Gość: dorota_z
IP: *.internetdsl.tpnet.pl
07.01.04, 22:12
Dzisiaj dowiedziałam się, iż dziecko mojej bliskiej znajomej urodziło się z
poważnymi wadami wrodzonymi powodującymi głębokie upośledzenia umysłowe. Ma
też widoczne upośledzenia fizyczne. Dowiedziałam się dopiero teraz gdyz
znajoma po porodzie urwała wszelkie kontakty towarzyskie, wręcz celowo
unikała wszelkich kontaktów (tel, e-mail). Dopiero teraz, po przeszło 2
miesiącach udało mi się z nią skontaktować...
Dziewczyna jest załamana, mówi ze nie potrafi zaakceptowac tej sytuacji, nie
kocha tego dziecka, nie chce go itd. Jest cały czas w szoku. Czy mogę jej
jakoś pomóc??? Szczerze mówiąc o wadach wrodzonych i wszelkich
nieprawidłowościach genetycznych u dzieci nie mam zielonego pojęcia, ale z
tego co mowiła dziecko nie ma absolutnie żadnych szans na normalne życie i
wymaga opieki 24 h na dobę. Dziewczyna wygląda jak cien człowieka i widać, że
sytuacja ja przerasta...
Jej sytuacja osobista jest tragiczna: jej rodzice to juz starsi ludzie, w
dodatku mieszkają bardzo daleko, na pomoc ojca dziecka nie moze liczyc, w
ciązy bardzo pomagali jej niedoszli teściowie, ale gdy dowiedzieli się o
problemach umyli łapki... Genralnie jest zupełnie sama.
Diewczyna obecnie jest na urlopie macierzynskim i najważniesze z pytan brzmi:
co robic dalej? Sytuacja wydaje się być patowa...
Jeżeli wróci do pracy nie ma co zrobic z dzieckiem. Jest zupełnie sama, a z
pensji 1500 PLN (Warszawa) nijak nie starczy na opiekunkę dla dziecka,
rehabilitację, drogie leki no i jeszcze mieszkanie, jedzenie...
Do żłobka chorego dziecka nie przyjmą... Jeżeli zrezygnuje z pracy to juz
wogóle nie będą mieli za co żyć... Czy są moze jakies ośrodki państwowe dla
dzieci upośledzonych? Np: takie ze dziecko jest tam na stałe, ale można je
np: zabrać na weekend? Bo to wydaje się byc jedynym wyjściem....
Moze z czasem przyzwyczai sie do mysli, ze dziecko jest uposledzone i nigdy
nie bedzie normalnie funkcjonować, odkuje się nieco finansowo (będzie ją stać
na opiekunkę i rehabilitację) i będzie mogła je wziąć do siebie na stałe? Czy
w polsce istnieje wogóle możliwość takiego czasowego oddania dziecka do
specjalistycznego osrodka (czy są wogóle takie?), czy rodzic dziecka gleboko
uposledzonego ma borykać sie sam z sytuacją bez wyjścia???
Z góry dziekuje za wszelkie podpowiedzi. Jezeli ktos bedzie tak wspanialy i
za moim posrednictwem zechce pomóc mojej znajomej będę zobowiązana. Bardzo
przydałby sie też jakiś namiar na placówkę gdzie darmowo można uzyskać pomoc
psychologa w takiej sytuacji - moze uda mi się ją namówić na wizytę.
Z góry dziękuję.
Dorota