starszasiostrajeden
31.10.09, 00:32
Witam! Jestem nową osobą na tym forum i w sumie moze tylko gosciem.
Pisze jednak z nadzieja , ze mamy ,, udzielające,, sie na forum mi
pomogą.
Moj 15 letni brat spotyka sie od kilku tygodni z dziewczyną w swoim
wieku. Nic w tym zlego , nawet przyjemnie na nich patrzec ,
przypominac sobie swoje pierwsze milosci.
Rzecz jednak w tym , ze owa dziewczyna jest nim zauroczona, moze
zakochana a on zwyczajnie , jak sie przyznal, bawi sie Nią i jej
uczuciami. Mowi, ze od poczatku ją oklamywal , ze darzy ja jakims
uczuciem , satysfakcje sprawialo mu samo zdobywanie jej i obserwacja
jej zachowan , tego jak łatwo za pomoca czulych slow mozna kogos
sobą zauroczyc .
Gdy uslyszalam te historie i jego pytanie ,, jak mam to odkrecic bo
z jej strony zaszlo za daleko?,, na mysl przyszly mi stereotypowe
zachowania mezczyzn - czule słówka, klamstewka , chec zdobywania dla
samego zdobycia- i pewna naiwnosc nas kobiet .
Prosze Was, drogie mamy o pomoc , bo zapewne macie wiecej
doswiadczenia niz ja siostra prawie 30 letnia , jednak bez wlasnych
dzieci. Czy i jak odkrecic te sytuacje? Jak wytlumaczyc
nastolatkowi , ze kazdy ma uczucia i nikt nie moze sie nimi bawic,
ze najwazniejsza jest prawda , ze za klamstwo trzeba poniesc
konsekwencje, ze trzeba miec odwage mowic prawde . I czy w tej
sytuacji powiedziec pietnastolatce prawde ?
Dziekuje . Monika