wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci

05.11.09, 23:51
Byłam dziś na pierwszej wywiadówce. Mój syn chodzi do 1 klasy. Czekaliśmy pod
klasą na indywidualne spotkania z panią i z rozmowy z niektórymi rodzicami
wynikło, że pozwalają swoim dzieciom oglądać Cartoon Network. Tak się składa,
że z relacji syna oraz własnych obserwacji stwierdziłam, że są to właśnie
najbardziej agresywnie zachowujący się chłopcy. Między innymi mama
największego chyba łobuza uznała za stosowne zostawić syna samego w domu, w
czasie, kiedy poszła na wywiadówkę, pod opieką telewizji właśnie. Ja sądziłam,
że muszę wynająć opiekunkę na ten czas. O wpływie chamskich kreskówek na
zachowanie się dzieci sporo się mówi, ale jak przychodzi co do czego, to
zamiast postawić sprawę jasno, robi się uniki. Dlaczego nie jest to pierwsze
pytanie wychowawczyni do rodziców dziecka, które sprawia kłopoty: czy ogląda
taką telewizję? Bo jej wpływ na zachowanie dziecka widać gołym okiem? +
przyzwalające zachowanie rodziców. Niedawno rozchorował się mój syn, kiedy
odprowadziłam go pierwszy raz po chorobie do szkoły, wracając do domu
spotkałam jego kolegę odprowadzanego przez mamę innego kolegi. Ten chłopiec
najpierw zapytał się mnie, czy mój syn wrócił do szkoły i tak się ucieszyłam
trochę, bo to takie sympatyczne było, a jak już ich minęłam, dodał bardzo
głośno: "znów będzie kogo lać". Ja z nim później porozmawiałam, ale zdziwił
mnie kompletny brak reakcji tej pani.
    • hugollina Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 08:08
      przesadzasz, upraszczasz obrzydliwie!
      1. jakbym nie miala mlodszego dziecka- to moj pierwszak zostawal by sam. tak
      zostaje na kilka godzin nawet, ale nie jak ide na wywiadowke. niekoniecznie pod
      opieka telewizora: jak chce, to sobie moze wlaczyc. ma tez psp.
      2. 7 latki to nie takie maluszki- oczywiscie siedzenie godzinami przed CN to
      przesada, ale niekoniecznie wplywa na agresje... na agresje wplywa ogolne model
      wychowania dziecka, a takze to czy dziecko umie inaczej niz za pomoca przemocy
      zbudowac relacje z innymi, jakie ma poczucie wlasnej wartosci (im nizsze, tym
      czesciej staje sie agresorem, albo bijacym), czy ma mozliwosc pozytywnego
      spozytkowania swojej energii etc. a nie CN!
      bajki sa z pozoru obrzydliwesmile, ale jak sie przyjzysz, to maja nawet wartosci...
      moj syn, 8 latek oglada tak z troche dziennie- z powodow lingwistycznych, oglada
      po angielskusmile martwi mnie, ze trudno mi moja 4 latke odpedzic- bo ona jszcze
      nie rozumie, moze tylko przemoc wylowiocsad
      ale twoja opinia bardzo jednostronna...
    • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 08:31
      Upraszczasz, generalizujesz i to w dodatku w histerycznym tonie.

      W ostatnią historyjkę - tę, ze spotkaniem chłopca i komentarzem - mimo wszystko nie wierzę.

      NIC CI DO TEGO, sasanko, pod czyją opieką matka zostawia "łobuza" w domu. Ja zostawiam 6-latka na kilkanaście minut pod opieką komputera, zapewne wejdzie na strony porno i się zdemoralizuje do cna a potem w wieku lat 12 zacznie gwałcić staruszki.

      A ty piszesz w tonie oburzenia z nutami histerii, do tego spłycając okrutnie i wyolbrzymiając wpływ kreskówek na zachowanie dziecka. I co, sądzisz że wystarczy łobuzowi wyłączyć Cartoon Network, i łobuz przestanie być łobuzem?
      BTW, jakie zachowania agresywne przejawiają te dzieci? Czy twoje dziecko jest w jakiś szczególny sposób krzywdzone, "lane", czy chłopcy mu dokuczają w agresywny sposób, czy wybrali go sobie na "ofiarę"?

      CytatDlaczego nie jest to pierwsze pytanie wychowawczyni do rodziców dziecka, które sprawia kłopoty: czy ogląda taką telewizję? Bo jej wpływ na zachowanie dziecka widać gołym okiem? + przyzwalające zachowanie rodziców.

      Dobrze. Czy możesz podać konkrety tego wpływu co go widać gołym okiem? Chodzi mi o dowód na to, że eskalacja zachowania agresywnego wynika z oglądania "chamskich kreskówek", a nie z braku wychowania czy niewłaściwego wychowania. Argument "przecież wszyscy wiedzą, że te bajki nie są dla dzieci i że namawiają do przemocy" nie przemawia do mnie, konkret poproszę smile. Bez histerii, jeśli można.
      • wasil_ka Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 09:10
        Bzdury, bzdury, bzdury.
        Mój synek ogląda CN - ale nie non stop, rano jak wczesnie wstanie i
        czasem w nagrodę. Nidgy nie miał problemu z agresją. Nidgy nikogo
        nie pobił. Nigdy nikt na niego nie naskarżył.
        Ja jestem maniaczką czytaczką a najlepiej odpoczywam przy mrocznych
        thrillerach, super okrutnych, gdzie krew sie leje - od wczesnej
        młodości. Nigdy nikogo nie skrzywdziłam fizycznie.


      • mama_dorota Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 09:40
        Ja bym zwróciła uwagę przede wszystkim na ton głosu, jakby "z
        zaciśniętymi zębami", stałe napięcie, w jakim trzyma "bajka", odzywki
        typu "durniu", "głupku", wyśmiewanie się z innych itp.
        • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 10:01
          Cytatodzywki
          typu "durniu", "głupku"


          Całkiem dużo takich odzywek słyszałam w tzw. bezpiecznych bajkach dla dzieci (nawet w filmie o słodkich kucykach Pony) oraz w produkcjach Disney-Pixar, więc nie powiedziałabym że to jakiś wyróżnik smile
    • mama_dorota Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 09:33
      A ja uważam, że masz całkowitą rację. Rodzice, którzy pozwalają
      dzieciom oglądać CN okazują totalny brak wiedzy lub zainteresowania
      na temat postaw prezentowanych przez postacie z tych kreskówek. Moje
      dzieci były uczone od maleńkości, że jest wiele dobrych bajek, ale na
      CN to ogromna rzadkość. Ona świetnie potrafią powiedzieć, co w tych
      bajkach jest złego, zauważają ton głosu, który jest pełen agresji i
      inny wpływ tych kreskówek od takich bajek, które nadają się dla
      dzieci.
      A mamom, które zarzucają założycielce wątku histerię zalecam terapię
      szokową. Pooglądajcie sobie tak CN przez 2-3 godziny każdego dnia
      przez tydzień. Jak macie w głowie trochę oleju, to zmienicie zdanie.
      • mama_dorota Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 09:38
        A z opieką telewizji, to myślę, że dużo zależy od dziecka. Ja
        zostawiam dzieci pod opieką ciekawej bajki z wypożyczalni i komórką
        pod ręką na max 1,5 h (9 i 7 lat), ale długo nie odważałam się
        zostawiać ich razem, bo bałam się bijatyki. Syn zostawał sam od m/w 7
        lat na 30 minut, córka od ok 5 lat na podobny czas, ale starałam się
        poprosić sąsiadkę, żeby zajrzała do niej, w każdym razie w domu była
        sama. Szczerze mówiąc mój syn wraca do domu sam ze szkoły (ok 100 m)
        od połowy II klasy, a jak kilka razy musiał pójść do świetlicy, bo
        klucza zapomniał, to wracał z guzem i podobnymi "kwiatkami".
      • wasil_ka Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 09:45
        U nas w domu żadnego kanału tv nie oglada się 2-3 godziny.
        CN - zwykle jest to 10 min rano ( nie zawsze)
        W sobotę chyba 30 min Star Wars, czasem jeszcze coś tem innego. 2-3
        godziny to u nas się czyta książki.
        Zwalanie odpowiedzialności za zachowanie dziecka na program
        telewizyjny jest bardzo wygodnickie, a trzymanie dzieciaka na
        bajkach o czerwonym kapturku, Bolku i Lolku oraz Makowej Panience
        może okazać się wysoce niekomfortowe dla tego dziecka w przyszłości.
      • mama_dorota Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 09:45
        W temacie zostawiania dzieci pod opieką telewizji uważam, że nie masz
        racji. Nie zawsze można zorganizować opiekunkę, a ja uważam, ze moje
        dzieci, które regularnie toczą ze sobą boje są bezpieczniejsze, gdy
        wypożyczę im coś ciekawego na DVD (tak na 1,5 h) i zostawię komórkę pod
        ręką. Tyle, że my mamy bardzo dobre sąsiedztwo i mieszkamy na niskim
        parterze, mieszkanie ma dodatkowe wyjście na zewnątrz przez taras, a
        szkolenie na wypadek pożaru przeprowadziłam. Nie można uogólniać.
      • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 10:05
        Mamo_Doroto, ale oczywistą rzeczą jest fakt, że CN to kreskówki przeznaczone dla młodzieży i dla dzieci w tzw. starszym wieku szkolnym.
        Jak również oczywistą rzeczą jest, że oglądanie CN nie jest czynnikiem kluczowym wywołującym agresję u 7-latka, zatem nadal będę uważać, iż autorka wątku popada w ton histeryczny - bo na wystąpienie zachowań agresywnych wpływa wiele innych, o wiele bardziej znaczących czynników niż oglądanie brutalnych i głupawych kreskówek; nie mówię, że CN w ogóle nie ma wpływu, niemniej imho ma wpływ na zasadzie UMOCNIENIA zachowań agresywnych wywołanych innym czynnikiem.
    • alabama8 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 09:43
      Zdecydowanie w wywodzie nie widać związku między oglądaniem Cartoon
      Network, a zachowaniem kolegi. Po drugie - trzeba sobie uświadomić
      że szkoła (nawet 1 klasa) to już nie jest przedszkole pełne
      malutkich ciapowatych chłopczyków i słodkich malusich dziewczątek. W
      1 klasie zaczyna się od nowa ustawianie hierarchii w grupie,
      pierwsze podziały na klasowych łobuziaków, na kujonków i na
      przeciętniaków. Zarówno wśród chłopców jak i dziewczyn. Główną
      rozrywką chłopców 6-7mi letnich w szkole są: A) zabawy żelaźniakami,
      B) bijatyki (okładnie się pluszkami, bitwy "karate",
      tworzenie "band" i "klubów").
      Niewielki wpływ na to ma fakt czy chłopcy oglądają Cartoon Network,
      czy nie. I nie sądzę, żeby 7mio latki miały oglądać Mini Mini.
      Czy znasz kreskówki z Cartoon Network, skoro się o nich tak
      krytycznie wypowiadasz? To nie tylko rąbanki w stylu Power Rangers.
      Co my tam mamy?
      - Scooby Doo - tak naprawdę ujarzmia strach przed duchami,
      mamy kulinarnego Chowdera,
      - Robotboya - tak naprawdę o przyjaźni i zaufaniu,
      - Ed, Edd i Eddy - surrealistyczny kawałek raczej dla starszych, tą
      kreskówkę nawet dorośli oglądają z rozbawieniem,
      - nonsensowny Jam Łasica - bez przerwy nawiązujący do wydarzeń
      historycznych (np. de Leon poszukujący źródła wiecznej młodości),
      - inspirujący Dom Dla Zmyślonych Przyjaciół (to właśnie na podstawie
      tej kreskówki mój młody zrozumiał co to jest sarkazm - bo był jeden
      odcinek o sarkaźmie).
      • mama_dorota Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 09:50
        Są wyjątki, ale czy kontrolujesz, czy dzieci wybierają? Moje na CN u
        babci oglądają tylko Scooby Doo. Uważam, ze ten akurat serial dobrze
        oswaja z irracjonalnym strachem, ale córka bała się i to oglądać do
        około 5 lat. W domu przyjęliśmy zasadę, że nie mamy kablówki, a bajki
        kupujemy lub wypożyczamy. Trochę też ogląda się z internetu, ale to
        kontrolujemy. Czasem pozwalamy obejrzeć coś nieodpowiedniego, ale potem
        o tym rozmawiamy. Dzieci naprawdę widzą różnicę. Jeśli od maleńkości
        dzieciątko ogląda wszystko ciurkiem, to normalne bajki je nudzą.
      • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 10:18
        CytatW 1 klasie zaczyna się od nowa ustawianie hierarchii w grupie,
        pierwsze podziały na klasowych łobuziaków, na kujonków i na
        przeciętniaków. Zarówno wśród chłopców jak i dziewczyn. Główną
        rozrywką chłopców 6-7mi letnich w szkole są: A) zabawy żelaźniakami,
        B) bijatyki (okładnie się pluszkami, bitwy "karate",
        tworzenie "band" i "klubów").


        Otóż to.
        Mój regularnie obijany w przedszkolu ciapowaty syn przyszedł z naganą za skandaliczne zachowanie na lodowisku. Pytam go, co zaszło. "Natłukłem Mikołajowi". "O, a czemuż to mu natłukłeś" - pytam. "Bo on mi natłukł chwilę wcześniej". Chłopcy zostali odesłani karnie do szatni i w szatni ... urządzili sobie zabawę w walkę, bo, jak twierdzi syn, na lodowisku sprawy się nie rozstrzygnęły. Są najlepszymi kolegami tongue_out

        Na porządku dziennym są przemyśliwania na głos syna: "Jutro musimy na przerwie z Filipem nauczyć te squeaki (dziewczynki - dopisek autorki) kogo mają słuchać". Jednocześnie klasa jest cudownie zgrana, dzieciaki się uwielbiają, żadnych zastrzeżeń od nauczycieli nie ma.


        Nie mamy TV od jakiegoś czasu, więc syn nie ogląda CN i nigdy nie oglądał. Scooby Doo zna jedynie z książek i komiksów, oglądał na kompie ze 3 odcinki Atomówek, ma swój ulubiony (hehe, o "słodziaku", jak twierdzi - małym puchatym zwierzątku które zżera miasto). Ze szkoły przynosi opowieści o Bakuganach (??? co to jest??) i niejakim Ben Tenie, ale nie domaga się oglądania.

        Z kolegami tłucze się aż miło, z dziką przyjemnością wink, nie mówiąc o cudownych zabawach w stylu "skaczemy dziewczynom na plecy z okrzykiem 'atakują łososie w ostrym sosie'".
        • dorota.alex Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 15:03
          Moje dzieciaki ogladaja CN - ale wiedza jakie bajki sa zabronione i
          jak sie zaczynaja to sami - wylaczaja telewizor albo zmieniaja kanal.
          NIe musze siedziec obok i ciagle kontrolowac. Syn w 1 klasie tez
          walczy z chlopakami, ale ostatnio na wywiadowce uslyszalam same
          pochwaly nt jego zachowania i postawy wobec innych dzieci.
          • joa66 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 15:14
            "NIe musze siedziec obok i ciagle kontrolowac"

            Nie po to się siedzi obok, żeby kontrolować. Tylko, żeby razem coś
            robić, rozmawiać o tym co się ogląda (bardzo ciekawe rozmowy mogą
            się rozwinąć)

            Oczywiście nie sugeruję, że absolutnie i pod żadnym pozorem dziecko
            nie może zostać samo przed TV, żeby rozmowa nie przepadła. Chcę
            tylko podkreślić, że siedzenie obok nie służy kontrolowaniu.
            • dorota.alex Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 15:59
              Myslalam, ze siedzienie obok ma byc pilnowaniem, czy nie ogladaja
              programow zbyt agresywnych. Oni wiedza, ze nie moga ogladac Mlodych
              Tytanow ani Hanny Montany. A rozmawianie w trakcie ogladania telewizji
              jest wg mnie wielka pomylka - ani sie nie skupia na rozmowie ani na
              ogladaniu ani to robienie czegos wspolne. My rozmawiamy w trakcie
              wspolnego gotowania, jazdy samochodem, spacerow, zabawy. Jak ja
              ogladam cos ciekawego w TV to tez nie lubie jak ktos do mnie gada.
              • joa66 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 16:22
                Ale to nie chodzi o rozmowę w trakcie filmu- w trakcie filmu to mogą
                być komentarze, albo śmiech (np. ciekawe czy dziecko śmieszy to samo
                co nas). Potem można rozmawiać - niekoniecznie w formie pogadanki o
                filmie. Do wspólnie obejrzanych filmów można się odwoływać, jeżeli
                jest okazja, w przyszłości. Tylko, żeby to robić trzeba wiedzieć co
                dziecko ogląda.
    • sempem Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 09:49
      No po prostu pomyślałby ktoś z tonu niektórych kontr-postów że bajki
      na CN są edukacyjne smile)) Bez przesady ! Angielskiego można się uczyć
      również z innych kanałów, albo z bajek na DVD w wersji oryginalnej.

      Osobiście nie lubię CN, choć moje dziecko czasem oglada te bajki u
      dziadków (my nie mamy kablówki). Ponieważ nie lubię krytykować czegoś
      czego nie znam - zrobiłam sobie z nim kiedyś taki sobotni seans CN no
      i coż... Jak dla mnie akceptowalny jest tylko Scooby Doo. Mojego 7-
      latka na zasadzie mody przedszkolno-szkolnej ciągle jeszcze fascynuje
      Ben 10, ale ja juz sama nie jestem pewna czy bardziej podobają mu się
      gadżety i możliwośc wymyślania i rysowania kolejnych potworków czy
      sama bajka. Sam przyznał że niektóre odcinki sa głupie, a komiks
      który wyprosił w kiosku okazał sie nudny. Więc bez przesady - jestem
      spokojna o jego gust. I tak jak ma wybierać w domu coś do obejrzenia
      to z reguły wybiera Franklina smile)

      Co do zostawania w domu. Myślę że dzisiaj jeszcze nie zostawiłabym go
      samego idąc na wywiadówkę. Ale to nie znaczy że nie zostaje sam kiedy
      wychodze na podręczne zakupy. Przyznaję rację - 7-latki to już nie są
      dzidziusie. A zmiany jakie zaszły w moim pierwszaku w ciągu 2
      miesięcy szkoły sa nie do uwierzenia smile

      Co do agresji wywołanej CN to jednak również bym nie generalizowała.
      Ale nie użyłabym również sformułowania "przesadzasz, upraszczasz
      obrzydliwie".

      Bajki CN są agresywne. Oczywiście nie musi się to przekładac na
      dzieci. Jedne pozostaną odporne inne natomiast wchłoną to i zastosują
      w szkole. To akurat zależy od tego jaką noszą w sobie emocjonalną
      bazę zaszczepioną przez rodziców.

      Bajki CN są agresywne. Już sama kreska niektórych kreskówek CN jest
      agresywna, a i wrzeszczący bohaterowie nie pozostają w tyle.
      Zdecydowanie można dostać kręćka siedząc z dzieckiem przy CN dłużej
      niż 3 godziny smile)
      • joa66 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 10:18
        Ale kanał CN jest chyba tylko kanałem telewizyjnym, w którym mogą
        się znaleźć RóżNE programy - dobre i złe. Chyba nikt nie jest taki
        naiwny, żeby wierzyć, że wystarczy wybrać "dobry" kanał i wszystko
        jest ok. Czy zostawienie siedmiolatka przed TV Kultura na 2 godziny
        i samego jest takie super?

        Chyba równie ważne, a nwet ważniejsze jest to czy dziecko ogląda TV
        kiedy same, czy ogląda TYLKO głupie programy, czy spędza czas z
        rodzicami i czy z nimi rozmawia, czy ma też inne rozrywki, itd.


        Nie przekonuje mnie też rezygnacja z kablówki ze względu na dzieci.
        Kablówki chyba nie włączają się same atakując nagle przerażonych
        domowników.
        • anndelumester Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 10:35
          Mam podobne odczucia. Poza tym nie bardzo rozumiem ideę spędzania przed TV 2, 3
          godzin ciurkiem i oglądania kreskówek jak leci. Są programy TV papierowe, są w
          formie elektronicznej. Wystarczy sensownie wybrać. Pomysł, by telewizor /dvd
          wychowywało dziecko do grzeczności czy do agresji jest imo wyjątkowo niemądry.
          Dziecko wychowują rodzice. Czasami nieudolnie. Ale przerzucanie
          odpowiedzialności za błędy wychowawcze na sprzęty elektroniczne jest, przyznam,
          kuriozalny. I tak przy okazji wiele mówi o samych rodzicach.
      • feniks_z_popiolu Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 10:20
        Też uważam,że ...

        ...bajki CN są agresywne.

        Na ile ta agresja przełoży się na konkretne dziecko to zależy od dziecka i jak
        to określiła koleżanka......emocjonalnej bazy zaszczepioną m.in. przez rodziców.



      • dorota.alex Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 16:03
        Krecka to mozna dostac nawet ogladajac Reksia przez ponad 3 godziny ;-
        )
    • alabama8 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 12:00
      Tak naprawdę, to dyskutujemy tu o rzeczach tak niewymiernych i z
      takim trudem poddających standaryzacji, że trudno wyciągnąć
      jakiekolwiek wnioski.
      Rozmawiamy teraz o 6-7mio latkach, czyli dzieciach, które właśnie
      teraz przechodzą z etapu przedszkolaczka uczepionego spódnicy
      mamusi, do ucznia dla którego grupa (szkolna klasa) staje się
      ważniejsza od relacji z rodziną. Za rok czy dwa lata wyjście na
      podwórko z mamą będzie koszmarnym obciachem. Musimy zacząć się
      przyzwyczajać do myśli, że nasze dzieci zaczynają teraz powoli
      urywać się z pępowiny.
      Nie ma jednego przepisu na wychowanie. Moja latorośl (prawie 7l.) ma
      nielimitowany dostęp do komputera, nielimitowany dostęp do
      kreskówek, nielimitowany dostęp do książek i nielimitowany dostęp do
      filmów wyświetlanych po godzinie 20 (oprócz pozycji zawierających
      sceny "miłosne"), a i tak wybiera trening karate, popołudnie na
      łyżwach albo rowerze. Czyta, pisze, rachuje, nie ma nerwic ani
      lęków, nie używa wulgaryzmów (a jak chce użyć to z niewiadomych
      powodów pyta czy może powiedzieć teraz coś brzydkiego), w szkole
      tłucze się z kolegami w granicach normy. Czy popełniam błędy
      wychowawcze?
      • jogo2 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 16:56
        Nie wiedziałam, że mój post wywoła takie oburzenie. Chciałoby się powiedzieć:
        "uderz w stół, a nożyce się odezwą". Do tego te wnioski, że ktoś, kogo CN
        brzydzi to mamusi synek chłopaczek, wychowany na makowych panienkach... Tak
        jakby makowe panienki były obrzydliwe. Tiaaa, po CN wydają się infantylne. Za to
        odzywka kolegi "znów będzie kogo lać" jest cool i luzacka, tak? Ależ lej się
        chłopie w towarzystwie równych tobie. Myślałam, że ludzi z wykształceneim
        wyższym taki tryb ustalania hierarchii wśród dziatwy budzi obrzydzenie, ale
        widać nie. Brawo.
        Nic wam do tego, czy moje dziecko ogląda makowe panienki czy co innego, wolno
        mu. Za to nie wali kolegów po jajach ani nie odzywa się: zamknij sie ani spadaj.
        O boże jacy infantylni jesteśmy. Rozumiem, że w biurze chcielibyście mieć taką
        atmosferę, tak? Zwłaszcza z upodobaniem tak byście się odzwyali do pracowników,
        którym "zamknij się" ani spadaj nie przechodzi przez gardło BO TAK NIE BYLI
        WYCHOWANI?
        Dobrej zabawy z CN. A zwłąszcza nie rozumiem zacietrzewienia. Widać krytyka boli.
        • joa66 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 17:15
          Ale dlaczego skupiasz się na CN skoro głupich i agresywnych
          programów dla dzieci jest pełno wszędzie, na każdym kanale?
        • hugollina Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 17:48
          oj przegielassad
          rozumiem, ze masz zla atmosfere (z twojego postu, miedzy linijkami czytam,
          rozumiem, ze dziecko jest nielubiane i jest ofiara przemocy slownej i moze
          fizycznej). a ty wskazujesz, ze twoje dziecko stalo sie ofiara ogldaczy CN. hmm,
          malo powiedziane, ze uproszczenie. kompletnie zle wyczucie sytuacji.

          > jakby makowe panienki były obrzydliwe. Tiaaa, po CN wydają się infantylne. \no
          bo sa infantylnesmile

          Myślałam, że ludzi z wykształceneim
          > wyższym taki tryb ustalania hierarchii wśród dziatwy budzi obrzydzenie, ale
          widać nie. Brawo.
          a kto powiedzial, ze tu piszą wykształciuchy? a tryb ustalania hierarchii od
          zarania dziejów jest taki sam: przemoca... słowna i fizyczna, oraz charyzmą.
          czesciej tym pierwszym. po prostu nalezy sie z tym pogodzic, kilka tysiecy lat
          powinno wystarczyc... pogodzic nie znaczy podporzadkowac, trzeba dziecko nauczyc
          zdobywac pozycje, a nie nianczyc i z opiekunka zostawiac. to juz duzy chlopak

          >A zwłąszcza nie rozumiem zacietrzewienia. Widać krytyka boli

          no wlasnie ja tez nie. twojego. i goryczy. ale ja rozumiem, ze krytykujesz
          innych, bo sobie twoj dzieciak nie radzi w tym okrutnym swiecie. i wlasnie
          ciebie krytyka boli. bo zostalas zrugana za prymitywne uogólnienia i
          pseudopsychologiczna analize sytuacji.

          moze jeszcze raz napisze: telewizja to nie srodek wychowawczy. to po prostu
          rozrywka, i tak jak nie czytam tylko odpowiednich wychowawczo ksiazek, tak nie
          ogladam tyko wlsciwyc programow. i pozwalam na to moim dzieciakom, poneiwaz
          jestem PEWNA, ze to rodzina jest dla niego wyrocznia w kwestiach moralnych czy
          etycznych. ale na to sobie trzeba zapracowac. czesto rozmawiamy o tym, co
          obejrzal czy przeczytal. i nie wybieram tylko filmow z walorami, pozwalam mu sie
          zetknac z parszywym swiatem tez przez telewizje.
          acha, zapomnialam dodac, ze mimo, ze oglada CN NB< nie 2-3 godz dziennie, tylko
          moze 2 godz tygoniowo- jakies krancowe sytuacje byly wczesniej wymienione), jest
          totalnie nieagrsywny, wrazliwy do przesady (rowniez na piekno, muzyke powazna
          czy na sztuke)i ciagle slysze od wszystkich ze ujmuje swoim odpowiednim i
          kulturalnym zachowaniem... ale umie sie bronic (rowniez fizycznie potrafi
          przylozyc, ale mnie to duzo kosztowalo, zeby go nauczyctongue_out), nie mdleje slyszac
          nieodpowiednie slowa, czy ozdywki.
          wyluzuj kobieto, i przyzwyczajaj dzieciaka do zycia- latwiej mu bedzie...
          • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 18:19
            Cytatmoze jeszcze raz napisze: telewizja to nie srodek wychowawczy. to po prostu rozrywka, i tak jak nie czytam tylko odpowiednich wychowawczo ksiazek, tak nie ogladam tyko wlsciwyc programow. i pozwalam na to moim dzieciakom, poneiwaz jestem PEWNA, ze to rodzina jest dla niego wyrocznia w kwestiach moralnych czy etycznych.

            I cały czas o to chodzi. Ciężko jest "popsuć" odpowiednio ukształtowaną podbudowę emocjonalną, etyczną, moralną serią ruszających się obrazków. Kiepską podbudowę jest w stanie popsuć nawet Reksio uderzający w dziób koguta, czy niejaki Żądełko z Fifi Niezapominajki.

            A autorka uniosła się, nie czytając dokładnie postów. Nikt tu nie zarzuca jej, że jest infantylna, czy ze jej dziecko jest infantylne, nikt jej nie każe obligatoryjnie pokochać Cartoon Network, bo bez tego zginie we współczesnym świecie - większość zwróciła uwagę na to, że jej teza jest zwyczajnym uproszczeniem i szukaniem winy nie tam, gdzie trzeba.
        • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 18:13
          CytatZa to nie wali kolegów po jajach ani nie odzywa się: zamknij sie ani spadaj.

          Dziewczyno, nie obwiniaj CN za całokształt agresji na tym świecie. Uważasz, że odzywek "zamknij się", "spadaj" oraz kopania w jaja dzieci się uczą głównie z Cartoon Network? O święta naiwności.

          Winę ponoszą rodzice, a nie stacja telewizyjna, więc przestań histeryzować i swoje zarzuty skieruj we właściwym kierunku.
        • jakw Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 06.11.09, 19:01
          jogo2 napisała:

          > Tak jakby makowe panienki były obrzydliwe.
          Nie wiem jak makowe panienki, ale taki Miś Uszatek jest całkowicie
          niestrawny ze względu na dosadny dydaktyzm...
          > Myślałam, że ludzi z wykształceneim
          > wyższym taki tryb ustalania hierarchii
          Robisz założenie, że ktoś korzystający z internetu ma wyższe
          wykształcenie? Jest to tak samo nieprawdziwe jak założenie, że
          wszystkie agresywne dzieci oglądają Cartoon Network i dlatego są
          agresywne.
          • morekac Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 07.11.09, 23:48
            Czy dzieci oglądające świnkę Peppę będą potrafiły zachować się
            kulturalnie? Czy może będą chrumkać?
            • jakw Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 01:19
              morekac napisała:

              > Czy dzieci oglądające świnkę Peppę będą potrafiły zachować się
              > kulturalnie? Czy może będą chrumkać?
              Już chrumkają , i na dokładkę twierdzą, że są Dżordżem, starsza
              siostra to Peppa, a mama i tata to rodzice Peppy i Dżordża...
        • shy_shy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 07.11.09, 20:50
          Jogo, i bardzo dobrze, że nie zapychasz umysłu swojego dziecka tandetą, tylko po
          to - cóż za nędzny argument! - "by miało o czym rozmawiać z rówieśnikami".
          • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 07.11.09, 21:44
            CytatJogo, i bardzo dobrze, że nie zapychasz umysłu swojego dziecka tandetą, tylko po to - cóż za nędzny argument! - "by miało o czym rozmawiać z rówieśnikami".

            Ja wiem, że może to zabrzmi płasko, pusto i prymitywnie, ale w pewnym wieku DLA DZIECKA ważniejszy jest kontakt i możliwość rozmowy z rówieśnikami niż programowe unikanie tandety.

            Sądzisz, że wszyscy, którzy w wieku lat 7-8-9-10 uwielbiali tandetę w stylu NKOTB, Pamiętnik Księżniczki, Hannah Montanah, zostają na starość np. fanami disco polo, oglądają li i jedynie Magdę em i Ulębrzydulę tudzież czytają wyłącznie harlekiny? Daję sobie łeb uciąć, że większość z tego forum ma na koncie mniejszą lub większą tandetę, co nie przeszkadza im w późniejszym wieku dokonywać wyboru ambitniejszej rozrywki.

            Borejkizmem mi zapachniało. My, elyta i jazz nowoorleański i "Boże jakie to dziecko ma koleżanki!!".
            • verdana Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 09:50
              Rozmawianie z rówiesnikami jest kluczowe w wychowaniu - jesli
              dziecko nie ma wspolnych tematow do rozmowy, jest uczone, ze to co
              czytaja i ogladaja inni jest zle, moze się okazać, ze zamiast
              wytwornego intelektualisty wychowamy sobie snoba i odludka,
              pogardzajacego innymi - albo co gorsza zakompleksionego czlowieka,
              ktory uwaza się za gorszego od pozostalych.
              Nie ma nic gorszego dla dziecka w tym wieku niż swiadome czynienie
              go przez rodzicow "innym".
              • shy_shy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 11:12
                Wnioskowanie Jogo, że chłopcy oglądający CN są najbardziej agresywni jest tak samo od rzeczy jak wnioski innych wypowiadających się tutaj, że jeśli dziecko nie ogląda CN (lub tego, co oglądają rówieśnicy) - to nie będzie miało o czym rozmawiać z rówieśnikami. A skoro nie będzie miało o czym rozmawiać, to będzie wyobcowane i zakompleksione. A skoro jest wyobcowane, to znaczy "inne", dziwne itp. Mam dalej ciągnąć to pokrętne wnioskowanie?

                Zgadzam się, ze kontakty z rówieśnikami są ważne (choć nie kluczowe) dla wychowania dziecka. Ale nie sądzę, że nawet dla siedmiolatka temat kreskówek jest jedynym wspólnym tematem rozmów z rówieśnikami.



                • joa66 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 11:21
                  Ale czy wierzysz, że film pokazany w CN spowoduje agresję dzieci a
                  ten sam film pokazany w np. TVN już nie?

                  Czy nie sądzisz, że o tym czy dziecko jest agresywne czy nie
                  decyduje całokształt wychowania, a nie tylko jedna STACJA
                  telewizyjna, która pokazuje programy, które sa też w innych stacjach?

                  Bardzo, bardzo wygodna teoria dla tych, którzy nie biora
                  odpwoiedzialności za wychowanie swoich dzieci wink . W sumie wystarczy
                  wybrac dobrą stację, dobra bajkę , posadzić dziecko przed TV, od
                  czasu do czasu podrzucic mu cos do jedzenia ... i hulaj dusza.
                • hugollina Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 12:06
                  > Zgadzam się, ze kontakty z rówieśnikami są ważne (choć nie kluczowe) dla
                  wychowania dziecka.<

                  no coz, jezeli nie kontakty z rowiesnikami nie sa KLUCZOWE, to co jest?
                  niestety, dla mnie wlasnie wychowanie dziecka w ten sposob, zeby moglo sie
                  porozumiec z rowiesnkami (z tym, ze dla mnie slowo rowiesnicy jest symboliczne,
                  oznacza ze dzieci rozumieja sie z dziecmi, tylko tyle, nie znaczy, ze 7 latek z
                  7 latkiem li tylko)jest celem wychowania- zeby spracyzowac- jest nim wychowanie
                  do zycia w spoleczenstwie, znalezienie miejsca w spoleczenstwie etc. nie
                  koniecznie pozycji lidera, ale ogolnie miejsca, a nie wychowanie osoby
                  wyobcowanej, stojacej na uboczu.

                  >Ale nie sądzę, że nawet dla siedmiolatka temat kreskówek jest jedynym wspólnym
                  tematem rozmów z rówieśnikami.<
                  masz racje, nei jedynymbig_grin posluchaj rozmow 7 latkow. powiem ci z autopsji o czym
                  oni rozmawiaja(hmmm, czesto podsuchuje) w kolejnosci wystepowania:
                  o grach komputerowych/na psp
                  o kreskówkach
                  o zabawkach na topie
                  o tym, co robili (jezeli jest sie czym pochwalicbig_grin )

                  jeszcze ci tak napiszę: jako osoba nieogladajaca telewizji (no po prostu nie
                  lubie, bez zadnej filozofii), często czuje sie wyobcowana z konwersacji
                  dorosłychsad zdaje sobie sprawe, ze telewizja jest w dzisiejszych czasach pewnego
                  typu wyznacznikiem kultury, i swiadomie skazuje sie na pewnego rodzaju
                  wyobcowanie. ale nie robie tego w imie nie wiadomo jakich wartosci w stos. do
                  dziecka.
                  • shy_shy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 12:41
                    hugollina napisała:
                    no coz, jezeli nie kontakty z rowiesnikami nie sa KLUCZOWE, to co jest?

                    Odwrócę sens z premedytacją.
                    Jeśli kontakty z rówieśnikami są KLUCZOWE - to po co są rodzice, dom?
                    Wypuśćmy zatem dzieci na podwórko, niechaj hasają od rana do nocy, a w nocy - włączmy im pornosy, aby później miały o czym rozmawiać z rówieśnikami, bo to przecież jest KLUCZOWE.

                    Źle postawione pytanie.
                    Kontakty z rówieśnikami są TAK SAMO ważne, jak to wszystko, co składa się na pojęcie WYCHOWANIE: relacje i zasady rodzinne, tradycja, kultura i co tam jeszcze. W związku z tym, nie przedkładałabym kontaktów koleżeńskich nad całą resztę procesów i działań składających się na pojęcie wychowania.

                    posluchaj rozmow 7 latkow. powiem ci z autopsji o czy

                    Cóśkolwiek na ten temat wiem wink

                    jeszcze ci tak napiszę: jako osoba nieogladajaca telewizji (no po prostu nie lubie, bez zadnej filozofii), często czuje sie wyobcowana z konwersacji

                    Znam ludzi, którzy nie posiadają w domu odbiorników TV. Z wyboru. Nie zauważyłam, aby się czuli wyobcowani w środowisku swoich znajomych posiadających TV.


                    zdaje sobie sprawe, ze telewizja jest w dzisiejszych czasach pewneg o typu wyznacznikiem kultury,

                    W niektórych kręgach wyznacznikiem "czegoś tam" jest siedzenie przez cały dzień na ławce w parku i picie browaru z gwinta.


                    i swiadomie skazuje sie na pewnego rodzaju wyobcowanie.

                    Czyżbyś cierpiała z tego powodu i czuła się "inna", dziwna i wyobcowana w takim kręgu? wink



                    • hugollina Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 13:13
                      > Jeśli kontakty z rówieśnikami są KLUCZOWE - to po co są rodzice, dom?
                      rodzice, dom- sa po to, zeby przygotowac dzieci do egzystencji spolecznej, po
                      to, zeby jako rezultat tego, co widza, sklonic ich do postepowania
                      "spolecznego", to jest do założenia podstawowej komórki spolecznej, tj rodziny.
                      niespecjalnie latwo jest znaleźć patrnera (a i grupę przyjaciół), jeżeli sie nie
                      potrafi egzystowac w spoleczenstwie. wychowuje dzieci dla swiata, nie dla
                      siebie. nie mowie, ze CN jest konieczny, ale CZASEM pomocny.
                      jezeli znasz PODS
                      • shy_shy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 13:41
                        Zdrowy rozsądek przede wszystkim smile



                        A propos rozmowy (podsłuchanej) siedmiolatka z czterolatkiem:

                        Siedmiolatek: Wiesz, ja bardzo lubię zwierzątka. A ty?
                        Czterolatek: Ja teeeeeż.
                        Siedmiolatek: Ja lubię psy i koty, a ty jakie lubisz?
                        Czterolatek: A jaaaa... A ja lubię na przykład muchy i pająki też bardzo lubię....
                        big_grin
                        • hugollina Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 17:39
                          bo to sie 7 latek do poziomu 4 latka znizyl- oj zacza sie do szatni podsluchaj,
                          a pozbedziesz sie wszelkich zludzenbig_grin
                        • morekac Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 20:42
                          A propos rozmowy 7-latków. Z córkami i ich koleżankami wybraliśmy się do kina .
                          Jedno dziewczę (właśnie 7-letnie) spłakało się na filmie, trochę smutny był. Ja
                          z wyrzutami sumnienia, że za poważny film dla 7-letnich dziatek itp - ale
                          tłumaczę, że to fikcja itp. Dziewczę łzy otarło i z całą stanowczością stwierdziło:
                          -Ale są i prawdziwe filmy. W-11 jest prawdziwe! I fajne!
                          smile
                      • pam_71 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 09.11.09, 15:49
                        Hugolino wink Z Twoich wypowiedzi można by wysnuć wniosek, że bez CN, kompa i
                        konsoli dziecko będzie nieprzystosowane i nie poradzi sobie w grupie - a to nie
                        tak wink
                        Ja mam dwójkę w domu. Córa od przedszkola "goni" za wszelkimi modami (ostatnio
                        Bakugany, Shaolin etc.). Lubi i chce mieć, bo Kasia, Basia, Zenek też mają wink
                        Ma wiele kolegów i koleżanek. Zawsze była otwarta i łatwo zawierała znajomości.
                        Syn od zawsze miał swoje hobby. Tym się interesuje i na wszelkie "mody" jest
                        oporny. Jest trochę skryty, choć w klasie jest lubiany - ale ma swoją zaufaną
                        paczkę. Na brak tematów do rozmowy na przerwach nigdy nie narzekał - zawsze się
                        znalazł ktoś do omówienia ostatniego odcinka "pogromców mitów" czy "kosmicznych
                        misji NASA" ...
                        Jest On żywym dowodem na to, iż nieznajomość najnowszych trendów lansowanych w
                        CN tudzież innych modnych gadżetów nie powoduje alienacji w społeczności
                        szkolnej. A leaderem grupy On nie będzie nigdy (jako i ja nie jestem ;-p) - to
                        już kwestia charakteru ....
                    • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 14:41
                      Cytat Cytatjeszcze ci tak napiszę: jako osoba nieogladajaca telewizji (no po prostu nie lubie, bez zadnej filozofii), często czuje sie wyobcowana z konwersacji

                      Znam ludzi, którzy nie posiadają w domu odbiorników TV. Z wyboru. Nie zauważyłam, aby się czuli wyobcowani w środowisku swoich znajomych posiadających TV.


                      Ale Hugollina pisała o wyobcowaniu w konwersacji, a nie w środowisku.

                      To coś na zasadzie, jakbym ja rzuciła temat o wykorzystaniu częściowej specjalizacji funkcji templatowych w konkretnym przypadku w danej klasie - reszta towarzystwa może się słusznie poczuć wyobcowana w konwersacji, bo nie ma pojęcia o czym do nich mówię, orientuje się, że chodzi o programowanie i tyle. Tak samo ja się czuję wyobcowana W KONWERSACJI, kiedy muszę wpisywać w google "Natasza Urbańska" aby w ogóle dowiedzieć się, kto to jest, bo orientuję się jedynie, że chodzi o jakąś znaną postać.

                      Nie mówiąc o tym, że widząc na forum w temacie wątku "Jak dobrze wyglądać nago?" pomyślałam "boszzz, ludzie to mają debilne problemy i jeszcze pytają o to na forum" tongue_out
                      • shy_shy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 15:07
                        Nie mówiąc o tym, że widząc na forum w temacie wątku "Jak dobrze wyglądać nago?" pomyślałam "boszzz, ludzie to mają debilne problemy i jeszcze pytają o to na forum"

                        No widzisz jaka jesteś wyobcowana?
                        Jak śmiesz nie interesować się kim jest Natasza Urbańska i tematem "Jak dobrze wyglądać nago" skoro dla co najmniej siedemdziesięciu procent społeczeństwa ta wiedza to jest sens życia i podstawowy temat konwersacji towarzyskich.
                        Coś z Tobą nie w porządku i z Twoim dzieckiem zapewne też, skoro nie słyszałaś o Urbańskiej, a Twoje dziecko nie wie kim jest potworek X z kreskówki Y.
                        Powinnaś bardziej popracować zarówno nad swoimi, jak i Twojego dziecka relacjami społecznymi. big_grin big_grin big_grin





                        • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 15:30
                          Ale po co ta ironia? smile

                          Niepotrzebnie ironizujesz, sugerując, że są to zainteresowania gorsze i płytsze niż twoje czy moje. Ja przyjmuję do wiadomości, że są ludzie, którzy po prostu LUBIĄ oglądać TV, podobnie jak ja lubię czytać książki o PHP, i są ludzie którzy mają przyjemność z rozmowy o ciąży pani Urbańskiej, tak jak ja mam przyjemność z rozmowy o skryptach.
                          Jak również o zgrozo przyjmuję do wiadomości, że są ludzie, których interesują porady na temat poprawy swojego nagiego wizerunku, jakkolwiek dla mnie ten temat wydaje się debilny. TEMAT, nie ludzie.

                          A że ze mną i z dzieckiem nie jest w porządku to fakt, oboje mamy ZA i spore problemy w relacjach społecznych. Tyle, że nam to lata wink

                          Nie, nie uważam, że życie tzw. celebrytów i osobowości tv to jest sens życia (może dla niektórych), natomiast uważam, że tematy te często przewijają się w luźnych konwersacjach towarzyskich i jest to zwyczajne stwierdzenie faktu, niewartościujące. Tyle, że ja rzadko prowadzę konwersacje towarzyskie, bo nie mam potrzeby i przyjemności. Ale zdaję sobie sprawę, że inni prowadzą te konwersacje zdecydowanie częściej.

                          Natomiast nieco mnie śmieszy programowe "outowanie się" z tłumu i spoglądanie na ten tłum z góry - ja już z tego wyrosłam wink. Jak nie mam z kimś o czym rozmawiać, to po prostu nie rozmawiam wcale.
                          A generalnie to mi to lata, jak wiele innych rzeczy.
                          • shy_shy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 16:10
                            A że ze mną i z dzieckiem nie jest w porządku to fakt, oboje mamy ZA i spore problemy w relacjach społecznych. Tyle, że nam to lata

                            A generalnie to mi to lata, jak wiele innych rzeczy.

                            Ironia służyła właśnie temu, żebyś to wreszcie powiedziała smile
                            I nie ma czym się denerwować, naprawdę.

                            A nawiązując do wątku autorki, myślę, że ona też ma prawo mieć swoje zdanie (na zasadzie "mnie to lata"), że kreskówki są do niczego i ma prawo do tego by nie karmić nimi swoje dziecko, jeśli uważa takie ograniczenia za słuszne.
                            Tak samo, jak niektórzy rodzice uważają, że zrzucanie kwestii wychowawczych na TV to nic złego.
                            Jedni preferują fast foody, inni - domowe jedzenie. Wolna wola.




                            • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 16:40
                              CytatA nawiązując do wątku autorki, myślę, że ona też ma prawo mieć swoje zdanie (na zasadzie "mnie to lata"), że kreskówki są do niczego i ma prawo do tego by nie karmić nimi swoje dziecko, jeśli uważa takie ograniczenia za słuszne.

                              Cały wic w tym, że autorka wątku w ramach swojego zdania postuluje niekarmienie tymi kreskówkami nie tyle SWOJEGO DZIECKA, co całej reszty klasy dziecka, popadając w histeryczny ton i uważając CN za kluczowy czynnik wywołujący agresję u "klasowych łobuzów". Jest wielce oburzona że wychowawczyni nie pyta w pierwszej kolejności o bajki oglądane przez dziecko - imho w pierwszej kolejności winna pytać o atmosferę panującą w domu, o to z kim dziecko obraca się poza domem, w jaki sposób spędza wolny czas (nie chodzi tylko o kreskówki) i tak dalej - a tu jest przeniesienie problemu i szukanie winnego niewiadomo gdzie. Wychowawczyni imho przeważnie wie, co robi.

                              Jak również próbuje wchodzić z buciorami w życie i sposób wychowywania innych (bo jak tamta matka śmiała zostawić 7-latka samego w domu, skoro JA wzięłam opiekunkę).

                              No więc mi to lata, kto karmi swoje dziecko CN, a kto karmi Makową Panienką. Interesuje mnie WYŁĄCZNIE moje dziecko. I w odniesieniu do MOJEGO DZIECKA - równie niepokoiłoby mnie gdyby preferowało CN, jak i gdyby spośród bogatej oferty kreskówek przeznaczonych dla tej grupy wiekowej wybierało bajki odpowiednie treściowo i poziomem dydaktyki dla dzieci młodszych (np. Franklin, Świnka Peppa czy Makowa Panienka). Ale, powtarzam, to u MOJEGO DZIECKA, co oglądają i czytają inne dzieci niewiele mnie obchodzi.

                              I nawet jeśli moje dziecko staloby się ofiarą klasowej agresji, to nie szukałabym winnego tam, gdzie go nie ma i nie obwiniała o całe zło tego świata boguduchawinnej stacji telewizyjnej. Bo to mniej więcej na tej samej zasadzie, co "zgwałcił, bo naoglądał się filmów porno".
                              • shy_shy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 17:14
                                mama_kotula napisała:
                                Cały wic w tym, że autorka wątku w ramach swojego zdania postuluje niekarmienie tymi kreskówkami nie tyle SWOJEGO DZIECKA, co całej reszty klasy dziecka, popadając w histeryczny ton i uważając CN za kluczowy czynnik wywołujący agresję u "klasowych łobuzów".

                                Na kilkadziesiąt postów w tym wątku, autorka napisała raptem dwa, w treści których nijak nie dostrzegam histerii.
                                W kwestii, że nadmierne oglądanie idiotycznych kreskówek ma wpływ na zachowanie dzieci w tym wieku - bezsprzecznie dziewczyna ma rację (badania psychologiczne już dawno to potwierdziły. Dotyczy to zarówno gier komputerowych , jak i TV).
                                W kwestii - że wcale nie musi podporządkowywać się temu zjawisku - też.
                                W czym problem zatem?
                                Czyżby wnioskowanie na zasadzie: kowal zawinił - cygana powiesili?
                                Więcej luzu wink


                                • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 17:21
                                  CytatW kwestii, że nadmierne oglądanie idiotycznych kreskówek ma wpływ na zachowanie dzieci w tym wieku - bezsprzecznie dziewczyna ma rację

                                  Ależ owszem że ma wpływ, natomiast z postów dziewczyny nieodparcie wynika, że jest to jedyny czynnik, oprócz przyzwolenia rodziców, i to czynnik mający NAJWIĘKSZE znaczenie (cyt: "Dlaczego nie jest to pierwsze pytanie wychowawczyni do rodziców dziecka, które sprawia kłopoty: czy ogląda taką telewizję?").
                                  Co prawdą nie jest.

                                  I ja dostrzegam histerię i święte oburzenie w postach autorki, zapewne z czegoś to wynika, nie wnikam z czego. Oczywiście, jest to moje subiektywne odczucie.

                                  I nikt nie każe jej podporządkowywać się temu zjawisku, nikt nie każe oglądać CN - przynajmniej ja nie każę, resztę musiałabym dokładniej doczytać. Po prostu jestem rozbawiona obwinianiem CN za całą agresję tego świata, bo telewizja MA WPŁYW. Ano ma, ma. Jak 1500 innych rzeczy.
                                  • shy_shy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 17:40
                                    mama_kotula napisała:

                                    natomiast z postów dziewczyny nieodparcie wynika, że jest to jedyny czynnik, oprócz przyzwolenia rodziców, i to czynnik mający NAJWIĘKSZE znaczenie

                                    Ja tego tak nie odebrałam. Najwyraźniej pisząc ten post była pod wpływem jakiejś rozmowy, przemyśleń, obserwacji i wniosków.


                                    (cyt: "Dlaczego nie jest to pierwsze pytanie wychowawczyni do
                                    rodziców dziecka, które sprawia kłopoty: czy ogląda taką telewizję?"
                                    ).

                                    Co prawdą nie jest.

                                    Myślę, że tutaj zastosowała pewien skrót myślowy. Gdyż faktem jest, że dzieci przebywający non stop przed odbiornikiem TV są, jakby to powiedzieć delikatnie - nadpobudliwe i zachowują się wbrew wszelkim normom społecznym, bo nie mają innych wzorców, niż wzorce zachowań bohaterów z kreskówek.
                                    Jako że nikt tych dzieci nie wychowuje, to wychowują się same, na obrazkach z telewizji.
                                    Więc sądzę, że nauczycielka powinna zainteresować się rodziną takiego "kreskówkowego" ucznia, ale w jaki sposób to zrobi i czy w ogóle... to już - wielki pytajnik. smile





                  • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 14:26
                    Cytatjeszcze ci tak napiszę: jako osoba nieogladajaca telewizji (no po prostu nie lubie, bez zadnej filozofii), często czuje sie wyobcowana z konwersacji dorosłychsad zdaje sobie sprawe, ze telewizja jest w dzisiejszych czasach pewnego typu wyznacznikiem kultury, i swiadomie skazuje sie na pewnego rodzaju wyobcowanie.

                    Mam identycznie, 90% nazwisk i nazw własnych wyczytanych na forum muszę wpisać w google, aby w ogóle wiedzieć kto zacz. Tyle, że to mój świadomy wybór, bo ja przy telewizji (niezależnie od zawartości treściowej) zasypiam, telewizor mnie męczy fizycznie i psychicznie itd.

                    Mój syn poniekąd też jest wyobcowany - ponieważ telewizji również nie ogląda, mniej więcej orientuje się, o czym rozmawiają koledzy - często też szukaliśmy w guglach czy w sklepach internetowych zabawek, bohaterów kreskówek itp.. Synowi mojemu akurat to lata i powiewa, ale on ma oficjalny papier m.in. na zaburzenia interakcji społecznych i dla niego kontakty z rówieśnikami mogłyby nie istnieć, tudzież rozmowy z rówieśnikami.

                    Ostatnie tematy, na które zdarzyło mu się rozmawiać, to były:
                    - Bonfire Night, Spisek Prochowy i Guy Fawkes - bo akurat w temacie była impreza w szkole; ze szczególnym aspektem wysadzania budynków - temat zszedł na gry komputerowe dotyczące wysadzania, akurat moje dziecię grywa w gierkę logiczną gdzie odpowiednio rozkłada się ładunki wybuchowe w słabych punktach konstrukcji z zapałek

                    - Facebook i jakie tam są gry

                    - World of Goo

                    - "moja matka umie zaprogramować każdą grę na komputer, tylko powiedz jaką chcesz, to ja jej powiem to ci zrobi" - chyba powinnam syna hamować nieco z tymi zapędami

                    - smoki, smoki, smoki; dragcave.net, smoki.nightwood.net "Poradnik hodowcy smoków", "Smokologia", Eragon "no jak to, nie znacie Eragona?" (dziwne, żeby sześciolatki znały ;P)

                    Jak widać, większość tematów związana z elektroniką. Znak czasów? Co ciekawe, mój syn ma naprawdę bardzo szerokie zainteresowania "pozaelektroniczne", te jednak uznawane są w grupie za najciekawsze.
    • smerfeta7 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 07.11.09, 16:05
      jogo2 napisała:
      >wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci
      >Ja z nim później porozmawiałam, ale zdziwił
      > mnie kompletny brak reakcji tej pani.

      Nie bardzo rozumiem o co pytasz, czy o wplyw konkretnego kanalu TV
      na dzieci, czy o zachowanie się kolegi syna i osoby prowadzącej jego
      do szkoly?
      Bo to 2 odrębne sprawy.
      • verdana Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 07.11.09, 16:33
        Cóz, telewizja jest dla rozrywki. I oczekuje od niej, ze moje
        dziecko bedzie się dobrze przy niej bawilo, a nie, ze będzie przez
        nią wychowywane. Mój syn oglądał CN i jest - jak twierdza sasiedzi i
        nauczyciele - wyjątkowo dobrze wychowany.
        Z drugiej strony, szczerze - gdybym miala dziecko nieakceptowane,
        odsuwane od rówiesników, to bardzo zastanowilabym się, czy pogłębiac
        to wyobcowanie nie pozwalajac mu ogladac tych samych programow co
        jego rówieśnicy. Trudno, aby 7-llatkwie bawili sie w "makowa
        panienke", albo o niej dyskutowali, a wiem, ze dzieci rozmawiaja o
        swoich ulubionych programach.
        • smerfeta7 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 07.11.09, 20:19
          verdana napisała:

          > Cóz, telewizja jest dla rozrywki. I oczekuje od niej, ze moje
          > dziecko bedzie się dobrze przy niej bawilo, a nie, ze będzie przez
          > nią wychowywane. Mój syn oglądał CN i jest - jak twierdza sasiedzi
          i
          > nauczyciele - wyjątkowo dobrze wychowany.

          Moje także, a ogląda kilka bajeksmile)

          > Z drugiej strony, szczerze - gdybym miala dziecko nieakceptowane,
          > odsuwane od rówiesników, to bardzo zastanowilabym się, czy
          pogłębiac
          > to wyobcowanie nie pozwalajac mu ogladac tych samych programow co
          > jego rówieśnicy. Trudno, aby 7-llatkwie bawili sie w "makowa
          > panienke", albo o niej dyskutowali, a wiem, ze dzieci rozmawiaja o
          > swoich ulubionych programach.

          Dzieci na przerwach dyskutują o oglądanych bajkach np. Młodzi
          Tytani, Hailin pojedynek mistrzów, Jam łasica itd.. I nie widzę aby
          te bajki miały jakikolwiek zly wpływ na córkę. Ale wiem, że w szkole
          są bardzo ożywione dyskusje na ich temat, mże i ciekawośc corki
          spowodowała, że ja ogląda, ale twierdzi, że sa ciekawe. I tu verdano
          masz rację jest 2 chlopców calkowicie wyobcowanych, ktore milcza, bo
          nie maja pojęcia o czym ich koledzy i koleżanki rozmawiająsmile
          Nie sądzę aby bajki mialy ogromny wpływ na dziecko (bynajmniej na
          moje), jezeli ma ono bardzo dobry kontakt z rodzicami i w kazdej
          chwili może z nimi porozmawiac na wszelkie teamty. Rodzic mający
          czas dla dziecka, moze ocenic wplyw bajek na dziecko, ale nie mozna
          powiedzieć, że to one wychowują i prowokuja wszelkie zachowania.
          Wplyw na dzieci i ich zachowania, to rodzice, szkoła, podworko, ale
          nie bajka. Pewnie, że dzieci obserwują pewne zachowania, ale
          potrafia odróznić dobro od zla.
          Zawsze co do złego to winna jest TV, szkoła, przedszkole, bo tak
          jest wygodniej powiedzieć. Duża częśc rodzicow nie widzi zła jakie
          wpływa na ich dziecko we wlasnym domu i we wlasnych zachowaniach.
          No cóż ktoś musi być winnysmile
        • pam_71 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 09.11.09, 15:59
          A te ulubione programy to na szczęście nie tylko CN wink
          Mój syn znajduje bez większych problemów kompanów do rozmowy o programach z
          Discovery czy Animal Planet wink
    • formelka1 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 12:52
      Moim zdaniem dzieci się wychowuje nie hoduje.Mam 2 dzieci, które nie oglądają
      CN, wolę włączyć ciekawą bajkę na DVD.Generalnie moje dzieci bardzo mało
      oglądają telewizję, bo szkoda czas tracić przed tv, skoro możemy w coś się razem
      pobawić.Dodam,że zostawianie dzieci 6,7 letnich samych w domu i pisanie ,że to
      nie są malutkie dzidziusie uważam za brak rozsądku.Skoro ktoś się zdecydował
      mieć dzieci, to jego obowiązkiem jest zapewnić opiekę i bezpieczeństwo...i tu
      pytanie do mam:co zrobicie, kiedy podczas Waszej nieobecności w domu zdarzy się
      jakiś wypadek??Potem słucha się takich tłumaczeń "opiekuńczych mamuś", że to
      tylko chwila,że przecież siedział tylko przed komputerem itp.
      W naszej klasie największe łobuzy to też dzieci , których jedyne hobby to
      komputer i tv- i to nie jest wina dzieci, pogratulować tylko rodzicom.

      pzdr,
      Justyna
      • verdana Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 13:05
        Cóż, siedmiolatek pod ciąglą kuratela matki nie nauczy sie radzić
        sobie sam - a to już wiek, kiedy powinien sie tego uczyc.
        Umiejetnosci radzenia sobie w trudnych sytuacjach nie przychodza
        same z siebie, bo osiągnęło sie odpowiedni wiek. Zadaniem rodzicow
        nie jest jedynie nie spuszczanie dziecka z oka, ale stopniowe
        uczenie go samodzielnosci i dawania sobie radę samemu.
        I siedem lat - to akurat najwyższa pora, by zacząć.
    • johana2 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 13:22
      Jak najbardziej przychylam się do opinii autorki wątku, ale rzecz nie dotyczy wszystkich dzieci. Na jednych CN ma większy wpływ na innych mniejszy.... Niewątpliwie jest to kanał głównie skierowany do nastolatków i wzwyż, o czym mówią sami producenci. Syn (8 lat)spotyka się z różnymi kolegami. Moje osobiste spostrzeżenia: znajome dzieci dzielą się na spokojne, skupione, myślące oraz hałaśliwe, rozkrzyczane, nieustannie się wiercące, rozchwiane. Wszystkie ! Wszystkie z drugiej grupy dzieci oglądają w dużym stopniu CN oraz inne kanały TV, ktora idzie u nich w domu nieustannie. Bez trudu mogę rozpoznać, u którego z nich życie w domu toczy się wokół telewizora i jeszcze się nie pomyliłam. Syn także po większej dawce tegoż kanału robi się nieznośny, agresywny, podnosi głos. Dzieje się tak zawsze! po tych właśnie seansach. Same filmy: spórzcie i posłuchajcie, jakiego języka tam się używa. W jaki sposób bohaterzy są "gnojeni", poniżani, lekceważeni jedni przez drugich. Jakie wzorce czerpią z tego mali widzowie którzy jeszcze nie do końca odróżniają, co można a co nie? Co z tego, że w domu jest inna atmosfera, gdy w szkole czy na podwórku mamy zachowania rodem z kreskowek CN? Uważam, że owszem - można pozwolić na niektóre filmy (np. Scoobi Doo) ale wszystko z umiarem i po naprawdę dokładnym na początek obejrzeniu przez samego siebie filmów które , czy chcecie tego czy nie, mają bardzo duży wpływ na światopogląd dzieciaka i jego wyobrażenia o zachowaniach społecznych.
      • morekac Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 13:39
        Moje osobiste spostrze
        > żenia: znajome dzieci dzielą się na spokojne, skupione, myślące
        oraz hałaśliwe,
        > rozkrzyczane, nieustannie się wiercące, rozchwiane. Wszystkie !
        Wszystkie z dr
        > ugiej grupy dzieci oglądają w dużym stopniu CN oraz inne kanały
        TV, ktora idzie
        > u nich w domu nieustannie

        Rozumiem,że twierdzisz, że przed epoką telewizji (a nie taka znowu
        ta epoka długa) - wszystkie dzieci były spokojne, skupione, myślące?!
        Oraz nie było dzieci: hałaśliwych, rozchwianych, nieznośnych i
        agresywnych?
        Żartujesz chyba...
      • smerfeta7 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 17:54
        johana2 napisała:
        > Uważam, że owszem - można pozwolić na niektóre filmy (np. Scoobi
        Doo) ale wszy
        > stko z umiarem i po naprawdę dokładnym na początek obejrzeniu
        przez samego sieb
        > ie filmów które , czy chcecie tego czy nie, mają bardzo duży wpływ
        na światopog
        > ląd dzieciaka i jego wyobrażenia o zachowaniach społecznych.


        A ja kategorycznie zakazalam ogladać Scoobiego ponieważ jako 6 latka
        zaczęła sie bać duchów, ktore zaczęły sie pojawiacsmile
        Po zakazie duchy znikły.
        Nie można oceniac kanału CN jako calości a poszczegolne bajki dla
        kazdego dziecka, a kazde dziecko jest inne. Na kazdym kazdym kanale
        mozna znależc bajki nie dla dzieci, ale to juz zalezy od rodzicow,
        co tolerują a co nie.
        Po drugie mam wrazenie, że w Polsce jest moda na usuwanie przez
        rodzicow wszystkiego przed dziecmi, aby tylko nie przezywały stresu.
        Może mi ktoś powie, kiedy dziecko ma sie nauczyć radzić sobie ze
        stresem, skoro wszystko co stresogenne jest usunięte.
        Potem taki 9 latem, nawet nie wie jak sobie poradzić, a rodzic staje
        sie bezradny. Uwazam, że lepiej jest uczyć radzenia sobie ze stresem
        od malego. My uporalismy się ze Scoobim i duchami, ale juz ta bajka
        corke nie interesuje, więc nie ogląda.
    • sempem Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 13:35

      Przypadkowo wpadłam dziś na ten LINK i skojarzył mi sie z ta dyskusją.

      Osobiście podtrzymuje swoją niechęć do CN mimo komentarza Wojciecha Orlińskiego.
      • pestkaa2 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 15:31
        oczywiście telewizja nie wychowuje,ma dawać rozrywkę i my rodzice decydujemy
        którą nasze dzieci mogą oglądać.Ale nie oszukujmy się telewizja może podsycać
        agresję,dać pomysły właśnie tym dzieciom których rodzice mają w nosie,zostawiają
        w domu same z komputerem i tv,nie interesują się dzieckiem.Rodzice dzielą się
        głównie na 2 grupy,pierwsza która ma dzieci w nosie tłumacząc to brakiem czasu i
        zapracowaniem i tych rodziców nadopiekuńczych gdzie dzieci są kozłami ofiarnymi
        jest też 3 grupa,najmniejsza bo też najtrudniej wypośrodkować gdzie dzieci mają
        miłość i zainteresowanie rodzica i jednocześnie nie są trzymane pod kloszem.Ale
        dzieci matek nadopiekuńczych też potrafią być agresywne.
        To rodzic wychowuje,to od niego zależy jakie mamy dziecko.
        CN jest dla nastolatków jak i Włatcy móch.
        Mój siedmiolatek nie ogląda tych bajek,co nie znaczy że bronię mu oglądać
        jakiekolwiek bajki,nie ma limitu czasowego ani przy tv jak i przy komputerze a
        jednak nie potrzebuje przesiadywać przy nich godzinami.
        Jak pisali wyżej,7 latki rozmawiają o bajkach,filmach i grach,lubią "walczyć"
        mają kluby,drużny itd.Mój obecny 11 latek miał w 2 klasie z kolegami komisariat
        policji i łapali złodziei wink


      • shy_shy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 16:20
        sempem napisała:

        > Osobiście podtrzymuje swoją niechęć do CN

        Ja też. Do CN i mu podobnych wulgarnych i idiotycznych klimatów.
        W każdym razie, bez oglądania tegoż dziecko uboższe intelektualnie ani w
        wymiarze relacji społecznych - nie będzie.

        • verdana Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 17:25
          Skąd wiesz, ze nie bedzie? Moi rodzice wlasnie zabraniali mi ogladac
          programy "nie dla dzieci" i zareczam - bardzo, ale to bardzo
          zaszkodzilo mi to w relacjach spolecznych. Przykrość związana z
          nieoglądaniem tego, co wszyscy i bycia wykluczanym z towarzystwa (ty
          i tak tego nie widziałaś...) stopniowo zrobily ze mnie , osoby
          raczej towarzyskiej, osobe kompletnie nietowarzyską. A to nie
          procentuje w przyszłym życiu i żaden "intelekt" podwyższany
          nieogladaniem czegokolwiek tego nie wynagrodzi.
          • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 17:28
            CytatPrzykrość związana z
            nieoglądaniem tego, co wszyscy i bycia wykluczanym z towarzystwa (ty
            i tak tego nie widziałaś...) stopniowo zrobily ze mnie , osoby
            raczej towarzyskiej, osobe kompletnie nietowarzyską.


            Zaraz się dowiesz Verdano, że jak ktoś jest osobą niebanalną, ma fajne awangardowe zainteresowania itp. to się obroni i nie wykluczą go z towarzystwa.
            Znaczy się, nudna jesteś po prostu.
            • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 17:33
              Albo się dowiesz, że jeśli towarzystwo wyklucza z powodu nieoglądania tego czy
              tego, to powinnaś nim gardzić. Tym towarzystwem.
              O ile jest to możliwe w przypadku dorosłych, o tyle w przypadku dzieci
              wzgardzenie towarzystwem i bycie "ponad to" nie do końca jest możliwe - ot ze
              względu na inny stopień rozwoju psychiki i emocji dziecka.
          • hugollina Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 18:00
            no ja bylam takim samym dzieckiem- tez nigdy nie mozna mi było ogladac programow
            nie dla dzieci i, nazwijmy sprawe po imieniu, czulam sie przez to gorsza! nie
            moglam pogadac o sprawac niedzieciatach, nic nie kumalam. nie sadze, zeby
            pozytywnie/negatywnie wplynelo na moja inteligencje czy na wychowanie, ale na
            samoocene- zdecydowanie negatywnie...

            moj syn moze ogladac wiele rzeczy, gdyby nie to ze u nas wiele sie w ogole nie
            oglada... tv wlaczone wlasciwie na bajki, i to nie codziennie. no teraz panowie
            wlasnie ogladaja mecz man u vs ktos tamsmile
            moj syn i tak zawsze, mimo tego, ze moglby poogladac bajki, wybierze czytanie,
            czy wyjscie do filharmonii albo muzeum.
            wierze, ze te glupie bajki, czasem agresywne, czasem po prostu prymitywne,
            podobnie jak reklamy w tv etc, niestety czy stety, czesto przekladaja sie na
            czesc edukacji spolecznej. podobnie jak znajomosc znakow znaków drogowych, albo
            znaczków na przystankach. ot, po prostu, tyle i bez wartosciowania.
          • shy_shy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 18:09
            Ano stąd, że jak już wspomniałam - to, że wszyscy oglądają to samo , a ja - nie, JESZCZE nie dyskwalifikuje mnie z prawa do przebywania w jakimś towarzystwie. Mnie, czy moje dziecko, czy kogokolwiek innego. Może Tobie zaszkodziło dlatego, że nie umiałaś czym innym zaimponować rówieśnikom? Pokazać im coś, o czym pojęcia nie mieli,a w czym byłaś dobra? Może byłaś nieśmiała? Byłaś zdominowana przez rodziców, bo Ci nie pozostawili wyboru w Twoich zainteresowaniach i ograniczali Twoje poszukiwania?
            Nie popadajmy też w skrajności. Ja nie zakazuję, jedynie nie akcentuję po prostu swojej uwagi na czymś, co wg mnie dziecko nie powinno oglądać. A jeśli się zdarzy że ogląda - to nie robię z tego afery, ani szlabanów.
            Nie chodzi tu o ostre, restrykcyjne zakazy, tylko o sugestię, z którą dziecko (szczególnie z wiekiem) nie musi się zgadzać. Ale przecież przykład skądś czerpie, prawda? Dlaczego więc ma czerpać od nie wiadomo kogo, z podwórka, a nie z rodziny? Kto jest odpowiedzialny za rozwój dziecka? Podwórko, kreskówki czy rodzina?

            Natomiast, wracając do sugestii, akcentuję uwagę na tym (czyli zaczynam rozmowę, prowokuję dyskusję, ale bez narzucania się) - co wg mnie dziecko może lub powinno obejrzeć lub przeczytać. Czy to jest złe?
            To mniej więcej tak samo, jak uczymy dzieci, że się nie je obiadu rękoma tylko sztućcami - bo właśnie w ten sposób spożywa się dania w naszej rodzinie. W innej - jedzą palcami z patelni i niech jedzą, w innej piją i przeklinają - i ok, niech sobie tak żyją, ale w naszej rodzinie są takie i takie zasady. Ale i tak ostatecznie - wybór należy do dziecka. Ja pokazuję to, co dla mnie jest istotne, a ty sobie wybierz to, co dla ciebie jest istotne. Zresztą drzwi są zawsze otwarte...
            • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 18:35
              CytatMoże Tobie zaszkodziło dlatego, że nie umiałaś czym innym zaimponować rówieśnikom?

              Haaa! Założę linię 0700-WRÓŻKA-KOTULA
              forum.gazeta.pl/forum/w,46,102588828,102691873,Re_wplyw_Cartoon_Network_na_zachowanie_dzieci.html
            • verdana Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 18:36
              Kompletnie nie rozumiesz. Ciebie nic nie dyskwalifikuje, natomiast
              dzieci maja tendencje do odrzucania kolegi, ktory zamiast kreskowek
              obecnie modnych, o ktorych się mowi i w ktore czasem dzieci się
              bawią - oglada Makową Panienkę. dzieci nie mają tak znowu dużo
              wspólnych tematow - szkola, koledzy, i czesto wlasnie te filmy.
              Dziecko moze ma prawo przebywać z kolegami, ktorzy cos innego
              oglądaja, ale nie ukrywajmy - koledzy tez mają prawo dobierać sobie
              towarzystwo, ktore rozumie o czym mowia.
              Nie bylam niesmiała - przeciwnie, az nazbyt smiala. Nie bylam
              zdominowana przez rodziców. Natomiast przez pewien okres (potem
              rodzicom przeszlo) bylam wychowywana, o dobre dwa pokolenia
              wczesniej tak jak teraz jest w modzie - nie najbliższa podstawowka,
              ale ta "dobra", gdzie już nie bylo kolegow z podworka, filmy tylko
              przed dobranocką, zadnych "watpliwych" itd.
              Nie widze nic zlego w samej kreskowce jako takiej - wystarczy czasem
              pozwolic obejrzec i podyskutowac z dzieckiem o tym, co chca
              przekazać, czy bohaterowie sa dobrzy czy xli, czy można się tak jak
              oni zachowuwać.
              Od zawsze bajki dla dzieci uczyly zachowań nie na podstawie
              idealnych dzieci, ale na podstawie tych, ktorzy zachowywali się źle.
              I to nie bylo przypadkowe.
              • shy_shy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 18:53
                Nie rozumiem, dlaczego mówisz, że nie rozumiem?
                Mówię o swoim dzieciństwie, o Twoim o dzieciństwie, swojego dziecka. O tym, jak
                dziecko może to odbierać.

                Dorośli też maja tendencję do odrzucania innych dorosłych, którzy rozumują w
                sposób odmienny od naszego, nieprawdaż?
                Koledzy mają prawo dobierać sobie towarzystwo, ale nasze dzieci TEŻ to prawo
                mają. Czyż nie tak?
                Tez nie mam nic przeciwko kreskówkom jako takim, byle by nie pochłaniały całego
                wolnego czasu dziecka i nie były drogowskazem dla dziecka "jak żyć, jak
                postępować i jak się uspołecznić".

                Od zawsze bajki dla dzieci uczyly zachowań nie na podstawieidealnych dzieci,
                ale na podstawie tych, ktorzy zachowywali się źle. I to nie bylo przypadkowe.


                Owszem, ale dziś nie ma (poza naprawdę nielicznymi obrazami) bajek Andersena,
                ani bajek braci Grimm.
                Jest sieczka. Bez ładu i bez składu. Bez wstępu, treści i konkluzji, za to z
                wulgarnym słownictwem.
                TYM chcesz swoje dzieci karmić?

                "...z tylu rożnych dróg na świecie, każdy ma prawo wybrać źle."
                Kazik.
                • pestkaa2 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 19:01
                  bzdura,jest wiele bajek,kreskówek ciekawych,wartościowych dla dzieci.Wiele z
                  nich po prostu bawią,czy każda musi czegoś uczyć,nie może zwyczajnie tylko bawić?
                  Co do Andersena czy Braci Grimm,są one straszne,mroczne,ponure i piękne i nie
                  każda jest dla małych dzieci.Bajki są RÓŻNE i nie można ich wrzucać do jednego
                  worka.Są też dostosowane do różnego wieku.Nie wszystko wszystkim ma się podobać.
                  • shy_shy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 19:34
                    pestkaa2 napisała:

                    > bzdura,jest wiele bajek,kreskówek ciekawych,wartościowych dla dzieci.

                    Podaj dziesięć tytułów wartych obejrzenia przez dziecko siedmioletnie. Oprócz Discovery i National Geographic.
                    Tytułów filmów aktualnie transmitowanych na CN i podobnych kanałach.
                    Nie muszą być wyłącznie pouczające, mogą być też rozrywkowe, śmieszne, humorystyczne, zabawne, byle nie wulgarne i prymitywne.
                    Dziękuję z góry.

                    • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 20:23
                      Na CN są kreskówki przeznaczone dla dzieci starszych, to już ustaliliśmy.
                      Napiszę, co wg mnie nie jest wulgarne i prymitywne na Disney XD i Jetix Play (inna sprawa, że nie mam pojęcia jakie kryteria zasądzają dla ciebie o prymitywności czegokolwiek).

                      "Magi Nation"
                      "Rodzina Tofu"
                      "Świat wg Ludwiczka"
                      "Dzieciaki z klasy 402"
                      "Walter Melon"
                      "Tajne akta psiej agencji"

                      i teraz wystawię się na lincz:

                      "Fineasz i Ferb" - przecudowna, przeabsurdalna kreskówka
                      "Pokemon" - moje zdanie na ten temat napisałam na forum już ze 3 razy, wystarczy w wyszukiwarkę wklepać mój nick plus "pokemon".

                      W tych bajkach wulgarnym słownictwem jest "głupek" ewentualnie "dureń" badź "idiota".
                      Rozumiem oczywiście, że 7-latek oglądający wyłącznie DOBRE kreskówki (znaczy, te obrazy Andersena i Grimm) tych słów nie zna i nie wie, że oznaczają one określenia obraźliwe tongue_out.

                      Z filmów - np. "Most do Terabithii". "Kroniki Spiderwick".


                      Shy_shy - imho skłaniasz się ku myśleniu typu "teraz nie ma dobrych rzeczy (bajek, książek, filmów), kiedyś były dobre rzeczy". Znaczy, świat na psy schodzi od kilku(nastu) lat, upadek kulturalny, moralny itp., młodzież coraz bardziej rozwydrzona bo ogląda złe filmy/czyta złą literaturę - myślę, że Verdana już się w duchu uśmiechnęła.
                      • morekac Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 20:45
                        Znaczy, świat na psy sc
                        > hodzi od kilku(nastu) lat, upadek kulturalny, moralny itp., młodzież coraz bard
                        > ziej rozwydrzona
                        To już Sokrates twierdził.
                      • shy_shy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 20:49
                        Dziękuję, obejrzymy to przy okazji.


                        Shy_shy - imho skłaniasz się ku myśleniu typu ....

                        Za daleko posunięte wnioski. Znowu.

                        myślę, że Verdana już się w duchu uśmiechnęła.

                        Niedobrze też świadczy o Tobie, że podpierasz się kimś innym.
                        Stąd też "a mnie to lata", na odsiecz, w ramach obrony. Nieprawdaż?
                        Własne zdanie masz? Czy sąsiadki pytasz, w jaki sposób dziecko wychowywać?

                        • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 21:05
                          Nie, nie podpieram się, nadinterpretowujesz smile

                          Po prostu skojarzyło mi się, że za każdym razem jak ktoś ubolewa nad dzisiejszymi czasami i upadkiem moralnym/intelektualnym, wpływie kiepskiej lektury na młodzież, Verdana wtrąca coś w rodzaju "tak, wczoraj też już to czytałam, o tym upadku moralnym czasów współczesnych, w książce z 1921 roku".

                          A mnie to autentycznie lata, i nie jest to forma obrony, bo nikt tu wszak nie atakuje, a przynajmniej nie atakował personalnie do tej pory. Znaczy, lata mi - niech będzie: jest mi obojętne, co kto ogląda, interesuje mnie co oglądają moje dzieci, a w sumie to nawet to mnie aż tak bardzo nie interesuje, dopóki nie oglądają filmów z egzekucji oraz produkcji pornograficznych. W tej chwili jedno ogląda po raz setny Eragona (dla mnie niestrawny kompletnie, na zasadzie "co oni zrobili z tą książką?!" plus koszmarny dubbing plus koszmarna obsada), a drugie coś czyta, prawdopodobnie "Piękną i bestię", ale nie chce mi się teraz iść sprawdzać, bo właśnie zabieram się do pracy.

                          A kategoryczne twierdzenie, że dzisiaj nie ma dobrych kreskówek, jest tylko sieczka bez ładu i składu - imho świadczy o niedokładnym zgłębieniu tematu, na który się wypowiada, albo bardzo powierzchownym podejściu do tematu. Ja, przyznaję, nie znam kreskówek z CN, większość tytułów mi nic nie mówi, któregoś dnia będę musiała na youtube zobaczyć co to jest smile) - znam niektóre z kreskówek emitowanych teraz na Jetix. Dość dobrze orientuję się w produkcjach japońskich - jest sporo dobrego anime odpowiedniego dla siedmiolatków czy dla siedmiolatek - ale to już kwestia gustu, czy się lubi japoński typ animacji i ekspresji. Ja lubię i sama chętnie oglądam, czytam i rysuję.
                    • morekac Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 20:29
                      To jeszcze zależy jak kto definiuje pojęcie 'prymitywny' i 'wartościowy dla
                      dzieci'. Czy może być głupie i śmieszne, byle nieszkodliwe?
                      Z Discovery i NG jednak bym uważała w przypadku 7-latków: te katastrofy w
                      przestworzach, te miejsca zbrodni, wypadki, tudzież okrutne prawa przyrody itp.
                      Dużo bardziej nieodpowiednie dla 7-latków niż Scooby-Doo czy Dom dla Zmyślonych...
                      • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 20:52
                        CytatZ Discovery i NG jednak bym uważała w przypadku 7-latków: te katastrofy w przestworzach, te miejsca zbrodni, wypadki, tudzież okrutne prawa przyrody itp

                        Ja już gdzieś pisałam, jak moja córka przez jakiś czas miała lęki w temacie "dzisiaj w nocy skończy się świat, bo w Ziemię uderzy błysk gamma". Powód prozaiczny - matka oglądała edukacyjne Discovery czy tam BBC na DVD, dziecko bawiło się w tym samym pokoju, rozmawiało z bratem i teoretycznie nie oglądało, więc matka nie uznała za stosowne omówić z dzieckiem tematu ewentualnego końca świata ;P.

                        Nie mówiąc o tym, że lęki nocne zaczęła mieć po audiobooku z wierszami Danuty Wawiłow w rewelacyjnej aktorskiej interpretacji obu Stuhrów.

                        Poza tym imho nie da się jednoznacznie ustalić, co jest szkodliwe, a co nieszkodliwe, bo nie wiem, wg jakich kryteriów się to ustala. Czy bajka z definicji "nieszkodliwa" to taka, która nie wymaga komentarza odrodzicielskiego i dyskusji na tematy w niej poruszane?
                        • morekac Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 21:12
                          Moje dziecię w zeszłym tygodniu 'umierało na świńską grypę'- po obejrzeniu
                          dziennika... Same fakty i czyste informacje...
                          Z baśni Andersena najbardziej lubi "Towarzysza podróży"...
                          • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 21:36
                            CytatMoje dziecię w zeszłym tygodniu 'umierało na świńską grypę'- po obejrzeniu dziennika... Same fakty i czyste informacje...

                            Przypomniało mi się, jak na przełomie czerwca i lipca 1997 byłam na obozie jako pomoc wychowawcy. Światły pan kierownik, wielki przeciwnik TV, z góry zapowiedział na pierwszym zebraniu, że bajek na wideo nie będzie, bo są ogłupiające.
                            Codziennie rano dzień rozpoczynał się włączeniem radia przez radiowęzeł, aby obozowicze posłuchały wiadomości, co się dzieje w kraju. Bo to, nieprawda, ogłupiające nie jest, a dziecko ma mieć horyzonty rozległe.
                            Ile myśmy czasu spędziły na uspokajaniu przerażonych 7-8-9-latków, które po wysłuchaniu komunikatów nt. powodzi w ich rodzinnych stronach, to już nasze. No, ale chodziło o te rozległe horyzonty. I to były same fakty i czyste informacje.

                            Ale mam poczucie, że odbiegamy od tematu. Problem polega na tym, nie CO, ale W JAKI SPOSÓB i W JAKICH OKOLICZNOŚCIACH może być szkodliwe. Bo, jak pisałam, i Reksio walący w dziób koguta może być dla dziecka w jakiś sposób szkodliwy.

                            Jedno imho nie ulega wątpliwości - notoryczne zostawianie dziecka na 3-4 godziny pod opieką telewizora przeważnie bywa szkodliwe, niezależnie od tego, co to dziecko w telewizorze ogląda.
                      • shy_shy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 20:59
                        morekac napisała:

                        To jeszcze zależy jak kto definiuje pojęcie 'prymitywny' i 'wartościowy dla dzieci'. Czy może być głupie i śmieszne, byle nieszkodliwe?


                        Nieszkodliwy jest Benny Hill czy Jaś Fasola.
                        Natomiast szkodliwy jest Czesio. Zdecydowanie. Nawet dla dorosłych, uważam, że jest niestrawny. Dla niektórych dorosłych, oczywiście.



                        Z Discovery i NG jednak bym uważała w przypadku 7-latków: te katastrofy w przestworzach, te miejsca zbrodni, wypadki, tudzież okrutne prawa przyrody itp

                        Ale jest to prawdziwe i nie wymyślone. I na tym polega wartość tych programów.


                        Scooby-Doo czy Dom dla Zmyślonych

                        Te bajki akurat są w porządku, moim zdaniem. Jak i np. Inspektor Gadżet.

                        Ale to moje zdanie.
                        Bo przecież każdy może oglądać to, co chce. I samodzielnie ponosić konsekwencje tego, pod jakim i czego jest wpływem.




                        • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 21:08
                          CytatNawet dla dorosłych, uważam, że jest niestrawny. Dla niektórych dorosłych, oczywiście.

                          Ja też uważam, że Czesio jest niestrawny, ale niestrawny != szkodliwy smile
                          Nie lubię tego typu poczucia humoru, mnie to nie bawi. Nie bawi mnie 90% typu humoru reprezentowanego przez ostatnie produkcje wytwórni Disney-Pixar, ale nie mogę powiedzieć, że są to produkcje SZKODLIWE.


                          Co do Discovery - myślisz, że dokument o holocauście bądź tsunami jest bardziej odpowiedni dla 7-latka niż Scooby Doo, tylko dlatego że treści w nim zawarte są PRAWDZIWE? smile
                        • hugollina Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 21:14
                          shy, ile lat ma twoje dziecko? ciekawa jestem.
                          i co oglada, dokladnie. tak z ciekawosci. nie smiem pytac jakie ksiazki czyta.
                          bo bym chciala dokladnie poznac co wlsciwie jest wlasciwe.
                          andersena i grimm czytalam juz 4-5 latkom, brrr, mroczne i czasami, zbyt
                          edukacyjne...
                          moj syn CN oglada jako 8 latek i to czasami, jako 7 latek zupelnie sporadycznie,
                          a wczesniej nie.
                          zgadzam sie, ze na jatix play sa fajniejsze bajki (niestety nie mam), do nicka
                          jakos sie nie moge przekonac i moj syn u jest rowniez nie, poza kilkoma, na
                          disney jest kilka filmow szczegolnie. ale dzieci najczesciej dyskutuja te z CN.
                          ciekawe dlaczegobig_grin
                          • jakw Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 09.11.09, 17:06
                            hugollina napisała:

                            > andersena i grimm czytalam juz 4-5 latkom, brrr, mroczne i
                            czasami, zbyt
                            > edukacyjne...
                            Zdecydowanie "najlepszą" bajką jest "Jaś i Małgosia":
                            totalnie nieudaczny tatuś, którego żona-macocha jego dzieci
                            namówiła, żeby dzieci owe porzucił w lesie. Potem Baba Jaga więzi i
                            pasie Jasia, aż w końcu dzielna Małgosia uncestwia ową Babę w piecu.
                        • morekac Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 21:21
                          Dla mnie szkodliwy jest Benny Hill, niestety.
                          Włatcy much takoż, ale i tak nie uważam tego za film dla 7-latków.
                          Na Discovery i NG są rzeczy często straszne i przerażające- ale oczywiście za
                          niewłaściwe dla dzieci uważane są filmy z durnymi odzywkami, agresją i seksem,
                          nie zaś filmy dokumentalne,w których policja łapie mordercę własnej
                          żony/męża/dziecka/rodziców...

                          • verdana Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 21:29
                            Włatcy móch dla 7-latkow sa nieopowiednie, ale to dobry film dla
                            nastolatkow. Z moralem na ogół, ktorego dorośli nie zauwazaja,
                            estytując się oczekiwaniem, kiedy padnie nastepne brzydkie słowosmile
                            Filmy Pixara to dla mnie arcydzieło, a finalna scena "Odlotu"
                            powinna być obowiazkowa dla wszystkich dzisiejszych rodziców.
                            • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 21:39
                              CytatFilmy Pixara to dla mnie arcydzieło, a finalna scena "Odlotu"
                              powinna być obowiazkowa dla wszystkich dzisiejszych rodziców.


                              No widzisz, dla ciebie arcydzieło, ja nie przepadam, większość mnie nudzi i jest dla mnie niestrawna, nie lubię dodatkowo ichniej oprawy graficznej i sposobu animacji. Ale - to kwestia gustu - a i tak, mimo że nie lubię, jest to dla mnie niestrawne, kompletnie nie rozumiem jakim cudem ten typ humoru są w stanie właściwie zrozumieć 3-latki (źródło: forum Małe Dziecko, gdzie dzieci to ponoć uwielbiają) - mimo to nie powiedziałabym nigdy w życiu, że to są produkcje SZKODLIWE dla dziecka.
                              • verdana Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 22:03
                                Ale to nie są absolutnie filmy dla trzylatkow!!!! Co trzylatek może
                                uwielbiać w filmie, o skomplikowanych podtekstach - dramat
                                bezpłodności?
                                Szkodliwe to może i nie jest, ale szkoda tych filmów dla trzylatka.
                                • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 22:22
                                  CytatAle to nie są absolutnie filmy dla trzylatkow!!!!

                                  Mówisz? wink Powiedz to paniom na Małym Dziecku, tam dzieci Pixara u-wiel-bia-ją.
                                  Już dwulatki czasem.
                            • shy_shy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 21:43
                              www.youtube.com/watch?v=ME5DxqpUgoQ
                              • joa66 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 22:18
                                shy..shy - serio uważasz Benny Hilla za nieszkodliwego dla dziecka?


                                • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 22:23
                                  joa66 napisała:

                                  > shy..shy - serio uważasz Benny Hilla za nieszkodliwego dla dziecka?

                                  Mnie w ogóle Benny Hill i Jaś Fasola wyjątkowo szkodzą na układ trawienny. Znaczy, powodują odruchy wymiotne.

                                  Benny Hill jest pełen obrzydliwych podtekstów rodem z najbardziej prymitywnej erotyki. Wolałabym dziecku Playboya włączyć.
                                  • hugollina Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 22:28
                                    dokladnie, pelen obrzydliwych erotycznych, ale tak obrzydliwie erotycznych
                                    podtekstów- MOCNO SZKOLDLIWY!!!
                                    i prmitywny do kwadratu... rozrywka, ze hoho
                                    mysle, ze nie ma o czym pisac, CN jest o wiele wlasciwszy....
                                    • hugollina Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 22:54
                                      www.youtube.com/watch?v=sq1t1iFmsv0
                                      hahaha, w sam raz dla dzieci.... pierwsze z brzegu....
                                      • shy_shy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 23:19
                                        hugollina napisała:

                                        > www.youtube.com/watch?v=sq1t1iFmsv0
                                        > hahaha, w sam raz dla dzieci.... pierwsze z brzegu....


                                        Ależ oczywiście, jak najbardziej dla dzieci w wieku 12-15 lat i wyżej.
                                        Bo Ty się dopatrujesz w tych tekstach i obrazkach czegoś, czego dzieci w ogóle nie widzą! Ja też nie widzę w tym nic, co spowodowałoby, że miałabym zabronić dziecku oglądania tego.
                                        Natomiast CN aż kipi wulgaryzmami i wulgarnym słownictwem wprost i wulgarnymi skojarzeniami. I proszę zauważyć, że o ile Benny Hill jest dedykowany dla dorosłych de facto ( i to że rodzice oglądają to z dziećmi jest to ICH wybór), o tyle CN jest kanałem dedykowanym dla dzieci i młodzieży. Czujesz różnicę?
                                        • hugollina Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 23:30
                                          BH to duzo gorsze zlo niz walka mocy, zla i dobra, obijanie wprost i
                                          wyzywanie-czyli stuff z kartuna. bo zlo zaowalowane. normalnei dzieciak nie
                                          bedzie latal, wybuchal, czy walczyl mieczem- ale zachowanie kretyna-szowinisty
                                          wobec kobiet moze mu zostac!
                                          CN jest przeznaczony dla dzieci starszych- jezeli rodzice pozwalaja ogladac to
                                          ich sprawa. Podobnie jak ogladanie przez dzieci porno czy tez benny hilla- ale
                                          dla mnei jest bezwzglednie CN lepszy i znajac twoje gusty wzgledem filmow dla
                                          dzieci- nie bede juz z toba tego dyskutowac.szkoda klawiatury. tylko nie pisz o
                                          wartosciach
                                          • shy_shy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 23:39
                                            Ups, trochę Twoja reakcja mnie zadziwiła. Czyżby reakcja à la CN?
                                            Nie szkodzi. Nie zmarnuj klawiatury tylko, szkoda by było smile
                                        • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 23:43
                                          CytatJa też nie widzę w tym nic, co spowodowałoby, że miałabym zabronić dziecku oglądania tego.

                                          Ja natomiast widzę.
                                          Analogicznie - ciebie oburza to, że kanał CN naładowany wulgaryzmami (swoja drogą, może wypowie się ktoś kto to ogląda - gdzie i jakie tam są wulgaryzmy i wulgarne skojarzenia? poważnie zupełnie pytam, bo ja nie wiem - możesz podać konkretny przykład? smile) jest przeznaczony dla dzieci i młodzieży.
                                          A mną tutaj powoduje fakt, iż prymitywne sceny o podtekście erotycznym z założenia mają ŚMIESZYĆ. Znaczy, starszy pan który naleje sobie wody kolońskiej na penisa głośno krzyczy i cha cha cha cha cha cha cha, jaki głupi ten pan, nalał sobie wody kolońskiej na penisa, i będzie młode panie podrywać.

                                          Generalnie to jednak zgadzam się z tobą - Benny Hill nadaje się dla dziecka tak samo jak większośc produkcji Cartoon Network - bo sama twierdzisz, że chodzi o dziecko w wieku 12-15 lat. To zupełnie inna sprawa, niż siedmiolatek, dla którego nie jest przeznaczone ani jedno ani drugie smile
                                          • hugollina Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 08.11.09, 23:50
                                            wiesz, kotula- to chyba nie jest tylko dyskusja o tym co sie nadaje, ale o tym
                                            co jest wlasciwe. i naprawde ja wole, zeby moje dzieci ogladaly sur/irracjonalne
                                            kreskowki niz filmiki o kretynie-szowiniscie- mimo wszystko zachowania tego pana
                                            wydaja mi sie duzo bardziej niebezpieczne niz zachowania z CN- obejrzyj to
                                            zobaczyszsmile
                                            jezeli chodzi o jezyk- hmm, nic wulgarnego by przeciez nie przeszlo, poza
                                            durniem, glupkiem etc. ot, klasykawink
                                            • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 09.11.09, 00:03
                                              Hugollina, ja CN znam tylko z forum, poza ScoobyDoo i Atomówkami big_grin. Wiem, że istnieje niejaki Czesio, kawałek Czesia widziałam na jutube, ale zapewne też bym odpowiedziała "dzień dobry" jak jeden pan polityk, kiedy usłyszał sygnał smsa z głosem Czesia i to by było taaaaakieeee śmieeeeeszneeeee że nie znam Czesia tak jak pan polityk tongue_out.

                                              W sumie to dyskusja robi się akademicka w tym momencie. Bo właściwie to jest tak, że jakby każdy rodzic z dzieckiem co jakiś czas dyskutował na temat tego, co dziecko właśnie obejrzało na CN - choćby w kontekście użytego słownictwa, czy przedstawionych postaw, zasad itd., to by nie było tematu. Benny Hilla też można przedyskutować, w kontekście "jak sięgnąć dna, prezentując humor z podtekstem erotycznym", ale osobiście wolałabym dyskutować na temat Monty Pythona wink.

                                              Wulgaryzmów typu "ty głupku" tudzież "ty durniu" nie widziałam chyba tylko na Mini Mini, choć głupek i dureń pojawiły się np. w pełnometrażówce My Little Pony. Nie sądzę, aby 7-latek chciał oglądać Mini Mini. Nie sądzę również, aby "głupek" i "dureń" zaliczały się do grona wulgaryzmów.
                                              Po opisach Shy_shy natomiast jestem skłonna utwierdzić się w przekonaniu, że na CN w co drugim zdaniu rzuca się k.wą i ch.jem, a całość ocieka seksem i brutalną przemocą. Chyba sobie sprawię dekoder winkwink.
                                              • jogo2 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 11.11.09, 13:51
                                                Niestety nie miałam czasu śledzić dyskusji na bieżąco i ustosunkowywać się do
                                                każdego postu, co w zasadzie jest jedynym rozsądnym sposobem, ale mam nadzieję,
                                                że zrozumiecie, że czasem są sprawy ważniejsze niż śledzenie dyskusji na bieżąco
                                                i to że "uogólnię" nie będzie zbrodnią.

                                                Przede wszystkim, ja myślę, że kluczowa jest kwestia gustu. Jedni wolą wąchać
                                                gó... drudzy różę, bo tak zostali wychowani. Ja sądzę, że ja nie zniosłabym w
                                                swoim domu 10 minut programu CN, choćby skazywało mnie to na nie wiem jaki
                                                ostracyzm. Ach, jaka żem elitarna i wynosząca się nad tłum. To po prostu
                                                strrrraszne. Tak samo jest błędne przypuszczenie, że ja synowi NIE POZWALAM
                                                oglądać kreskówek. Nigdy mnie o to nie prosił.

                                                Prosiłabym zwolenników CN o trochę tolerancji, zdaje się że należy się ona
                                                wszystkim, czy nie tak?
                                                A więc, OK. mój syn nie ogląda kreskówek, nie ogląda CN, co jak wywnioskowałam z
                                                rozmów rodziców na korytarzu, ogląda wielu chłopców, którzy mu dokuczają. Czy w
                                                związku z tym zasługuje na odzywki typu zamknij się, albo spadaj, albo "znów
                                                będzie kogo lać". Syn ma inne zainteresowania, ale nie wywołują one w nim
                                                potrzeby gnojenia kogoś, kto nie jest taki jak on? Zadowoleni wszyscy zwolennicy
                                                CN, którzy po prostu napadli na mnie, że ośmieliłąm się wyrazić swoje zdanie na
                                                temat związku pomiędzy oglądaniem tego, a zachowaniem dzieci?
                                                Następnie, to że ci chłopcy się tak zachowują to podobno nie wpływ telewizji, o
                                                nie, bo czynników jest n, a w ogóle to problem ma mój syn, bo nie potrafi się w
                                                wyżej opisanych klimatach odnaleźć, a jeszcze inny wniosek który płynie z
                                                lektury kilku postów najaktywniejszych uczestników dyskusji, to to że odnaleźć
                                                się w stadzie jest kluczową sprawą w wychowaniu/życiu człowieka (młodego
                                                zwłaszcza). Tak, można to tak ująć, bo stado jest chamskie i agresywne i jak nie
                                                będziesz taki jak stado, to stado cię zgnoi, tylko dlatego.

                                                Dla mamy kotula idiota i dureń to nie są wulgaryzmy (bo już się za dużo tego
                                                nasłuchała w swojej ukochanej telewizji, która ją nie brzydzi, a wręcz
                                                przeciwnie zachwyca). Rozumiem, że lubiłaby takie klimaty w swoich relacjach z
                                                np. mężem, lubiłaby w pracy, tak? Oczywiście wszystkie relacje społeczene możemy
                                                sprowadzić do poziomu dyskusji Dody z Jusią w jak oni tańczą na lodzie, czy
                                                jakoś tam, klimaty, które panują w klasie mojego syna i przypuszczam, że nie
                                                tylko to wszystko zmierza w tym kierunku.

                                                Wiec, jeżeli nie CN ma wpływ na bezczelne i agresywne zachowanie dzieci, to czym
                                                wytłumaczyć fakt, że dziecko kobiety wykształconej i kulturalnej lubi wyżywać
                                                się na słabszych i nauczycielce żyć nie daje.

                                                Ponieważ, z braku czasu "uogólniam" daję szerokie pole do popisu czepiania się
                                                każdego słówka powyżej. Mnie tylko dziwi jedno: tak samo jak nie byłoby w ogóle
                                                dyskusji nad tym co ładnie pachnie: róża, czy kupa, że w ogóle jest dyskusja,
                                                nad tym, że tak się można odezwać o koledze: znów będzie kogo lać, że to nikogo
                                                nie dziwi i nie razi i jeszcze przerzucanie problemu na mojego syna, że to niby
                                                on ma problem. Tak, ma wielki problem, bo nie jest chamem. I co najdziwniejsze,
                                                z tych wszystkich filmów, które podobno taaakie przesłanie mają wspaniałe, o
                                                przyjaźni, ktoś mi tam próbował udowodnić, itp. to dzieci chłoną tylko wulgarne
                                                zachowania i język. I odpowiem wam tak samo: oglądajcie sobie co chcecie i
                                                zostawiajcie dzieci nawet przykute do kaloryfera, tylko umiejcie potem je
                                                wychować, tak, żeby innym nie sprawiały przykrości. Bo argument, że można się
                                                tak zachować wobec dziecka, bo jest inne, bo nie ogląda kreskówek (i to w ustach
                                                skądinąd wiem gorących zwolenników tolerancji dla gejów itp.) to chyba się kupy
                                                nie trzyma. Ale widać oglądanie CN wyjada mózg nie tylko dzieciom.

                                                Chciałabym się jeszcze ustosunkować do stwierdzenia Verdany, że zostawianie 7
                                                latka samego w domu (na ponad godzinę) to uczy go radzenia sobie w trudnych
                                                sytuacjach. A puszczenie dziecka na ulicę to uczy je jeszcze bardziej radzenia
                                                sobie w trudnych sytuacjach. I te wszystkie przycinki, że robię z syna
                                                dzidziusia. Ja się głupotą bijącą z tych uwag nie przejmuję. Człowiek jest
                                                istotą społeczną, a mój syn jest bardzo samodzielny, zresztą nic wam do tego,
                                                natomiast zostawianie dzieci i nastolatków samych sobie (z tv jako kumplem) to
                                                jest proszenie się o problemy, które występują nie zawsze i nie w jednakowym
                                                natężeniu, więc zależność nie jest ewidentnie dostrzegalna. A zresztą, ta
                                                dyskusja jest dla mnie dowodem na to, że ludzie jak nie chcą to nie uwierzą w
                                                rzecz naukowo udowodnioną, a będą wierzyli w każdą głupotę, w jaką zechcą.

                                                Z góry przepraszam za wywyższanie się. Wiadomo ze stadem trzeba grzecznie. Nec
                                                Hercules ... (prawda jaka staroświecka jestem, a bycie staroświeckim to już
                                                chyba nic gorszego nie może być)
                                                • jakw Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 11.11.09, 14:23
                                                  Jogo, ale w czasach, gdy dzieje się akcja "Chłopców z Placu Broni"
                                                  CN nie było, a tacy grzeczni to oni nie byli...
                                                  • joa66 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 11.11.09, 14:55
                                                    jogo- a Ty cały czas wierzysz, że to stacja telewizyjna wychowuje
                                                    dzieci a nie rodzice? Nawet "wykształceni i kulturalni" (ciekawE, że
                                                    taka kulturalna i wykształcona mama pozwala na oglądanie CN)

                                                    Zgadzam się z Tobą w jednym. Nawety gdyby Twoje dziecko z
                                                    upodobaniem oglądało tylko filmy węgierskie w oryginale, nie
                                                    usprawiedliwia to nikogo do dokuczania mu. Koniec i kropka.

                                                    Obowiązkiem rodzica jest przygotowanie dziecka do zycia w
                                                    społeczeństwie. Ale to także uczenie dzieci, że nie można nikomu
                                                    dokuczać , bo jest inny czy ma inne gusta.
                                                  • verdana Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 11.11.09, 14:55
                                                    Cóż, przed okresem telewizjii ulubiona rozrywka wielu chłopakow było
                                                    przywiązywanie kotu puszek do ogona i puszczanie zwierzaka, aby
                                                    przerazony uciekał. Jak sie gdzieś zaczepil i powiesil - smiechu
                                                    bylo co niemiara.
                                                    Albo przepiekne bitwy na kamienie. Do lat 6-tych XX wieku wszystkie
                                                    podreczniki apeluja, aby nie rzucac w siebie kamieniami.
                                                    Kalekie dzieci byly powszecnie wysmiewane. Bójki chlopcow byly
                                                    tolerowane przez doroslych, a nawet zachecano chlopakow do bicia
                                                    się.
                                                    Obecne dzieci są o wiele spokojniejsze niż ich rowieśnicy sprzed
                                                    choćby stu lat. Tylko standardy zachowania sa tak wysrubowane, ze
                                                    niemal wszystkie typowe zachowania dzieci (przezywanie, popychanie
                                                    się, czasem bójki) sa klasyfikowane jako agresja. IMO to niedobra
                                                    tendencja.
                                                  • joa66 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 11.11.09, 15:03
                                                    Ale chłopcy, którzy dręczyli kiedys koty, założyli potem stację
                                                    telewizyjna CN.

                                                    A ci, którzy w tym samym czasie odrabiali lekcje , założyli potem
                                                    stację Edusat.
                                                  • jakw Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 11.11.09, 15:24
                                                    Joa, ale to nie musiały być rozłączne zbiory chłopców...
                                                  • verdana Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 11.11.09, 15:28
                                                    Taak, obawiam się, ze to nie byly zbiory rozłączne. Bowiem dreczenie
                                                    kotów to była rozrywka, a nie chuliganstwo...
                                                  • shy_shy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 11.11.09, 15:48
                                                    verdana napisała:

                                                    > Taak, obawiam się, ze to nie byly zbiory rozłączne. Bowiem dreczenie
                                                    > kotów to była rozrywka, a nie chuliganstwo...
                                                    >


                                                    Rzeczywiście, przywiązywało się puszki do ogonów i poiło kotów walerianą w ramach rozrywki. Ale rodzice niektórych dzieci, zaraz prostowali zachowanie swoich pociech, traktując je jako chuligaństwo. A inni rodzice - nic z tym nie robili.
                                                    Tak jak dziś. Jedni - zgadzają się na "niańkę" dla dzieci w postaci CN i podobnych kanałów, a inni rodzice - unikają tego jak ognia lub zabraniają wręcz.
                                                  • joa66 Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 11.11.09, 15:42
                                                    Na pewno były...związek między złem i CN jest prosty i nie zakłocony
                                                    innymi "elementami"
                                                  • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 12.11.09, 00:28
                                                    CytatNa pewno były...związek między złem i CN jest prosty i nie zakłocony innymi "elementami"

                                                    Tak twierdzi Jogo. Nie mając bladego pojęcia, jak wygląda "od środka" wychowanie (bądź jego brak) w tych "wykształconych i kulturalnych rodzinach".

                                                    Oczywiście - w pełni się zgadzam, że nikt nie ma prawa robić z kogoś ofiary wyłącznie dlatego, że ten ktoś ma inne upodobania. Natomiast nadal nie mogę zaakceptować tezy, że CN to kluczowy czynnik takich a nie innych zachowań u dzieci. Przede wszystkim dlatego, że to by było zbyt proste. Świat, jak wiemy, prosty nie jest. To, że ktoś jest "kulturalny" i "wykształcony" nie przekłada się na to, że jest dobrym rodzicem - np. taka kulturalna i wykształcona osoba może bardziej lub mniej świadomie przekazywać dziecku ogromne dawki agresji (głównie psychicznej) - agresja przeważnie rodzi agresję, niezależnie od znajomości savoir vivre, ukończonych 4 kierunków studiów i wzorowego pochodzenia społecznego. W naszym elytarnym liceum wszyscy pochodzili z wykształconych, kulturalnych rodzin, a problem agresji istniał, o zgrozo również między ułożonymi i kulturalnymi prymuskami z najlepszych rodzin. CN wtedy nie było, więc ki diabeł...?


                                                    Ale nie, skąd. CN wszystkiemu winien, bo niemożliwe, aby wykształcona i kulturalna osoba wychowała chama. Ech, jak ja bym chciała, żeby świat był tak czarno-biały. Wtedy proszę, wystarczy chamowi jednemu z drugim odciąć kablówkę, zabrać dekoder i problem agresji w szkołach zniknie - pyk! jakie to proste, prawda?

                                                    Jeszcze raz - ja nie mówię, że CN nie ma absolutnie ŻADNEGO wpływu, niemniej nie ma absolutnie wpływu KLUCZOWEGO.
                                                • mama_kotula Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 11.11.09, 15:54
                                                  CytatDla mamy kotula idiota i dureń to nie są wulgaryzmy (bo już się za dużo tego nasłuchała w swojej ukochanej telewizji, która ją nie brzydzi, a wręcz przeciwnie zachwyca).

                                                  Że tak to ujmę, towarzyszko Jogo, najpierw radzę poczytać wątek, a potem zacząć wciskać komuś coś w usta. Byłam jedną z pierwszych osób w tym wątku, która napisała zgodnie z prawdą, że telewizji nie ogląda. Więc z łaski swojej skończ te pomówienia, bo ja rozumiem, że ci to pasuje do wywodu, ale niekoniecznie wynika z wątku.

                                                  Idiota i dureń nie są wulgaryzmami wg słownika języka polskiego - idiota jedno znaczenie ma otagowane obraźl. - co oznacza "obraźliwe" a nie wulgarne, dureń jest otagowany pot., co oznacza mowę potoczną. Rozumiem, że tobie się te słowa nie podobają, ale nie zmienia to faktu, że wulgaryzmami nie są.
                                                • morekac Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 11.11.09, 19:17
                                                  "Wiec, jeżeli nie CN ma wpływ na bezczelne i agresywne zachowanie
                                                  dzieci, to czym
                                                  wytłumaczyć fakt, że dziecko kobiety wykształconej i kulturalnej
                                                  lubi wyżywać
                                                  się na słabszych i nauczycielce żyć nie daje."
                                                  A tatusia to dziecię nie ma? Bo może tatuś to agresywny kawał chama -
                                                  wiesz, jak to tam u nich wygląda?
                                                  Może matka - kulturalna i wykształcona, a ojciec - C.Network?
                        • a.nancy Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 17.11.09, 01:02
                          > Nieszkodliwy jest Benny Hill czy Jaś Fasola.
                          > Natomiast szkodliwy jest Czesio. Zdecydowanie. Nawet dla dorosłych, uważam, że
                          > jest niestrawny. Dla niektórych dorosłych, oczywiście.

                          jako dziecko uwazalam, ze Benny Hill i Jas Fasola sa absolutnie niestrawni. ze wzgledu na swoj prymitywizm smile
                          a, i szkodliwi, bo w mojej opinii ogladajacy ich koledzy zaczynali zachowywac sie jak kretyni.
                          no, ale ja bylam z tych "dziwnych".
    • hugollina Re: wpływ Cartoon Network na zachowanie dzieci 11.11.09, 23:28
      jogo, jestes pelna goryczy, bo twojemu dziecku ktos dokucza...
      oczywiscie, taka sytuacj nie powinna miec miejsca, ale:
      - czy ogladaja CN czy nie, prawdopodobnie zdaza sie ktos w kazdej grupie (czyt.
      klasie), kto dokucza innym. tak bylo zawsze i tak bedzie zawsze.
      - w każdej grupie sa dzieci, ktore stana sie taka ofiara...
      nie wiem, na ile sytacja jest pod kontrola, ale wiedz, ze w zasadzie jest to nie
      do unikniecia- bedzie bardziej lub mniej zaowalowane lub chamskie.
      naucz swoje dziecko sobie z tym radzic. nie musisz uczyc chamstwa, nie musisz
      zmuszac do ogladania CNsmile
      ale dzialaj, a nie pisz bzdurnych postów na forum o sparwach, o ktorych nie masz
      pojecia.
      wzmacniaj asertywnosc dziecka i wzmacniaj poczucie wlasnej wartosci. i spraw,
      zeby miala o czy gadac z kumplami, mialo im czym zaimponowac (jezel jestes
      inteligentna osoba, to wiesz, ze nie musi byc to agresja czy np kasa).
      dzialaj i zajmij sie SWOIM dzieckiem, a nie sposobem spedzania wolnego czasu
      przez inne dzieci.
      powodzenia w tym dzialaniusmile
Inne wątki na temat:
Pełna wersja