szpilkaaa
21.10.09, 23:29
Dobry wieczór,
pytanie może brzmi zaczepnie,ale..
udzielam korepetycji dwóm dziewczynkom.Chodzą do jednej klasy(4 klasa szkoły podstawowej).
Dziewczynki mają podręcznik ,który jest rozpisany chyba na 13 rozdziałów.
Niestety jakiekolwiek ''figury gramatyczne''(ściśle chodzi mi tutaj o czasy:
-present simple
-present continous)występują dopiero pod koniec podręcznika.
Wcześniej jedynym czasownikiem,który jest używany jest czasowników ''to be''.
Inne rzeczy to:
-kolory(podstawowe)
-narodowości(bodajże 4 czy 5)
-nazwy przedmiotów
-godziny
Ten materiał póki co został opanowany(tak właściwie to za dużo powiedziane..).
Teraz mam do Was pytanie:
czy jeżeli zacznę wprowadzać dziewczynkom ''bardziej rozbudowaną'' gramatykę jak chociażby czas present simple czy to zadziała na ich szkodę czy raczej będzie z tego jakiś pożytek.
Dodam,że dziewczyny ogólnie są raczej mało chętne do współpracy o czym może świadczyć chociażby fakt ,że od 1 września( a raczej od 4 lat bo angielski miały już w zerówce oraz przez okres nauczania początkowego) nadal nie są w stanie zapamiętać zaimków typu:ja ,ty ,oni..
Współpracuje jeszcze z 4 innymi osobami(maturzyści i osoby dorosłe ,które chcą wyjechać) i zajęcia oraz stosunek do nich samych jest całkiem inny..
a może ja wymagam za dużo?