nolus
14.10.09, 21:14
problem dotyczy 14-letniego chłopca, który jest naprawdę wyjątkowo
roztargniony i ma problemy ze skupieniem się.ja sama nie wiem czy to podchodzi
pod problem czy nie, no bo fakt- wiele ludzi ma problem ze swoim
roztargnieniem i żadna to choroba,ale... u tego chłopca jest to naprawdę tak
częste i niestety wpływa na jego funkcjonowanie wśród rówieśników w klasie i
postrzeganie przez nauczycieli. przykłady:
*wiecznie nie wie co się dzieje na zajęciach, zapomina polecenia nauczyciela
już po minucie(np. nauczycielka daje 10 minut na zrobienie samodzielnie
jakiegoś ćwiczenia, każe jemu przeczytać,a on czyta albo inne ćwiczenie albo
nie te przykłady, które powinien)
*ciągle się pyta innych co zrobić, a potem i tak nie wie o jakie
zadania/ćwiczenia chodziło
*zadania domowe to samo- bardzo często robi nie to co powinien, bo "źle usłyszał"
*ma ciągłe problemy z praca w grupie, nikt nie chce z nim pracować, bo zrobi
coś nie tak, pominie albo wykona robotę, której nie powinien
efekt: budzi irytację nauczycieli i coraz większą niechęć kolegów. nie zdziwię
się jeśli niedługo zacznie robić za klasowego "kozła ofiarnego".ja wiem, że w
każdej klasie znajdzie się taki zakręcony osobnik, ale skoro budzi to taką
niechęć ze strony innych,to może faktycznie jest to jakiś problem.
i nie, chłopak się w nikim nie zakochał i nie udaje poprzez takie zachowanie,
że nie chce mu się uczyć. wręcz przeciwnie, wyniki ma bardzo dobre. wcześniej
był lekko roztargniony, ale teraz niestety przekracza to chyba normę.