumienna prace, a zamiast tego czytalam książkę. Lekcie
        odpisywałam na przerwach od kolegów. Mąż nie odrabiał żadnych
        przedmiotow matematyczno-fizycznych.
        Cóz, wyszlo nam to jedynie na dobre....
    • beniita35 Re: Problemy z odrabianiem lekcji u 11 latka 13.10.09, 13:55
      ja mam to samo.Moja córka jedna z najlepszych uczennic w klasie 1-3 teraz ma
      okres "wszystkiego w d..."Siedze nad nia pół dnia przy lekcjach .kończy sie na
      tym ze ja umiem a nie ona.Jak czegoś nie umie to mówi "nie odrabiam,mam to w
      d..."Ja jestem codziennie tak zdenerwowana że chce mi się ryczeć.Nie wiem jak to
      sie skończy.Codziennie obiecuję sobie że nie będę sie tym interesowac ,ale nie
      umiem.Zaglądam,sprawdzam, pomagam.......
      • morekac Re: Problemy z odrabianiem lekcji u 11 latka 13.10.09, 21:08
        Jak czegoś nie umie to mówi "nie odrabiam,mam to w
        > d..."
        Nie interesuj się, nie odrabiaj, nie sprawdzaj i nie rycz. Przynajmniej
        będziesz miała wolne popołudnie. Pozwól jej na złapanie kilku jedynek za brak
        prac domowych.
    • jakw Re: Problemy z odrabianiem lekcji u 11 latka 13.10.09, 19:47
      No dobra, ale co on robi "przedtem"? Lata po podwórku, czyta
      książki, ogląda tv czy np. gra na kompie?
      • pudelek09 Re: Problemy z odrabianiem lekcji u 11 latka 14.10.09, 16:54
        Benitta!mam to samo.Jak cos to strasznie sie denerwuje,rycze,czuje
        sie bezradna,bo od malego wpajalam mlodej jak wazna jest
        systematycznosc,ze potem nawarstwia sie wszystko,ze jak sie byle jak
        nauczy to potem poprawka-a do niej kolejny raz nauka i poswiecony
        podwojnie czas.Niby rozumie,ale robi swoje!Albo siadzie,odrabia cos
        i trwa to godzinami..na nic innego nie ma czasu.Ma pretensje ze
        kolezanki wychodza na dwor,a ona ma sie tylko uczyc.Tylko,ze te
        kolezanki sie nie ucza,nie odrabiaja zadan.Odpuscilam troche,kazalam
        zeby sama sie pilnowala-nalapala tyle pal i miernych,ze teraz
        wszystko musi poprawiac.
        • morekac Re: Problemy z odrabianiem lekcji u 11 latka 14.10.09, 19:13
          Odpuscilam troche,kazalam
          > zeby sama sie pilnowala-nalapala tyle pal i miernych,ze teraz
          > wszystko musi poprawiac.
          Daj jej jeszcze trochę czasu - skoro musi i tak poprawiac,i tak się
          uczyć, to może dotrze do niej,że nie warto nie odrabiać lekcji i
          będzie bardziej systematyczna - ale pewnie nie tak, jakbyś chciała.
          Bo to całe wpajanie od małego to pewnie teoretyczne tylko było...
          • mama_dorota Re: Problemy z odrabianiem lekcji u 11 latka 15.10.09, 08:49
            Może warto dziecko trochę zachęcić ewentualną nagrodą? Przed
            odrabianiem lekcji wspólnie uzgodnić odpowiednią ilość czasu na ich
            wykonanie, a jak będzie sobie z tym radziło np. przez tydzień, to
            wkładać do pudełka określoną kwotę pieniędzy, która zostanie
            przeznaczona na wspólną przyjemność (np. na kino, łyżwy), tak, żeby w
            ciągu miesiąca zebrało się na bilety, potem stopniowo wydłużać okresy
            oczekiwania na nagrodę, zmieniając jej rodzaj. Dziecko początkowo
            będzie starało się zdobyć nagrodę, ale w pewnym momencie zauważy, że
            przy okazji zyskało coś jeszcze. U mnie to zadziałało jak syn był w
            II klasie i teraz zamierzam to znów zastosować.
            • morekac Re: Problemy z odrabianiem lekcji u 11 latka 15.10.09, 11:44
              Niedaleko jest wątek przedstawiający zgubne i straszliwe skutki
              placenia za naukę... smile
    • beniita35 Re: Problemy z odrabianiem lekcji u 11 latka 15.10.09, 09:37
      Na moją ani system kar ani nagród nie działa.Nauczkę niby miała w zeszłym roku
      nałapała własnie "pał" osiem i trzeba bylo na koniec roku poprawiać i się uczyć
      zamiast myśleć o wakacjach.I myślicie że to dało jej do myślenia?Wcale.Z tego
      przedmiotu ma juz w tym roku 2 "pały" i spodziewa się trzeciej z
      testu.Codziennie twierdzi że to co w zeszycie to "pani nie powiedziała ze to
      trzeba umieć"I gadam od 2 lat że to co w zeszycie to nie po to żeby było
      ładnie.Zawsze mówie naucz się lekcji bo jesli nawet nie pyta to po dziale będzie
      klasówa i sobie tylko powtórzysz.Nie ona woli potem wkuwać wszystko naraz co się
      kończy poplątaniem i co najwyzej dwóją.A kto sie dwóją
      przejmuje?MAMUSIA........Sorki rozpisałam sie bo chodzę codziennie
      podminowana.............................
      • morekac Re: Problemy z odrabianiem lekcji u 11 latka 15.10.09, 11:47
        Czy twoje dziecko ma problem z odrabianiem tego jednego przedmiotu
        czy z większą ilością? Jaki to przedmiot? Matematyka?
    • beniita35 Re: Problemy z odrabianiem lekcji u 11 latka 16.10.09, 08:51
      ogólnie to ma problem w ogóle z odrabianiem lekcji.Wynika to bardziej chyba z
      lenistwa niż z niewiedzy.Wiem ponieważ wiele rzeczy staram się jej wytłumaczyć a
      ona pokazuje że nie szczególnie ją to interesuje co matka gada i albo 10 razy
      mówi ,że i tak nie rozumie,albo znudzona maluje coś na kartce.Ona po prostu nie
      chce tego umieć.
      • mama_dorota Re: Problemy z odrabianiem lekcji u 11 latka 16.10.09, 09:06
        Musi być jakieś drugie dno takiej sytuacji. Nie wierzę, że to jest lenistwo, skoro była dobrą uczennicą w młodszych klasach. Coś się wydarzyło w rodzinie? W szkole? Zaczęło się od razu ze wszystkich przedmiotów, czy najpierw był jeden?
      • jakw Re: Problemy z odrabianiem lekcji u 11 latka 16.10.09, 11:28
        Beniita, jeśli siedzisz nad nią kilka godzin, w dodatku się
        denerwując, to pewnie obie jesteście zbyt zestresowane, żeby
        jakiekolwiek tłumaczenia były skuteczne.
    • beniita35 Re: Problemy z odrabianiem lekcji u 11 latka 16.10.09, 09:26
      Nic takiego się nie zdarzyło.Zaczęła intensywnie dojrzewać-fizyczne no a
      psychicznie to bunt przeciw wszystkim i wszystkiemu.Może niechęć do odrabiania
      to bunt przeciw szkole?!No i zaznaczam że najgorsze stopnie to z przedmiotów
      gdzie są nauczycielki których nie lubi.Są wymagające i nie dają sobie wchodzić
      uczniom na glowę.
      • mama_dorota Re: Problemy z odrabianiem lekcji u 11 latka 16.10.09, 10:31
        Czyżby wiek bunt związany z okresem dojrzewania? Dość szybko, ale
        przynajmniej jest szansa, że na czas gimnazjum będzie już po wszystkim.
      • morekac Re: Problemy z odrabianiem lekcji u 11 latka 16.10.09, 22:30
        E tam, zaraz bunt. Dzieci są zmęczone lekcjami, bo po prostu rosną i
        na tym skupia się ich organizm.

        >że najgorsze stopnie to z przedmiotów
        > gdzie są nauczycielki których nie lubi
        Bo to reguła. Dzieci i młodzież chętniej uczą się przedmiotów
        uczonych przez lubianych nauczycieli.

        >Są wymagające i nie dają sobie wchodzić
        > uczniom na glowę.
        Przyjmij może, że bywają też wredni belfrowie. Wymagający
        nauczyciele - jeśli są sprawiedliwi, rzetelni i dobrze tłumaczą -
        są lubiani, nawet jeśli nie dadzą sobie włazić na głowę i trzymają
        klasę na naprawdę krótkiej smyczy.

        Benita35 - czy jest szansa na to, że te lekcje może przejąć inny
        domownik/wynajęta siła fachowa? Może ktoś inny będzie lepiej (i
        krócej) tłumaczył? Tylko nie bierz tego do siebie - z moich
        doświadczeń wynika, że rodzice z reguły nie nadają się do odrabiania
        lekcji z własnymi dziećmi - to, czego mają nauczyć się dzieci,
        wydaje im się banalnie proste, w związku z tym dzieci jawią się jako
        bezdennie głupie. Po kwadransie za bardzo im się ciśnienie podnosi,
        a dzieci głupieją...
        Pomyśl o korkach z opałowanego przedmiotu - jeśli już w zeszłym
        roku były z tym problemy, może mieć po prostu zaległości.
        To,co potrafi, niech odrabia samo.Ty sprawdzasz, czy zrobione i nie
        marudzisz, że napisane krzywo czy niestarannie, że to opowiadanie
        jest za krótkie itp - słowem skoncentruj się na razie na samym
        odrobieniu, a nie na jakości- przy przedmiotach humanistycznych. W
        matematyce wskazane jest sprawdzenie poprawności działań, w polskim
        błędów ortograficznych. Jeśli są jakieś rażące błędy (np zamiast
        przymiotników podkreślone czasowniki) - temat trzeba pewnie ponownie
        wytłumaczyć.
        Możesz umówić się z dzieckiem, że odrabia lekcje od 17(i tak jest
        już ciemno) do 20 -tej - ale uważam,że powinny wystarczyć 2 godziny.
        Jeśli dziecko szybko się męczy- nastawia sobie minutnik na kwadrans
        i robi kolejne zadania. Pięć minut przerwy i kolejna
        partia/przedmiot.
        Nauka 'ustna' dopiero po odrobieniu prac pisemnych.
        I jeszcze jedno: nic tak nie motywuje jak pierwsze sukcesy... Z
        opałowanego przedmiotu warto uczcić nawet trójkę.

Inne wątki na temat:
Pełna wersja