czy to prawda, że siostry zakonne i księża

04.11.09, 14:20
czy to prawda, że siostry zakonne i księża nie muszą mieć przygotowania czy
kursu pedagogicznego ucząc religii w klasach 1-3?
dziękuję.
    • aguti88 Re: czy to prawda, że siostry zakonne i księża 04.11.09, 23:31
      ale że jak to niemuszą
      ja sie tam nieznam ale dla mnie jest to dziwne mówiąc łagodnie że
      niemuszą moim zdaniem powinni mieć takie kursy i tyle bądz co bądż
      są pedagogoami
      • nena22 Re: czy to prawda, że siostry zakonne i księża 05.11.09, 18:57
        ciekawy tytuł, aż się zaniepokoiłam co też oni razem robiąwink
        A co do tematu to wydaje mi się,ze kazdy kto uczy dzieci musi mieć
        kursy pedagogiczne skonczone czy sie mylę? Ale kursy jak to kursy
        różne bywają...
        • kannama Re: czy to prawda, że siostry zakonne i księża 05.11.09, 20:28
          Studia teologiczne w seminarium obejmuja kurs
          pedagogiczny...podobnie jak na innych przedmiotach typu matematyka,
          geografia itp.Maja także podczas studiów praktyki w szkole.
          Zakonnice zwykle równiez kończą studia teologiczne, wiec sytuacja
          jest adekwatna.
    • kasper68 Re: czy to prawda, że siostry zakonne i księża 05.11.09, 20:25
      Nieprawda. Zarówno siostry zakonne, księża jak i świeccy katecheci muszą być po
      studiach teologii na których jest pedagogika i psychologia.
      • aniask_mama Re: czy to prawda, że siostry zakonne i księża 05.11.09, 20:59
        Żadne studia, wystarczy coś, co się nazywa "kolegium teologiczne" i
        trwa 3 lata, wiem, bo kończyłam i siostry zakonne też ze mna byływink
        • sion2 Oczywiscie że muszą! 05.11.09, 22:09
          Katecheta jest takim samym nauczycielem jak kazdy inny jesli chodzi o wymagania
          MEN. Od kilku lat żadna dyrekcja nie ma prawa zatrudnic katechety, ksiedza,
          zakonnicy jesli ten nie ma studiow oraz przygotowania pedagogicznego zwanego
          pedagogizacja. Ja robilam papiery na swiecka katechetke i spisze z mojego
          swiadectwa co wchodzi w sklad kursu pedagogizacji:
          Wyklady:
          psychologia ogolna 90 godz
          katechetyka/dydaktyka nauczania 60 godz
          Biblia w katechezie 30 godz
          Psychologia rozwojowa i wychowawcza 60 godz

          Cwiczenia
          katecheza dla uczniow niepeln intelektualnie - 30 godz
          biblia w katechezie 30 godz
          Hospitacje i praktyki 60 godz
          Omowienie praktyk 30 godz

          hospitacje to sa takie ze chodzi sie do szkoly po 4 studentow na lekcje i jeden
          prowadzi lekcję a reszta wraz z nauczycielem prowadzacym siedzi i obserwuje a
          potem jest wspolne omowienie i krytyka

          oczywiscie tematy Biblia w katechezie czy katechetyka sa scisle zwiazane z
          nauczaniem religii ale reszta nie i jest nauczana przez swieckich profesorow
          psychologii, dydaktykow i wykladowcow

          kurs trwa caly rok (oprocz normalnych studiow teologicznych piecioletnich
          oczywiscie)
          • loola_kr dziekuje bardzo! 05.11.09, 22:35
            dziekuję bardzo!
            miałam sprzeczne informacje, tzn wydawało mi się niemożliwe, żeby uczyć dzieci
            bez przygotowania... (chociaż siostra w klasie mojego dziecka chyba spała na
            zajęciach bo krzyczy, wali plastikową butelką w biurko jak chce zwrócić na
            siebie uwagę i mówi do dzieci per "ty świnio"...sad)
            • hugollina Re: dziekuje bardzo! 05.11.09, 22:48
              matko, wlasnie przeczytalam- idz do dyrekcji, ty swinio- ot, nasz kler! w glowie
              sie nie miesci!
              • loola_kr ehhh 05.11.09, 23:00
                ja już zrobiłam "awanturę" siostrze (wyparła się przy rodzicach chociaż kilkoro
                dzieci o tym mówiło), rozmawiałam z wychowawczynią (ona wierzy dzieciom,
                zauważyła, że siostra sobie nie radzi i nie za bardzo lubi dzieci).
                I po tym siostra rozmawiała z dziećmi w klasie (że ona tak nie mówiła, że źle
                zrozumieli, dzieci już same nie wiedziały czy słyszały czy nie i uważa za sprawę
                załatwioną i wyjaśnioną). Moja córka powiedziała, że wie jak było (bo akurat do
                niej tez tak powiedziała) ale stwierdziła: "niech będzie jak siostra chce"...
                W każdym razie stanęło na tym, że i pani i my rodzice mamy obserwować a gdyby
                się coś wydarzyło to idziemy do dyrektorki.
                ehhh
                a wcześniej była taka fajna katechetka...
                • 0golone_jajka Re: ehhh 10.11.09, 13:19
                  Czarni zawsze wykręcą kota ogonem. Dyktafon trzeba dziecku kupić smile
    • hugollina Re: czy to prawda, że siostry zakonne i księża 05.11.09, 22:47
      loola, a czemu pytasz? smile
      bo kiedys przeczytalam na forum krakowskim, ze twoja pociecha do tej szkoly co
      moj synchodzi. czyzby ci sie siostra nie podobala? smile
      a na temat- nie wiem, ale chyba powinni, nie?
      mielismy w tamtym roku swiecka katechetke- porazka, dzieci sie jej balysad tym
      roku ksiadz- superowski, ale zadnego przygotowania chyba nie ma- okielzac
      dzieciakow raczej nie umie. ale fajny facet, wiec mu sie to trocje zapomina...
    • alabama8 Re: czy to prawda, że siostry zakonne i księża 06.11.09, 12:10
      We wczesnych latach 80-tych chodziłam na religię do Kościoła Św.
      Zygmunta w Wawie - oprócz strachu i terroru na "katechezie" pamiętam
      jeszcze, że krnąbrni dostawali linijką po łapach. Mocno. Tak więc
      widzę, że na przestrzeni lat edukcja zakonna poszła mocno do przodu,
      jeśli na razie argumentacja kończy się na poziomie "ty świnio".
      To chyba jednak was nie pociesza wink
      • condor Re: czy to prawda, że siostry zakonne i księża 09.11.09, 21:43
        Jakiś czas temu pokazywali w telewizji reportaż o domu opieki gdzie jedna z
        sióstr zakonnych biła po twarzy i szarpała bardzo mocno za włosy,
        niepełnosprawną dziewczynę. Ten film pokazywano różnym osobom i np: przełożone
        tej siostry dopatrzyły się tego że siostrzyczka tylko przytrzymuje za głowę
        dziewczynę a ta się wyrywa. Skandal ! Złapane za rękę mówią że to nie jest ich
        ręka. Dlatego też nie dziwi mnie fakt opisywany wcześniej o fałszywym
        świadectwie siostry katechetki. Ci ludzie ; księża, zakonnice i cały ten kler,
        zbudowali swoją organizację na kłamstwie właśnie i podporządkowywaniu owieczek
        celem ich strzyżenia. Kto czyta biblię widzi jak dalece postępowanie kleru
        odbiega od słów ewangelii - powiem więcej - robią dokładnie na odwrót. Ale widać
        już światełko w tunelu wink coraz więcej ludzi przegląda na oczy i zaczyna myśleć
        RACJONALNIE, dzięki czemu kościół traci kolejnych sponsorów. Oby tak dalej !
      • hanna26 Re: czy to prawda, że siostry zakonne i księża 09.11.09, 23:42
        alabama8 napisała:

        > We wczesnych latach 80-tych chodziłam na religię do Kościoła Św.
        > Zygmunta w Wawie - oprócz strachu i terroru na "katechezie"
        pamiętam
        > jeszcze, że krnąbrni dostawali linijką po łapach. Mocno.

        Czy chodzi o kościół św. Zygmunta na warszawskich Bielanach, przy
        placu Konfederacji? shock Bo tak się składa, że ja akurat też tam
        chodziłam na religię w latach 80-tych i nic takiego sobie nie
        przypominam shock shock shock Wręcz przeciwnie, religia była fajna, miło ją
        wspominam, chodziłam z przyjemnością. Żal mi dziesiejszych
        dzieciaków, że muszą mieć religię w szkole, moim zdaniem nie był to
        najlepszy pomysł sad
      • loola_kr u nas też 10.11.09, 11:39
        jak chodziłam na religie w podstawówce był to głęboki PRL tez ksiądz nas tłukł
        drewniana listwą po rekach. uspokoił sie trochę jak wybił koleżance kciuk i
        miała w gipsie. Do tego brał dziewczynki na kolana i targał je za policzki - ale
        sie tego bałam bo mu strasznie z gęby śmierdziało...
        • andaba Re: u nas też 15.11.09, 19:21
          loola_kr napisała:

          jak chodziłam na religie w podstawówce był to głęboki PRL tez ksiądz
          nas tłukł
          > drewniana listwą po rekach

          Mam wrażenie, że wtedy była to normalna procedura. Nas akurat ksiądz
          nie lał, ale nauczyciele w szkole owszem. Linijką albo wskaźnikiem.
          Linijką po otwartych dłoniach. Auć.

          A wracając do pytania - na pewno musza miec przygotowanie. Ale jak
          ukończenie ASP nie czyni z kogoś wielkiego artysty, to ukończenie
          pedagogiki nie czyni ze wszystkich dobrych nauczycieli. Potejrzewm,
          że dotyczy to nie tylko katechetów, ale to oni mają w tym kraju
          najbardziej przechlapane.
          • pam_71 Re: u nas też 16.11.09, 11:00
            Podejrzewm, że dotyczy to nie tylko katechetów, ale to oni mają w tym kraju
            najbardziej przechlapane.

            Jak dla mnie nie tyle "przechlapane" co z racji wartości jakie reprezentują i
            tego, że powinni dawać dobry przykład wink są bardziej narażeni na krytykę ( ..
            niestety w wielu przypadkach słuszną).
Pełna wersja