dziewczyna1978-is-one 01.10.09, 10:24 czy żałujecie swojej decyzji o posiadaniu jednego dziecka? jak jedynacy oceniają ten stan rzeczy z perspektywy czasu? z góry dziękuję za wyrażenie opinii Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
pam_71 Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 01.10.09, 10:44 Ja jestem jedynakiem. W dzieciństwie nie żałowałam nigdy. Nigdy tez nie prosiłam o siostrę/brata. Teraz rodzeństwa brakuje mi bardzo Dlaczego ?! Ano po to aby moi Rodzice szanowni mieli na kim innym wieszać przysłowiowe psy ;-p A tak ja zawsze będę na cenzurowanym i będę "ta złą" (bo jedyna ... ). Odpowiedz Link Zgłoś
penelopa40 Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 01.10.09, 10:55 jestem jedynaczką i moje dziecko również, tak się ułożyło, tak jest i nie ma co się zastanawiać co by było gdyby ... nigdy specjalnie nie żałowałam bycia solo, ani jako dziecko ani teraz, nie żałuję też że mam tylko 1 dziecko, cieszę się że je mam i skupiam się na wychowywaniu tego jednego ... p.s. posiadanie rodzeństwa jako odgromnika w relacjach z rodzicami uważam za jakieś nieporozumienie... Odpowiedz Link Zgłoś
pam_71 Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 01.10.09, 11:06 p.s. posiadanie rodzeństwa jako odgromnika w relacjach z rodzicami uważam za jakieś nieporozumienie... A mnie ów "odgromnik" ;-p byłby w wielu sytuacjach bardzo pomocny ! Ciągłe bycie "na oku" i to że uwaga Rodziców nie jest rozłożona na innych potrafi być cokolwiek uciążliwa Miej to na uwadze wychowując swojego jedynaka ... proszę Odpowiedz Link Zgłoś
sempem Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 01.10.09, 12:00 pam_71 napisala: A mnie ów "odgromnik" ;-p byłby w wielu sytuacjach bardzo pomocny ! Ciągłe bycie "na oku" i to że uwaga Rodziców nie jest rozłożona na innych potrafi być cokolwiek uciążliwa o tak zgadzam sie w zupelności ! jak dobrze wiedziec ze nie jestem nienormalna majac takie same odczucia mam też nadzieje ze nie naduzyje wytrzymalosci mojego jedynaka - hmmmmmm.... Odpowiedz Link Zgłoś
mamusia1999 Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 01.10.09, 11:08 a ja ta role odgromnika rozumiem. zreszta przez cale zycie tak jest i po to nam jest grono przyjaciol - jak nam na jakims froncie brakuje akceptacji/milosci/ciepla to je znajdujemy na innym. pisze z pozycji jedynaczki i to w dodatku wychowywanej tylko przez mame - jak sie poklocilysmy to mialam stres ze 100% domownikow, dla 5-6 a i wiecej latka tragedia. pozniej przynajmniej moglam pojechac tramwajem do babci. teraz mam dwie kol. samotnie wychowujace jedynaczki i problem jest ten sam. obie sie miotaja miedzy potrzeba harmonii (czyli odpuszczaja rozne tematy w imie atmosfery w domu) a swoimi autentycznymi uczuciami (zlosc, rozczarowanie zachowaniem latorosli etc) i obowiazkiem wychwawczym. nie zazdroszcze tak czy owak zenon nowak - albo masz ochote na drugie dziecko albo je sobie odpusc. bo wszelaka podstawa rowzoju emocjonalnego, intelektualnego etc. twojego dziecka lub dzieci jestes ty, szczesliwa mama Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 01.10.09, 11:37 > a ja ta role odgromnika rozumiem. ponadto rodzeństwo będzie się wspierać, gdy rodzice umrą, nadal będą dla siebie najbliższymi osobami (jesli róznica wieku nie była zbyt duża). No i odpowiedzialnośc za opiekę nad starzejącymi się rodzicami spadajaca na jedną osobę jest przytłaczająca, cżesto ponad siły. Odpowiedz Link Zgłoś
pam_71 Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 01.10.09, 11:45 ponadto rodzeństwo będzie się wspierać, gdy rodzice umrą, nadal będą dla siebie najbliższymi osobami (jesli róznica wieku nie była zbyt duża). No i odpowiedzialnośc za opiekę nad starzejącymi się rodzicami spadajaca na jedną osobę jest przytłaczająca, cżesto ponad siły. Zgadzam się Obserwuję relacje mojego męża z młodszą siostrą (tylko rok różnicy). Nigdy nie byli jakoś specjalnie "za sobą" ... nawet w dzieciństwie (pomimo małej różnicy wieku), a jednak w chwilach kryzysu i klęsk życiowych zawsze mogą na sobie polegać. I o to właśnie chodzi Odpowiedz Link Zgłoś
hankam Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 01.10.09, 11:02 Z perspektywy czasu wolałabym mieć rodzeństwo. Wolałabym i zamierzałam mieć dwójkę dzieci, ale ułożyło się tak, jak się ułożyło. Odpowiedz Link Zgłoś
mama_misi Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 01.10.09, 11:31 Jestem jedynaczką i mam jedynaczkę, troszkę z "musu" a troszkę z wygody... Jako dziecko często mówiłam, że chce rodzeństwo gdy było mi nudno. Teraz żałuję, że nie mam gdy nadchodzą święta i dom taki pusty. Oczywiście bycie jedynakiem to także wiele przywilejów. Jako dziecko zwykle miałam/mogłam więcej od moich koleżanek, również miałam lepszy kontakt z rodzicami. Córka jak na razie nie wspomina o rodzeństwie. Czasami tylko wzdycha, że fajnie by było gdyby Julka (koleżanka) była jej siostrą ot i tyle. Gdybym miała mieć 2 dzieci to chciałabym aby różnica wieku miedzy nimi nie była większa niż 2 lata i aby były jednej płci ott tak, też dla wygody Odpowiedz Link Zgłoś
pam_71 Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 01.10.09, 11:40 Gdybym miała mieć 2 dzieci to chciałabym aby różnica wieku miedzy nimi nie była większa niż 2 lata i aby były jednej płci smile ott tak, też dla wygody smile Dla wygody polecam jednak płeć odmienną Mniej kłopotów z uświadamianiem damsko/męskim ... a i na przyszłość łatwiej o kogoś na imprezę z pośród kolegów brata Odpowiedz Link Zgłoś
lenaa77 Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 01.10.09, 12:25 Jestam mamą jedynaczki i póki co nie zanosi się na zmiany Uważam, że bycie jedynakiem jest calkiem fajną sprawą (sama mam siostrę, ale nigdy nie czułam z jej strony wsparcia, bo zdecydowanie bardziej cieszyło ją niszczenie mojej samooceny i takie tam). Chciałabym mieć drugie dziecko, ale poczekam aż różnica między dziećmi będzie jeszcze większa (12-15 lat), tym sposobem będę miała dwójkę prawie jedynakow! Odpowiedz Link Zgłoś
yula Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 01.10.09, 12:37 zastanów sie poważnie nad tą dwójką prawie jedynaków. U mnie z bratem różnica wieku jest 8 lat i w dzieciństwie relacje bardzo słabe. Teraz, bardziej za braci uważałam kuzynów bliższych wiekiem niż jego. Teraz jako dorośli relacje są lepsze ale też nasze spotkania często wyglądają jako dogryzanie jeden drugiemu, tyle że bardziej żartobliwie niż poważnie. Właśnie ze względu na doświadczenia z dzieciństwa chciałam dwoje dzieci w podobnym wieku, co mam. Jak oni ocenią swoje dzieciństwo dowiem sie za naście lat Odpowiedz Link Zgłoś
carrie78 Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 01.10.09, 12:38 Ja mam jedynaczkę, bo mąż nie chce mieć więcej dzieci. Ale z doświadczenia wiem, że rodzeństwo nie jest zawsze taką fajną sprawa jak się mówi - mam brata, nawet niewiele młodszego, ale kontakt bardzo słaby, wsparcie w sumie żadne, charaktery zupełnie rożne. Jeżeli bedę mieć jeszcze dzieci kiedyś to zrobię tak jak lenaa - poeczkam aż córka jeszcze podrośnie, teraz tylko niepotrzebnie bym ją zestresowała. Jedynak jest z założenia trochę egoistyczny, ale to nie musi być wada. Odpowiedz Link Zgłoś
pam_71 Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 01.10.09, 14:44 Jedynak jest z założenia trochę egoistyczny, ale to nie musi być wada. Jest spora grupa jedynaków, którzy z racji braku rodzeństwa mają na tyle silną potrzebę zaistnienia w grupie, że często bywają wykorzystywani przez innych i brak im kompletnie asertywności. Sa bardzo przewrażliwieni na swoim punkcie i zbytnio przeżywają każda porażkę. Na drugim biegunie mamy totalnych egoistów tłumaczących każde swoje zachowanie koniecznością wyższą ;-p Pierwsi oddają wszystko,a drudzy zagarniają do siebie. Nie zaobserwowałam jedynaka złotego środka ... niestety Jedynak nie ma dobrego startu w dorosłość i często musi poświęcić więcej pracy nad sobą aby osiągnąć to co rodzeństwa naturalnie wypiją z kubka brata/siostry Pozdr Odpowiedz Link Zgłoś
fogito Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 01.10.09, 14:56 pam_71 napisała: > > Jest spora grupa jedynaków, którzy z racji braku rodzeństwa mają na tyle silną > potrzebę zaistnienia w grupie, że często bywają wykorzystywani przez innych i > brak im kompletnie asertywności. Sa bardzo przewrażliwieni na swoim punkcie i > zbytnio przeżywają każda porażkę. Jak byś o moim pięcioletnim synku pisała ;/ Właśnie tego się boję. On bardzo chciałby mieć rodzeństwo a ja bardzo chciałabym mieć drugie dziecko. Póki co się nie udaje ;/ Myślimy nawet o adopcji. Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 02.10.09, 00:14 > Jedynak nie ma dobrego startu w dorosłość i często musi poświęcić więcej pracy > nad sobą aby osiągnąć to co rodzeństwa naturalnie wypiją z kubka brata/siostry > > to stwierdzenie jest prawdziwe także dokładnie na odwrót. Po prostu są plusy i minusy bycia jedynakiem oraz plusy i minusy posiadania rodzeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
pam_71 Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 02.10.09, 09:06 to stwierdzenie jest prawdziwe także dokładnie na odwrót. Po prostu są plusy i minusy bycia jedynakiem oraz plusy i minusy posiadania rodzeństwa. Chyba jednak nie do końca Patrzę na moją dwójkę i przywołuje swoje doświadczenia z jedynakowego dzieciństwa. Chodzi o zachowania społeczne, o rywalizację, naukę kompromisu ...o to że najpierw Ty a potem Ja (a następnym razem na odwrót) ... Nie pisze, że jedynak tego nigdy się nie nauczy. To nie tak. Ale mając w domu rodzeństwo(konkurencję ale również i dobrego kumpla) te wszystkie zachowania są naturalne i sytuacje konfliktowe/sporne zdarzają się codziennie. Łatwiej jest więc takim dzieciom podnieść się po niepowodzeniach, otrzepać i iść dalej. Nie tym razem to następnym. Bo już od małego wiedzą, że nie zawsze się jest pierwszym i w czymś the best. Czasem ktoś Cię wyprzedzi Jedynak tego nauczy się dopiero w przedszkolu/szkole, a i tak wracając do domu będzie miał 100% gwarancję oazy spokoju (bo Tata przecież nie zabierze mu ulubionego samochodziku ). Oczywiście bycie jedynakiem ma też swoje plusy ... ale według mnie posiadanie brata/siostry ma tych "+" więcej ... ale to moja subiektywna ocena Moja Mama miała dwóch braci. Ja jestem sama. Mam dwoje dzieci ;-p Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 02.10.09, 10:54 > Chyba jednak nie do końca > Patrzę na moją dwójkę i przywołuje swoje doświadczenia z jedynakowego > dzieciństwa. Chodzi o zachowania społeczne, o rywalizację, naukę kompromisu ... > o > to że najpierw Ty a potem Ja (a następnym razem na odwrót) ... tak, to są plusy posiadania rodzeństwa, ale dotyczą tylko zachowań społecznych. Natomiast są inne dziedziny, w których bycie jedynakiem ma plusy / daje przewagę i o to miałam na myśli pisząć: to stwierdzenie jest prawdziwe także dokładnie na odwrót. Po prostu są plusy i minusy bycia jedynakiem oraz plusy i minusy posiadania rodzeństwa. Odpowiedz Link Zgłoś
pam_71 Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 02.10.09, 11:07 Natomiast są inne dziedziny, w których bycie jedynakiem ma plusy / daje przewagę Np. ?! Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 02.10.09, 11:47 > Np. ?! większe poczucie odpowiedzialności, większy poziom konsekwencji, poczucie własnej wartości, umiejętność wytyczania celów, proaktywność, Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 02.10.09, 12:25 www.babyboom.pl/dzieci_3_5/wychowanie/jedynacy.html# babyonline.pl/maluch_rodzenstwo_artykul,1455.html?print=1 Odpowiedz Link Zgłoś
pam_71 Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 02.10.09, 15:03 Bardzo fajne artykuły, choc nie ze wszystkim się zgadzam to akurat ten punkt ...zbyt surowa postawa wobec dziecka może sprawić, że będzie ono pozbawione wiary we własne siły. prześladuje mnie do dzisiaj Co pociągnęło za sobą (w moim przypadku) obalenie twierdzenia iż Bycie jedynakiem to niemal gwarant postawy emanującej pewnością siebie i wiary we własne siły – choć dzieci posiadające rodzeństwo łatwiej odnajdują swoje miejsce w grupie, to rzadziej niż jedynacy zajmują pozycję lidera, częściej zaś znajdują się na szarym cichym końcu Nie zastanowiło Cię, że w tym artykule więcej jest jednak wad niż zalet ?! Zdaję sobie doskonale sprawę,że większość "prześladujących mnie demonów dzieciństwa" to w dużej mierze efekt cech wrodzonych i wychowania ... ale gdyby moja Mama miała jeszcze jedno dziecko wtedy jej metody wychowawcze byłyby inne/lepsze ?! Tego się już nie dowiem ;-p Odpowiedz Link Zgłoś
chalsia Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 02.10.09, 18:25 > Bardzo fajne artykuły, choc nie ze wszystkim się zgadzam a ja doświadczyłam wszystkich plusów bycia jedynakiem. A z minusów - odpowiedzialnośc za rodziców, umiejetności społeczne w grupie (zdecydowanie lepsza jestem w kontaktach jeden na jeden), nie jestem ekspertem w "czytaniu" emocji. Odpowiedz Link Zgłoś
tijgertje Re: do mam jedynaków i jedynaków- tylko:) 01.10.09, 12:53 Mam 3 rodzenstwa i tylko jedno dziecko. Chcialam duza rodzine , ale los zdecydowal inaczej. Gdybym miala wybor, to jeszcze kilkoro dzieci bym wolala miec, ale musze akceptowac sytuacje taka jaka jest. Mlody ma autyzm i rodzenstwo na pewno nauczyloby go lepszego funkcjonowania w grupie, sen mi z powiek spedza swiadfomosc, ze kiedys bedzie sam. Moja rodzina mieszka 1500km od nas i nie mamy zbyt czestych kontaktow, maz jest adoptowany, ma przyrodniego brata, ktory w zsadzie odzywa sie tylko jak mu cos bardzo trzeba, nawet jak sie w ich okolice wybieramy to potrafia zadzwnic, ze mamy nie przyjezdzac, bo nie zapowiedzielismy sie 2 tygodnie wczensiej. Tak,z e mlodemu na pewno latwo w zyciu nie bedzie, ale moge go co najwyzej nauczyc samodzielnosci i zasad relacji z innymi ludzmi. Odpowiedz Link Zgłoś
zebra12 Nie jestem jedynaczką, nie mam jedynaka, ale... 01.10.09, 16:37 Moje dzieci są juz w szkole i codziennie widzę jak się kłócą, biją, mówią, że się nienawidzą... Dlatego czasem się zastanawiam czy to rodzeństwo powołujemy na świat dla siebie czy dla naszego jedynaka... Bo czasem dziecko woli być samo. I może czuć się nieszczęśliwe z rodzeństwem. Odpowiedz Link Zgłoś
kamkap Re: Nie jestem jedynaczką, nie mam jedynaka, ale. 02.10.09, 09:58 > Moje dzieci są juz w szkole i codziennie widzę jak się kłócą, biją, > mówią, że się nienawidzą... tez sie biłam z moim bratem, szyby w drzwiach co troche tłuklismy, ale pozniej, mimo 5 lat roznicy, swietnie sie dogadywalismy, i tak jest do dzis. Moja córka jest jedynaczka.I niestety tak juz zostanie. Troche mi zal, ze bedzie sama, nie bedzie miala sie na kim oprzec, ale cóz takie jest zycie. Odpowiedz Link Zgłoś
k1234561 Re: Nie jestem jedynaczką, nie mam jedynaka, ale. 02.10.09, 10:41 Ja jestem jedynaczką i moja córka również.Nigdy nie pragnęłam rodzeństwa.A już szczególnie teraz kiedy jestem dorosła i widzę,że jakieś 80% rodzeństw które znam najczęściej są skłócone,a to z powodów spadkowych a to z powodów finansowych,że jednemu się lepiej powodzi,drugiemu nie,że rodzice temu dołożyli do zakupu mieszkania a drugiemu tylk kupili tuję do ogródka,że np.wnuki siostry czy brata bardziej kochane itd.Dlatego cieszę się,że nie mam rodzeństwa,oczywiście nie generalizuję,są i bardzo zgodne rodzeństwa np.mój mąż i jego 2 braci. Mam dużo zanjomych i przyjaciół.Samotności się nie boję.Lubię siebie i się ze sobą nie nudzę.Moja córka też jest jedynaczką.Nigdy o rodzeństwie nie wspominała.Teraz zapytana czy chciałaby siostrę lub brata zawsze odpowiada,że nie.Mnie mój układ bardzo odpowiada. Odpowiedz Link Zgłoś
pam_71 Re: Nie jestem jedynaczką, nie mam jedynaka, ale. 02.10.09, 11:14 Mnie ów układ zaczął parzyć w d... już za dorosłego. I do dzisiaj z lekka ubolewam Najbardziej zaś łatka, że jedynak to egoista Odpowiedz Link Zgłoś
pam_71 Re: Nie jestem jedynaczką, nie mam jedynaka, ale. 02.10.09, 11:19 Bo czasem dziecko woli być samo. I może czuć się nieszczęśliwe z rodzeństwem. No ..takie chwile i uczucia są chyba naturalne. Moje w takich razach zamykają się w swoich pokojach (zdarza się to dość rzadko, ale jednak) Kiedy im przejdzie - wychodzą do "świata" Ja nie dość, że nie miałam na kogo się obrazić to jeszcze nie miałam przed kim drzwi zamykać ;-p O sztuce godzenia się nie wspominając .. ech. Odpowiedz Link Zgłoś
natkare Re: Nie jestem jedynaczką, nie mam jedynaka, ale. 02.10.09, 22:01 Przez pierwsze 8 lat swojego życia byłam jedynaczką ,samotną zagubioną dziewczynką pośród dorosłych... potem już byłam starszą siostrą. Mam młodszą siostrę i pomimo różnicy wieku , czasami jakiś nieporozumień , biegnącego naprzód życia , wiem że mam osobę która kocham i która mnie bardzo kocha... Na początku z racji różnicy wieku byłam raczej jej opiekunką , niż siostrą ... przez jakiś czas wołała na mnie moja druga mama , ponieważ byłam zawsze kiedy mnie potrzebowała . Teraz jesteśmy dorosłymi kobietami , ja mam 3 dzieci (+ jedno latjące ) ona 2 synków. Nadal się wspieramy , nasza więź jest bardzo silna , mój szwagier jest bardzo zazdrosny o nasze "współistnienie" , rozumiemy się bez słów .. Mam nadzieję ze moje dzieci też stworzą takie relacje miedzy sobą. POZDR Odpowiedz Link Zgłoś
kanna Re: Nie jestem jedynaczką, nie mam jedynaka, ale. 04.10.09, 23:18 Bardzo Ci współczuję, zebra 12 Moje dzieci sa w przedszkolu i szkole i codziennie widze, jak o siebie dbaja, bawią się razem, objasniają sobie świat i dają wsparcie A co najwazniejsze - zajmują się sobą nawzajem i ja mam (większy) spokój Odpowiedz Link Zgłoś
hanna26 Re: Nie jestem jedynaczką, nie mam jedynaka, ale. 08.10.09, 00:33 Jestem jedynaczką. Niestety. Uważam, że rodzeństwo - wychowane w przyjaźni do siebie nawzajem - to największy dar, jaki możemy otrzymać od naszych rodzciów - oprócz życia. Co później zrobimy z tym darem - to już nasz problem i nasza sprawa. Ja tego daru niestety nie otrzymałam. Otrzymał mój mąż - ma troje rodzeństwa, wszyscy się ze sobą przyjaźnią, zawsze może na nich liczyć. Podobnie moje najbliższe przyjaciółki. Ja nie. Ale mam za to troje dzieci i bardzo się z tego cieszę. Cieszę się, kiedy widzę, jak się razem bawią, bronią się nawzajem. Po prostu się lubią. Odpowiedz Link Zgłoś